Home Ogólnie Zwierza wielka 100 cz. 5 czyli prawie wszystko o prawie

Zwierza wielka 100 cz. 5 czyli prawie wszystko o prawie

autor Zwierz

Hej

Zwierz ponown­ie postanow­ił nieco uciec od klasy­cznych kat­e­gorii ale nie za daleko — oczy­wiś­cie rzad­ko czy­ta się spisy najlep­szych filmów prawniczych ale przy­na­jm­niej nie jest to kat­e­go­ria wymyślona przez zwierza. Jak zwyk­le tytułem wstępu zwierz prag­nie poczynić kil­ka zas­trzeżeń. Za film prawniczy zwierz uzna­je nie tylko te filmy w których cała akc­ja toczy się wokół pro­ce­su ale także te w których pro­ces już się odbył albo jego wynik znaczą­co wpłynie na życie bohaterów. Pod tym wzglę­dem hasłem prze­wod­nim będzie spraw­iedli­wość ( bądź jej brak) raczej niż pra­wo.
1.) Zabić Droz­da — ten film mógł pojaw­ić się już wcześniej bo to jed­na z lep­szych ekraniza­cji książek jakie pow­stały. Zwierz umieszcza ten cud­owny film jed­nak tutaj bo film zmienia nieco per­spek­ty­wę książ­ki przenosząc ją z cór­ki na ojca — adwoka­ta broniącego na amerykańskim połud­niu murzy­na oskarżonego o gwałt na kobiecie. Ale ten film to nie tylko his­to­ria o walce z rasizmem. To cud­owny portret człowieka porząd­nego — grany przez Gre­go­ry Pec­ka Atti­cus Finch został przez amerykanów uznany za najbardziej pozy­ty­wną postać fil­mową wszech cza­sów. Nie ważne z jakiego powodu zwró­ci­cie się ku tej pro­dukcji warto ja zobaczyć
2.) 12 gniewnych ludzi — nieza­leżnie z jakiego powodu zwró­ci­cie się ku tej pro­dukcji jed­no jest pewne — poważnie zaburzy wasze przeko­nanie o jakiejkol­wiek spraw­iedli­woś­ci wydawanych przez rady przysięgłych wyroków. Jed­no z najin­teligent­niejszych i najlep­szych spo­jrzeń na amerykańs­ki ( a właś­ci­wie na jakikol­wiek) sys­tem prawny. 12 członków ławy przysięgłych musi wydać pozornie prosty wyrok. Przez cały film ów wyrok wyda­ją. Ale jak oni go wyda­ją. Lek­tu­ra zde­cy­dowanie obow­iązkowa zwłaszcza dla prawników. 
3.) Chica­go — komu brakowało tego fil­mu w sekcji musi­calu może się zdzi­wić widzą go tutaj. Ale ponown­ie zwierz zde­cy­dował się ocenić film biorąc jako kry­teri­um to co go w nim zachy­w­ciło. Jako musi­cal Chica­go ma swo­je wady ale jako film o funkcjonowa­niu prawa — jest genial­ny. Do myśle­nia daje zwłaszcza sce­na gdy cały wys­tęp adwoka­ta przed sądem zosta­je sprowad­zony do bajecznego popisu stepowa­nia — jest w tej metaforze coś abso­lut­nie cud­ownego. Resz­ta też się dobrze trzy­ma choć zwierz nie jest w stanie wykrze­sać w sobie ani odrobiny sym­pa­tii do kogokol­wiek w tym filmie.
4.) Czas zabi­ja­nia — jedy­na na tej liś­cie ekraniza­c­ja Grishama i znów chodzi o prob­le­my rasowe. Sądzi się tu czarnego ojca który zamor­dował gwał­ci­cieli swo­jej cór­ki. A ponieważ jesteśmy głęboko na połud­niu grozi mu za to kara śmier­ci. Broni go rzecz jas­na młody lib­er­al­ny adwokat z pomocą a jakże młodej lib­er­al­nej stu­den­t­ki. Film ma trochę akcji, trochę prawniczych fajer­w­erków głównie jed­nak porząd­ną akcję i zdaniem zwierza bard­zo dobre przesłanie ( zwłaszcza ostat­nia mowa naszego adwoka­ta daje do myśle­nia. Film jest też dobrze obsad­zony — McConaugh­ey jako młody prawnik jest bard­zo dobry ( było to w cza­sach kiedy jeszcze grał zami­ast tylko ład­nie uśmiechać się do kamery) a między nim a gra­jącą jego asys­ten­tkę Bul­lock jest chemia aż miło ( co nie dzi­wi bo spo­tykali się w cza­sie kręce­nia fil­mu), no a złego gra Kevin Spacey więc niewiele więcej należy dodać.
5.) Ludzie Hon­oru — jeśli sąd to najlepiej wojskowy bo tam zawsze chodzi o sprawy najważniejsze — czyli o hon­or, cześć i takie tam. W ludzi­ach hon­oru chodzi przede wszys­tkim o tym jak odróżnić prawdzi­wy hon­or i lojal­ność od jego złudzenia wynika­jącego z pychy. W sum­ie sama sprawa ( odkrycie fali w wojsku i jej kon­sek­wencji) nie jest może poraża­ją­ca — ale jak to jest zagrane. Zwierz nie cier­pi Toma Cruise jak morowej zarazy ale aktor z niego niezły — zwłaszcza gdy gry­wa młodych acz ambit­nych. Jed­nak cały film wszys­tkim krad­nie Jack Nichol­son jako uoso­bi­e­nie “złego” w armii. Ostat­nie sce­ny w sądzie są aut­en­ty­cznie kul­towe ( w innych fil­mach moż­na usłyszeć całe par­tie tego dia­logu) i nie ma się co dzi­wić bo są świet­nie zagrane.
