Home Ogólnie Wszystko w rodzinie czyli zwierz o The Family

Wszystko w rodzinie czyli zwierz o The Family

autor Zwierz
Wszystko w rodzinie czyli zwierz o The Family

Jak wiecie zwierz kiedy jest bardziej zaję­ty zaczy­na recen­zować jak sza­lony. Ale tym razem zwierz który nie jest zmęc­zony ani bard­zo zaję­ty chci­ał wam napisać kil­ka słów o nowym seri­alu ABC “The Fam­i­ly”, który bard­zo go zain­try­gował.

Zwierz nie będzie przed wami ukry­wał jedynym powo­dem dla którego w ogóle zwró­cił uwagę na pro­dukcję tyko i wyłącznie ze wzglę­du na obec­ność Ruper­ta Gravesa w obsadzie, zwierz ma olbrzymią słabość do akto­ra — kiedyś w dwa tygod­nie obe­jrzał abso­lut­nie wszys­tko w czym grał aktor (tak było tego sporo) więc zwierz bez zas­tanowienia oglą­da każą następ­ną pro­dukcję w której się pojaw­ia.  Zwierz nie do koń­ca wiedzi­ał czego się spodziewać. Z jed­nej strony his­to­ria rodziny, do której po dziesię­ciu lat­ach wraca zagin­iony sny mogła być naprawdę intere­su­ją­ca z drugiej — telewiz­ja ABC potrafi nawet ciekawe pomysły prze­r­o­bić na bard­zo nieciekawe pro­dukc­je. Zresztą zaginię­cie dziec­ka jako pomysł na ser­i­al nie jest szczegól­nie ory­gi­nalne. Po trzech odcinkach zwierz musi powiedzieć, że jest zain­try­gowany — udało się coś co na papierze wyglą­da bard­zo nud­no i banal­nie opowiedzieć (jak na razie) bard­zo ciekaw­ie — przy­na­jm­niej zdaniem zwierza.

140992_8051

Powrót zagin­ionego syna powinien być wydarze­niem rados­nym ale paradok­sal­nie burzy świat bohaterów

Otóż War­renowie przed dziesię­ciu laty zgu­bili syna. Synek zniknął, a do więzienia trafił mężczyz­na, który wydawał się oczy­wistym pode­jrzanym. Ter­az do rodziny wraca chło­piec (wcześniej uznany za zmarłego) a skazany wychodzi z więzienia. Prob­lem w tym że to tylko początek prob­lemów. Po pier­wsze — wcale dokład­nie nie wiemy co wydarzyło się dziesięć lat wcześniej — a wyglą­da na to, że nie wszys­tko było takie proste. Podob­nie jak i w właśnie na nowo połąc­zonej rodzinie War­renów nie wszys­tko jest w porząd­ku. Syn który powraca po dziesię­ciu lat­ach niekoniecznie może być tym za kogo się poda­je. Z kolei pozostałe dzieci — dziś już dorosłe — mają poważne prob­le­my. Syn jest alko­ho­likiem a cór­ka  — niesły­chanie pobożną ale  gotową na wszys­tko dorad­czynią mat­ki.  No właśnie warto dodać, że mat­ka rodziny zaj­mu­je się poli­tyką — kiedy ją poz­na­je­my dziesięć lat wcześniej star­tu­je do rady miejskiej, kiedy chłopak powraca star­tu­je na guber­na­tor stanu Maine. I co więcej ma zami­ar wyko­rzys­tać swo­je życiowe doświad­cze­nie w wyb­o­rach.  Z kolei jej mąż, doskonale sobie radzi pro­mu­jąc książkę o tym jak radz­ić sobie z żałobą — co niekoniecznie oznacza, że sam poradz­ił sobie z tym co się wydarzyło. DO tego dochodzi jeszcze polic­jan­t­ka, która po powro­cie chłopa­ka zaczy­na krok po kroku anal­i­zować sprawę sprzed lat zada­jąc sobie pytanie gdzie popełniła błąd.

