Home Ogólnie Zbierz je wszystkie! czyli jak obejrzeć wszystkie filmy jednego aktora i nie zwariować

Zbierz je wszystkie! czyli jak obejrzeć wszystkie filmy jednego aktora i nie zwariować

autor Zwierz
Zbierz je wszystkie! czyli jak obejrzeć wszystkie filmy jednego aktora i nie zwariować

Co pewien czas dosta­je na maila czy też na Face­booku bard­zo podob­ne zapy­ta­nia. Jak właś­ci­wie zwierz jest w stanie obe­jrzeć całą fil­mo­grafię jakiegoś akto­ra, a jeśli już to robi, to jaki­mi zasada­mi kieru­je się by wybrać filmy najlep­sze i naj­ciekawsze. Zwierz uznał, że zami­ast kilka­naś­cie razy spisy­wać podob­ne rady po pros­tu zro­bi wpis w którym wszys­tko po kolei opowie.

harlequinade

Ken­neth Branagh to chy­ba pier­wszy aktor z którym zwierz obe­jrzał wszys­tko (łącznie z tym jak prze­chodzi przez dziedziniec w Ryd­wanach Ognia)

Wszys­tko nie znaczy wszys­tko – tak moi drodzy, jeśli w pewnym momen­cie znudzi wam się oglą­danie filmów z jed­nym aktorem to spoko­jnie może­cie dać sobie spokój. Nie ma żad­nej komisji która sprawdza czy na pewno zobaczyliś­cie wszys­tko. Jasne fajnie się pochwal­ić zna­jomym że znamy czyjąś całą fil­mo­grafię ale serio jeśli minie wam ocho­ta albo jak­iś film będzie naprawdę śred­ni to może­cie sobie po pros­tu darować. Danie sobie przyz­wole­nia na to by się nie trzy­mać rygo­rysty­cznie takiej listy jest naprawdę doskon­ałym pomysłem.

Raczej Imdb niż Filmweb – wiecie jaka jest jed­na z najwięk­szych przewag Imdb? Jeśli tylko wchodzi­cie na stronę to może­cie nawet nie zauważyć że ktokol­wiek zostaw­ia tam jakiekol­wiek opinie, więcej – cza­sem opinie użytkown­ików ser­wisu są zestaw­ione ze śred­nią na Meta­crit­ic co pozwala zobaczyć jak roz­chodzą się dwie oce­ny. Zwierz wie, że więk­szość Polaków automaty­cznie korzys­ta z Filmwe­bu ale przy­na­jm­niej zdaniem zwierza Imdb jest lep­szym sposobem na to by obe­jrzeć film bez prze­j­mowa­nia się opini­a­mi innych ludzi. Ogól­nie pię­kno oglą­da­nia filmów po aktorach pole­ga na tym, że decy­du­je­my się na mieszankę filmów dobrych i złych ale nie muszą nam o tym cią­gle przy­pom­i­nać.

Od małych do dużych czy od starych do nowych- ist­nieją zasad­nic­zo dwa sposo­by przeglą­da­nia fil­mo­grafii akto­ra czy aktor­ki. Jeden to sys­tem dość radykalny i pole­ga na chrono­log­iczny oglą­da­niu wszys­tkiego ze spisu Imdb. Moż­na zacząć od ról wczes­nych i iść w kierunku współczes­noś­ci albo zacząć od tego co jest nam lep­iej znane i się cofać (tak robi zwierz), ale jest też nieco bardziej wyrafi­nowany sposób pole­ga­ją­cy na tym, że przyglą­damy się obsadom filmów i wybier­amy tylko te gdzie nasz aktor/aktorka pojaw­ia się na górze cast of char­ac­ters. Ale trze­ba zaz­naczyć, że takie spisy są częs­to mylące, zwierz wielokrot­nie oglą­dał film gdzie wglą­dało na to, że lubiany aktor gra rolę dru­go- trze­cio­planową a tym­cza­sem był na pier­wszym planie. Dlat­ego zwierz pole­ca raczej oglą­danie chrono­log­iczne. Sam zaczy­na od nowych ale np. moż­na obser­wować jak aktor się wyra­bi­ał i zaczy­nać od pier­wszych wys­tępów (nawet najm­niejszych).

