Home Ogólnie Zwierz Zgłodniał czyli kilka uwag o premierze 2 sezonu Hannibala

Zwierz Zgłodniał czyli kilka uwag o premierze 2 sezonu Hannibala

autor Zwierz

Hej

Dobrzy ludzie z AXN postanow­ili wyna­grodz­ić fakt, że zwierz trzy razy korzył się na blogu za swo­ją będą ocenę Han­ni­bala, że postanow­ili mu pier­wszy odcinek drugiego sezonu pokazać wcześniej. Tym­cza­sem zwa­bili zwierza w godz­i­nach popołud­niowych do praw­ie pustego wieżow­ca (wszyscy wys­zli z pra­cy bo było po 17), zamknęli w sali kon­fer­en­cyjnej (samego sami­utkiego) zgasili światło i puś­cili odcinek. Fakt, że zwierz przeżył to doświad­cze­nie, świad­czy o tym, że przez ostat­ni sezon Han­ni­bala (oglą­dany dla bez­pieczeńst­wa z bratem pod ręką) zwierz troszkę się uod­pornił na ewen­tu­alne lęki, że coś wyskoczy z ekranu i go zje. Ale tak na serio — zwierz obe­jrzał odcinek wcześniej i chci­ał­by wam zafun­dować wpis niety­powy — jasne nie może wam dać recen­zji odcin­ka bo po co wam recen­z­ja sko­ro do pre­miery drugiego sezonu dzielą długie tygod­nie. Ale aby nie być samol­ub­nym postanow­ił — w punk­tach podrzu­cić kil­ka uwag doda­jąc zawsze dobre Han­ni­balowe fan arty. Co do spoil­erów — jeśli ABSOLUTNIE nic nie chce­cie wiedzieć, no to jasne wpisu nie czy­ta­j­cie. Jeśli nie przeszkadza­ją wam takie uwa­gi w sty­lu tych które pojaw­iały się w sieci przed pre­mierą 3 sezonu Sher­loc­ka, to zwierz planu­je coś w tym sty­lu, jeśli nie widzieliś­cie pier­wszego sezonu to idź­cie zobaczyć i wróć­cie jak obe­jrzy­cie. Dobra to tyle uwag. Zwierz ma nadzieję, że po tym wstępie został przy kom­put­erze choć jeden czytel­nik.

fc,550x550,cranberry

Powiedzmy sobie szcz­erze, to hasło nigdy nie wyjdzie z mody jeśli chodzi o ten ser­i­al ale pier­wszy odcinek drugiego sezonu spraw­ia, że znów zwierz zaczął szukać przypin­ki z tym napisem (obec­nie nosi przy tor­bie Dok­to­ra Lectera i trochę ma z tego powodu poczu­cie pop­kul­tur­al­nej winy wobec Willa)

1. Bri­an Fuller udał się do między­nar­o­dowej szkoły trollingu dla sce­narzys­tów seri­ali i pier­wsze kil­ka min­ut odcin­ka to jego pra­ca dyplo­mowa. Zdaniem zwierza powinien dostać najwyższą możli­wą ocenę, bo tak się powin­no trol­lować widzów.

Prz­er­ażona mina Mikkelse­na jest jak najbardziej na miejs­cu zwierz prog­nozu­je, że fan­dom osza­le­je po tym co zobaczy w pier­wszym odcinku drugiego sezonu. Z drugiej strony — to i tak nie jest szczegól­nie nor­mal­ny fan­dom.

2. Ktokol­wiek zas­tanaw­iał się jaka jest najbardziej wzrusza­ją­ca his­to­ria miłos­na we współczes­nej telewiz­ji nie powinien mieć po tym odcinku wąt­pli­woś­ci, że wciąż jest to uczu­cie jakie wiąże Willa i Win­stona. Ogól­nie twór­cy nie zapom­nieli, że Willa obchodzą tylko jego psy.

Zwierza podob­nie jak wielu fanów bard­zo obchodzi los Win­stona, choć  nie tak bard­zo jak obchodzi on Willa (obrazek stąd)

3. Wszyscy którzy obaw­iali się, że Han­ni­bal może będzie się pow­strzymy­wał po wydarzeni­ach ostat­niego odcin­ka do rzu­ca­nia kani­bal­isty­cznych żartów które rozu­miemy tylko my i on mogą odetch­nąć z ulgą. Ser­i­al zachował trady­cyjną nor­mę co najm­niej jed­nej dwuz­nacznej uwa­gi na odcinek.

4. Wszyscy ludzie, którzy zas­tanaw­ia­ją się czy Han­ni­bal zja­da swo­je gar­ni­tu­ry po każdym odcinku dostaną co najm­niej jed­ną satys­fakcjonu­jącą scenę. Podob­nie jak ci, którzy oglą­da­jąc ser­i­al robią się głod­ni (czyli wszyscy).

Uczu­cie gło­du jest tak powszechne przy oglą­da­niu Han­ni­bala i wywołu­je tyle sprzecznych emocji (stąd)

5.Będzie zbrod­nia, choć co zwierza cieszy ser­i­al zde­cy­dowanie nie jest pro­ce­du­ralem. No i pomysł na to jak tym razem sza­le­niec potrak­tu­je swo­je ofi­ary spraw­ił, że po krę­gosłupie zwierza prze­biegł bard­zo nieprzy­jem­ny dreszcz.

