Home Nagrody/Imprezy No to zaczynamy czyli Złote Globy 2019 (omówienie nominacji)

No to zaczynamy czyli Złote Globy 2019 (omówienie nominacji)

autor Zwierz
No to zaczynamy czyli Złote Globy 2019 (omówienie nominacji)

Jak co roku przy­chodzi czas na reflek­sję nad nom­i­nac­ja­mi do ważnych nagród fil­mowych. Dziś ogłos­zono nom­i­nac­je do Zło­tych Globów. Nagrody tyle ciekawej, co zupełnie nie przewidy­wal­nej. Przyjrzyjmy się więc nomi­nowanym i zas­tanówmy się – co tym razem zagraniczni kore­spon­den­ci fil­mowi mieli w głowach. Uwa­ga ten post ma osiem­naś­cie stron.

Na samym początku dwie uwa­gi. Po pier­wsze – bard­zo pole­cam tekst na stron­ie Vox który świet­nie tłu­maczy jak przedzi­wnym gremi­um jest Sto­warzysze­nie przyz­na­jące Złote Glo­by – jak to przeczyta­cie to nigdy nie spo­jrzy­cie tak samo na tą nagrodę. Po drugie – listę nomi­nowanych filmów i seri­ali sko­pi­owałam ze strony i zostaw­iam ang­iel­skie nazwy kat­e­gorii i tytuły filmów gdyż a.) jestem leni­wa b.) unikamy w ten sposób kon­fuzji związanej z moi­mi liczny­mi literówka­mi.

 

Best Pic­ture — Dra­ma

Black Pan­ther

BlacK­kKlans­man

Bohemi­an Rhap­sody

If Beale Street Could Talk

A Star Is Born

Na początku chy­ba trze­ba napisać o tym, że jedynym filmem którego wszyscy byli pewni w tym zestaw­ie­niu jest „A Star is Born” – film Bradleya Coopera jest typowany na abso­lut­nego fawory­ta tegorocznego sezonu Oscarowego. Choć co ciekawe – o ile zachod­nie media się rozpły­wa­ją, to czy­ta­jąc pol­s­kich blogerów i widzów widzę, że niekoniecznie ta opowiadana już tyle razy his­to­ria do nich trafiła – zwłaszcza ze wzglę­du na pod­kreśloną przez Coopera męską per­spek­ty­wę. Ciekawe jest pojaw­ie­nie się w tym zestaw­ie­niu Black Pan­ther – bo to taki film o którym dużo się mówiło w kon­tekś­cie dopuszczenia pro­dukcji pop­u­larnych i komik­sowych do grona, najlep­szych filmów. Nie ma wąt­pli­woś­ci że z amerykańskiego punk­tu widzenia była to bard­zo waż­na pro­dukc­ja. Reakc­ja widzów, zwłaszcza widzów afroamerykańs­kich była naprawdę niespo­tykanie entuz­jasty­cz­na. Jed­nak z fil­mowego punk­tu widzenia to pro­dukc­ja popraw­na ale nie wyróż­ni­a­ją­ca się aż tak bard­zo na tle innych filmów o osiąg­nię­ci­ach super bohaterów. No ale może dobrze nomi­nować film, który ludzie widzieli. Cieszy mnie niezmiernie nom­i­nac­ja dla BlacK­kKlans­man – fil­mu doskon­ałego, pod niemal każdym wzglę­dem. Jed­nocześnie – pro­dukcji która przy­wodzi na myśl filmy z lat siedemdziesią­tych kiedy kino bard­zo komen­towało poli­tykę. Obec­ność w zestaw­ie­niu Bohemi­an Rhap­sody wyda­je się potwierdze­niem, że nieza­leżnie czy wyszło dobrze, czy źle – ważne żeby nakrę­cić biograficzny film o ważnym człowieku, który zmarł trag­icznie a życie miał niełatwe. Z tego zestaw­ienia jedyną niewiadomą – przy­na­jm­niej dla mnie jest If Bale Street Could Talk. Przy czym zapowia­da się film dobry bo to ekraniza­c­ja prozy wspani­ałego Jame­sa Bald­wina a do tego wyreży­serowana przez twór­cę Moon­light. I tu chy­ba trze­ba zauważyć, że w tej kat­e­gorii mamy aż trzy filmy opowiada­jące o bohat­er­ach czarnoskórych co jed­nak jak widać nie spraw­iło, że nomi­nowano filmy słabe czy mało znaczące tylko żeby było równoś­ciowo (jak to kocha­ją argu­men­tować ludzie których prz­er­aża że film nie jest o białym mężczyźnie).

Kogo braku­je? Wyda­je mi się, że wiele osób spodziewało­by się nom­i­nacji dla First Man – bo to także taka pro­dukc­ja która aż prosi się o jakieś nagrody. No ale może ten typ nar­racji o cier­pi­eni­ach Ryana Goslin­ga trochę się powoli prze­ja­da. To zestaw­ie­nie na Oscarach na pewno będzie wyglą­dać o tyle inaczej, że np. Fawory­ta, która na Globach jest komedią w Oscarowym zestaw­ie­niu ma szanse na miejsce wśród filmów dra­maty­cznych. Wiele osób obstaw­iało też że w tym zestaw­ie­niu pojawi się Roma, ale tu pro­dukcji mógł zaszkodz­ić fakt, że nie jest w języku ang­iel­skim (co nie przeszkadza na Oscarach gdzie film niean­glo­języ­czny też może być nomi­nowany w tej kat­e­gorii). Chy­ba tylko jeszcze Wdowy, McQueena część osób obstaw­iała jako tytuł który może się liczyć w rywal­iza­cji ale mam wraże­nie, że film choć wyszedł spod ręki niesamowicie utal­en­towanego reży­sera przeszedł sto­sunkowo bez echa.

 

 

Best Pic­ture — Com­e­dy or Musi­cal

Crazy Rich Asians

The Favourite

Green Book

Mary Pop­pins Returns

Vice

Bard­zo ciekawa kat­e­go­ria bo mamy tu filmy które właś­ci­wie nigdy nie pow­stały po to żeby ze sobą jakkol­wiek konkurować i moż­na pode­jrze­wać że to jedyne miejsce w którym zostaną obok siebie postaw­ione. Cieszy mnie nom­i­nac­ja dla Crazy Rich Asians bo chy­ba wciąż za mało dostrze­ga się że kiedy mówimy o gru­pach o których jest mało his­torii to Azjaci są na jed­nym z pier­wszych miejsc. Oso­biś­cie, mimo, że jeszcze nie widzi­ałam fil­mu kibicu­ję Faworycie. Zapowia­da się coś tak cud­own­ie sza­lonego i dzi­wnego, że mogło wyjść tylko spod ręki jed­nego z najwięk­szych współczes­nych reży­serów czyli Gior­gosa Lan­thi­mosa. Zaskoczyła mnie nato­mi­ast obec­ność Green Book w tym zestaw­ie­niu – byłam pew­na, że to film który jest dra­matem a tym­cza­sem pojaw­ił się w kat­e­gorii kome­diowej. Co do nowej Mary Pop­pins to z kolei mam wraże­nie, że ktoś chci­ał po pros­tu nomi­nować jedyny musi­cal w tym roku. Nikt jeszcze fil­mu ofic­jal­nie nie widzi­ał, ale nie ukry­wam, bard­zo trzy­mam kciu­ki, żeby był dobry bo uwiel­bi­am Mary Pop­pins i bard­zo było­by miło gdy­by ten film się Dis­ney­owi udał. Z kolei bard­zo intrygu­je mnie Vice – his­to­ria o Dicku Cheney – wiceprezy­den­cie Stanów za rządów Busha junio­ra. Za sce­nar­iusz odpowiada­ją twór­cy Big Short więc spodziewam się inteligent­nej pro­dukcji.

