Home Film Wszystkie skarby świata czyli o “Red Notice” (Czerwona nota)

Wszystkie skarby świata czyli o “Red Notice” (Czerwona nota)

autor Zwierz
Wszystkie skarby świata czyli o “Red Notice” (Czerwona nota)

Cza­sem zdarza się film, który choć sam w sobie nie jest ani prze­sad­nie zły ani dobry to stanowi doskon­ałe odw­zorowanie tego co aktu­al­nie dzieje się w świecie rozry­w­ki. Tak dobre zwier­ci­adło, że warto poświę­cić mu nieco więcej cza­su niż wskazy­wała­by fabuła. Takim filmem jest „Red Notice”. Jed­na z naj­droższych i obec­nie najpop­u­larniejszych pro­dukcji Net­flixa, która dość dobrze pokazu­je ograniczenia rozry­w­ki, która musi odnieść bard­zo konkret­ny sukces w bard­zo określonych warunkach.

 

Red Notice” jest moim zdaniem doskon­ałym przykła­dem pro­dukcji, która ma zad­owolić wszys­t­kich więc nie zad­owoli niko­go. Na poziomie dobiera­nia obsady widać tu dość jas­ny kluz – wybra­no oso­by, które wid­zom dobrze się kojarzą, są pop­u­larne, związane z liczny­mi franczyza­mi – ale jed­nocześnie – żad­na z nich nie jest koniecznie znana z wybit­nych ról, raczej z prezen­towa­nia w fil­mach jed­nego bard­zo określonego typu osobowoś­ci. Doskon­ałym przykła­dem jest tu rola Ryana Reynold­sa, który właś­ci­wie gra w tym filmie Dead­poola – od sposobu zachowa­nia, przez gesty, kwest­ie, po intonację – twór­com nie zależy by bohater był w jakikol­wiek sposób ory­gi­nal­ny, bo nie tego oczeku­ją wid­zowie. Podob­nie Rock – właś­ci­wie nie ma tu żad­nych szczegól­nych cech charak­teru – Rock ma być Rock­iem, bo ludzie taką postać pol­u­bili. Zaś Gal Gadot w ogóle właś­ci­wie w tym filmie nie gra tylko robi dokład­nie to co robiła w Won­der Woman – doskonale wypa­da w sce­nach akcji i osza­łami­a­ją­co wyglą­da na sce­nach przyjęć.

 

RED NOTICE — (L‑R) Ryan Reynolds is Nolan Booth and Dwayne John­son is John Hart­ley in Net­flix’s RED NOTICE. Direct­ed and writ­ten by Raw­son Mar­shall Thurber; RED NOTICE is releas­ing Novem­ber 12, 2021. Cr: Frank Masi / Net­flix © 2021

Sko­ro nie wymagamy od aktorów by pokaza­li cokol­wiek nowego czy spec­jal­nie skro­jonego pod potrze­by fil­mu (nie tworzą tu nowych osobowoś­ci tylko rep­liku­ją to co już o nich wiemy) to zabawa ma pole­gać „Co by było gdy­by Dead­pool  i Luke Hobbs wybrali się na przy­godę a w tle pojaw­iała się Won­der Woman”. Cały nacisk postaw­iony jest na to jak zabawne mają być inter­akc­je obu bohaterów. Co spraw­ia, że sama fabuła jest abso­lut­nie dru­gorzęd­na – stanowi jedynie pretekst. Ponown­ie – nie ma w tym nic złego, samego w sobie – nieje­den film w ten sposób zre­al­i­zowano. Ale ponown­ie – nie chodzi nawet o samą pretek­stowość fabuły ale raczej o to jak została stwor­zona. Bo w sum­ie to doskon­ały przykład jak stworzyć coś co fabułę fil­mu jedynie przypomina.

 

Bohaterów poz­na­je­my w Rzymie gdzie jeden próbu­je ukraść słynne złote jajko Kleopa­try. Na jego drodze pojaw­ia się dru­gi bohater który próbu­je go pow­strzy­mać. Pomysł na film jest taki, że bohaterowie pojaw­ia­ją się w różnych lokac­jach na całym świecie i mają do wyko­na­nia bard­zo proste zadanie – w Rosji muszą uciec z więzienia, w Hisz­panii dostać się na ekskluzy­wne przyję­cie, w Argen­tynie prze­dostać się do ukry­tego bunkra. Wszędzie akc­ja ukła­da się podob­nie – trochę dow­cipów, trochę akcji, trochę zaskaku­ją­co słabych jak na tak drogą pro­dukcję efek­tów spec­jal­nych. Pod koniec zaś zaczy­namy się zas­tanaw­iać – czy w tej for­mule pojaw­iło się cokol­wiek co by poz­woliło stwierdz­ić, że „Red Notice” rzeczy­wiś­cie zasługu­je na miano fil­mu czy jest raczej swoistym pro­duk­tem który film jedynie przypomina.

