Home Ogólnie Zwierz się śmieje czyli o kilku komediowych serialach na sezon 2016

Zwierz się śmieje czyli o kilku komediowych serialach na sezon 2016

autor Zwierz
Zwierz się śmieje czyli o kilku komediowych serialach na sezon 2016

Zwierz strasznie dawno nie pisał wam o seri­alach a tym­cza­sem w głowie naz­bier­ało mu się tyle prze­myśleń na tem­at nowych i starszych pro­dukcji że jeden wpis to za mało. Dlat­ego zwierz podzielił swo­je rozważa­nia na dwie częś­ci. W pier­wszej zawrze rozmyśla­nia na tem­at pro­dukcji kome­diowych w drugiej (która będzie jutro) poroz­maw­iamy trochę o super bohat­er­ach i pro­dukc­jach bardziej sf. Opinie zwierza w tym wpisie są dość krótkie i liczne oraz pobza­w­ione spoil­erów.

Zwierz jak może wiecie prowadzi od dłuższego cza­su dra­maty­czne poszuki­wa­nia ciekawego seri­alu kome­diowego, głównie wychodząc z założe­nia, że nie samym dra­matem człowiek żyje i warto mieć w spisie oglą­danych co tydzień seri­ali choć jed­ną pro­dukcję kome­diową. Zwierz nie ma bard­zo wyso­kich wyma­gań jeśli chodzi o takie seri­ale – powin­ny być sym­pa­ty­czne, nie obraża­jące jakoś strasznie mojej inteligencji i na tyle dobrze zagrane czy napisane że nie mam ochoty wyłączyć po dziesię­ciu z dwudzi­es­tu min­ut. Stąd zwierz jest raczej łaskawy ale też nie jest szczegól­nie wierny. Tu kil­ka uwag o pro­dukc­jach kome­diowych (nowych, odkry­tych oraz starszych powraca­ją­cych czy kon­tyn­uowanych).

Telen­ov­ela – ser­i­al miał początkowo tytuł Hot and both­ered ale postanowiono go zmienić, nawet słusznie bo choć naw­iązanie do klasy­cznych tytułów telenow­elowych jest sym­pa­ty­czne to zawsze lep­szy jest tytuł który łat­wo zapamię­tać. Telenow­ela to typowa kome­dia dzieją­ca się w miejs­cu pra­cy, a dokład­niej na planie najpop­u­larniejsze telenow­eli pro­dukowanej w Maia­mi. Bohaterką pro­gra­mu jest Ana (Eva Lon­go­ria) gwiaz­da telenow­eli która ori­en­tu­je się, że nowy szef stacji (Zachary Levi) zatrud­nił do seri­alu jej byłego męża. Przy czym ser­i­al nie za bard­zo trzy­ma się początkowego pomysłu by kon­flikt między były­mi małżonka­mi był siłą napę­dową i idzie raczej w kierunku typowej komedii z określony­mi posta­ci­a­mi – najlep­szą koleżanką, ślicznym niezbyt mądrym aktorem drugiego planu, sce­narzys­tą który żyje w stu­dio fil­mowym. Nie jest to szczegól­nie ory­gi­nalne i naj­ciekawsze są sce­ny gdzie bohaterowie roz­gry­wa­ją kole­jne niesamowite przy­gody bohaterów telenow­eli. Jed­nocześnie to chy­ba jed­na z niewielu pro­dukcji która tak bezpośred­nio odnosi się do dużej latynoamerykańskiej kul­tu­ry pro­dukowanej w Stanach, która cieszy się niesamow­itą pop­u­larnoś­cią a funkcjonu­je równole­gle do tego co uzna­je­my za kul­turę zza Oceanu. Ser­i­al trzy­ma się na całkiem sym­pa­ty­cznej postaci granej przez Evę Lon­gorię, która powin­na wedle wszel­kich zasad nar­racji seri­alowej być zołzą a mimo swo­jego sta­tusu gwiazdy jest całkiem miła. Ser­i­al fajnie też pokazu­je że Latynosi w Stanach nie stanow­ią tak zwartej grupy jak­by się wydawało – np. nasza bohater­ka nie zna hisz­pańskiego (co jest dość śmieszne ale jed­nocześnie prawdzi­we). Ser­i­al nie jest wybit­ny ale o dzi­wo oglą­da się sym­pa­ty­cznie i jak na razie uniknął kosz­marnej sztampy w którą spoko­jnie mógł się zag­nać samym tem­atem pro­dukcji.

