Home Nagrody/Imprezy Rozmawiać ? Bez Internetu? Jak Zwierzęta? Czyli Zwierz o Kulturze w Kinie Praha

Rozmawiać ? Bez Internetu? Jak Zwierzęta? Czyli Zwierz o Kulturze w Kinie Praha

autor Zwierz
Rozmawiać ? Bez Internetu? Jak Zwierzęta? Czyli Zwierz o Kulturze w Kinie Praha

Pode­jrze­wam, że czeka­cie na recen­zję kole­jnego odcin­ka Dok­to­ra, albo na moje poważne prze­myśle­nia po całym sezonie Księ­gi Czarown­ic. Albo na któryś z wpisów w którym mówię wam na co pójść do kina. Te wpisy pow­staną, nie bój­cie żaby. Tylko, że chwilowo mam naprawdę dużo na głowie. Było­by mi smut­no gdy­by to nie były naprawdę fajne pro­jek­ty. Jak na przykład ten który ujrzy światło dzi­enne 24 październi­ka o 19:00 w cza­sie pier­wszej roz­mowy w ramach kul­tur­al­nego cyk­lu Zwierza w Kinie Pra­ha.

To ciekawe, że cza­sem właś­ci­wie z nie­ba pojaw­ia­ją się propozy­c­je które są tak fan­tasty­czne, że aż trochę w nie uwierzyć. Kino Pra­ha to takie kino insty­tuc­ja, jed­no z tych miejsc w Warsza­w­ie, które stara się pokazać po co nam kina (w świecie gdzie wszys­tko wcześniej czy później trafi na Net­flixa). Oprócz pokazów fil­mowych, trans­misji oper i przed­staw­ień teatral­nych, kino chce być też przestrzenią roz­mowy z twór­ca­mi fil­mowy­mi (stąd np. spotka­nia prowad­zone przez Janusza Wróblewskiego z Tygod­ni­ka Poli­ty­ka) czy z podróżnika­mi – którzy pokazu­ją sla­jdy ze swoich wyjazdów. A jak­by tego było mało co pewien czas Kino Pra­ha goś­ci u siebie jak­iś fil­mowy fes­ti­w­al. I właśnie ta insty­tuc­ja – znana mi właś­ci­wie całe życie (choć nasze czułe zbliże­nie nastąpiło po renowacji kina) wys­tosowała do mnie uprze­jmy mail w którym pojaw­iła się propozy­c­ja współpra­cy.

 

Początkowo myślałam, że to propozy­c­ja poprowadzenia spotka­nia przed jakimś pokazem fil­mowym. Jakie było moje zdzi­wie­nie kiedy okaza­ło się, że kon­cepc­ja jest zupełnie inna. Zami­ast roz­maw­iać pół godziny przed kole­jnym pokazem fil­mowym (na który ludzie się wtedy strate­gicznie spóź­ni­a­ją), postanow­iliśmy zapro­ponować roz­mowę bez pokazu. Co więcej – nie jed­ną, ale cykl rozmów. Dlaczego? Bo głęboko wierzę, że roz­maw­ian­ie o kul­turze nie tylko jest przy­jemne ale też wciąż jest go za mało. Jasne, sporo jest pan­eli z fil­mow­ca­mi, albo wydarzeń towarzyszą­cych fes­ti­walom czy impre­zom fil­mowym. Ale taka roz­mowa. Po pros­tu o kul­turze. W środ­ku tygod­nia, wiec­zorem? W miłej atmos­ferze? Z dzi­en­nikarza­mi, blogera­mi, naukow­ca­mi? Kto by pomyślał. A tym­cza­sem, mam poczu­cie, że strasznie nam tego braku­je. Bo roz­maw­ian­ie o kul­turze jest przy­jemne i potrzeb­ne.

Wymyślanie tem­atów kole­jnych spotkań było jed­nocześnie wyzwaniem ale też przy­jem­noś­cią. Nat­u­ral­nie najchęt­niej mówiłabym tylko o kinie, ale wewnętrzny głos pod­powiadał, że to jed­nak nie jest dobry pomysł. Zde­cy­dowanie lep­iej zróżni­cow­ać tem­aty. Ale od kina zaczniemy – w środę 24 październi­ka – pier­wsza roz­mowa (goś­cie są już zaproszeni ale ponieważ jeszcze dzwonię po ludzi­ach to niech uczest­ni­cy jeszcze przez chwilę będą owiani rąbkiem tajem­ni­cy) doty­czyć będzie tego czy umiemy roz­maw­iać o kinie. Tego czego nam braku­je – jakiej wiedzy, jej źródeł, jak ją nadro­bić. Jeśli mnie zna­cie – jestem olbrzymią entuz­jastką dok­sz­tał­ca­nia się całe życie, a jed­nocześnie doświad­cze­nie nauczyło mnie, że niekoniecznie wszyscy spędzili młodość czy­ta­jąc Encyk­lo­pe­dię Kina od A do Z. Chci­ałabym, żeby na tym spotka­niu poroz­maw­iać o tym jak roz­maw­iać o filmie, ale też żeby miało pewien wydźwięk eduka­cyjny – było pod­powiedz­ią gdzie tej wiedzy szukać. Tytuł naszego pier­wszego spotka­nia to “Fajny film wczo­raj widzi­ałem. Czyli jak roz­maw­iać o kine­matografii”

 

Zdjęcie:Adrian Grycuk

Pomysły na dal­sze dwa spotka­nia mogę wam już ujawnić. Pier­wszy – to pró­ba odpowiedzi na pytanie czy dzię­ki tech­nolo­giom zbliżamy się do kul­tu­ry, czy może sta­je­my się niewol­nika­mi algo­ryt­mów które pod­suwa­ją nam jeszcze więcej tego samego. To tem­at przeko­rny (wymyślony, przez kogoś kto ma obec­nie chy­ba osiem różnych kul­tur­al­nych abona­men­tów od muzy­ki na książkach skończy­wszy) który jed­nak w budynku kina może dać do myśle­nia nad tym co tracimy kiedy całą naszą kul­turę bierze­my z Inter­ne­tu. A może nic nie tracimy.  Tu do goś­ci jeszcze nie rozesłałam maili ale zro­bię to lada dzień. Nie ukry­wam, że mam nadzieję, że uda nam się trochę pokłó­cić nad tym co zro­bić kiedy na Spo­ti­fy nie ma pły­ty z naszego ulu­bionego musi­calu (to znaczy jest ale w złym wyko­na­niu).

