Home Film O! Logo! czyli dałem kasę i chcę by wszyscy o tym wiedzieli

O! Logo! czyli dałem kasę i chcę by wszyscy o tym wiedzieli

autor Zwierz

    ?

Hej

 

 

            Zwierz miał pisać o Oscarach ale popadł w całkow­itą manię, która towarzyszy tylko i wyłącznie chwili kiedy zwierz zbiera dane do wpisu na tem­at, który naprawdę go intere­su­je. Zwierz musi się wam przyz­nać, że przez lata wyt­worzył wielką miłość do krót­kich ani­mowanych filmików prezen­tu­ją­cych logo film pro­du­cenc­kich. Zwierz zauważył, że w ostat­nich lat­ach te filmi­ki sta­ją się co raz dłuższe i co raz lep­sze. Do tego stop­nia lep­sze, że niekiedy przy bard­zo marny filmie zwierz ma wraże­nie, że to najlep­sza część całej pro­dukcji. Co ciekawe wyda­je się, że co raz więcej firm trak­tu­je to logo już nie jako prosty znak, że dorzu­cili pieniądze do pro­dukcji ale także coś czym mogą zaskoczyć widza. Oczy­wiś­cie zwierz tak jak wielu fil­mowych sza­leńców potrafi rozpoz­nać logo pro­du­cen­ta kil­ka sekund po tym jak się zaczęło a także — co chy­ba niko­go nie powin­no dzi­wić potrafi mniej więcej po samych logach pro­du­cen­tów powiedzieć jakiego mniej więcej gatunku będzie film. Przy niek­tórych logo zwierz praw­ie może streś­cić fabułę. Tak coś co na początku miało jedynie funkcję infor­ma­cyjną zmieniło swo­je znacze­nie zarówno dla wytwórni jak i dla samych widzów sta­jąc się zarówno obiek­tem kul­tu jak i najbardziej rozpoz­nawal­nym ele­mentem budowanej przez wytwórnię mar­ki.

 

 

 

 

 

 Na początek trzy przykłady dopa­sowa­nia logo pro­du­cen­ta do fil­mu — w Sher­locku logo nie stanowi osob­nej całoś­ci tylko jest wpisane w sek­wencję początkową, w przy­pad­ku rados­nego logo Dream­works przed Kręgiem dodano do niego odrobinę este­ty­ki tajem­niczego zabójczego nagra­nia, z kolei logo WB przed Har­rym Pot­terem stawało się z odcin­ka na odcinek co raz mroczniejsze.

 

            Zaczni­jmy od kwestii infor­ma­cyjnej. Logo wielkiego pro­du­cen­ta mówiło kiedy naprawdę kto film wypro­dukował — wszak były cza­sy kiedy MGM i WB nie były tylko pusty­mi inic­jała­mi ale nazwiska­mi właś­ci­cieli studiów fil­mowych. I choć dziś właś­ci­wie nie pozostał po tym ślad, to przy­wiązanie do znaku wytwórni jest na tyle silne, że nikt nawet nie myśli o zmi­an­ie.  Dziś co raz trud­niej przyp­isać wielkie wytwórnie do określonych rodza­jów filmów. Jest to zde­cy­dowanie łatwiejsze w przy­pad­ku mniejszych (ale wciąż rozpoz­nawal­nych) pro­du­cen­tów. Nie jest to tak strasznie trudne — Logo Bad Robot zapowia­da film J.J Abram­sa w związku z tym na pewno będziemy mieli akcję i sporo prześwi­et­lonych zdjęć, logo Bruck­heimera zapowia­da olbrzy­mi budżet, trochę wybuchów i spore przy­chody.  Widzi­cie ładne proste logo Wein­stein Com­pa­ny — pewnie oglą­da­cie film nomi­nowany do Oscara o którym ostat­nio pisali recen­zen­ci. Z kolei niezbyt ładne logo Touch­stone zapowia­da bard­zo częs­to pro­dukcję (choć oczy­wiś­cie nie zawsze) jest utrzy­mana w świecie amerykańs­kich wartoś­ci. Z kolei kiedy widzi­cie film pro­dukcji Icon czy Focus Fea­tures najczęś­ciej oglą­da­cie jed­ną z tych nieco mniejszych pro­dukcji, które jed­nak wciąż nada­ją się do oglą­da­nia ale nigdy nie dostał­by  kasy od wielkiego stu­dia bo np. są filmem his­to­rycznym, albo ekraniza­cją Szek­spi­ra.