 

Red Notice. (L to R) Ritu Arya as Inspec­tor Urvashi Das and Dwayne John­son as John Hart­ley in Red Notice. Cr. Frank Masi/Netflix © 2021

Nie da się bowiem ukryć, że to pro­dukc­ja pozbaw­iona jakichkol­wiek indy­wid­u­al­nych cech sty­lu. Przez cały seans nie zna­jdziecie żad­nego ele­men­tu, który poz­wolił­by wam ziden­ty­fikować jakikol­wiek reży­ser­s­ki pomysł czy intencję. Widzi­cie – film rozry­wkowy spoko­jnie może mieć autors­ki sznyt nawet jeśli jest głu­pawy – Zack Sny­der dobrze pokazał to w „Armii Zom­bie” – tak jasne była to kre­tyńs­ka pro­dukc­ja, ale moż­na było ziden­ty­fikować ele­men­ty reży­ser­skiego sty­lu. Tu jest to właś­ci­wie niemożli­we. Ale nie tylko o to chodzi – ponieważ w filmie bohaterowie w isto­cie są tylko odbi­ciem pewnego aktorskiego emploi to w isto­cie – żad­na z postaci w filmie nie ma charak­teru, nie jest prawdzi­wa, nie może mieć prawdzi­wych emocji. Stąd pojaw­ia­ją­cy się w filmie wątek związu­jącej się przy­jaźni między bohat­era­mi nie wybrzmiewa, wyda­je się wręcz sztuczniejszy od hisz­pańskiej are­ny do cor­ridy, która naprawdę wyglą­da jak słabe tło z gier kom­put­erowych sprzed dekady. Nikt w tym filmie nie może poczuć ani powiedzieć nic prawdzi­wego, bo tak naprawdę – żaden z tych bohaterów nie ist­nieje samodziel­nie, jest tylko odniesie­niem do innych ról.

 

Samo oglą­danie fil­mu niekoniecznie dostar­cza jakichś wiel­kich cier­pień. Wszyscy są ład­ni, kole­jne lokac­je są ładne, wszys­tko jest znane, nie ma nic nowego. I tu właśnie mamy ten fas­cynu­ją­cy ele­ment. To jest film, który tak chce się spodobać wid­zom, tak bard­zo spełnić każdą ich zach­ciankę, że ostate­cznie – nie jest w stanie stworzyć niczego co było­by aut­en­ty­cznie ciekawe. Dlaczego? Bo w świecie fil­mu, a właś­ci­wie ogól­niej, w świecie kul­tu­ry, to że wid­zowie coś lubią niekoniecznie znaczy, że moż­na stworzyć dobre dzieło wyłącznie z lubianych ele­men­tów. Zwyk­le zawodzi wiary­god­ność przekazu, jego emocjon­al­na głębią i to co najważniejsze – to co nas najbardziej rusza, intere­su­je, budzi emoc­je, to rzeczy, których nie znamy. To jest pewien paradoks, który sta­je się częs­to pod­stawą artysty­cznej klęs­ki współczes­nego kina rozry­wkowego. Widz, teo­re­ty­cznie wie czego chce, ale cuda w kinie dzieją się tam gdzie dosta­je to o czym nie wie, że chci­ał­by zobaczyć. Dlat­ego potrzeb­ne są ele­men­ty autorskie, niespodziewane, niekoniecznie znane.

 

Red Notice. (Pic­tured) Ryan Reynolds as Nolan Booth in Red Notice. Cr. Frank Masi/Netflix © 2021.

 

Prob­lem w tym, że w świecie dys­try­bucji przez Net­flix sukces pro­dukcji dużo bardziej niż na tym czy zaofer­u­je wid­zom te rzeczy, które jak najszy­b­ciej przy­ciągną ich uwagę. Inny­mi słowy – nie ważne są recen­z­je, nie ważne jest czy film real­nie się komukol­wiek spodo­ba, ale raczej – jak szy­bko wbi­je się do pier­wszej dziesiąt­ki najbardziej pop­u­larnych pro­dukcji na Net­flix i jak szy­bko zostanie hitem w ramach plat­formy. Co w przy­pad­ku „Red Notice” doskonale się sprawdz­iło – film miał jeden z najlep­szych debi­utów na plat­formie, speł­ni­a­jąc założe­nia, które pojaw­iły się w cza­sie finan­sowa­nia tej naj­droższej w his­torii plat­formy pro­dukcji. Oczy­wiś­cie – block­bustery zawsze musi­ały na siebie szy­bko zaro­bić, ale tu ten mech­a­nizm jest jeszcze bardziej nakrę­cony, jeszcze bardziej wymusza­ją­cy tworze­nie pro­dukcji, które na pier­wszy rzut oka spodoba­ją się jak najwięk­szej grupie odbior­ców. Pod pewny­mi wzglę­da­mi – nawet jeśli sce­nar­iusza nie pisze algo­rytm to autorzy sce­nar­iusza muszą mieć w głowie wyma­gania jakie staw­ia taka a nie inna dys­try­buc­ja. I zosta­je­my właśnie z takim kinem pozornej fabuły i pozornych bohaterów. Co więcej fabuły z koniecznoś­ci otwartej na kon­tynu­ację, bo stream­ing lubi seryjność.