Czy jakiegoś fil­mu braku­je? Wyda­je się, że brak drugiej częś­ci Mam­ma Mia! Potwierdza że jed­nak tym razem nie udało się stworzyć musi­calu który pokochali by wszyscy. Chy­ba jed­nak najbardziej braku­je Can You ever for­give me? o pis­arce która dopuszcza­ła się przez lata pro­cederu fałs­zowa­nia kore­spon­dencji znanych pis­arzy. Melis­sa McCarthy została nomi­nowana za rolę w tym filmie więc dzi­wi, że go nie dostrzeżono. Choć chy­ba  nikt nie czu­je że w tej kat­e­gorii bard­zo braku­je jakiejś pro­dukcji. No chy­ba, żeby uznać Tul­ly za komedię ale to chy­ba było­by zbyt daleko idące posunię­cie. W każdym razie – całkiem ciekaw­ie się w tym roku nom­i­nac­je kome­diowe przed­staw­ia­ją.

 

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Motion Pic­ture — Dra­ma

Bradley Coop­er, A Star Is Born

Willem Dafoe, At Eternity’s Gate

Lucas Hedges, Boy Erased

Rami Malek, Bohemi­an Rhap­sody

John David Wash­ing­ton, BlacK­kKlans­man

Chy­ba niko­go nie dzi­wi w tym zestaw­ie­niu obec­ność Bradleya Coopera – wyda­je się, że od momen­tu kiedy zde­cy­dował się nakrę­cić nowe Nar­o­dziny Gwiazdy było pewne, że to się skończy nom­i­nacją. Zresztą ja aku­rat Cooper­owi kibicu­ję bo to całkiem dobry przykład takiego typowego amerykańskiego Lead­ing Man – gatunku trochę na wymar­ciu. Willem Dafoe dołączył do grona aktorów nomi­nowanych za rolę Van Gogha – najwyraźniej to wciąż jest his­to­ria która potrafi poruszyć wid­own­ię rok po roku. Ale wszys­tkie komen­tarze mówią – jeśli po coś obe­jrzeć ten film to właśnie dla roli Dafoe.  Obec­ność Ramiego Male­ka w zestaw­ie­niu niek­tórych den­er­wu­je bo wskazu­ją, że w sum­ie Bohemi­an Rhap­sody nie było filmem wybit­nym. Ponown­ie jed­nak – trze­ba przyz­nać że Malek bard­zo się starał a poza tym – nie da się ukryć, że za granie postaci sławnych i żyją­cych łatwiej dostać w ostat­nich lat­ach nom­i­nację (zresztą z tych wszys­t­kich aktorów tylko Coop­er grał postać całkowicie fik­cyjną). Oso­biś­cie uśmiech­nęłabym się gdy­by nagrodę dostał John David Wash­ing­ton bo było­by to piękne przekazanie pałecz­ki w rodzinie Wash­ing­tonów (wszak to syn Den­zela) a poza tym jed­nak jego rola w BlacK­kKlans­man była po pros­tu dobra. Na koniec  — dość niespodziewanie dla mnie w zestaw­ie­niu pojaw­ił się Lucas Hedges – który dostał nom­i­nację za rolę homosek­su­al­nego chłopa­ka z bard­zo wierzącej rodziny, którego rodz­ice wysłali na taką „leczącą” ter­apię. Zapowia­da się porusza­ją­cy film,no i pewnie kole­j­na cegieł­ka do pięknie rozwi­ja­jącej się kari­ery

Kogo na tej liś­cie nie ma. Ryana Goslin­ga, za swo­ją rolę w First Man – to jest jed­na z tych ról o której chy­ba zaraz po rozpoczę­ciu pro­dukcji mówiono, że może przynieść Goslin­gowi nom­i­nację aktorską. Co do innych pominię­tych to pewnie zaraz pojawi się mnóst­wo sug­estii, choć aku­rat w tym roku nie mam wraże­nia by było już na tym etapie tak pewne jak w zeszłym roku (kiedy wiado­mo było że Gary Old­man weźmie wszys­tko) kto zostanie królem sezonu. Bo to też taki rok gdzie chy­ba nie ma bard­zo oczy­wis­tego fawory­ta.

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Motion Pic­ture — Dra­ma

Glenn Close, The Wife

Lady Gaga, A Star Is Born

Nicole Kid­man, Destroy­er

Melis­sa McCarthy, Can You Ever For­give Me?

Rosamund Pike, A Pri­vate War

O tym, że Lady Gaga ma szanse na nom­i­nację  a nawet nagrodę aktorską mówiono do pier­wszego pokazu Nar­o­dzin Gwiazdy. Oso­biś­cie Zwierz bard­zo kibicu­je piosenkarce bo aku­rat jak mało kto zasługu­je do wejś­cia w grono tych piosenkarek które pokaza­ły się z najlep­szej aktorskiej strony. Należę do ludzi którzy bard­zo Gagę cenią i życzą jej całego wor­ka wszel­kich nagród. Oczy­wiś­cie nom­i­nację dostała Nicole Kid­man – moż­na się spodziewać, że Glo­by powoli zaczy­na­ją ją trak­tować jak taką drugą Meryl Streep i doce­ni­a­ją ilekroć tylko da im szan­sę w kinie czy w telewiz­ji. Poza tym Nicole w Destroy­er wyglą­da na zmęc­zoną życiem kobi­etę a nic nie budzi więk­szego zach­wytu różnych gremiów niż piękne aktor­ki które pozwala­ją by na potrze­by fil­mu pokazano je jako mniej piękne. Taki to świat fil­mu gdzie za najwięk­sze poświęce­nie do roli uważa się  siwe włosy i cie­nie pod ocza­mi. Przy czym nie umniejsza to w żad­nym stop­niu kreacji Kid­man która jeśli da się jej dobrego reży­sera i sce­nar­iusz zwyk­le gra kon­cer­towo. Bard­zo mnie cieszy nom­i­nac­ja dla Glenn Close za The Wife – nie tylko dlat­ego, że to film jed­nej roli – jej roli ale także dlat­ego, że Glenn Close jest jed­ną z najlep­szych amerykańs­kich aktorek, która wciąż ma w szu­fladach za mało nagród i zbiera wciąż za mało zaszczytów (jestem w małym fan­klu­bie).  Ponown­ie z zupełnie innego powodu cieszy mnie niezmiernie nom­i­nac­ja dla Melis­sy McCarthy – Hol­ly­wood lubi klasy­fikować więk­sze, kome­diowe aktor­ki jako takie które nada­ją się tylko do jed­nej szu­flad­ki. Tym­cza­sem jak wiado­mo- dobry aktor kome­diowy prędzej sprawdzi się w dra­ma­cie niż dra­maty­czny w komedii. Melissie bard­zo kibicu­je choć chy­ba szan­sy na Glo­ba nie ma. Na koniec chy­ba zaskocze­nie czyli nom­i­nac­ja dla Rosamund Pike za A Pri­vate War – his­torię kore­spon­den­t­ki wojen­nej która trochę autode­struk­cyjnie jeździ tam skąd wszyscy ucieka­ją – łącznie z podróżą w samo cen­trum Syryjskiej wojny. Trochę trud­no się dzi­wić, że taka rola w takim filmie została obec­nie dostrzeżona. Choć jed­nocześnie – chy­ba nazwisko Pike nie pojaw­iało się na giełdzie aktorek które mogą spoko­jnie czekać na nom­i­nację.

