Home Ogólnie Cierpienia młodych arystokratów czyli dwa słowa o Patrick Melrose

Cierpienia młodych arystokratów czyli dwa słowa o Patrick Melrose

autor Zwierz
Cierpienia młodych arystokratów czyli dwa słowa o Patrick Melrose

Zwierz zawdz­ięcza seri­om z udzi­ałem Bene­dic­ta Cum­ber­batcha tyle, że nie mógł­by poczekać nawet jed­nego dnia by nie napisać o nowym pro­jek­cie z jego udzi­ałem. Dzię­ki dobrodziejst­wu HBO GO nie musi­ał szukać odcinków w szarej stre­fie Inter­ne­tu – wystar­czył jeden dzień i pier­wszy odcinek nowej serii Patrick Mel­rose był dla niego dostęp­ny. I dobrze bo Zwierz był­by bard­zo zły gdy­by musi­ał nań dłużej czekać.

Na sam początek – waż­na uwa­ga – Zwierz jeszcze nie czy­tał żad­nej powieś­ci które napisał Edward St Aubyn – nie żeby o nich nie słyszał, po pros­tu jakoś się nie złożyło. Ter­az po obe­jrze­niu pier­wszego odcin­ka seri­alu – na pewno sięg­nie po książkę – nie mniej, nie spodziewa­j­cie się w tym tekś­cie odniesień do tego jak ser­i­al ekranizu­je powieść – nie powiem, bo jeszcze nie wiem. Wiem nato­mi­ast, że sama powieść postała w dużym stop­niu w opar­ciu o auto­bi­ograficzne wąt­ki z życia auto­ra, który urodz­ił się w zamożnej arys­tokraty­cznej rodzinie – tylko po to by stać się ofi­arą molestowa­nia sek­su­al­nego ze strony ojca i cichego przyz­wole­nia mat­ki na takie dzi­ała­nia. Autor podob­nie jak bohater powieś­ci, też był uza­leżniony od hero­iny – ale udało mu się dzię­ki psy­choter­apii wyjść z uza­leżnienia i znaleźć – zdaniem kry­tyków – zde­cy­dowanie lep­szy sposób na wyraże­nie swo­jego gniewu i zawodu zarówno rodzi­ca­mi jak i pozy­cją społeczną.

 

Sam ser­i­al ma mieć pięć odcinków przy czym każdy z odcinków jest pow­iązany z jed­ną z książek auto­ra z serii powieś­ci.  To ciekawy pomysł zwłaszcza, że odcin­ki seri­alu mają nieco pon­ad godz­inę – co jed­nak wyda­je się mało na przełoże­nie his­torii zawartej w powieś­ci. Nie mniej – jak pisałam – nie jestem w stanie powiedzieć do jakiego stop­nia ten ambit­ny pomysł się udał – jak przeczy­tam powieść to na pewno dorzucę małą erratę. Na pewno jed­nak nie jest to jeden z tych seri­ali, które przy­pom­i­na­ją wszys­tkie inne które już widzieliśmy. Jest w tym raczej coś fil­mowego niż seri­alowego co przy­na­jm­niej moim zdaniem  jest plusem – bo spraw­ia, że przy­na­jm­niej w swoim pier­wszym odcinku Patrick Mel­rose jest zaw­ies­zony gdzieś między filmem a seri­alem.

 

Fabuła pier­wszego odcin­ka jest dość pros­ta. Patrick dosta­je wiado­mość – jego ojciec zmarł. Zmarł w Nowym Jorku, więc syn musi pole­cieć ode­brać prochy ojca i przy­wieźć je do Lon­dynu. Być może dla wielu na świecie była­by to strasz­na wiado­mość, ale Patrick przyj­mu­je infor­ma­c­je o śmier­ci ojca z radoś­cią. To znaczy radość pojaw­ia się jak tylko bohaterowie uda­je się trochę otrzeźwieć z narko­tykowego haju. Ma bowiem dwadzieś­cia parę lat (pier­wszy odcinek serii roz­gry­wa się w lat­ach osiemdziesią­tych a sza­cu­je­my że bohater urodz­ił się ok. lat sześćdziesią­tych) i jest hero­in­istą. Jed­nak do Nowego Jorku wyrusza z moc­nym postanowie­niem, że sko­ro ojciec już nie żyje to może czas odstaw­ić narko­ty­ki. Albo przy­na­jm­niej te najt­ward­sze narko­ty­ki. Co oczy­wiś­cie nie do koń­ca wychodzi bo konieczność ode­bra­nia prochów ojca spraw­ia, że Patrick chcąc nie chcąc musi myśleć o swoim kosz­marnym dziecińst­wie, w którym ojciec odgry­wał abso­lut­nie cen­tral­ną rolę.

 

Sam odcinek seri­alu zaw­ies­zony jest pomiędzy kilko­ma różny­mi tropa­mi i gatunka­mi. Z jed­nej strony mamy tu doskonale wyko­rzys­tany klasy­czny motyw Bry­tyjczy­ka w Stanach – człowieka który mimo potenc­jal­nej wspól­no­ty językowej czu­je się jak ryba wyrzu­cona na brzeg. W przekomicznej sce­nie kupowa­nia narko­tyków, kiedy bohater posługu­je się ang­iel­skim slang­iem zosta­je wzię­ty za taj­ni­a­ka. Jego cud­owne oburze­nie „Nie jestem polic­jan­tem, jestem Anglikiem” spraw­ia, że nawet sce­na kupowa­nia cięż­kich narko­tyków potrafi być zabaw­na. Bo w swo­jej przewrot­noś­ci ser­i­al łączy bard­zo mroczny motyw zma­gania się z traumą z pewnym ang­iel­skim poczu­ciem humoru – obow­iązkowym dys­tansem do życia jaki należy zachowywać. Jest to też przy­na­jm­niej w pier­wszym odcinku zapis ciągłej pró­by zachowywa­nia twarzy w pub­licznych sytu­ac­jach co jest trudne kiedy jest się na ciągłym dość zróżni­cow­anym haju, albo co gorsza ma się symp­to­my odstaw­ienia. Do tego jest to jeszcze jeden z tych filmów który roz­gry­wa się w dużym stop­niu w zamknię­tym hotelowym poko­ju w którym bohater odchodzi od zmysłów, ćpa i próbu­je znaleźć jakąkol­wiek równowagę.