63cea5534aa7de92f561f98a93766c48

Aktor gra­ją­cy Adama jest tak niepoko­ją­cy, że od pier­wszej chwili mamy wraże­nie, że coś jest nie tak

Przy czym twór­cy seri­alu wcale się nie śpieszą. Po pier­wszych trzech odcinkach wiado­mo mniej niż na początku. Atmos­fera z odcin­ka na odcinek co raz bardziej się zagęszcza bo każdy ma coś do ukrycia. Przede wszys­tkim jed­nak obser­wu­jąc bohaterów widz zas­tanaw­ia się — kto właś­ci­wie miał­by  zyskać na np. na pod­staw­ie­niu nieprawdzi­wego syna War­renów, kto tak naprawdę por­wał chłopa­ka i gdzie go przetrzymy­wał, czy sąsi­ad naszych bohaterów którego skazano na wielo­let­nie więzie­nie rzeczy­wiś­cie jest tak niewin­ny jak się go przed­staw­ia i czy przy­pad­kiem nie jest tak, że nic co doty­chczas widzieliśmy nie jest kłamst­wem i manipulacją.W pro­dukc­jach tego typu ważne jest przede wszys­tkim nie tyle nakrę­canie zagad­ki — bo ta wcześniej czy później stanie się tak zag­mat­wana że przes­tanie nas intere­sować albo będziemy zaw­iedzeni tym jakie jest rozwiązanie ale stworze­nie ciekawych postaci. I zdaniem zwierza to się udało.

THE FAMILY - "All You See is Dark" -- Both newly freed from their respective captivity, Adam Warren and Hank Asher find homecoming is a thing easier said than done. After meeting Adam, the reason for his incarceration, face to face, Hank grapples with a dark secret he's been keeping for more than ten years. Meanwhile, Danny is still suspicious of Adam's true identity, a fact he shares with Bridey, not realizing she's a reporter. Haunted by her past and the role she played in helping to convict the wrong man in Adam's kidnapping, a determined Nina leads a team of detectives into the woods to find the area around the elusive "red dragon" where the young boy was being held by "the pock-marked man." But the mysterious figure is one step ahead of the detectives and sets to destroy the only evidence that is left. Distracted and emotionally traumatized by her son's shocking return, Claire tasks Willa with persuading John to participate in her campaign. Willa reveals to her father just how much she has protected him in the past and quietly threatens to expose him if he doesn't cooperate on "The Family," SUNDAY, MARCH 6 (9:00-10:00 p.m. EST) on the ABC Television Network. (ABC/Giovanni Rufino) ALISON PILL, RUPERT GRAVES

Na dodatek do wszys­t­kich prob­lemów rodz­i­na żyje w świ­etle reflek­torów — z powodu kari­ery poli­ty­cznej mat­ki

 

Po pier­wsze tak naprawdę tego kim są bohaterowie dowiadu­je­my się powoli. Mat­ka rodu – pani poli­tyk z jed­nej strony wyda­je się bard­zo zde­ter­mi­nowana i bezwzględ­na, z drugiej – ma chwile słaboś­ci. Trochę od widza zależy jak będzie inter­pre­tował jej dzi­ała­nia czy wyko­rzys­tanie przez nią por­wa­nia syna w budowa­niu kari­ery poli­ty­cznej. Niek­tórzy mogą to postrze­gać jako niesamowicie cyn­iczny plan, inni jako aut­en­ty­czne zaan­gażowanie. Przy czym co ciekawe – to postać trochę wyco­fana – i co ważne – nie wpada­ją­ca w schemat mat­ki która po stra­cie dziec­ka kon­cen­tru­je się wyłącznie na tym co stało się w przeszłoś­ci. Dlaczego tak jest – to chy­ba trochę jed­na z tajem­nic seri­alu. Z kolei ojciec rodziny jest w sum­ie najm­niej intere­su­jącą postacią, ale tak od trze­ciego odcin­ka moż­na pode­jrze­wać, że ma nieco więcej na sum­ie­niu niż się wyda­je. W każdym razie zwierz (z racji że gra tą postać Rupert Graves) przyglą­dał się mu dokład­niej i ma wraże­nie, że być może jest to najbardziej real­isty­cz­na ze wszys­t­kich postaci. Co oczy­wiś­cie może oznaczać, że zro­bić coś nieprzewidzianego. Trój­ka dzieci – ter­az już dorosłych ludzi, też jest dobrze zróżni­cow­ana. Adam który po lat­ach powraca do rodziny jest tak dzi­wny i niepoko­ją­cy, że właś­ci­wie moż­na było­by wyrzu­cić wszys­tkie inne wąt­ki i widz i tak czuł­by się jakoś dzi­wnie zaniepoko­jony tylko się mu przyglą­da­jąc. Zwierz jest niesły­chanie ciekawy jaką tajem­nicę kry­je ta postać i nie wie czy ma mu współczuć czy wręcz prze­ci­wnie. Intrygu­ją­ca jest też sios­tra – religi­j­na dewot­ka, którą chy­ba cała sytu­ac­ja ze zniknię­ciem bra­ta najbardziej skrzy­wiła. Ale być może dlat­ego na pier­wszy rzut oka wyglą­da na jedyną w miarę nor­mal­ną. No i starszy brat alko­ho­lik, które­mu w całej sytu­acji coś nie gra – postać o tyle ciekawa, że czarna owca rodziny przy­na­jm­niej na początku wyda­je się najbardziej „naszym człowiekiem”. Do tego polic­jan­ta która jest naprawdę bard­zo dobrze napisana – bo w sum­ie – bardziej chy­ba niż w przy­pad­ku innych postaci, widać jak bard­zo zmieniły ją lata służ­by i jak bard­zo ta sprawa nie daje jej spoko­ju.

the-family

Pytanie doty­czy nie tylko tego czy odnaleziony Adam rzeczy­wiś­cie jest tym za kogo się poda­je, ale też co się wydarzyło 10 lat wcześniej

Zwierz przed napisaniem wpisu rzu­cił okiem na recen­z­je na Imdb i poza jed­ną która strasznie narze­ka na obsadze­nie w roli polic­jan­t­ki czarnoskórej aktor­ki, zwierz znalazł sporo takich które wytykały seri­alowi, że jest mało zgod­ny z prawdą, że w real­nym świecie śledzt­wo i to co się dzieje po powro­cie takiego zagin­ionego chłopa­ka zupełnie inaczej by wyglą­dało. To uświadomiło zwier­zowi, że mamy co raz więk­szy prob­lem z odbiorem fikcji i jej związków ze światem rzeczy­wistym. Może­my spoko­jnie założyć, że w świecie real­nym powrót takiego chłopa­ka czy śledzt­wo, czy wypuszcze­nie z więzienia oso­by wcześniej skazanej zajęło­by więcej cza­su, zaj­mowały­by się tym inne oso­by, inna była­by reakc­ja rodziny. Ale to trochę jak w przy­pad­ku krymi­nałów Agaty Christie – pomysł na tyle pozornie ide­al­nych zbrod­ni które zagad­kę daje się rozwikłać przy pomo­cy doskon­ałego detek­ty­wa czy uroczej starszej pani też nijak się ma do rzeczy­wis­toś­ci.  Pisanie fabuły krymi­nal­nej czy thrillera wbrew temu co wielu zaczy­na uważać, nie pole­ga na dokład­nym odd­a­niu jeden do jed­nego warunk­ów jakie spotkamy w rzeczy­wis­toś­ci. Głównie dlat­ego, ze rzeczy­wis­tość jest mało ciekawa a poza tym – rzeczy­wis­tość sobie, fabuła sobie. Fabuła thrillera czy krymi­nału musi być wiary­god­na i spój­na w ramach świa­ta przed­staw­ionego i w ramach przyjętej formy nar­racji. Dlat­ego zwyk­le z zespołu detek­ty­wów zosta­je jeden, wszys­tko odby­wa się dużo szy­b­ciej a fabuła zosta­je skon­den­sowana czy pozbaw­iona pewnych ele­men­tów. Póki w ramach świa­ta przed­staw­ionego ma to sens – wtedy może­my mówić o udanym pro­jek­cie. Oczy­wiś­cie nie jest tak, że cza­sem naduży­cia wzglę­dem rzeczy­wis­toś­ci nie rażą (doskon­ałym przykła­dem będą sce­ny sądowe w drugim sezonie Broad­church) ale zgod­ność z realia­mi wcale nie jest abso­lut­nie kluc­zowa. Cho­ci­aż­by dlat­ego, że takiego stupro­cen­towo zgod­nego z realia­mi krymi­nały czy Thrillera praw­ie nie da się napisać, a już żeby był zag­mat­wany i intrygu­ją­cy – jeszcze trud­niej. Zresztą np. uwa­gi, że kobi­eta której zag­inęło dziecko nie kon­tyn­uowała­by kari­ery poli­ty­cznej nie ma sen­su. Nawet jeśli to mało praw­dopodob­ne to w świecie przed­staw­ionym tak właśnie się zdarzyło. His­to­ria którą poz­na­je­my nie musi być najbardziej typowa czy praw­dopodob­na. Musi być intrygu­ją­ca.