Kogo zabrakło? Niek­tórzy wskazu­ją, że na nom­i­nację mogła po cichu liczyć Vio­la Davies za swo­ją rolę we Wdowach – ale film w ogóle jakoś nie zro­bił więk­szego wraże­nia na sza­cownym gremi­um. Niek­tórzy poda­ją jako osobę pominiętą Natal­ie Port­man za Vox Lux, który jak niek­tórzy się spodziewa­ją miał zapewnić aktorce w tym sezonie kil­ka nom­i­nacji. Co ciekawe w niek­tórych artykułach pojaw­ia się sug­es­tia, że zabrakło nom­i­nacji dla… Nicole Kid­man ale za rolę w Boy Erased. Nie ma chy­ba jed­nak wąt­pli­woś­ci, że w tym sezonie najwięcej się mówi o potenc­jal­nej nagrodzie dla Lady Gagi. Co – czego nikt chy­ba bard­zo głośno nie przyz­na – było­by dobre dla nagrody, bo Lady Gaga obchodzi więcej osób niż więk­szość aktorek. A nagrody des­per­acko potrze­bu­ją nowej wid­owni.

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Motion Pic­ture — Musi­cal or Com­e­dy

Chris­t­ian Bale, Vice

Lin Manuel Miran­da, Mary Pop­pins Returns

Vig­go Mortensen, Green Book

Robert Red­ford, The Old Man & the Gun

John C. Reil­ly, Stan & Ollie

Nie będę ukry­wać, jest coś pięknego w tym zestaw­ie­niu. A jed­nocześnie, coś smut­nego. Co jest pięknego – zestaw wiel­kich aktors­kich nazwisk. Co jest smut­nego – tak naprawdę wśród tych wszys­t­kich nazwisk tylko jed­no należy do akto­ra kome­diowego – choć w sum­ie John C. Reil­ly jest właś­ci­wie wybit­nym aktorem dra­maty­cznym który gra w głupich kome­di­ach. To jest prob­lem kiedy aktorzy kome­diowi nawet w kat­e­gorii kome­diowej mają małe szanse na nom­i­nac­je. Ale po kolei. Po pier­wsze jak zwyk­le Chris­t­ian Bale przy­tył i dostał nom­i­nację. Wiem, że się trochę naśmiewam ale mam wraże­nie, że Chris­t­ian Bale jest jedyną osobą na świecie która dosta­je nom­i­nac­je aktorskie za efekt jojo. Choć nie ukry­wam, że jego rola w Vice przy­na­jm­niej w trail­erze wyglą­da ciekaw­ie. Potem Jest Lin Manuel- Miran­da i wszyscy wiemy, że z każdą nagrodą zbliża się do zosta­nia EGOTem i ja mu niesamowicie kibicu­ję bo komu jak komu ale cud­owne­mu Mirandzie się należy. Nom­i­nac­ja dla Mortense­na za Green Book była raczej pew­na od samego początku, choć ostat­nio dysku­towano czy jego niewłaś­ci­wie zachowanie na jed­nej z kon­fer­encji pra­sowych nie przekreśli szans na nom­i­nac­je. Nie przekreśliło. Mortensen w ostat­nich lat­ach dosta­je sporo nom­i­nacji za małe filmy ale nieste­ty rzad­ko jakieś nagrody. Na koniec, kończą­cy kari­erę Robert Red­ford który okra­da ban­ki z takim wdz­iękiem, że chci­ało­by się mu dać nagrodę żeby nie przestawał (grać albo okradać banków, zależy co was bardziej krę­ci). No i John C. Reil­ly – człowiek który naprawdę ma wybit­ną kari­erę roz­ciąg­niętą pomiędzy role wspani­ałe i takie filmy przy których człowiek zas­tanaw­ia się czy na Sali był sce­narzys­ta.

Kogo braku­je? Nie będę ukry­wać w tym momen­cie mam zupełnie pustą głowę. Może dlat­ego, że nie mam wraże­nia by ten rok obfi­tował w wybitne kome­die. Zresztą nawet w tym zestaw­ie­niu idziemy bardziej w kierunku tragikomedii. Ale jeśli pamięta­cie kogoś kto się doskonale sprawdz­ił w tym roku w kome­diowej roli to nie krępu­j­cie się odśwież­cie moją pamięć. Czyż­by w 2018 roku naprawdę nie było się z czego śmi­ać?

 

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Motion Pic­ture — Musi­cal or Com­e­dy

Emi­ly Blunt, Mary Pop­pins Returns

Olivia Col­man, The Favourite

Elsie Fish­er, Eighth Grade

Char­l­ize Theron, Tul­ly

Con­stance Wu, Crazy Rich Asians

Nie będę ukry­wać, że w każdym zestaw­ie­niu w którym jest Olivia Col­man kibicu­ję Olivii Col­man bo to jed­na z najlep­szych aktorek naszych cza­sów. Nom­i­nac­ja dla Emi­ly Blunt za Mary Pop­pins wyda­je się chy­ba wyłącznie for­mal­noś­cią – zwłaszcza, że to ponown­ie, jedyny tegoroczny musi­cal który zyskał sobie przy­chyl­ność kry­ty­ki. Ciekawe jest nato­mi­ast zak­wal­i­fikowanie Tul­ly i roli Char­l­ize Theron do kat­e­gorii ról kome­diowych. Może nie jestem szczegól­nie na cza­sie ale wydawało mi się, że co jak co ale Tul­ly komedią nie jest.  Niesamowicie cieszy nom­i­nac­ja dla Con­stance Wu za Crazy Rich Asians bo z tego co mówią jest to jed­na z pier­wszych jeśli nie pier­wsza aktor­ka azjaty­ck­iego pochodzenia nomi­nowana w tej kat­e­gorii. Jak się o tym pomyśli, to naprawdę zmienia się per­spek­ty­wę. Tzn. ludzie się skarżą na nomi­nowanie przed­staw­icieli mniejs­zoś­ci do nagród a potem zwyk­le się okazu­je że tak naprawdę tylko kil­ka osób z jakiejś mniejs­zoś­ci w his­torii całych nagród dostąpiło nom­i­nacji. Z kolei Elsie Fish­er to typowy przykład bard­zo młodej aktor­ki dla której już sama nom­i­nac­ja jest trochę kos­micz­na. Nieste­ty zasa­da wyglą­da tak, że jeśli nomin­u­je się nas­to­let­nią aktorkę to zazwyczaj nie ma ona szans na nagrodę. Ale i tak zawsze fajnie jeśli potem taka kari­era się rozwinie – co nieste­ty nie zawsze jest pew­ni­akiem.