 

Tym co jest w seri­alu chy­ba najbardziej przewrotne jest fakt, że nie wsty­dzi się (co jest wzięte z książek) pokazy­wać całkowitego zep­su­cia wyższych klas społecznych, opowiada­jąc o tym poprzez bohat­era który jest jed­nocześnie w dużym stop­niu benefic­jen­tem swo­jego pochodzenia. Patrick­owi wiele rzeczy uchodzi na sucho bo jest zamożny i dobrze urod­zony, hotel w którym prze­by­wa to taki hotel w którym nikt ci nie zwró­ci uwa­gi, że jesteś nać­pa­ny i najwyżej sprząt­ną nieco bardziej twój pokój po tym jak wyjdziesz.  Ale jed­nocześnie sam Patrick nie ma najm­niejszych wąt­pli­woś­ci, że tym co między inny­mi stoi za jego nało­giem, ale także za kosz­marnym zachowaniem jego ojca, jest pochodze­nie społeczne i wynika­ją­ca z niego życiowa postawa, wedle której człowiek nigdy nie powinien zaj­mować się niczym pożytecznym.

 

Nie udała­by się pewnie ta ekraniza­c­ja tak dobrze gdy­by nie obsadze­nie Bene­dic­ta Cum­ber­batcha w głównej roli. Cum­ber­batch narzekał kiedyś że wszyscy chcą go obsadzać w rolach dobrze urod­zonych anglików, ale nie ukry­wa­jmy – do twarzy mu z taką rolą. Poza tym doskonale się w nich sprawdza. I tu mamy taki dobry dowód że Cum­ber­batch to naprawdę doskon­ały aktor ale nierówny – musi mieć dobrego reży­sera – tu niemiec­ki reżyser Edward Berg­er zde­cy­dowanie umi­ał akto­ra poprowadz­ić. I wyszło dokład­nie to co spraw­iło, że parę lat temu świat się w Cum­ber­batchu zakochał. Kiedy trze­ba być dow­cip­nym, inteligent­nym i elok­went­nym Cum­ber­batch mówi szy­b­ciej i skład­niej niż my – nawet jeśli jego bohater jest po hero­inie. Ale kiedy Patrick chowa się pod łóżkiem przed cie­niem wspom­nienia swo­jego ojca – to wtedy Cum­ber­batch potrafi pokazać abso­lutne prz­er­aże­nie małego chłop­ca który wciąż w nim siedzi. I to jest naprawdę taka rola na którą aż przy­jem­nie się patrzy, bo nie ma w niej fałszy­wych nut.

 

Doskon­ały jest też pojaw­ia­ją­cy się na drugim planie Hugo Weav­ing jako ojciec bohat­era. Niewiele mówi (choć doskonale pod­kreślono wszelkie podobieńst­wa pomiędzy nim a Bene­dictem – jak ton gło­su czy oczy – tak że w filmie są do siebie dużo bardziej podob­ni niż na żywo) ale nie potrze­bu­je­my wielu scen z jego obec­noś­cią by naty­ch­mi­ast zrozu­mieć dlaczego Patrick ma taki prob­lem by pozbyć się stra­chu przed nim i dlaczego ojciec ode­grał w jego życiu tak ważną rolę. Poza tym – Weav­ing nie robi wiele, ale budu­je postać abso­lut­nie odraża­jącą. Za co ponown­ie – należy się ukłon zarówno w stronę akto­ra jak i reży­sera. Wszyscy pozostali aktorzy i aktor­ki w tym odcinku tworzą głównie tło dla bohat­era bo przy­na­jm­niej w tej pier­wszej odsłonie popis jed­nego aktor. I bogu dzię­ki zaan­gażowali do tej roli Cum­ber­batcha bo nie każdy aktor uniósł­by tak sza­lony odcinek.

 

Czy pole­cam? Jak na razie Zwierz czu­je się zain­try­gowany – zwłaszcza pod sam koniec kiedy Cum­ber­batch daje nam popis gry aktorskiej. Na pewno nie jest to typowy ser­i­al – nie jest to kole­jny krymi­nał czy romans, to raczej dowód na to, że seri­ale zapuszcza­ją się już w gatun­ki wcześniej zarez­er­wowane jed­nak głównie dla kine­matografii. I dobrze, bo to cud­own­ie oglą­dać ser­i­al w którym nikt nie prowadzi śledzt­wa. A najbardziej mnie cieszy, że narko­ty­czne eska­pady Cum­ber­batcha mogę oglą­dać zupełnie legal­nie i niemal od razu po pre­mierze. Och Bene­dict ileż to się zmieniło od cza­su kiedyśmy się ostat­nim razem widzieli.

Ps: To zde­cy­dowanie nie jest wpis spon­sorowany – ale jak­by co to Zwierz chci­ał­by wam jeszcze pod­powiedzieć że książ­ki na pod­staw­ie których pow­stał ser­i­al w Polsce wyda­je wydawnict­wo W.A.B.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy