Jak co roku zgodnie z tradycją w dniu mojej rocznicy ślubu publikuję wpis, ze wszystkim co mówi do mnie Teo. Choć seria ta trwa już dziewięć lat (kiedy to minęło!) natura naszych wymian zdań nie bardzo się zmienia – to znaczy jak zawsze balansuje na granicy abstrakcji. Być może kiedyś przestanę być zaskakiwana tym jak działa mózg Teo, ale nie wydaje mi się, żeby to miało nastąpić w ciąg najbliższych kilkunastu lat. Ale to dobrze, wiele par się budzi w związkach a ja nigdy nie wiem, kiedy nagle będę się musiała spowiadać ze znajomości Biblii, historii czy pojęć literackich. Kto wie, może na tym należy budować szczęśliwe związki – na dużej ilości sucharów i niepotrzebnych faktów.
Teo: Wiesz jak nazywają się przeciwieństwa środków antykoncepcyjnych? Impregnaty.
***
Ja: skarżę się Teo, że znów nie mogłam spać bo miałam zrobić badania, które oczywiście wyszły dobrze
Teo: Biedna jesteś
Ja: Raczej jebnięta
Teo: Słowem którego szukasz jest Biednięta
***
Ja: … I to jest takie polskie all inclusive
Teo: Czy to znaczy, że można zamówić pierogi o każdej porze dnia i nocy?
Ja: Czy twoim zdaniem to wyróżnia all inclusive, dostęp do pierogów przez całą dobę?
Teo: Staram się określić poziom polskości tej usługi.
***
Ja do Teo: Kochanie było dziś coś jedzone ?
Teo: Ogórek
Ja: Ale przecież musisz jeść, bo umrzesz
Teo: No mówię, że był ogórek.
***
Teo: Bolą mnie plecy, czy podasz mi łoże cierni ?
Trochę mi zajęło zrozumienie, że chodzi o matę do akupresury.
***
Ja: W Risotto nie powinno być groszku, w Biblii nie ma groszku nie powinno go być w moim risotto.
Teo: Ale w Biblii jest groszek, a także wiele innych roślin strączkowych (zaczyna wymieniać).
(Nigdy więcej nie wysuwam argumentów biblijnych przy kimś kto robił kwerendę strączków w Starym Testamencie)
***
Ja: Nie chce mi się pracować.
Teo: No trudno.
Ja: Tylko tyle? A gdzie słowa wsparcia i pocieszenia?
Teo: To były słowa pocieszenia.
***
Ja po otrzymaniu paczki PR: Patrz kochanie w tym pudełku jest pudełko
Teo: Uważaj, to może znaczyć, że zawiera śmierć Kościeja.
***
Teo gra w WoWa
Ja: Teo kto jest dla ciebie ważniejszy ja czy latanie na tym feniksie
Teo (z oburzeniem): Kasia, naprawdę… to jest pegaz.
***
Ja: Teo masz już długie włosy, idź wysusz je suszarką
(słyszę przez chwilę dźwięk suszarki, zdecydowanie za krótko)
Teo: Już są wysuszone
Ja: Są kompletnie mokre… przyznaj się suszarka cię przestraszyła.
Teo: Bo to jest głośne, i to powietrze jest ciepłe i dmucha.
Argumentacja Teo przeciwko suszarkom i Shubi przeciwko odkurzaczom brzmi identycznie.
***
Teo: Kasia żyjesz ?
Ja: Tak, a czemu miałabym nie żyć?
Teo: Wydawałaś dźwięki związane z pracą ale przestałaś.
Istnieje podejrzenie, że Teo uważa, że jeśli nie słychać jak pisze na klawiaturze to nie żyje.
***
Teo: Nie jestem pewien czy to zdanie z Biblii, które przed chwilą sparafrazowałem jest dobrze przetłumaczone.
Ja: Sparafrazowałeś przed chwilą zdanie z Biblii?
Teo: Tak, to chyba oczywiste.
Ja: Niektórzy z nas nie znają całej Biblii na pamięć.
Teo: Ja też nie znam całej, tylko najważniejsze fragmenty.
(Dodam że cała rozmowa była o Kofoli)
***
Ja: „Na dworze jest -8, moja koleżanka jedzie na Teneryfę, nasi znajomi są na Galapagos a ja kupiłam właśnie bilety do Katowic”
Teo: „Nie narzekaj jedziesz na południe”
***
Wychodzę do radia i pakuję tablet i rysik do plecaka
Teo: „Och tabliczka i stylus, jaka z ciebie porządna Sumeryjka”
***
Ja: Wszystko sprzątnięte, przygotowane, lampki zapalone. Bardzo miło się siedzi
Teo: Ale zaraz przyjdą ludzie…
Czyli Teo to bestia imprezowa
***
Ja: Spotify Wrapped oceniło mój wiek na podstawie moich preferencji muzycznych. Zgadnij ile mam lat ?
Teo: Pewnie jakieś dwieście. Słuchasz Mozarta i myślisz „Jaki zdolny młody twórca”
***
Teo: Jest święto mamy doskonałą komunikację autobusową
Ja: Czy chcesz powiedzieć, że jesteśmy wyjątkowymi żywymi beneficjentami komunikacji cmentarnej?
Teo: Słońce aż boję się pomyśleć dla kogo według ciebie są te autobusy.
***
Teo: Czy polskie tłumaczenie „Smashing Machine” to Wpierdolmat?
***
Oglądam sobie zaległe odcinki programu Makłowicza i nagle Teo:
„Tylko jeden Polak ma prawo być szczęśliwy oraz czerpać z życia i tym Polakiem jest Robert Makłowicz”
***
Teo: „Jeśli bierzmowanie to uroczyste pożegnanie z Kościołem, to matura to oficjalne pożegnanie z poezją”
***
Teo: Kasia wiesz jak powinien być Pelikan po polsku? Mlaszcząb
***
Ja (dzień po szczepieniu na Covid): Boli mnie jedna ręka i druga, noga też, szyja i głowa. Wszystko mnie boli.
Teo: Ależ robisz promocje tym szczepieniom.
***
Teo drapie mnie po głowie gestem, który dziwnie przypomina głaskanie kota
Ja: Kochanie jak odróżniasz mnie od Shubi
Teo: Ty masz inne uszy
***
Teo: Czy wiesz gdzie jest najstarsza ligatura „et”?
Ja: Odmawiam zapoznania się z tą informacją bez podania kontekstu jej pojawienia się w naszej rozmowie o amerykańskich gangach.
***
Teo leży na łóżku ze łzami w oczach
Ja (lekko przerażona): Kochanie co się stało!
Teo (łamiącym się głosem): Nie da się odczytać pisma linearnego A.