Nie czy­taj streszczeń! – najwięk­szą tajem­nicą czer­pa­nia przy­jem­noś­ci z oglą­da­nia filmów z jed­nym aktorem jest oglą­danie kole­jnych tytułów bez oglą­da­nia się na treść czy poziom filmów. Jak zwierz pis­nął na początku – najwyżej nie obe­jrzymy do koń­ca. Nato­mi­ast jeśli takie spotkanie z fil­mo­grafią akto­ra ma nam przynieść naprawdę radość a i trochę edukacji, to warto sobie postaw­ić takie zadanie – obe­jrzeć sobie rzeczy o których wiemy tylko tyle, że ktoś kogo lubimy w nich gra. Cza­sem streszczenia odstrasza­ją nas od rzeczy innych, nie znanych, może trochę trud­nych. Ale cza­sem właśnie warto spróbować obe­jrzeć coś co może nam się ze streszczenia wydawać nudne czy dzi­wne. Zwierz odkrył mnóst­wo wspani­ałych dzi­wnych filmów właśnie w ten sposób.

Nie bój się złych filmów  - trochę osób pisze do zwierza jak uniknąć złych filmów – nie spędz­ić dni oglą­da­jąc śred­nich pro­dukcji. Zwierz powie wam od razu – nie da się uniknąć śred­nich filmów jeśli za klucz przyj­mu­je­my fil­mo­grafię jed­nego akto­ra. Nikt nie zagrał w wyłącznie dobrych fil­mach. Ale nawet zły film może nas sporo nauczyć. Najwyżej wyłączy­cie po drodze. Ale np. jeśli jesteś­cie zain­tere­sowani warsz­tatem akto­ra to zły film jest doskon­ałym sposobem by sprawdz­ić co właś­ci­wie się dzieje kiedy nasz aktor nie ma nad sobą dobrego reży­sera, albo kiedy jego środ­ki aktorskie nie dzi­ała­ją. Cza­sem moż­na się bard­zo dużo nauczyć  o tym co właś­ci­wie spraw­ia, że niekiedy filmy dzi­ała­ją a niekiedy nie.

Czas jest twoim sprzymierzeńcem – zwierz pole­ca wszys­tkim by rzu­cali się na fil­mo­grafię aktorów szy­bko. Serio nie ma nic ciekawszego niż wypełnie­nie kilku tygod­ni fil­mo­grafią jed­nego akto­ra, Dzię­ki temu może­my naprawdę spo­jrzeć na czyjś dorobek i na świeżo porówny­wać co mu wyszło a co nie. Jeśli rozłożymy to w cza­sie pewne rzeczy będą dla nas mniej oczy­wiste i niekoniecznie uda nam się dostrzec np. charak­terysty­czny sposób mówienia w określonych sce­nach, czy jakieś pow­tarzalne w całej fil­mo­grafii moty­wy. Zwierz zresztą uważa takie chwilowe fas­cy­nac­je za rzecz bard­zo miłą i cza­sem nawet warto ją u siebie wywołać. Przy­na­jm­niej nie ma prob­le­mu z odpowiedz­ią na pytanie co właś­ci­wie chce się obe­jrzeć wiec­zorem.

Ser­i­al też? Też (choć niekoniecznie) – wielu aktorów ma w swo­jej fil­mo­grafii jak­iś ser­i­al. Z aktora­mi bry­tyjski­mi jest pros­to bo nawet jeśli gra­ją od wieków w jakimś seri­alu ostate­cznie okazu­je się że on miał jakieś osiem odcinków czy coś w tym sty­lu. Gorzej jak ktoś zaczął kari­erę wys­tępu­jąc w sześ­ciu sezonach seri­alu młodzieżowego. Zwierz powie wam że nie ma zasady. Cza­sem jak widzi że aktor wys­tąpił w jed­nym odcinku albo w bard­zo wyraźnym poje­dynczym wątku wtedy daru­je sobie cały ser­i­al i oglą­da tylko te odcin­ki. Wiecie cza­sem kończy się to obe­jrze­niem całego seri­alu, cza­sem tylko wybranych odcinków. Zwłaszcza że takie wys­tępy w jed­nym czy dwóch odcinkach zdarza się częs­to w seri­alach w których te konkretne odcin­ki stanow­ią nieza­leżną całość. W przy­pad­ku aktorów ang­iel­s­kich czy właś­ci­wie bry­tyjs­kich niemal każdy wys­tąpił w jakimś odcinku Poiro­ta czy Pan­ny Marple i tu nie ma co się zas­tanaw­iać – to właś­ci­wie filmy telewiz­yjne. Nato­mi­ast cza­sem zwierz oglą­da cały ser­i­al. Ale nie ma to sen­su jeśli ser­i­al nas zupełnie nie bawi. Pod­stawą przy­jem­nego śledzenia fil­mo­grafii jest  oglą­danie tego co nas bawi a nie zmuszanie się do bicia jakiegoś reko­r­du.