 

 

 

 

    Dla mniejszych pro­du­cen­tów logo nie jest tylko znakiem że dołożyli się do fil­mu — mogą się też w nim artysty­cznie wyżyć, naw­iązać do swoich wcześniejszych osiąg­nięć, prze­my­cić metaforę, którą tylko oni zrozu­mieją. W przy­pad­ku Bad Robot związanego z J.J. Abram­sem zami­ast R2D2 wys­tępu­je oczy­wiś­cie mały czer­wony robot, którego jed­nak niek­tórzy pole­ca­ją przyszełe­mu reży­serowi VII częś­ci GW zmienić na potrze­by fil­mu na R2D2. A głosy które pod koniec mówią “Bad Robot” to dzieci J.J Abram­sa 

 

 

   Zaczni­jmy od tego co wszyscy kojarzą — logo pier­wszych wytwórni wcale nie pojaw­iał się na początku fil­mu — w każdym razie nie we wszys­t­kich przy­pad­kach ale pojaw­iały się dopiero po samym końcu fil­mu. Przy­wiązanie wiel­kich wytwórni do ich sym­boli jest więk­sze niż do czegokol­wiek innego — trud­no się dzi­wić — kto nie potrafi z pamię­ci powtórzyć fan­far 20th Cen­tu­ry Fox (czy wiecie, że na przełomie wieków fir­ma poważnie zas­tanaw­iała się co zro­bić sko­ro minęło już dwudzi­este stule­cie), nie jest w stanie poczuć lekkiej radoś­ci na widok napisu Uni­ver­sal nad­latu­jącego znad krawędzi globu (zwierz co praw­da wolał­by by na DVD dało się to logo przyśpieszyć), czy nie czeka czym tym razem zaskoczy nas Warn­er Bros. Wielkie Stu­dia od dłuższego cza­su zajęły się dopa­sowywaniem logo do konkret­nych  pro­dukcji. Zdaniem zwierza najlepiej z tego zada­nia wywiązu­je się Warn­er Bros — zwłaszcza w przy­pad­ku Har­rego Pot­tera. Drugie miejsce zaj­mu­je Dream­Works, który swo­je ładne i proste logo zmienia w bard­zo kreaty­wny sposób. Zdaniem zwierza trud­niej o lep­szy dowód na to, że pub­liczność zaczęła przez ostat­nie lata zwracać uwagę na intro firm pro­duk­cyjnych. Jed­nak chy­ba najlep­szym przykła­dem jest szum jaki Uni­ver­sal zro­bił wokół prezen­tacji nowego logo z okazji 100 lecia wytwórni. Doskonale zda­jąc sobie sprawę, że całkiem sporo widzów będzie podekscy­towanych słysząc o takiej zmi­an­ie.

 

Jeśli zas­tanaw­ia­cie się skąd wzięła się słyn­na fan­fara 20th Cen­tu­ry Fox to musi­cie wiedzieć, że skom­ponował ją w 1933 roku Alfred New­man jeden z najsławniejszych kom­pozy­torów fil­mowych. pewnie dlat­ego tak wpa­da w ucho. New­man do lat sześćdziesią­tych był sze­fem wydzi­ału muzy­ki fil­mowej w wytwórni. Pomyśl­cie jakie fajne cza­sy kiedy zarządzaniem zaj­mowali się ludzie obdarzeni tal­en­tem.

 

 Kiedy w 100 rocznicę pow­sta­nia Uni­ver­sal postanow­ił podra­sować swo­je logo, zro­bił wokół tego spore zamieszanie — przed niek­tóry­mi fil­ma­mi wyświ­et­lany­mi w tym roku w kinach pokazy­wano po kolei wszys­tkie poprzed­nie sym­bole wytwórni — trud­no o lep­szy znak, że oto mamy do czynienia z czymś więcej niż pod­pisem.

 

 Ponoć góra w tle logo Para­mount przy­pom­i­nała założy­cielowi wytwórni dziecińst­wo w Utah, inni twierdzą, że to góra w Peru. Ale naj­ciekawsza jest licz­ba gwiazdek początkowo było ich 24 od 24 zakon­trak­towanych przez wytwórnie gwiazd. Potem jak moż­na się domyślać nie było prostego związku. Para­mount wcześnie zaczął też dos­tosowywać kogo do fil­mu — już w Dziesię­ciorgu przykazań zde­cy­dowano się na bardziej pustyn­ną wer­sję góry, pasu­jącą do his­torii.

  Zdaniem zwierza każdy kino­man powinien się nauczyć jak w danym roku wyglą­dało logo wiel­kich wytwórni — wtedy moż­na szpanować wiedzą z którego roku (a przy­na­jm­niej dekady) jest film nawet jeśli nie ma się tak naprawdę zielonego poję­cia kiedy go nakrę­cono.