I tu ponown­ie pust­ka w głowie jeśli chodzi o wybitne role kome­diowe bo nie mam wraże­nia by ten sezon był ich pełen. Choć może mój błąd pole­ga na tym, że próbu­je myśleć o kome­di­ach a powin­nam raczej o kome­dio­dra­mat­ach? W każdym razie tutaj ponown­ie nie mam nic do doda­nia i ponown­ie liczę że coś mi przy­pom­ni­cie. A może raz zdarzyło się, że nikt nie musi się czuć jakoś wybit­nie pominię­ty?

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Sup­port­ing Role in Any Motion Pic­ture

Maher­sha­la Ali, Green Book

Tim­o­th­ée Cha­la­met, Beau­ti­ful Boy

Adam Dri­ver, BlacK­kKlans­man

Richard E. Grant, Can You Ever For­give Me?

Sam Rock­well, Vice

Ktokol­wiek się martwił, że brak zeszłorocznej nagrody dla pięknego Tim­o­th­ee zamknie mu na wiele lat drogę do Globowych i Oscarowych zaszczytów może odetch­nąć z ulgą. Wyglą­da na to, że Hol­ly­wood doro­biło się nowego akto­ra który potrafi czarować rok po roku. Choć nie będę ukry­wać spodziewałam się, że Beau­ti­ful Boy dostanie więcej nom­i­nacji np. dla Steve’a Carel­la. No ale cóż jest Tim­o­th­ee są zaciśnięte kciu­ki. Nie ukry­wam że gdy­by nagro­da trafiła do Adama Dri­vera za BlacK­kKlans­man zwierz też był­by zach­wycony. Dri­ver to jeden z naj­ciekawszych i najlep­szych aktorów w Hol­ly­wood (z „nowego” naboru) a jego rola w filmie Spike’a Lee jest fenom­e­nal­na. Gdy­by nie dostał nom­i­nacji Zwier­zowi było­by naprawdę przykro. Oprócz tego oczy­wiś­cie w zestaw­ie­niu pojaw­ił się Maher­sha­la Ali, który był tu pew­ni­akiem od chwili kiedy kry­ty­cy po raz pier­wszy zobaczyli Green Book. Choć zarówno on jak i Sam Rock­well (który w Vice gra Geor­ga W. Busha) niekoniecznie mają szanse na nagrody bo byli w ostat­nich lat­ach nagrodzeni w tej samej kat­e­gorii a zgar­ni­an­ie wyróżnień rok po roku zdarza się bard­zo rzad­ko. Na koniec małe zaskocze­nie czyli Richard E. Grant na tej liś­cie – żeby było jasne, zwierz jest olbrzymim fanem bry­tyjskiego akto­ra od lat, ale od daw­na nie udało mu się prze­bić z żad­ną rolą do świa­ta Hol­ly­wood. A tu proszę, jest, człowiek się czu­je jak­by zna­jomy z innego towarzyst­wa nagle pojaw­ił się na imprezie dla kumpli z pra­cy. Oczy­wiś­cie mu też kibicu­ję. W ogóle to jed­na z moich ulu­bionych kat­e­gorii bo tu pojaw­ia­ją się zwyk­le role pereł­ki.

Kogo braku­je? Najwięcej mówi się o braku nom­i­nacji dla Sama Elliot­ta za rolę bra­ta bohat­era w The Star is Born. Sam Elliott spędz­ił trzy czwarte życia gra­jąc mniej lub bardziej zgorzk­ni­ałych współczes­nych kow­bo­jów, którzy mają prob­le­my z emoc­ja­mi, i chy­ba wszyscy trochę czu­ją, że moż­na było­by mu już dać za to nagrodę. Oso­biś­cie uważam, że jest doskon­ałe wyjś­cie – niech ktoś da mu w końcu nagrodę za wybit­ną rolę w The Ranch od Net­flixa i wszyscy będą zad­owoleni.

 

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Sup­port­ing Role in Any Motion Pic­ture

Amy Adams, Vice

Claire Foy, First Man

Regi­na King, If Beale Street Could Talk

Emma Stone, The Favourite

Rachel Weisz, The Favourite

Jeśli coś moż­na było wynieść z recen­zji First Man to, że w Claire Foy po tym filmie należy rzu­cić jakąś stat­uetką, bo rzeczy­wiś­cie gra rewela­cyjnie. Być może to będzie ostate­czne potwierdze­nie, że ta ang­iel­s­ka aktor­ka sprawdza się nie tylko jako królowa. Wielkie powodze­nie Foy, nieste­ty odsuwa nadzieję na to, że Amy Adams dostanie w końcu Glo­ba a potem Oscara i skończą się te wie­ki aktorskiej niespraw­iedli­woś­ci. Nom­i­nac­je dla Emmy Stone i Rachel Weisz za Fawory­tę potwierdza­ją z kolei, że wyglą­da na to, że film stoi aktorski­mi rola­mi kobi­et. Nieste­ty zwyk­le bywa tak, że sporo filmów w których pół obsady jest nomi­nowanej w końcu obchodzi się smakiem i nic nie dosta­je. Na końcu Regi­na King, za If Beale Street Could Talk –  bard­zo jestem ciekawa tego fil­mu, o czym pisałam wyżej, choć mam wraże­nie że to jed­na z tych pro­dukcji która mimo wielu nom­i­nacji może niewiele zgar­nąć. W ostat­nich lat­ach bard­zo rodzinne dra­maty­czne filmy z czarnoskóry­mi bohat­era­mi kończyły swój pochód przez nagrody na nom­i­nac­jach.

 

 

Best Direc­tor — Motion Pic­ture

Bradley Coop­er, A Star Is Born

Alfon­so Cuarón, Roma

Peter Far­rel­ly, Green Book

Spike Lee, BlacK­kKlans­man

Adam McK­ay, Vice

Bradley Coop­er wszedł w świat reży­serii z przy­tu­pem – mało kto już przy debi­u­cie dosta­je nom­i­nac­je do najważniejszych nagród. Z drugiej strony sporo osób mówi, że Bradley Coop­er wyreży­serował film po to by Bradley Coop­er dostał worek nagród.  Cieszy nom­i­nac­ja dla Spike’a Lee który w ostat­nich lat­ach głównie nagrody kry­tykował niż je dostawał – cieszy mnie to głównie dlat­ego, że dobrze wiedzieć, że moż­na kry­tykować i jed­nak nie wypaść total­nie z łask. Adam McK­ay czy Peter Far­rel­ly wyda­ją się taki­mi nomi­nowany­mi, którzy raczej nie mają co liczyć na nagrodę ale cieszy, że nie tylko nakręce­nie fil­mu dra­maty­cznego może zostać doce­nione przez zagranicznych dzi­en­nikarzy. Na koniec Cuaron i jego Roma – dla niek­tórych dzieło wybitne, ale nie ukry­wa­jmy Cuaron to ostat­nio raczej nie zadręcza się myśel­niem czy go dostrzeże Akademia, bo Akademia nie ma prob­le­mu by dostrze­gać, że to jeden z najlep­szych współczes­nych reży­serów.