04-family.w529.h352

His­to­ria może nie jest wybit­nie ory­gi­nal­na ale posta­cie są ciekaw­ie poprowad­zone 

Zwierz przyz­na szcz­erze że jest The Fam­i­ly zain­try­gowany ale ma nadzieję, że skończy się na tych zapowiedzianych trzy­nas­tu odcinkach. Bo to właśnie na taką zamkniętą his­torię wyglą­da, a powolne odkry­wanie prawdy o bohat­er­ach zde­cy­dowanie bardziej bawi jeśli nie jest za bard­zo prze­cią­gane. Zwłaszcza, że rzeczy­wiś­cie jest w The Fam­i­ly coś z pop­u­larnych ostat­nio zwłaszcza w Wielkiej Bry­tanii his­torii o niewiel­kich społecznoś­ci­ach i przestępst­wach których ofi­ara­mi są dzieci. Jak może pamięta­cie była pró­ba prze­niesienia bry­tyjskiego Broad­church do Stanów – Gra­ce­point to była rzecz trud­na do oglą­da­nia mimo obec­noś­ci Davi­da Ten­nan­ta. Właśnie sko­ro przy The  Fam­i­ly jesteśmy to jeszcze dwa słowa o obsadzie. Matkę rodziny gra Joan Allen i do trze­ciego odcin­ka zwierz miał wraże­nie że stanowi ona sła­by punkt obsady po czym zdanie zupełnie zmienił.  Rupert Graves – tu ojciec rodziny – gra z kolei postać którą ma właś­ci­wie opanowaną do per­fekcji – mężczyzny nieco zagu­bionego, może nie do koń­ca ucz­ci­wego, który wyda­je się być najsłab­szy ze wszys­t­kich postaci. Zwierz lubi go w takich rolach bo jak kiedyś pisał – zawsze braku­je aktorów do gra­nia tych bohaterów mniej pewnych siebie, mięk­kich i słabych. Jed­nak najwięk­sze wraże­nie robią na zwierzu aktorzy obsadzeni w rolach dzieci. Ali­son Pill jako cór­ka War­renów jest doskon­ała – cicha, porząd­na, baw­ią­ca się swoim meda­likiem ale coś jest z nią nie tak. Zwierz lubi aktorkę bo ilekroć ją widzi to jej posta­cie wyda­ją się nieco inne niż na pier­wszy rzut oka. Z kolei zagin­ionego Adama gra Liam James – zwierz pamię­ta go z przeu­roczego fil­mu Najlep­sze Naj­gorsze Wakac­je i musi powiedzieć, że tu też jest znakomi­ty – tam był uroczy w The Fam­i­ly jest tak creepy, że jak zwierz pisał – jego spo­jrze­nie wystar­czy za cały ser­i­al.

16-10-2106-812x522

Zwierz jak rzad­ko jest naprawdę bard­zo ciekawy co będzie dalej

Ogól­nie dawno zwierz nie miał takiego uczu­cia, że koniecznie musi wiedzieć co będzie dalej. Tym­cza­sem w przy­pad­ku The Fam­i­ly wypa­tru­je kole­jnych odcinków z olbrzymią niecier­pli­woś­cią. I co ciekawe – zdaniem zwierza to wcale nie jest taki ory­gi­nal­ny pomysł ani ory­gi­nal­ny zbiór postaci, ale wszys­tko jest na tyle dobrze napisane, zagrane i zre­al­i­zowane że naprawdę wcią­ga. To zresztą zdaniem zwierza jest klucz do udanej telewiz­ji – nie zawsze chodzi o to, żeby opowiedzieć najbardziej błyskotli­wą rzecz ale o to by znaleźć odpowied­ni język do opowiedzenia tej his­torii którą się ma. I tu zdaniem zwierza się zde­cy­dowanie udało. Co ciekawe ser­i­al jakoś niedłu­go (chy­ba na początku kwiet­nia) będzie jako Rodz­i­na War­renów leci­ał na Canal Plus. Czyli naprawdę tuż po amerykańskiej emisji. Więc będziecie się mogli sami przekon­ać czy zwierz was nie zawodzi.

Ps: Wbrew pozorom to nie jest wpis będą­cy wynikiem współpra­cy – zwier­zowi po pros­tu infor­ma­c­ja o emisji na Canal + wpadła w oko.

Ps2: Dziś dzień Irland­czyków! Będzie ich fes­ti­w­al na Face­booku

13 komentarzy
0

Powiązane wpisy