nup_168080_0689

Super­store – ser­i­al opar­ty na podob­nym pomyśle (nadawany przez NBC w tym samym paśmie) – też jest to kome­dia z miejs­ca pra­cy ale tym razem miejscem pra­cy jest wiel­ki sklep (w sty­lu nieobec­nym nawet w Polsce tzn. taki raczej Wal­mart). Do sklepu trafi­amy razem z nowym pra­cown­ikiem i obser­wu­je­my jak Jon­ah próbu­je się odnaleźć wśród pra­cown­ików sklepu. Ci zaś ponown­ie przyp­isani się do dość trady­cyjnych ról czyli mamy sze­fa idiotę, niesły­chanie trzy­ma­jącą się zasa­da twardą babkę, nad­gor­li­wego Azjatę czy niezbyt inteligent­ną dziew­czynę z nizin społecznych. Oczy­wiś­cie nasz Jon­ah naty­ch­mi­ast zakocha się w  Amy – rozsąd­nej i odpowiedzial­nej dziew­czynie, która wyraźnie do tego świa­ta nie pracu­je  a my poczekamy pewnie dziesięć sezonów zan­im ta dwój­ka się pocału­je. Super­store to ser­i­al w którym miesza­ją się dwa rodza­je żartów – niek­tóre dość klasy­czne – i niekoniecznie śmieszne, inne – zaskaku­ją­co bliskie satyry społecznej czy poli­ty­cznej. Jak np. odcinek gdzie Amy (grana przez Amer­icę Fer­rarę) stara się odwieść swo­ją latynoską koleżankę od sprzedawa­nia sal­sy przy wyko­rzys­ta­niu wszys­t­kich możli­wych stereo­typów tej mniejs­zoś­ci (zły akcent, som­brero i radość z przy­by­cia do cywili­zowanych Stanów). Równie zabawny jest odcinek w którym jeden z bohaterów jeżdżą­cy na wózku ucieka przed reporterem bo nie chce być kole­jnym niepełnosprawnym na okład­ce kor­po­ra­cyjnej gazet­ki. Zwierz ma mieszane uczu­cia bo ma wraże­nie że ten zestaw różnych dow­cipów nie wychodzi pro­dukcji na dobre. Nie jest też przeko­nany, czy wrzu­canie do kole­jnego seri­alu wątku „będą razem/nie będą” ma sens. Nato­mi­ast zwierz bard­zo lubi odtwór­ców głównych ról – zarówno Amer­i­ca Fer­rara jak i Ben Feld­man są bard­zo sym­pa­ty­czni i dobrze gra­ją więc zwierz wyszedł poza pier­wszy odcinek i z rozpę­du obe­jrzał pięć.

SUPERSTORE -- "Pilot" -- Pictured: (l-r) Colton Dunn as Garrett, Ben Feldman as Jonah, America Ferrera as Amy, Nichole Bloom as Cheyenne -- (Photo by: Trae Patton/NBC)

Grand­fa­thered – zwierz pisał o seri­alu po pier­wszych odcinkach ale ter­az kiedy jest już w połowie sezonu może powiedzieć, że jest miło zaskoc­zony – ser­i­al teo­re­ty­cznie zapowiadał się jako pro­dukc­ja o nar­cysty­cznym face­cie który dowiadu­je się, że ma wnuczkę ale ostate­cznie poszedł bard­zo wyraźnie w kierunku seri­alu rodzin­nego. I jako taki jest zaskaku­ją­co sym­pa­ty­czny. Każdy odcinek jest oczy­wiś­cie  bard­zo podob­ny co  oznacza że mamy dwa wąt­ki – jeden pra­cowy, dru­gi rodzin­ny i do koń­ca odcin­ka oba się ład­nie rozwiązu­ją. Co mi się podo­ba? Ogól­nie bohaterowie są raczej sym­pa­ty­czni zaś sam ukrad rodzin­ny (wszyscy zaj­mu­ją się dzieck­iem raczej po równie ) jest całkiem wart propagowa­nia. Nie ma w tym nic wybit­nego ale zwierz przyz­na, że lubi sobie uciec w taki ład­ny świat, gdzie jed­nak jest ze sprawa­mi rodzin­ny­mi nieco łatwiej. Do tego miejs­ca­mi ser­i­al jest naprawdę zabawny. Oczy­wiś­cie więk­szość dow­cipu pole­ga na znanym zestaw­ie­niu John Sta­mos i małe urocze dziecko (dziew­czyn­ka gra­ją­ca jego wnuczkę jest rzeczy­wiś­cie przeu­rocza) – które to zestaw­ie­nie sprawdz­iło się w Pełnej Cha­cie i o dzi­wo mimo wielu lat nadal dzi­ała.

