Home Internet Zwierz nieobojętny czyli Filmweb i jego komentarze.

Zwierz nieobojętny czyli Filmweb i jego komentarze.

autor Zwierz

Hej

Dzisiejszy wpis będzie nieco mniej radośnie pop­kul­tur­al­ny a nieco bardziej inter­wen­cyjny, (choć raczej nie w sty­lu pro­gra­mu UWAGA). Zwierz od cza­su do cza­su decy­du­je się wyko­rzys­tać swo­ją wysoce umi­arkowaną blo­gową sławę (chwila na cichy śmiech czytel­ni­ka przed kom­put­erem) i napisać o czymś, co go nieco martwi czy niepokoi. Dziś będzie o prob­lemie, na który zwró­ciła zwier­zowi uwagę jed­na z czytel­niczek i który okazał się więk­szy niż zwierz przy­puszczał. O co chodzi? O anty­semick­ie wypowiedzi na forum Filmwe­bu.

Shosan­na bohater­ka fil­mu Bękar­ty Wojny była samot­ną mści­cielką w kinie, która wyrówny­wała rachun­ki za krzy­wdy poczynione jej rodzinie w cza­sie wojny. Zwierz do niko­go strze­lać nie ma zami­aru i jest w tym wpisie spoko­jny i grzeczny, ale bohater­ka ide­al­nie nada­je się na jego patronkę.

Zaczni­jmy od tego, że obec­ność takich wypowiedzi zwierza nie dzi­wi i zwierz nie ma zami­aru pod­nosić larum, ponieważ takie wpis ktoś popełnił. Jasne jest, że w pol­skim Internecie (warto dodać, że nie tylko w pol­skim) wąt­ki takie pojaw­ia­ją się w jakichś 90% dyskusji. Zwłaszcza w przy­pad­ku rozmów o filmie gdzie wcześniej czy później ktoś musi wspom­nieć o żydowskim lob­by lan­su­ją­cym żydows­kich aktorów. W końcu jak wszyscy wiemy żydzi stworzyli Hol­ly­wood i potem nie dali się prze­bić niko­mu innemu w tym biz­ne­sie. Zwierz nie ma też nic prze­ci­wko zain­tere­sowa­niu, jakim cieszy się pochodze­nie aktorów. W końcu gdy­by użytkown­i­cy pytali czy ktoś jest Hisz­panem nie budz­iło­by to naszej niechę­ci. Zwierz nie widzi też prob­le­mu w tym, że cza­sem dyskus­ja zejdzie na poli­tykę współczes­nego Izraela, której nie wszy­cy są fana­mi.  Zwierz jest też w sum­ie zbu­dowany postawą wielu jeśli nie więk­szoś­ci użytkown­ików Filmwe­bu, którzy na tego typu wąt­ki reagu­ją aler­gicznie. Więcej, zwierz jest przeko­nany, że takich, którzy nie mają ochoty czy­tać takich tek­stów jest więcej niż tych, którzy je popeł­ni­a­ją. Zwłaszcza, że zwierz nieco się przyjrzał i widać, że o ile nic­ki użytkown­ików, którzy potępi­a­ją anty­semick­ie uwa­gi zde­cy­dowanie przewyższa­ją liczeb­nie te, które wygłasza­ją. To zresztą bard­zo pozy­ty­wne zjawisko w dużym stop­niu równoważące uczu­cie obrzy­dzenia, jakie budzą w zwierzu takie wąt­ki. Nie jest to, więc wpis o tym, jakie to straszne, że wypowiedzi się pojaw­ia­ją czy o tym, że w Polsce o kinie dysku­tu­ją sami anty­semi­ci.