Co ciekawe lista nomi­nowanych reży­serów nie pokry­wa się za bard­zo z listą filmów nomi­nowanych za najlep­szy film. O ile nie dzi­wi brak nom­i­nacji za reży­ser­ię Czarnej Pan­tery czy Bohemi­an Rhap­sody to zas­tanaw­ia dlaczego nie nomi­nowano Bar­ry Jenk­in­sa  za If Bale Street Coud Talk. Czyż­by dwóch czarnoskórych nomi­nowanych reży­serów to za dużo na tą kat­e­gorię? Ale w ogóle o czym mówimy, wciąż nie nomi­nowano, żad­nej kobi­ety, bo jak powszech­nie wiado­mo, nie sposób znaleźć jakiejkol­wiek kobi­ety która nakrę­ciła­by cokol­wiek wartoś­ciowego. I dla tych którzy się oburza­ją – spójrz­cie na pol­skie kino. U nas znaleźć ciekawe, reży­ser­ki, które mają coś do powiedzenia nie jest trud­no. Pol­s­ka kine­matografia jest żywym dowo­dem na to, że kobi­ety robią filmy równie dobrze, co mężczyźni.

 

Best Screen­play — Motion Pic­ture

Alfon­so Cuarón, Roma

Deb­o­rah Davis and Tony McNa­ma­ra, The Favourite

Bar­ry Jenk­ins, If Beale Street Could Talk

Adam McK­ay, Vice

Peter Far­rel­ly, Nick Val­le­lon­ga, Bri­an Cur­rie, Green Book

Wyglą­da na to, że najlepiej wypada­ją filmy które kręcą ich sce­narzyś­ci bo tu aż trzech reży­serów okazu­je się też sce­narzys­ta­mi – to ciekawe, czyż­by ter­az już każdy reżyser był przeko­nany, że powinien sobie pisać filmy? A może to sce­narzyś­ci mają dość reży­serów? Oso­biś­cie bard­zo mnie cieszy fakt, że w tym zestaw­ie­niu pojaw­iło się przy­na­jm­niej jed­no kobiecie nazwisko – i to aku­rat przy filmie który kon­cen­tru­je się wokół postaci kobiecych. Bar­ry Jenk­ins pominię­ty za reży­ser­ię pojaw­ia się przy sce­nar­iuszu więc to cieszy, choć ponown­ie moż­na się zas­tanow­ić czy sce­nar­iusz Black­Kklans­man nie zasługi­wał­by też na dostrzeże­nie. Ponown­ie –  jest to lista trochę alter­naty­w­na do filmów nomi­nowanych za najlep­szy film ale pode­jrze­wam, że na Oscarach gdzie nie ma takiego podzi­ału bliżej będzie tym dwóm zestaw­ieniom.

Best Motion Pic­ture — Ani­mat­ed

Incred­i­bles 2

Isle of Dogs

Mirai

Ralph Breaks the Inter­net

Spi­der-Man: Into the Spi­der-Verse

Czy to tylko ja czy to jest jed­no z naj­ciekawszych zestaw­ień na tej liś­cie? Z jed­nej strony oczy­wiś­cie mamy atak Disneya/Pixara bo są zarówno Iniemamoc­ni 2 jak i Ralph Demol­ka 2 (zobacz­cie że w przy­pad­ku drugich częś­ci ani­macji nie dzi­ała zasa­da że raczej się ich nie nomin­u­je) ale mamy także cud­owną Wyspę Psów Wesa Ander­sona (sami wiecie że ja w Wesa i jego film rzu­całabym wszys­tkim) ale też japońską ani­mację Mirai (o cztero­latku które­mu trud­no się pogodz­ić z tym, że będzie miał siostrę – tak przy­na­jm­niej wniosku­ję z opisu) i znakomi­cie oce­ni­any ani­mowany Spi­der-Man który naprawdę podobał się chy­ba wszys­tkim. Oczy­wiś­cie wiele zależy od tego jak wiele kasy zna­jdą dys­try­b­u­torzy na przeko­nanie gło­su­ją­cych ale jest to kat­e­go­ria ciekawa, bard­zo różnorod­na, zarówno pod wzglę­dem nomi­nowanych ani­macji jak i tego do kogą są kierowane – i tu od razu uwa­ga, ponieważ w tym roku zmienia się nieco zasa­da glosowa­nia na Oscary w tej kat­e­gorii to może się okazać, że z tego zestaw­ienia niewiele filmów dostanie potem nom­i­nację do Oscara.

 

Best Pic­ture — For­eign Lan­guage

Caper­naum

Girl

Nev­er Look Away

Roma

Shoplifters

Ja wiem, ja wiem, kat­e­go­ria hań­by bo Zim­nej Wojny nie nomi­nowano. Oso­biś­cie pode­jrze­wam,  że bardziej niż kwes­t­ia jakoś­ci fil­mu zadzi­ałała tu kwes­t­ia tego jak wyglą­da­ją kam­panie pro­mo­cyjne. Jeśli boicie się braku nom­i­nacji za najlep­szy film to pocieszam, że zupełnie inaczej się nomin­u­je do Oscarów, jest to bardziej skom­p­likowany pro­ces. Inna sprawa – mam wraże­nie, że może Roma, tutaj zade­cy­dowała – na Oscarach pewnie zna­jdzie się w kat­e­gorii Najlep­szy Film ale na Globach z racji języ­ka nie ma szans. Zresztą aku­rat ta jed­na kat­e­go­ria bard­zo się różni na Globach i na Oscarach do tego stop­nia, że w przy­pad­ku niek­tórych filmów bywa prze­sunię­cie o rok! Jakie filmy nomi­nowano? Nagrod­zonych Złotą Palmą w Cannes Shoplifters z Japonii – jeden z tych filmów o którym się już od daw­na mówiło w kon­tekś­cie tegorocznego sezonu nagród. Caper­naum to z kolei libańs­ki film wyreży­serowany przez Nadine Laba­ki – nie powiem bard­zo kibicu­ję fil­mom nakrę­conym przez kobi­ety. Dużo kon­trow­er­sji wzbudz­ił film Girl, inspirowany prawdzi­wą his­torią film o trans­gen­derowej tancerce, kon­cen­tru­ją­cy się na jej młodoś­ci a zwłaszcza na okre­sie przed oper­acją. Film wzbudz­ił kon­trow­er­sję bo głównej roli ponown­ie nie gra aktor ani aktor­ka transsek­su­al­na – co niek­tórzy wskazu­ją jako dowód, że nie da się wygrać z kine­matografią która nawet w ide­al­nych rolach zawsze obsadzi kogoś spoza tego kręgu. Dru­ga kon­trow­er­s­ja wiąże się z tym, że film kon­cen­tru­je się w dużym stop­niu na kwestii ciała co zdaniem wielu przed­staw­icieli środowiska trasgen­derowego prowadzi do szkodli­wego obsesyjnego fik­sowa­nia się na tym aspekcie ich społecznoś­ci. W Cannes bel­gi­js­ki film się podobał ale warto dodać, że reżyser pro­ponował wcześniej tancerce że nakrę­ci o niej film doku­men­tal­ny, ale ta odmówiła nie chcąc być na zawsze postrze­gana tylko przez aspekt swo­jej płci. Na koniec Nev­er Look Away – niemiec­ki film, w którym pojaw­ia się kwes­t­ia nazis­towskiej przeszłoś­ci, tym razem w kon­tekś­cie nazis­tows­kich pro­gramów eugenicznych i pode­jś­cia rzeszy do osób z choroba­mi i zaburzeni­a­mi psy­chiczny­mi.