Zwierz spędz­ił godz­inę szuka­jąc tego na swoim tum­blr. (obrazek stąd)

6. Odcinek jest ład­ny, ład­niejszy, najład­niejszy — jeśli stęsknil­iś­cie się za wys­makowany­mi kadra­mi, uję­ci­a­mi które trochę odrzu­ca­ją a trochę zach­wyca­ją i inteligent­ny­mi pomysła­mi real­iza­torski­mi — wszys­tko czeka na was w odcinku w daw­ce, która przy­pom­i­na za czym się stęsknil­iśmy.

Han­ni­bal to wciąż “the pret­ti­est tv show of them all”

7. Wiel­bi­ciele Willa i Lectera na pewno będą zach­wyceni nie jed­nym dialo­giem w seri­alu, w którym na 100% doszuka­ją się drugiego dna. Ale nawet bez doszuki­wa­nia się drugiego dna dialo­gi są bard­zo dobre a Will i Lecter mają sobie wiele do wyjaśnienia. Ogól­nie obaj panowie praw­ie o niczym innym nie mówią.

Zwierz ma wraże­nie, że Will będzie miał w tym sezonie trochę pre­ten­sji do tych którzy pch­nęli go w “ramiona” Dok­to­ra Lectera

8. W pier­wszym odcinku pojaw­ia się Gillian Ander­son i co chy­ba niko­go nie dzi­wi jest abso­lut­nie wspani­ała. Pojaw­ia się też gościn­nie Cyn­thia Nixon i wchodzi w świat Han­ni­bala tak szy­bko i gład­ko że gdy­by zwierz nie wiedzi­ał nigdy by nie zgadł że jest znana z Sek­su w Wielkim Mieś­cie.

Obec­nie wian­ki są obow­iązkowym nakryciem głowy do noszenia na planie, kiedy aku­rat nie jest się w kadrze. Jego zdję­cie jest sprzeczne z zasada­mi BHP.

9.Jeśli zro­bi­cie sobie tuż przed pre­mierą drugiego sezonu powtórkę całego pier­wszego to może­cie poczuć jak­by w ogóle żad­nej prz­er­wy nie było — styl­isty­cz­na spójność jest niesamowi­ta. Plus zawsze warto robić powtórkę Han­ni­bala cho­ci­aż­by po to by wyz­naczać kąty proste na twarzy Mikkelse­na.

W nowym sezonie Han­ni­balowi dojdą nowe obow­iąz­ki i prob­le­my więc wszyscy powin­niśmy wziąć sobie radę do ser­ca

10. Han­ni­bal robi jed­ną cud­owną uwagę z jele­niem w tle, która zwier­zowi niesły­chanie przy­padła do gus­tu i wiele tłu­maczy. Ogól­nie wszyscy fani jele­nia nie powin­ni się bać, że nasza ulu­biony sym­bol zniknie.

Nasz ulu­biony jeleń zde­cy­dowanie zal­iczy come­back w nowych odcinkach (obrazek stąd)

11. Po pier­wszym odcinku sezonu zwierz miał ochotę na : odcinek 2, Shusi, i czer­wone wino. W tej kole­jnoś­ci.

Wiecie że posty o Han­ni­balu bez choć jed­nego obraz­ka z napisa­mi w Com­ic San­sie się nie liczą?

12. Dru­gi sezon czer­pie odcin­ki od nazw japońs­kich potraw ale pod­ty­tułem pier­wszego odcin­ka (lub całego sezonu) powin­no być : To nie ja zep­sułem Willa Gra­hama.

Dobra zwierz tu kończy zan­im powie wam za dużo. W każdym razie, jest naprawdę dobrze i trze­ba nie mieć ser­ca do Han­ni­bala by być tym pier­wszym odcinkiem zaw­iedzionym. Wszys­tko jest na swoim miejs­cu, fani Han­ni­bala książkowo/filmowego dostaną swo­je obow­iązkowe naw­iąza­nia do kanonu, fani seri­alu na pewno będą prze szczęśli­wi kiedy twór­cy kil­ka razy mrugną do nich z ekranu, obsa­da nie zapom­ni­ała jak się gra więc nadal Mads Mikkelsen emanu­je tym niepoko­ją­cym czymś co spraw­iło, że kil­ka miesię­cy temu przys­sal­iśmy się do telewiz­orów, a Hugh Dan­cy jest może nieco mniej bied­ny ale nadal chce mu się pomóc. Całość zaś każe krzy­czeć WIĘCEJ. Być może zwierz się złamie i poz­woli się jeszcze raz zamknąć w małym ciem­nym poko­ju w siedz­i­bie AXN byle­by tylko nie musieć czekać tak dłu­go na następ­ny odcinek (zwłaszcza że kawę mają tam dobrą).

Ps1: Zwierz wybiera się dziś na Zimową Opowieść więc będzie wam mógł w Walen­tyn­ki zafun­dować wpis choć trochę roman­ty­czny.

ps2: Zwierz znalazł wczo­raj w skrzynce książkę która jest ewident­nym przykła­dem na to, że bloger może wydać coś sen­sown­iejszego niż porad­nik. Ale o tym dopiero w sobotę.

Ps3: Boże zwierz brz­mi jak jak­iś świa­towy buc w tych “ps”… OK węc aż TAK świa­towo zwierz nie żyje, tak się tyko złożyło.

18 komentarzy
0

Powiązane wpisy