Zwier­zowi nie chodzi, bowiem o postawę użytkown­ików,  tylko samego por­talu. Zaczni­jmy od prostego stwierdzenia, że zwierz wie, że w innych miejs­cach Inter­en­tu jest dużo gorzej. Ale zwierz po pier­wsze tam nie zaglą­da, po drugie nie czu­je sie w jak­iś sposób odpowiedzial­ny jako użytkown­ik. Filmweb jest najwięk­szym w Polsce por­talem fil­mowym. Widać, że dzi­ała­ją na nim jakieś, egzek­wowane prawa doty­czące komen­towa­nia i zakłada­nia wątków na forach, bo co rusz zwierz natykał się na wąt­ki usunięte, czy usunię­tych użytkown­ików. Dlaczego więc zwierz nie miał abso­lut­nie żad­nych prob­lemów by znaleźć wypowiedzi anty­semick­ie pod właś­ci­wie każdym aktorem żydowskiego pochodzenia, jakiego wpisał do wyszuki­war­ki? Oczy­wiś­cie zwierz wybrał dość specy­ficzny klucz, bo zde­cy­dował się na aktorów, o których wszyscy wiedzą (zwierz korzys­ta z dość sze­roko z poję­cia wszyscy), że są żydowskiego pochodzenia — jak Ben Stiller, Adam San­dler, Natal­ie Port­man, Adrien Brody czy Bar­bara Streisand. Zwierz zro­bił to spec­jal­nie. Dla zwierza jest, bowiem abso­lut­nie jasne, że zde­cy­dowanie szy­b­ciej takie wąt­ki pojaw­ia­ją się pod pro­fil­a­mi aktorów, którzy ze swoim żydowskim pochodze­niem się nie kryją. Zwierz nie prze­jrzał też abso­lut­nie wszys­t­kich dyskusji na Filmwe­bie — wystar­czyło mu, że w tej grze nie spudłował ani razu. Przy czym widać, że ważne są lata akty­wnoś­ci oraz jakość akto­ra. Jako, że wycią­ganie żydowskiego pochodzenia jest ele­mentem kry­ty­ki to nie zna­jdziecie takich uwag w dyskus­jach pod pro­filem Dusti­na Hoff­mana czy Kir­ka Dou­glasa (pewnie, dlat­ego, że w tym przy­pad­ku ani imię ani nazwisko się ludziom nie kojarzy a aktor lata swo­jej najwięk­szej sławy ma za sobą).

Ponown­ie — zwierz wybrał te oso­by, ponieważ najłatwiej tam znaleźć takie komen­tarze. Sko­ro zwier­zowi nie zabrało to zbyt wiele cza­su (nie trze­ba przeglą­dać nawet wszys­t­kich wątków i wszys­t­kich wypowiedzi) to admin­is­tra­torom Filmwe­bu powin­no to zająć jeszcze mniej. Prawdę powiedzi­awszy w prze­ciągu jed­nego dnia moż­na by pewnie wyśledz­ić więk­szość takich wątków (zwierz nie wie ile trwa blokowanie wątku czy użytkown­i­ka, ale mniema, że niezbyt dłu­go). Pewnie pojaw­ił­by się wkrótce nowe, ale z drugiej strony sko­ro nie trud­no skom­ple­tować ilość nazwisk czy tytułów filmów gdzie takie wypowiedzi mają więk­szą szan­sę się pojaw­ić moż­na by raz na jak­iś czas robić krótką prze­bieżkę po forum i wyłapy­wać tego typu wypowiedzi. Serio nie jest wielką zagad­ką że pod fil­ma­mi taki­mi jak “Żyd Süss”, “Wieczny Żyd” takie wąt­ki muszą się pojaw­ić i to w dużej iloś­ci.  Zwierz wie, że filmweb jest olbrzy­mi i ma mnóst­wo filmów, osób i użytkown­ików i po pros­tu nie da rady śledz­ić wszys­t­kich całą dobę, ale w tym jed­nym przy­pad­ku nie jest trud­no się domyślić gdzie dane uwa­gi się pojaw­ią. Co praw­da zwierz pode­jrze­wa, że każdy z tych wątków mógł­by sam zgłosić do mod­er­acji, ale nie o to chodzi by zwierz czy inny użytkown­ik czyś­cił por­talowi forum. Rzecz jas­na zwierz pode­jrze­wa, że Filmweb nie robi tego ze złej woli. Pewnie takie przeczesanie wątków pod wzglę­dem wypowiedzi anty­semic­kich (albo powiedzmy rasis­tows­kich, bo zwierz, co praw­da nie sprawdzał wypowiedzi pod biografi­a­mi aktorów czarnoskórych czy jakiegokol­wiek innego koloru skóry, ale ma wraże­nie, że też by się tam, co nieco bez trudu znalazło) wyma­gało­by zatrud­nienia dodatkowej oso­by, zapłace­nia komuś, być może okaza­ło­by się dzi­ałaniem krótkotr­wałym. Co nie zmienia fak­tu, że to na por­talu spoczy­wa obow­iązek (nawet, jeśli nie prawny to moral­ny) by dyskus­ja toczyła się w cywili­zowany sposób.