 

 

     Co ciekawe dłu­gość i ciekawy pro­jekt logo nie jest w żaden sposób pow­iązane z wielkoś­cią i znacze­niem firmy pro­duk­cyjnej. Jed­nym z naj­ciekawszych filmików pro­duk­cyjnych jakie zwierz widzi­ał był poprzedza­ją­cy Hansel &Gretel należą­cy do Gary Sanchez Pro­duc­tion — zwier­zowi nie za bard­zo podobał się film, ale abso­lut­nie zakochał się w logo pro­du­cen­ta. Prob­lem pole­ga na tym, że im więcej takich znaków widzi­cie przed filmem tym gorzej — ist­nieje zasa­da, że im więcej film pro­du­cenc­kich złożyło się na jed­ną pro­dukcję  tym gorzej. Oczy­wiś­cie zdarza­ją się przy­pad­ki — jak na przykład Iron Sky, na który kasę wyłożyło całkiem sporo ludzi i firm, ale w więk­szoś­ci przy­pad­ków, jest to znak, że film napotkał trud­noś­ci w cza­sie pro­dukcji i nikt nie chci­ał wyłożyć na nią pieniędzy. Choć zwierz musi wam przyz­nać, że i tak jego ulu­bioną kartą pro­du­cen­ta jest znak, który infor­mu­je, że do fil­mu dorzu­cił się UK film Coun­cil spon­sorowany za pieniądze z państ­wowej loterii — zwierz rzad­ko widzi po takiej kar­cie film, który mu się nie podo­ba.

 

 

 

 

 

 Zwierz ma wraże­nie, że mniejsze wytwórnie dużo więcej inwes­t­u­ją w ciekawe logo — nic dzi­wnego — po pier­wsze nie ciąg­nie się za nimi ciężar trady­cji po drugie — jak jest się małym tym więcej trze­ba włożyć wysiłku w to by nas dostrzeżono


 Zmi­ana Logo pro­du­cen­ta zawsze okazu­je się jed­nocześnie znakomitą i fatal­ną decyzją.  Najlep­szym przykła­dem jest zmi­ana logo Dis­neya. Nowe podra­sowane logo zostało zaprezen­towane przed Pirata­mi z Karaibów — piękne, nowocześnie ani­mowane spodobało się nowym wid­zom i rzeczy­wiś­cie doskonale odpowiadało nowym fab­u­larnym pro­dukcjom Dis­neya. Jed­nocześnie całkiem sporo fanów wytwórni wcale nie była zad­owolona, że ich stary dobry ani­mowany zamek został zmieniony na coś innego. Kto wie czy właśnie nie z tego powodu Sony Clas­sic nie zmieniło swo­jego niesamowicie prostego logo od lat. Podob­nie Unit­ed Artist, który jedynie odrobinę podra­sował swo­je logo od lat 80.  Z kolei Mira­max właś­ci­wie zachował to samo logo tylko podra­sowu­jąc je odrobinkę. Trze­ba jed­nak pamię­tać, że logo wytwórni jest też sporo warte — nawet w chwili w której wytwór­nia pada opła­ca się prze­jąć jej logo — jak w przy­pad­ku MGM.

 

 

 Początkowo Logo Dis­neya nie było dopa­sowane do pro­dukcji obec­nie właś­ci­wie w każdym filmie wyglą­da nieco inaczej. Od góry — stare logo, nowe podra­sowane, to przed filmem Ralph Demol­ka i Przed filmem Tima Bur­tona.

 

            Ale cza­sem zwier­zowi logo podo­ba się bez żad­nego związku z tym co dana wytwór­nia reprezen­tu­je. No dobra zwierz ma słabość do logo Gau­mont czy Pathe ale przede wszys­tkim dlat­ego, że są to dwie najs­tarsze wytwórnie fil­mowe w his­torii. Częś­ciej jed­nak zwierz zach­wyca się takim intro ponieważ po pros­tu jest śliczne — przede wszys­tkim Lion­s­gate ma przepiękne intro, drugie które zwierz znalazł i uwiel­bia (oraz uważa za najład­niejsze) jest logo Pol­sky film, które po pros­tu jest przepiękne. Kole­j­na kat­e­go­ria którą zwierz lubi to stu­dia fil­mowe pow­iązane z fil­ma­mi na pod­staw­ie komik­sów. Mar­vel Stu­dios rozpoczęło rywal­iza­cję przed­staw­ia­jąc różne a jed­nak niesły­chanie podob­ne logo do każdego kole­jnego fil­mu, na pod­staw­ie komik­su. Zdaniem zwierza to z pewnoś­cią skłoniło DC Comics do podra­sowa­nia swo­jego włas­nego logo, które trze­ba powiedzieć, jest jed­nym z najład­niejszych jakie zwierz widzi­ał. Niem­niej nie wywołu­je to takich sil­nych (rados­nych!) emocji jak logo Mar­vela.