grandfathered-fox

New Girl – zwierz wie, że nie wszyscy lubią ten ser­i­al ale zwierz ma do niego gigan­ty­czną słabość. Ter­az w pią­tym sezonie twór­cy stanęli przed poważnym prob­le­mem – Zooey Deschanel zaszła w ciążę i rzeczy­wiś­cie w tych pier­wszych odcinkach twór­cy zaj­mu­ją się głównie ukry­waniem tego fak­tu i doprowadze­niem do takiej sytu­acji w której nasza bohater­ka będzie mogła zniknąć na kil­ka odcinków bez budzenia pode­jrzeń. Nieste­ty odbi­ja się to na seri­alu który dopiero w poprzed­nim odcinku był równie ciekawy, przy­jem­ny co w poprzed­nich sezonach. Zwierz dowiedzi­ał się, że w najbliższym cza­sie do obsady na kil­ka odcinków ma dołączyć Megan Fox i nieco zamieszać. Zwierz nie mówi że to zły pomysł. Bo rzeczy­wiś­cie bard­zo braku­je jakiejś nowej postaci, bo o tych które już znamy wiemy wszys­tko. Zwierz jest też nieco zaw­iedziony bo miał nadzieję, że fakt iż Nick kupił bar w którym pra­cow­ał w jak­iś sposób wpłynie na tego bohat­era a tu nic – szy­bko okazu­je się, że zachowu­je się dokład­nie tak samo. Szko­da bo jeśli bohaterowie się nie rozwi­ja­ją to całość robi się po pros­tu wcześniej czy później nud­na. Jedy­na nadzie­ja  w tym, że twór­cy zapowiedzieli że początek sezonu będzie się znacznie różnił od tego co czeka nas potem kiedy Zooey pójdzie na urlop macierzyńs­ki.

fox_NewGirl_5ATM02_hulu

Tracey Ull­man’s Show – pro­gram ze skecza­mi Tracey Ull­man która po trzech dekadach powraca do BBC. I zwierz musi powiedzieć że dawno nie widzi­ał tak nierównego pro­gra­mu. W każdym odcinku mamy kil­ka odcinków które „skle­ja” jeden odgry­wany w kawałkach. I spośród tych wszys­t­kich skeczy trzy są doskon­ałe – pier­wszy to Judi Dench (doskonale naślad­owana przez komiczkę) która jako że jest skarbem nar­o­dowym i powszech­nie kochaną aktorką może robić wszys­tko i uchodzi jej to na sucho – to jest cud­owne kiedy okra­da sklepy czy robi świńst­wa sprzą­taczkom. Dru­gi to seria przesłuchań Mag­gie Smith do ról w fil­mach sci­ence fic­tion czy pro­dukc­jach sen­sacyjnych – ponown­ie Ull­man doskonale naśladu­je manierę mówienia znanej aktor­ki, choć poziom złośli­woś­ci jest właś­ci­wy raczej bohater­ce którą Smith grała w Down­ton Abbey niż samej aktorce. Na koniec są skecze z Angelą Merkel o ile pier­wszy jest śred­ni o tyle dru­gi (gdzie nasza pani poli­tyk śpiewa) jest naprawdę bard­zo dobry. Zwierz ma wraże­nie że pro­dukc­ja może się jeszcze bardziej rozkrę­cić ale jak na razie zde­cy­dowanie zwierz zde­cy­dowanie nie prz­er­wie oglą­da­nia.

4284

No dobra to tylko kil­ka tytułów. Jak sami widzi­cie – nie ma w tym zestaw­ie­niu żad­nego abso­lut­nego zach­wytu czy czegoś co zwierz mógł­by pole­cić bez żad­nych zas­trzeżeń. Być może zwierz ma za wysok­ie wyma­gania, a może prob­lem pole­ga na tym, że naprawdę jest cholernie trud­no nakrę­cić dobry ser­i­al kome­diowy. Zwierz przyz­na, że od lat nie widzi­ał pro­dukcji która spodobała­by mu się abso­lut­nie i bez zas­trzeżeń – jasne zwierz kocha Mozart in The Jun­gle czy Gala­van­ta ale obie te pro­dukc­je są bard­zo specy­ficzne i nie są ‘czyste” gatunkowo. Choć kto wie, może to jest przyszłość pro­dukcji kome­diowych. Jak zwyk­le zwierz jest ciekawy czy coś widzieliś­cie, znaleźliś­cie i oglą­da­cie. Zwierz chęt­nie dopisze na listę.

Ps: Jutro wpis będzie może nie tak późno ale nieco później niż zwyk­le.

Ps2: Jutro we wpisie będzie rozwiązanie konkur­su na bilet do NT Live

15 komentarzy
0

Powiązane wpisy