Zwierz zwraca na to uwagę przede wszys­tkim, dlat­ego, że Filmweb jest miejscem poświę­conym kul­turze. Por­talem, który czego by o nim nie powiedzieć, powinien być miejscem wymi­any opinii na tem­at mniej lub bardziej rozry­wkowej twór­c­zoś­ci. Stąd też zwierz wyma­ga od niego, jako użytkown­ik więcej. O ile jasne jest, że pudelek, koza­czek czy plotek będą ociekać uprzedzeni­a­mi, nien­aw­iś­cią i naj­gorszy­mi ludzki­mi przy­wara­mi, o ile zaglą­danie do wątków pod infor­ma­c­ja­mi poli­ty­czny­mi jest sportem tylko dla ludzi o moc­nych nerwach, to na por­talu fil­mowym czy por­talu poświę­conym każdej innej twór­c­zoś­ci zwierz chci­ał­by wchodz­ić w wąt­ki na forum ryzyku­jąc, że o zawał przyprawi go wyłącznie czy­jaś opinia na tem­at fil­mu czy akto­ra. Przy czym nie ukry­wa­jmy – dla zwierza wypowiedzi anty­semick­ie są już raczej przy­czyną lekkiej iry­tacji. Co w sum­ie jest trochę niepoko­jące.

Przy czym zwierz zna odpowiedź więk­szoś­ci z was, „po co wchodzisz na forum na filmwe­bie, wiado­mo, co tam będzie”. Otóż zwierz zrezyg­nował w swoim życiu z czy­ta­nia więk­szoś­ci komen­tarzy — podob­nie jak więk­szość użytkown­ików sieci wyco­fał się dawno z czy­ta­nia komen­tarzy na Onecie, bard­zo rzad­ko zaglą­da do komen­tarzy na Gaze­cie i w ogóle, co raz częś­ciej decy­du­je się odwracać wzrok, kiedy widzi, że pojaw­ia­ją się wypowiedzi innych. Ale prze­cież to tak nie powin­no być. Zwierz nie stoi po stron­ie, która powin­na się wyco­fy­wać czy omi­jać jakieś miejsce sze­rokim łukiem. Co praw­da zwierz omi­ja forum Filmwe­bu sze­rokim łukiem, ale głównie ze wzglę­du na spiętrze­nie się tam abso­lut­nie kre­tyńs­kich wypowiedzi. Co nie zmienia fak­tu, że kiedy chcę sobie poczy­tać o aktorze to abso­lut­nie nie chcę czy­tać czyichś anty­semic­kich wypocin. I cóż mnie obchodzi, że sam użytkown­ik został usunię­ty sko­ro wymi­ana zdań została?

Oczy­wiś­cie to jest prob­lem w jak­iś sposób mar­gin­al­ny. Znakomi­ta więk­szość wypowiedzi na Filmwe­bie nie ma nic wspól­nego z anty­semi­tyzmem i ludzie nie lubią bądź lubią aktorów ze wzglę­du na ich grę aktorską. Nie jest też zde­cy­dowanie Filmweb skupiskiem samych anty­semitów jedynie czeka­ją­cych by dorzu­cić swój paskud­ny komen­tarz. Zwier­zowi nie chodzi, więc o napięt­nowanie firmy, a raczej o kwest­ie odpowiedzial­noś­ci. Zdaniem zwierza (zwierz nie wie czy ma ono umo­cow­anie w praw­ie) por­tale są odpowiedzialne za treś­ci, jakie moż­na na nich znaleźć. Wol­ność dyskusji wol­noś­cią dyskusji, ale por­tal poświę­cony kul­turze nie powinien odwracać wzroku od takiego prob­le­mu. Bądź, co bądź kul­tura zobow­iązu­je.  Inter­ne­tu się nie zmieni. Ludzi też w sum­ie nie. Zwierz nie ma najm­niejszych złudzeń i wcale nie chce napraw­iać całego świa­ta ani burzyć się bez potrze­by. Zwierz uważa jed­nak, że pewne prob­le­my wynika­ją z fak­tu, że wszyscy burzą się oso­biś­cie i czeka­ją aż ktoś inny oburzy się pub­licznie. Oto zwierz oburza­ją­cy się pub­licznie.

Ps: Zwierz wybrał komen­tarze anty­semick­ie, ponieważ ich obec­ność razi zwierza oso­biś­cie, co nie zmienia fak­tu, że moż­na by napisać równie, jeśli nie bardziej niepoko­ją­cy post doty­czą­cy wypowiedzi homo­fo­bicznych. Ponown­ie – zwierza nie dzi­wi, że takie wypowiedzi tam są. Zwierz chce się jed­nak dzi­wić, że por­tal ich nie usuwa.

52 komentarze
0

Powiązane wpisy