Trze­ci tem­at będzie nieco inny – poroz­maw­iamy o muzeach i ich prob­lemach, walce o widza, nowych sposobach przy­cią­ga­nia zwiedza­ją­cych, a także o przek­sz­tał­ca­niu się muzeów w miejs­ca które nie tylko pokazu­ją zgro­mad­zone zbio­ry ale także sta­ją się przestrzenią kul­tur­al­ną w mieś­cie. Taka roz­mowa w Warsza­w­ie jest szczegól­nie ciekawa bo w ostat­nich lat­ach pow­stało, lub przeszło gen­er­al­ny remont sporo muzeów i ter­az wszys­tkie wal­czą o tych którym do muzeów chce się chodz­ić ale jak zawsze mają za mało cza­su. Tu jestem najbardziej ciekawa tego jakie są plany twór­ców muzeów na przyszłość – kiedy inter­ak­ty­wne wys­tawy przes­taną już tak przy­cią­gać zwiedza­ją­cych.

 

To pier­wsze trzy tem­aty planowanych spotkań. W mojej wyobraźni (która pracu­je tylko w dwóch try­bach – będzie pięknie albo będzie strasznie) takie spotkanie było­by częś­ciowo dyskusją pan­elową, ale też roz­mową otwartą. Uważam że sko­ro uda się zebrać w jed­nym miejs­cu ludzi, którzy intere­su­ją się kul­turą, to grzechem było­by uznać, że ciekawe pyta­nia do zada­nia mam tylko ja. Jed­nocześnie – dobrze się roz­maw­ia o kul­turze w sym­pa­ty­cznej atmos­ferze gdzie każdy może zadać pytanie i nie ma złych odpowiedzi ani zbyt błahych kwestii. W moich najpiękniejszych snach, siedz­imy na sali i czu­je­my się jak w tych rzad­kich momen­tach kiedy wszyscy w kuch­ni na imprezie roz­maw­ia­ją o naprawdę ciekawych sprawach.

Wysyła­jąc maile do wszys­t­kich znanych mi ciekawych osób (okaza­ło się, że jest ich dużo więcej niż myślałam) pod koniec każdego zaproszenia dodawałam jed­no zdanie „obiecu­ję nie zadawać głupich pytań”. To mogę obiecać też wam. Zbyt wiele cza­su spędz­iłam na pan­elach na których roz­maw­iało się o wszys­tkim tylko nie o kul­turze by wiedzieć, że nie ma nic bardziej frus­tru­jącego niż kiedy czekasz na ten pan­el o kul­turze (jeden na pośród mil­iona pan­eli o mar­ketingu) a roz­mowa się rozłazi i ostate­cznie znów wszyscy mówią o mar­ketingu. Obiecu­ję, że przele­ję w ten cykl całą moją miłość do kul­tu­ry i frus­trację tym jak mało o niej roz­maw­iamy.

 

Nie będę ukry­wać, przyjęłam propozy­cję poprowadzenia tego cyk­lu właśnie dlat­ego, że przez lata blo­gowa­nia o kul­turze tylko dwa razy zdarzyło mi się trafić na wydarze­niu bloger­skim na pan­el o kul­turze. Dwa razy. Przez dziewięć lat blo­gowa­nia. Mało. Dlat­ego, też jeśli czy­ta­ją mnie blogerzy – zapraszam was bard­zo na spotkanie – mam poczu­cie, że wasz głos może być ważny, a wasza obec­ność nie będzie zmarnowanym cza­sem. Zwłaszcza, że zawsze wśród zapros­zonych goś­ci zna­jdzie się ktoś z blo­gos­fery, bo uważam że dobrze dobrany głos z Inter­ne­tu to zawsze cen­ny głos.

Mam nadzieję, że zobaczymy się w kinie. Jeśli jesteś­cie zain­tere­sowani wydarze­niem, to zaz­nacz­cie swo­ją obec­ność na Face­booku – na wydarze­niu. Od razu uprzedzam, że spotka­nia będą płatne (całe dychu) , ale w sum­ie mnie to cieszy – ktoś wierzy, że na cyk­licznych roz­mowach o kul­turze da się zara­bi­ać! Jak­iż to cud­owny prze­jaw wiary w Zwierza, kul­turę i frek­wencję. W każdym razie, bard­zo chęt­nie was zobaczę, posłucham i będę trzy­mać kciu­ki za to by prowadzą­ca pan­el nie przynudza­ła. Choć ponoć to zależy od jakiegoś Zwierza.

 

Ps: Ponieważ czeka­ją mnie niesamowicie pra­cowite dwa  tygod­nie prz­ery­wane wyry­waniem zębów to naprawdę nie ręczę za reg­u­larność (zwyk­le staram się nie opuszczać trzech wpisów pod rząd) w najbliższych dni­ach.

Ps2: Wiecie że Camp­ing z Ten­nan­tem zade­bi­u­towało na HBO GO?

0 komentarz
0

Powiązane wpisy