 

Jestem dale­ka od załamy­wa­nia rąk i pisa­nia o końcu dobrego kina rozry­wkowego. Mam założe­nie, że zbyt daleko idące diag­nozy w przy­pad­ku kine­matografii mogą się okazać bard­zo mylące. Nato­mi­ast uważam, że narzeka­nia na niską jakość pro­dukcji fil­mowych (zwłaszcza tych rozry­wkowych) od Net­flixa dobrze odd­a­ją prob­lem z jakim się spo­tykamy. Jed­nocześnie przy­pom­i­na mi się wyśmi­ane jak­iś czas temu stwierdze­nie Spiel­ber­ga, który twierdz­ił, że filmy od Net­flixa nie powin­ny być trak­towane tak jak pro­dukc­je fil­mowe. I ter­az jak to mówi mój mąż „niedźwiedź ze mną”  (bear with me) – po częś­ci mogę się z tym obec­nie zgodz­ić. Pro­dukc­je rozry­wkowe (bo nie prestiżowe takie jak „Irland­czyk” czy „Roma”) pla­su­ją się gdzieś pomiędzy Hol­ly­wood a dawnym filmem telewiz­yjnym. Mają teo­re­ty­cznie hol­ly­woodzką skalę przy jed­noczes­nych uproszczeni­ach czy nawet niedoróbkach pro­dukcji telewiz­yjnych. Są gdzieś po środ­ku i choć próbu­je­my oce­ni­ać je kat­e­go­ri­a­mi block­busterów ostate­cznie okazu­je się, że czegoś im braku­je. Są właśnie pomiędzy. Co im zupełnie nie przeszkadza bo dos­tosowane do nowego sposobu dys­try­bucji robią dokład­nie to co zro­bić miały – zbier­a­ją oglą­dal­ność i przynoszą kasę.

 

Red Notice. (Pic­tured) Dwayne John­son as John Hart­ley in Red Notice. Cr. Frank Masi/Netflix © 2021

 

Rozpoz­nanie pewnych zjawisk w pop­kul­turze niekoniecznie oznacza ich ocenę. Zakładam, że paradok­sal­nie „Red Notice” mogło się sprawdz­ić jako film oglą­dany jed­nym okiem z kanapy w listopad­owy wieczór. Więcej, mogę założyć, że sprawdz­iło się dużo lep­iej niż gdy­by było tylko w kinowej dys­try­bucji. Bo to też trze­ba wziąć pod uwagę, że filmy na małym ekranie z koniecznoś­ci oglą­damy mniej uważnie, więcej im wybacza­my a cza­sem – nawet jesteśmy skłon­ni z sym­pa­tią spo­jrzeć na te momen­ty które nie są zbyt pory­wa­jące i może­my wyjść zro­bić sobie kawę albo poskładać ubra­nia które pra­sowal­iśmy. Być może Net­flix zupełnie świadomie ofer­u­je nam kino mniejszego zaan­gażowa­nia świadomy, że dokład­nie taki jest odbiór pro­dukcji (pomi­ja­jąc te prestiżowe) – wybiór­czy, rozpros­zony, w sum­ie nie wyma­ga­ją­cy więk­szego zaan­gażowa­nia. Więcej taki, którego w sum­ie moż­na było­by nie oglą­dać, ale jak leci to się nie wyłączy.

 

Jak widzi­cie – nawet słab­szy film może wywołać wiele reflek­sji – „Red Notice” nigdy nie będzie ani „Indi­aną Jone­sem”, ani „Mumią”, ani „Zabójczą Bronią” ani „Szy­bki­mi i wściekły­mi” ani „Dead­poolem”, ani jakąkol­wiek inną pro­dukcją, do której się wraca. Ale zupełnie jak bohaterowie fil­mu – doskonale z tych pro­dukcji krad­nie, nie zauważa­jąc tylko, że wyr­wane z kon­tek­stu arte­fak­ty tworzą smut­ną wys­tawę w pustym muzeum a nie nową jakość.

0 komentarz
5

Powiązane wpisy

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik.

Situs slot terbaru terpercaya

slot hoki terpercaya

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

Kunjungi Situs bandar bola online terpercaya dan terbesar se-Indonesia.

liga228 agen bola terbesar dan terpercaya yang menyediakan transaksi via deposit pulsa tanpa potongan.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik. Daftar Nama Situs Judi Bola Resmi QQCuan
situs domino99 Indonesia https://probola.club/ Menyajikan live skor liga inggris
agen bola terpercaya bandar bola terbesar Slot online game slot terbaik agen slot online situs BandarQQ Online Agen judi bola terpercaya poker online