6
Mam dla was bardzo fajną polecajkę komiksową. „Batman: Przygody Rodziny Wayne’ów” to polskie wydanie znanego komiksu sieciowego (do znalezienia na WebToon), który nie koncentruje się na heroicznych czynach Batmana i spółki ale raczej na ich życiu codziennym.
Autorzy komiksu zadali sobie pytanie – jak wyglądają te wszystkie chwile pomiędzy akcjami i patrolami kiedy powiększona niezliczonymi adopcjami byłych Robinów rodzina Bruce’a Wayne’a spędza ze sobą poranki i popołudnia. Jest tu trochę słodkich rodzinnych scenek, trochę przekomarzania się rodzeństwa, trochę poważniejszych konsekwencji tego nietypowego stylu życia. Batman jest tu przede wszystkim ojcem rozlicznym dzieciom (w wieku bardzo zróżnicowanym), który boi się tylko jednego – gniewu Alfreda. Zaś sam Alfred czasem wpada do państwa Kent by razem z jednymi ludźmi na świecie, którzy go zrozumieją ponarzekać jak to jest martwić się o super bohatera.
Żeby w pełni bawić się komiksami potrzebna jest pewna wiedza ze świata Batmana (lepiej być plus minus na bierząco z główną linią fabularną) ale jeśli znacie tylko podstawowe fakty, że rozbawią was czy wzruszą te historyjki, bo są tak napisane by budzić emocje, ale przede wszystkim poczucie, że to opowieść o bardzo specyficznej rodzinie z wyboru.
Znałam część z tych historyjek wcześniej (twórcy mają konto na Tik Toku gdzie umieszczają je w formie krótkich filmików) ale część była dla mnie nowa. Na pewno to dobra rzecz dla wszystkich, którzy lubią atmosferę fan fiction, zwłaszcza, tych które biorą mroczne postaci i stawiają na to co ciepłe i urocze. Inna sprawa, że to po prostu miły komiks familjny.
W każdym razie Egmont Polska wydał już pięć tomów, z których mam trzy i wszystkie są super. Na pewno będę kupować dalej bo to dokładnie ten rodzaj funkcjonujących na granicy fan fictio historii o Batmanie, który lubię najbardziej (moje ulubione fanfiction Batmanowe to Super-Bat ale to wyznanie na inną okazję).
A i jak się zdecydujecie żeby kupić to polecam na stronie Egmontu bo jest spora zniżka. Ja kupiłam w Empiku (dość impilsywnie przyznaję) i zapłaciłam więcej