Sko­ro już oglą­dasz jed­nego akto­ra… — zabawa w oglą­danie filmów po aktorach ma sens jeśli mamy otwartą głowę. Po drodze jak­iś aktor czy reżyser wydał się nam ciekawy? Warto rzu­cić okiem na resztę jego fil­mo­grafii. Zwier­zowi zdarza­ło się miesią­ca­mi skakać od jed­nego do drugiego fil­mu właśnie na tej zasadzie posz­erza­jąc listę obe­jrzanych filmów o nowe i ciekawe tytuły. Zwierz do tego pole­ca rzu­cić też okiem na filmy do których nasz ulu­biony aktor np. czy­ta nar­rację – zdarza się to częs­to w przy­pad­ku filmów doku­men­tal­nych. To naprawdę posz­erza hory­zon­ty – zwłaszcza że cza­sem to są zupełnie „od cza­py” doku­men­ty, ale o to chodzi. W każdym razie warto od razu pode­jść do tego mara­tonu z takim otwartym sercem – każdy obe­jrzany film to jakieś doświad­cze­nie i spotkanie ze sztuką fil­mową, jasne pewnie zasi­a­da się do niego z powodu sym­pa­tii do akto­ra ale to nie powin­no w niczym ograniczać.

525492.1

Kiedyś zwierz w niecałe trzy tygod­nie obe­jrzał praw­ie 40 tytułów z Rupertem Gravesem.  To było ciekawe doświad­cze­nie

Oglą­dać li tylko czy słuchać także?- pytanie doty­czy przede wszys­tkim wiel­bi­cieli bry­tyjs­kich aktorów, którzy zas­tanaw­ia­ją się czy oprócz oglą­da­nia należy swoich ulu­bionych aktorów też słuchać. Zdaniem zwierza – zde­cy­dowanie tak. Świat słu­chowisk radiowych jest abso­lut­nie prze­cu­d­owny i każdy sposób by się w nim zanurzyć jest dobry. Poza tym – jeśli lubi się akto­ra może się okazać, że po wysłucha­niu słu­chowiska będziemy abso­lut­nie pewni że widzieliśmy na własne oczy film  z ich udzi­ałem – tak dzi­ała cud­owny spek­takl wyobraźni. Nato­mi­ast zwierz nie jest pewien czy powin­no się koniecznie bie­gać słuchać wszys­t­kich audio­booków nagranych przez ulu­bionego aktora/aktorkę. Ale może dlat­ego, że zwierz uwiel­bia słu­chowiska i nie przepa­da za audio­booka­mi.

No dobra ale… skąd brać filmy? – to jest jeden z pod­sta­wowych prob­lemów wszys­t­kich tych którzy chcą nadro­bić fil­mo­grafię akto­ra. Chę­ci jest sporo ale niekoniecznie mamy dostęp do wszys­t­kich tytułów. Zwierz przyz­na szcz­erze, że bez cier­pli­woś­ci i oglą­da­nia częś­ci tytułów online się nie da. Zwierz powie wam, że sam znalazł mnóst­wo – nawet bard­zo egzo­ty­cznych tytułów na Youtube. Nato­mi­ast jest to też rozry­wka dość dro­ga bo zwierz sam zain­west­ował w mnóst­wo DVD z fil­ma­mi swoich ulu­bionych aktorów częs­to kupu­jąc je w ciem­no. W ostat­nich lat­ach wiele zmieniło VOD. Jest tyle wypoży­czal­ni VOD że cza­sem nawet bard­zo egzo­ty­czne tytuły mogą się znaleźć gdzieś na końcu kat­a­logu – najczęś­ciej za dar­mo albo za kil­ka zło­tych. Przy czym np. wiel­bi­e­nie bry­tyjs­kich aktorów jest o tyle ułatwione, że na bry­tyjskim Ama­zonie moż­na dostać mnóst­wo pro­gramów BBC w wyda­niu DVD za naprawdę parę zło­tych (tzn. po przelicze­niu fun­tów) i to jeszcze w korzyst­nych paki­etach.