6.) Przed egzekucją ‑w  tym filmie wyrok już zapadł i to jed­noz­naczny. Bohater idzie na egzekuc­je. Ale zan­im zakończą jego życie ( a film powoli dawku­je nam odpowiedź czy słusznie czy nie) zaprzy­jaźni się z pewną siostrą zakon­ną która odwiedza go w poprzedza­ją­cych egzekucję. Tim Rob­bins nakrę­cił film trud­ny bo z jed­nej strony nie robią­cy ze skaza­ń­ca ofi­ary z drugiej strony pyta­ją­cy jaki w tym sens i czy to naprawdę jest spraw­iedli­wość. Zwierz który ma dość jed­noz­naczny pogląd na karę śmier­ci uważa ten film za bard­zo dobry właśnie dzię­ki swo­jej nie jed­noz­nacznoś­ci ( no może poza kilko­ma sce­na­mi). Sean Penn jako zbrod­niarz sprawdza się jak zwyk­le ale prawdzi­wie niesamowi­ta jest tu Susan Saran­don ( wów­czas żona reży­sera)
7.) Zielona Mila — i znów jesteśmy w więzie­niu czeka­jąc na karę śmier­ci. Ta świet­na ekraniza­c­ja książ­ki Kinga ( zde­cy­dowanie lep­sza od pier­wow­zoru) każe sobie zadać wiele pytań i to  nie tylko o to co wiąże się z winą i karą ale także o sprawy zde­cy­dowanie ważniejsze żeby nie powiedzieć religi­jne — a takich tropów jest tu mnóst­wo. Jed­nocześnie to świet­ny film przy­pom­i­na­ją­cy nar­racją książkę — z wielo­ma dobrze zarysowany­mi bohat­era­mi i jedynie pozornie niewiele znaczą­cy­mi epi­zo­da­mi. Tom Han­ks jest tu bard­zo dobry ale wybit­ny jest tu Michael  Clarke Dun­can jako bard­zo duży prosty murzyn. Film wzrusza­ją­cy, niebanal­ny i jeden z naprawdę ulu­bionych zwierza.
8.) Świadek Oskarże­nia — W sum­ie samo zestaw­ie­nie Aga­ta Christie i Bil­ly Wilder powin­no wystar­czyć za rekomen­dację. Ale w tym filmie gra jeszcze Mar­lena Diet­rich a do tego wszys­tkiego zakończe­nie jak to zakończe­nie porząd­nego dra­matu sądowego musi zostać owiane tajem­nicą. Film dopra­cow­any w naj­drob­niejszym szczególe, nie pozwala­ją­cy odwró­cić wzroku od ekranu, a do tego świet­nie zagrany. Jeden z tych dra­matów sądowych w których sami czu­je­my się jak przysięgli i uważnie roz­pa­tru­je­my wszys­tkie pos­zla­ki, dane i zez­na­nia wyda­jąc swój wyrok. Nie wiem skąd moż­na dziś wziąć ten film ale jak go zna­jdziecie koniecznie obe­jrzy­cie.
9.) Nietykalni - to film prawny tylko w pewnej warst­wie ale przez to zawsze budzą­cy wzrusze­nie zwierza. Jeśli nie moż­na kogoś zgar­nąć za dzi­ałal­ność przestępczą zawsze moż­na za podat­ki i choć Nietykalni to film który zde­cy­dowanie nie dzieje się na sali rozpraw to jed­nak owo dąże­nie do doprowadzenia i wygra­nia pro­ce­su z najwięk­szym gang­sterem swoich cza­sów czyni z fil­mu o polic­jan­tach którzy wsadzili Ala Capone film będą­cy wielką pochwałą sys­te­mu prawnego. Powodów by oglą­dać jest wiele ale jeśli chce­cie jed­nego to pamię­ta­j­cie o sce­nie ze schoda­mi i wózkiem.
10.) Amis­tad — zwierz nie wie czemu na jego liś­cie zna­j­du­je się tyle pro­cesów w których tak naprawdę chodzi o rasizm ( w sum­ie zwierz wie — prze­cież rasizm to główny przed­miot jego zain­tere­sowań badaw­czych). W każdym razie ten pasu­je do klucza ” film w których McConaugh­ey gra adwoka­ta broniącego spraw murzynów — tym razem jesteśmy jed­nak zde­cy­dowanie wcześniej bo w I połowie XIX wieku prze­wożeni w trag­icznych warunk­ach niewol­ni­cy na statku Amis­tad zbun­towali się i prze­jęli statek. Ter­az w USA czeka­ją na pro­ces — co będzie z nimi dalej dowiadu­je­my się w trak­cie okrop­nie długiego, pełnego gwiazd fil­mu. Oczy­wiś­cie film nakrę­cono z ide­al­izmem właś­ci­wym reży­serowi ( Steven Spiel­berg) ale nadal oglą­da się świet­nie. choć zakończe­nie zwierz oglą­da bez entuz­jaz­mu przewidu­jąc zawsze naj­gorsze. Nie mniej warto
A jutro jeden z ulu­bionych gatunków zwierza. Czyli niemalże zapom­ni­any gatunek w którym wszys­tko musi się źle skończyć. tak moi drodzy czy tego chce­cie czy nie jutro pochylimy się nad melo­dra­mata­mi.
0 komentarz
0

Powiązane wpisy