 

Best Orig­i­nal Score — Motion Pic­ture

Mar­co Bel­tra­mi, A Qui­et Place

Alexan­dre Desplat, Isle of Dogs

Lud­wig Görans­son, Black Pan­ther

Justin Hur­witz, First Man

Marc Shaiman, Mary Pop­pins Returns

Trze­ba powiedzieć, że to ciekawe – że taki film jak A Qui­et Place w którym brak dźwięku jest kluc­zowy wypłynął właśnie przy najlep­szej muzyce fil­mowej. Ale muzykę aku­rat do tego fil­mu chwalono od daw­na. Podob­nie jak muzykę Hur­witza do First Man która dla wielu stanowi jeden z naj­moc­niejszych punk­tów fil­mu. Oso­biś­cie bawi mnie fakt że Desplat znów dostał nom­i­nację do nagrody bo on to co by nie napisał może być pewien że czas wyciągnąć gar­ni­tur z szafy. Nato­mi­ast nie jestem pew­na nom­i­nacji dla Goranssona za muzykę do Czarnej Pan­tery bo to jest taka typowa muzy­ka do fil­mu super bohater­skiego. W kinie się sprawdza ale potem raczej nie zanu­cisz w domu pod prysznicem moty­wu prze­wod­niego. Dow­cip pole­ga na tym, że bezdyskusyjnie najlep­szy sound­track tego roku miało Bohemi­an Rhap­sody no ale nieste­ty takie sound­trac­ki się w ogóle nie kwal­i­fiku­ją.

 

Best Orig­i­nal Song — Motion Pic­ture

All the Stars,” Black Pan­ther

Girl in the Movies,” Dumplin’

Requiem for a Pri­vate War,” A Pri­vate War

Rev­e­la­tion,” Boy Erased

Shal­low,” A Star Is Born

Powiedzmy sobie szcz­erze, w tym roku to kat­e­go­ria w której nagrodę dostanie Shal­low i nie ma chy­ba nawet z czym dysku­tować. Zde­cy­dowanie ciekawszym wyda­je się fakt, że nie ma żad­nej nom­i­nacji za piosenkę do Mary Pop­pins. I to jest chy­ba jedy­na ciekawa rzecz w tej kat­e­gorii bo wydawać by się mogło, że co jak co ale jeśli mamy nowy musi­cal, który zgar­nął kil­ka nom­i­nacji to choć jed­na piosen­ka z niego zna­jdzie się w takim zestaw­ie­niu. Zwłaszcza, że sporo z tych piosenek nie stanowi żad­nego ważnego ele­men­tu fabuły tylko co najwyżej ilus­rację napisów koń­cowych, co moim zdaniem jest trochę bez sen­su. Tzn. poli­ty­ka piosenek do napisów koń­cowych które są śpiewane przez znanych twór­ców tylko po to by film mógł sobie potem dopisać jakąkol­wiek Oscarową czy Globową nom­i­nację.

Nom­i­nac­je Telewiz­yjne

 

 

Best Tele­vi­sion Series — Dra­ma

The Amer­i­cans (FX)

Body­guard (Net­flix)

Home­com­ing (Ama­zon)

Killing Eve (BBC Amer­i­ca)

Pose (FX)

Intryugu­ją­cym jest pomysł by przyp­isy­wać Body­guar­da Net­flixowi – bo to wszak wspani­ały ser­i­al BBC. Moim zdaniem cud­ow­na perekła zasługu­ją­ca na sporo nagród. Ale w tym roku jed­nak należało­by w końcu nagrodz­ić The Amer­i­cans – zakońc­zony już ser­i­al, który przez lata był trochę spy­chany na mar­gin­es a ani przez moment nie stracił pomysłu na siebie. Naprawdę niech The Amer­i­cans zostaną wresz­cie dostrzeżeni w stop­niu w jakim to się im należy. Cieszy w zestaw­ie­niu Killing Eve – bo był to ser­i­al który na wielu zro­bił olbrzymie wraże­nie – poza tym ponown­ie – fajnie jak ser­i­al z doskon­ały­mi kobiecy­mi rola­mi zosta­je dostrzeżony (choć ostat­nio zdarza się to coraz częś­ciej). Chy­ba najbardziej dzi­wi w tym zestaw­ie­niu Pose – pro­dukc­ja FX nie wywołała jakichś szer­szych dyskusji i moż­na było dojść do wniosku, że wszyscy o niej zapom­nieli. No ale takie są telewiz­yjne nom­i­nac­je Globowe – zawsze wśród tytułów zna­jdzie się jak­iś który wszys­t­kich zaskoczy.

Co do seri­ali pominię­tych to chy­ba w ogóle warto zwró­cić uwagę, że  nie zała­pały się na nom­i­nac­je żadne drugie sezony czyli nie nomi­nowano ani drugiego sezonu Opowieś­ci Podręcznej, ani np. drugiego sezonu West­world. Ogól­nie sporo się czy­ta o tym, że Złote Glo­by lubią seri­ale zna­j­dować ale niekoniecznie są zain­tere­sowane co się z nimi dalej dzieje, chy­ba że w danym roku ser­i­al się kończy, i częs­to dosta­je nom­i­nację na odchodne (przy czym chy­ba doty­czy to raczej seri­ali dra­maty­cznych niż kome­diowych).