A co dalej… - to jest jeden z dylematów który częs­to pojaw­ia się w głowach tych którzy kom­pul­sy­wnie oglą­da­ją wszys­tkie filmy z jed­nym aktorem. Cza­sem taki mara­ton dzi­ała jak doskon­ała odtrut­ka na wszelkie aktorskie fas­cy­nac­je – po kilku­nas­tu fil­mach z tym samym aktorem nie zawsze  chce się nam oglą­dać z nim coś jeszcze. Zwierz ma kilku aktorów których całą fil­mo­grafię zna do pewnego momen­tu a potem już nigdy więcej nie był zain­tere­sowany ich kari­erą. Choć cza­sem kor­ci by nadro­bić i dzię­ki temu być na bieżą­co. Jed­no jest pewne – jeśli po takim mara­tonie nadal lubi­cie swo­jego akto­ra i chce­cie oglą­dać z nim więcej filmów to bra­wo – znaleźliś­cie swo­jego ulu­bionego akto­ra (aktorkę). Trzy­ma­j­cie się ich.

 

 

Nie wsty­dź się- tak oglą­dasz te wszys­tkie filmy praw­dopodob­nie dlat­ego, że jesteś fanem/fanką, aktorki/aktora. Naprawdę nie ma w tym nic złego. Nie musisz się ukry­wać przed zna­jomy­mi, opuszczać tego fak­tu w roz­mowie. Są tysiące powodów by obe­jrzeć jak­iś film i obe­jrze­nie go z powodu obec­noś­ci lubianego akto­ra nie jest w żad­nym stop­niu lep­sze czy gorsze od obe­jrzenia fil­mu bo podo­ba się wam fabuła czy zna­cie reży­sera. Brak wsty­du jest bard­zo ważny przy tego typu mara­tonach. Po pier­wsze nie robi­cie nic złego. Po drugie – zde­cy­dowanie łatwiej szukać tytułów i fajnych pod­powiedzi jeśli macie wspar­cie zna­jomych. Po trze­cie – naprawdę oglą­danie filmów zawsze jest czymś co powin­no spraw­iać przy­jem­ność a nie być powo­dem wyrzutów sum­ienia czy wsty­du. Inaczej to trochę nie ma sen­su. A jak ktoś nie rozu­mie? Naprawdę to nie jest wasz prob­lem.

g194y

Dobra zwierz ma nadzieję, że odpowiedzi­ał na wszys­tkie możli­we pyta­nia doty­czące takich mara­tonów. Sam ma za sobą wiele takich fil­mowych fas­cy­nacji. Zawsze doskonale się przy tym baw­ił i wyszedł z tego doświad­czenia z mnóst­wem fil­mowych obserwacji i wiedzy, która przy­czyniła się do stworzenia tego blo­ga. Bo w sum­ie wszys­tko sprowadza się do bard­zo prostej zasady. Każdy obe­jrzany film jest w sum­ie lep­szy od każdego nie obe­jrzanego. Bez wzglę­du na powód dla którego zasiedliś­cie przed ekranem.

Ps: Zwierz pole­ca wszys­tkim by po każdym fil­mowym sean­sie przeczy­tali stronę na Wikipedii i Triv­ia na Imdb. To najprost­szy sposób by się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy o fil­mach , przy­na­jm­niej na pod­sta­wowym poziomie. A jest proste i nic nie kosz­tu­je.

Ps2: Wielkie dzię­ki za wszys­tkie wczo­ra­jsze życzenia.

24 komentarze
0

Powiązane wpisy