 

 

 

 Nie ważne czy po takim znaku pro­du­cen­ta jest dobry czy zły film — zwierz i tak się cieszy, że zobaczył coś ład­nego.

 

 

     Nieste­ty Inter­net nie doce­nia fas­cy­nacji zwierza i nie udało mu się znaleźć wszys­t­kich przykładów. Trze­ba jed­nak stwierdz­ić, że co raz częś­ciej zwierz łapie się na tym, że po tym jak skończą nie wiele  dobrego czeka go w cza­sie sean­su. Co więcej zwierz zas­tanaw­ia się gdzie to wszys­tko zmierza. Logo wytwórni sta­je się co raz lep­iej zro­bione, co raz dłuższe i co dalej idzie — co raz częś­ciej “kul­towe” (blech zwierz nigdy nie wie kiedy to słowo pasu­je ale tu chy­ba pasu­je). Co więcej co raz częś­ciej sta­ją się powoli częś­cią fil­mu (pamięta­cie początek Sher­loc­ka z genial­nie wkom­ponowany­mi znaka­mi wytwórni). Zobaczymy gdzie to nas zaprowadzi, choć z drugiej strony im więcej fajnych logo przed seansem tym lep­iej.  Zwłaszcza, że dziś wiec­zorem osobą, która odbierze stat­uetkę za najlep­szy film nie będzie jak wielu zapom­i­na reżyser, czy ktokol­wiek artysty­cznie zaan­gażowany w pro­dukcję fil­mu. Stat­uetkę do sera przy­tuli pro­du­cent. Czyli ten człowiek, który w show biz­ne­sie odpowiedzial­ny jest za słowo biznes. I nawet jeśli się nam to nie podo­ba, to nie sposób nie być wdz­ięcznym ludziom, którzy są na tyle sza­leni by wykładać kasę na kino. Sami pomyśl­cie — mil­iony dolarów by nakrę­cić film. Sza­lone. Pewnie dlat­ego takie genialne.

 

 Zwierz lubi logo Pathe za inteligentne naw­iązanie do najs­tarszego znaku wytwórni, którym co jasne od zawsze był kogut. Z kolei ilekroć zwierz widzi logo Mar­vela tylekroć się radu­je.

 

 

Dobra jesteś­cie po lek­turze tego nie do koń­ca skład­nego ale pięknie ilus­trowanego wpisu. Zwierz przy­pom­i­na, że widz­imy się dziś wiec­zorem (dla zwierza dokład­nie za 24 godziny bo zwierz pisze te słowa dokład­nie o 2 w nocy) na face­booku gdzie zwierz będzie relacjonował roz­danie Oscarów, zwierz nie wie czy będzie robił to samo na twit­terze ale w sum­ie tam też zaprasza. Wpis będzie zaś o poranku. Tych którzy będą oglą­dać zwierz poucza, że najlepiej oglą­da się mając na podglądzie stream nie tylko zwierza ale także stronę imdb gdzie od razu są zdję­cia i na której pro­filu dzię­ki licze­niu “like” moż­na szy­bko dowiedzieć się jak między­nar­o­dowa społeczność ode­brała daną nagrodę. Zwierz pole­ca też siedzieć na czymś naprawdę miękkim. Ważne jest by mieć przy sobie listę wszys­t­kich nomi­nowanych by skreślać nomi­nowanych. A i jeszcze jed­na waż­na rzecz — nie zapom­ni­j­cie zadz­wonić do pra­cy, że spóźni­cie się w poniedzi­ałek (albo miej­cie jak zwierz tak dobrych sze­fów, że zadadzą wam z wyprzedze­niem pytanie czy się w ogóle pojaw­icie). Dobra to do zobaczenia

 

 

 A tu odpowiedź od DC na to co przy­go­tował Mar­vel (ostat­nia taka bo DC zmieniło logo)

 

Ps: Jeśli macie własne propozy­c­je to zwierz jest oczy­wiś­cie otwarty na wszelkie lin­ki, wspomin­ki i propozy­c­je.

 

 Zwierz jest ciekawy czy za kil­ka lat ludzie będą jeszcze pamię­tać skąd się wzięła lam­pa w logo PIXAR

 

Ps2: Zwierz wie, że był to wpis bard­zo wyczeki­wany i przeprasza jeśli nie sprostał waszym oczeki­wan­iom.

 

  Niek­tórzy wyda­ją się zupełnie nie prze­j­mować zmieni­a­jącą się modą.

 

 


  A na koniec odrobi­na his­torii czyli najs­tarszy ryczą­cy lew MGM (od tamtego cza­su było ich kil­ka dokład­nie 7). Lew z Logo MGM jest tak sławny, że ma nawet swo­je całkiem długie hasło w Wikipedii.

 

0 komentarz
0

Powiązane wpisy