 

Best Tele­vi­sion Series — Musi­cal or Com­e­dy

Bar­ry (HBO)

Kid­ding (Show­time)

The Good Place (NBC)

The Komin­sky Method (Net­flix)

The Mar­velous Mrs. Maisel (Ama­zon)

Bard­zo ciekawe zestaw­ie­nie właś­ci­wie bez słabych punk­tów. Oso­biś­cie mam wraże­nie, że najwięk­sze szanse powinien mieć tu Kid­ding, porusza­ją­cy ser­i­al gdzie na grani­cy tragedii i komedii. Ale np. Komin­sky Method to niespodzian­ka na koniec roku, bo Zwierz nie spodziewał się że to będzie taka dobra pro­dukc­ja. Jak sami wiecie, kocham The Good Place, a jeszcze bardziej kocham fakt, że doce­niono ser­i­al nadawany przez NBC. Choć sama pewnie chęt­nie widzi­ałabym w tym zestaw­ie­niu też Super­store. Choć może ta moja ukochana pro­dukc­ja jest za cien­ka w uszach na taką konkurencję.  Nato­mi­ast to zestaw­ie­nie przy­pom­ni­ało mi, że już jest dru­gi sezon The Mar­velous Mrs. Maisel który koniecznie muszę zobaczyć. Wśród seri­ali których najbardziej braku­je wymienia się nato­mi­ast Atlante której społeczne znacznie nie osłabło od zeszłego roku.

 

Best Tele­vi­sion Lim­it­ed Series or Motion Pic­ture Made for Tele­vi­sion

The Alienist, TNT

The Assas­si­na­tion of Gian­ni Ver­sace: Amer­i­can Crime Sto­ry, FX

Escape at Dan­nemo­ra, Show­time

Sharp Objects, HBO

A Very Eng­lish Scan­dal, Ama­zon

Strasznie mnie bawi to przyp­isy­wanie bry­tyjs­kich seri­ali BBC – jak A Very Eng­lish Scan­dal ich zachod­nim dys­try­b­u­torom. Chy­ba amerykanie sami przed sobą nie chcą przyz­nać jak wielkie znacze­nie ma BBC dla świa­ta mini seri­ali. Z drugiej strony trochę nie rozu­miem dlaczego Body­guard nie znalazł się w tej kat­e­gorii sko­ro to mini ser­i­al. Czyż­by to pod­powiedź że będzie więcej? HBO powin­no się ucieszyć z nom­i­nacji dla Sharp Objects bo moż­na odnieść wraże­nie, że bard­zo chci­ało dostać za ten ser­i­al worek nagród. Trochę mnie dzi­wi tu The Alienist który przy­na­jm­niej w mojej opinii zapowiadał się lep­iej niż ostate­cznie wypadł. Chy­ba zaskocze­niem jest obec­ność Escape at Dan­nemo­ra – nie mam wraże­nia by był to tytuł o którym sporo się mówiło. Co ciekawe, właś­ci­wie w tej kat­e­gorii już nie ma filmów telewiz­yjnych co o tyle dzi­wi, że prze­cież ter­az – kiedy Net­flix ma własne pro­dukc­je, jest ich więcej niż było przez lata. Sły­chać też głosy że najbardziej w zestaw­ie­niu braku­je Mani­ac, seri­alu Net­flixa który rzeczy­wiś­cie wywołał trochę poruszenia wśród widzów.

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Tele­vi­sion Series — Dra­ma

Jason Bate­man, Ozark

Stephan James, Home­com­ing

Richard Mad­den, Body­guard

Bil­ly Porter, Pose

Matthew Rhys, The Amer­i­cans

Och Mad­den ma nom­i­nację, jestem wzrus­zona w imie­niu jego szczę­ki i akcen­tu. Oso­biś­cie kibicu­ję bard­zo Matthew Rhysowi i to nie dlat­ego, że mam ogól­ną słabość do Wal­i­jczyków ale raczej dlat­ego, że było­by miło gdy­by jego rola w The Amer­i­cans została dostrzeżona. Tak boczkiem Jason Bate­man zmienia swo­je fil­mowe i seri­alowe emploi – Ozark to takie ser­i­al który bard­zo poma­ga wymyślić się na nowo. Nie mogę nic powiedzieć o roli Stephana Jame­sa czy Bil­ly Portera bo ich po pros­tu nie widzi­ałam. Nato­mi­ast ogól­nie mam wraże­nie, że w tym roku chy­ba nie ma jed­nego pewnego fawory­ta, co zawsze dobrze się odbi­ja na rywal­iza­cji.

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Tele­vi­sion Series — Dra­ma

Caitri­ona  Balfe, Out­lander

ELis­a­beth Moss, The Handmaid’s Tale

San­dra Oh, Killing Eve

Julia Roberts, Home­com­ing

Keri Rus­sell, The Amer­i­cans

Ponoć sporym zaskocze­niem jest obec­ność Julii Roberts w tej kat­e­gorii ale nie ukry­wa­jmy oto cza­sy kiedy coraz więcej aktorek, jak Amy Adams będzie nomi­nowanych zarówno za role telewiz­yjne jak i fil­mowe. Oso­biś­cie bard­zo kibicu­ję San­drze Oh (która będzie współprowadzącą galę) bo jej rola w Kil­ing Eve jest perełką. Nato­mi­ast ponown­ie wzdy­cham ciężko bo było­by dobrze gdy­by dostrzeżono wspani­ałe kil­ka sezonów Keri Rus­sell w The Amer­i­cans i pod­sumowano jej czas w tym seri­alu stat­uetką.

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Tele­vi­sion Series — Musi­cal or Com­e­dy

Sacha Baron Cohen, Who Is Amer­i­ca

Jim Car­rey, Kid­ding

Michael Dou­glas, The Komin­sky Method

Don­ald Glover, Atlanta

Bill Had­er, Bar­ry

Najwięcej zdzi­wienia wywołała w tej kat­e­gorii nom­i­nac­ja dla Sachy Barona Cohena którego Who is Amer­i­ca okaza­ło się dużo mniej ważnym pro­gramem niż zakładano. Nie zmienia to fak­tu, że to bard­zo sil­na kat­e­go­ria. Dla mnie w tym roku może być tylko jeden zwycięz­ca którym jest Jim Car­rey – geniusz gra­nia najs­mut­niejszych wesołych ludzi na świecie. Cieszy i nie dzi­wi nom­i­nac­ja dla Michaela Dou­glasa, który rzeczy­wiś­cie w Komin­sky Method zagrał tak dobrze jak nie grał od daw­na. Po cichu kibicu­ję też Bil­ly Haderowi, który trze­ba przyz­nać gra w Bar­rym rolę życia.

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Tele­vi­sion Series — Musi­cal or Com­e­dy

Kris­ten Bell, The Good Place

Can­dice Bergen, Mur­phy Brown

Ali­son Brie, Glow

Rachel Bros­na­han, The Mar­velous Mrs. Maisel

Debra Mess­ing, Will & Grace

Ciekawe że znalazła się w tym zestaw­ie­niu Ali­son Brie za rolę w Glow które zupełnie pominię­to przy innych nom­i­nac­jach mimo, że w drugim sezonie ser­i­al jest jeszcze lep­szy niż w pier­wszym. Mam ciche pode­jrze­nie, że Rachel Bros­na­han ma szan­sę na kole­jną nagrodę. Na pewno nie zagrozi jej ani Can­dice Bergen, za powrót do roli Mur­phy Brown (zresztą moim zdaniem nie wyszedł zbyt udanie) ani Debra Mess­ing za rolę w Will and Grace – to takie nom­i­nac­je które rzad­ko zamieni­a­ją się w nagrody. Za to bard­zo byłabym szczęśli­wa gdy­by Zło­ty Glob dostała Kris­ten Bell za rolę w The Good Place. Bo to jest naprawdę świet­na i wyma­ga­ją­ca rola.

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Lim­it­ed Series or a Motion Pic­ture Made for Tele­vi­sion

Anto­nio Ban­deras, Genius: Picas­so

Daniel Bruhl, The Alienist

Dar­ren Criss, The Assas­si­na­tion of Gian­ni Ver­sace: Amer­i­can Crime Sto­ry

Bene­dict Cum­ber­batch, Patrick Mel­rose

Hugh Grant, A Very Eng­lish Scan­dal

U la la. Bene­dict! Ale tak serio to skan­dalem jest że Patrick Mel­rose nie ma nom­i­nacji za najlep­szy mini ser­i­al bo to był najlep­szy mini ser­i­al mija­jącego roku bez dwóch zdań. Zresztą przy całej sym­pa­tii dla resz­ty nomi­nowanych (aku­rat wszys­t­kich darzę sym­pa­tią) to Cum­ber­batch moim zdaniem zagrał w Patricku Mel­rose rolę życia. Cieszy mnie nom­i­nac­ja dla Hugh Gran­ta mam wraże­nie że w ostat­nich lat­ach Grant przy­pom­i­na coś co wszyscy wiedzieliśmy ale on upor­czy­wie starał się nam o tym nie przy­pom­i­nać. To niezły aktor. Tylko musi­ał zostać wyję­ty ze świa­ta komedii roman­ty­cznych. Jestem trochę zaskoc­zona obec­noś­cią Daniela Bruh­la w zestaw­ie­niu ale nigdy dość Daniela Bruh­la, więc to jest  nom­i­nac­ja która też cieszy. Ogól­nie podo­ba mi się ta kat­e­go­ria niezwyk­le.

 

Best Per­for­mance by an Actress in a Lim­it­ed Series or a Motion Pic­ture Made for Tele­vi­sion

Amy Adams, Sharp Objects

Patri­cia Arquette, Escape at Dan­nemo­ra

Con­nie Brit­ton, Dirty John

Lau­ra Dern, The Tale

Regi­na King, Sev­en Sec­onds

 Wyda­je mi się, że Amy Adams może być bard­zo pew­na swo­jej nagrody. Choć mówię to nie majac poję­cia jak poradz­iła sobie Regi­na King w Sev­en Sec­onds, Czy Con­nie Brit­ton. Nato­mi­ast zas­tanaw­ia­jące jest to, że The Tale, z Lau­rą Dern, o którym to filmie było w pewnym momen­cie bard­zo głośno nie dostał więcej niż tą jed­ną nom­i­nację aktorską. Ale chy­ba fil­mom telewiz­yjnym w świecie doskon­ałych mini seri­ali trud­niej się prze­bić. Na koniec mała radość że Patri­cia Arquette po tym „kopie” jaką dał jej do kari­ery Boy­hood znalazła sobie fajne role, bo cza­sem takie przy­pom­nie­nie sobie o aktorce wcale nie przekła­da się koniecznie na późniejsze  ciekawe propozy­c­je.

 

 

Best Per­for­mance by an Actor in a Sup­port­ing Role in a Series, Lim­it­ed Series, or Motion Pic­ture Made for Tele­vi­sion

Alan Arkin, The Komin­sky Method

Kier­an Culkin, Suc­ces­sion

Edgar Ramirez, The Assas­si­na­tion of Gian­ni Ver­sace: Amer­i­can Crime Sto­ry

Ben Whishaw, A Very Eng­lish Scan­dal

Hen­ry Win­kler, Bar­ry

Och Alan Arkin w The Komin­sky Method jest doskon­ały. Ale z drugiej strony serce aż pod­skoczyło gdy okaza­ło się, że nom­i­nację dostał też Ben Whishaw za swo­ją popisową role w A Very Eng­lish Scan­dal. Ucieszyła mnie też nom­i­nac­ja dla Kier­ana Culk­i­na za Suc­ces­sion, wybit­nie nud­ny ser­i­al z niezły­mi rola­mi.  Kogo braku­je? Moim zdaniem zde­cy­dowanie Tony Shal­houb powinien dostać nom­i­nację za rolę w The Mar­velous Mrs. Maisel bo to naprawdę fan­tasty­cz­na rola. Zas­tanaw­iam się czy na nom­i­nację nie zasłużył też, Marc Maron za doskon­ałą rolę w Glow.

(Pho­to by: George Kraychyk/Hulu)

Best Per­for­mance by an Actress in a Sup­port­ing Role in a Series, Lim­it­ed Series, or Motion Pic­ture Made for Tele­vi­sion

Alex Borstein, The Mar­velous Mrs. Maisel

Patri­cia Clark­son, Sharp Objects

Pene­lope Cruz, The Assas­si­na­tion of Gian­ni Ver­sace: Amer­i­can Crime Sto­ry

Thandie New­ton, West­world

Yvonne Stra­hovs­ki, The Handmaid’s Tale

O ktoś dostał nom­i­nac­je za West­world! Bra­wo dla Thandie New­ton za to, że dostrzeżono ją w tym ogól­nie pominię­tym seri­alu. Nie będę ukry­wać tak się złożyło, że nie mam tu jakiejś fawory­t­ki, więc może tylko dodam, że jest coś fajnego w tym, że Yvonne Stra­hovsky znalazła dla siebie miejsce w poważnym seri­alu. Po jej roli w Chuck bałam się, że telewiz­ja zak­wal­i­fiku­je ją do gra­nia ład­nych blond bohaterek w seri­alach które nigdy nie są nomi­nowane do żad­nych nagród. Na całe szczęś­cie jed­nak są w telewiz­ji szanse do wyr­wa­nia się z takiej szu­flad­ki. I dobrze.

Nie będę ukry­wać, że w tym roku jeszcze nie mam jakichś oczy­wistych fawory­tów. Będzie mi trochę trud­niej niż doty­chczas upewnić, się, że na pewno zdążę wszys­tko zobaczyć przed roz­daniem nagród. Cóż tak to jest jak wypa­da grudzień z planu wypraw do kina. Ale ogól­nie wyda­je mi się, że póki co to jest rok w miarę ciekawy i nieco zróżni­cow­any. Choć chy­ba nie mamy do czynienia z żad­nym przełomem, wciąż  moż­na powiedzieć bez waha­nia że film „nagrodowy” ma się dobrze. Pytanie tylko czy w końcu ten schemat nie wykończy emocji. Przekon­amy się plus minus za miesiąc na gali prowad­zonej przez San­drę Oh i Andy Sam­ber­ga na co mogę odpowiedzieć tylko cool, cool, cool, cool.

PS: Strasznie was przepraszam jeśli jest więcej literówek niż zwyk­le ale ten tekst ma osiem­naś­cie stron, pisałam go dwa dni i to z olbrzymi­mi prz­er­wa­mi na ciche łkanie nad stanem mojego mózgu.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy