Home Nagrody/Imprezy Co nowego pokazali w San Diego czyli najważniejsze informacje z Comic Con 2018 w jednym miejscu

Co nowego pokazali w San Diego czyli najważniejsze informacje z Comic Con 2018 w jednym miejscu

autor Zwierz
Co nowego pokazali w San Diego czyli najważniejsze informacje z Comic Con 2018 w jednym miejscu

Nie da się ukryć, że tegoroczny Com­ic-Con obfi­tował w nieco mniej niesamow­itych emocji niż wtedy kiedy zapowiadano nowych Avanger­sów czy Ligę Spraw­iedli­woś­ci. Co nie zmienia fak­tu, że jak co roku sporo jest infor­ma­cji, dow­cip­nych zdjęć i ciekawych trail­erów które Zwierz zebrał dla was żebyś­cie się poczuli jak­byś­cie sami byli w San Diego. Wybór oczy­wiś­cie nie jest pełny ale jest w nim chy­ba wszys­tko co najważniejsze.

Kiedy Mar­vel śpi DC har­cu­je — nie da się tego pisać inaczej. Mar­vel w tym roku nie miał swo­jego najbardziej oble­ganego pan­elu w sali H co oznacza­ło, że właś­ci­wie — pier­wszy raz od bard­zo daw­na — nikt nie wyjechał z San Diego z infor­ma­c­ja­mi o nowym filmie Mar­vela. Za to, DC postanow­iło pokazać trail­er nie jed­nego swo­jego fil­mu super bohater­skiego, a dwóch. W sum­ie nawet trzech ale nieste­ty klip z Won­der Woman nie ujrzał jeszcze szer­szego światła dzi­en­nego.

 

 

Na początek spodziewany i zapowiadany z daw­na Aqua­man — to jeden z tych nielicznych filmów DC przy którym nie było żad­nych sporów, żad­nych dyskusji, żad­nych kon­trow­er­sji — po pros­tu wzięli i nakrę­cili. Co wyszło — trail­er zapowia­da, duże iloś­ci na raz wszys­tkiego. Dzieje się tam chy­ba wszys­tko na raz. Czy to dobrze czy źle pewnie przekon­amy się w kinie. Oso­biś­cie mam poczu­cie, że może wyjść z tego całkiem niezły film, bo  sko­ro Mar­velowi dobrze wychodzą his­to­rie z królewskim tronem w tle to dlaczego nie miało­by tak być w przy­pad­ku DC. Zwłaszcza, że pod­morskie kra­jo­brazy cieszą oko i jeśli tylko twór­cy nie przeszarżu­ją z efek­ta­mi spec­jal­ny­mi (a właś­ci­wie z ich sztucznoś­cią) to dlaczego by nie.

 

Drugim, chy­ba nieco mniej spodziewanym trail­erem jest zapowiedź Shaz­zam. Tu reakc­je są bard­zo mieszane — widać że DC chci­ało­by uderzyć w nieco lże­jsze tony — i przy­ciągnąć być może nieco młod­szego widza. Niewąt­pli­wie — Zachary Levi w głównej roli to dobry sposób by przekon­ać ludzi, którzy wolą bohat­era nie tylko umięśnionego ale i uroczego. Nie mniej po obe­jrze­niu trail­era mam jed­no wielkie ALE — dlaczego ten strój jaki ma na sobie bohater jest najbrzyd­szym stro­jem jaki widzi­ał świat super bohaterów od cza­su Zielonej Latarni. Rozu­miem, że chcieli czegoś bard­zo “komik­sowego” w este­tyce ale czy musi to być takie brzy­d­kie?

A ter­az coś z nieco innej baj­ki, bo w San Diego pokazano też trail­er do drugiej częś­ci Fan­tasty­cznych Stworzeń. Sam trail­er jest całkiem niezły — na pewno nie jeden widz płci dowol­nej zatrzy­mał się na chwilę nad urodą młodego Dum­b­le­do­ra którego gra Jude Law. Nie mniej widać, że pro­du­cen­ci fil­mu chy­ba nie do koń­ca rozu­mieją jak prob­lematy­czne jest obsadze­nie John­nego Dep­pa w roli Grinewal­da. Wid­ow­n­ia — zwłaszcza ta nieco starsza, ma poważne prob­le­my z tym, że wszyscy jakoś postanow­ili zig­norować świeże prze­cież oskarże­nia o prze­moc domową wobec, byłej już, żony. Depp jako członek obsady to dla wielu fanów Pot­tera zło konieczne. Tym­cza­sem na Com­ic Con pojaw­ił się jako Grinewald, który — jak niegdyś Tom Hid­dle­ston w roli Lok­iego — “zaczarowu­je” wid­own­ię. Oj nie jest to dobry pomysł by na pier­wszy plan wys­taw­iać swo­jego najbardziej kon­trow­er­syjnego człon­ka obsady.

 

Niemal  na koniec tej trailerowej “orgii” koniecznie trze­ba powiedzieć, że wraca Godzil­la, tym razem chy­ba w swo­jej trady­cyjnej roli — obroń­cy ludzkoś­ci. Całość trail­era przed­staw­ia nam fabułę która — zna­jąc życie będzie pirami­dal­nie wręcz głu­pia i jeśli nie będzie w niej cho­ci­aż jed­nego naukow­ca którego nikt nie słucha to Zwierz wyp­isu­je się z tej zabawy. Są jakieś zasady! Nie mniej sama Godzil­la wyglą­da bard­zo ład­nie a sam plakat do fil­mu to jeden z niewielu plakatów jakie niedawno widzi­ałam który naprawdę przy­padł mi do gus­tu.

A i jeszcze zupełnie zapom­ni­ałam, ale na Com­ic Con dostal­iśmy zwias­tun fil­mu Glass, który w końcu ma nam wyjaśnić o co dokład­nie chodzi w budowanym od dość daw­na  świecie bohaterów Shya­malana. Nie wiem jak wy ale ja jestem bard­zo mało ciekawa co ten reżyser, który od daw­na ma prob­lem z nakręce­niem oglą­dal­nego fil­mu planu­je od lat. Nie mniej — wiem, że wciąż są tacy którzy twierdzą że udało mu się coś więcej niż tylko Szósty Zmysł i im tą infor­ma­cję dedyku­ję.

Oczy­wiś­cie San Diego to nie tylko filmy. Dla takich jak Zwierz wiel­bi­cieli Dok­to­ra to była przede wszys­tkim pier­wsza impreza na której mogliśmy nieco lep­iej poz­nać nową ekipę odpowiedzial­ną za Dok­to­ra. BBC chy­ba wie co nam w ser­cach gra bo całość pan­elu jest dostęp­na w sieci — zupełnie legal­nie. Poza tym zobaczyliśmy trail­er (cud­owny) i dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli, co oczy­wiste nowy śrubokręt son­iczny o bard­zo fajnym pomyśle. Ogól­nie ktokol­wiek bał się nowego sezonu Dok­to­ra chy­ba może ter­az trochę odetch­nąć bo przy­na­jm­niej to co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy zapowia­da, że Dok­tor jest w dobrych rękach.

 

 

 

Pozosta­jąc w świecie seri­ali — Super­girl jako pier­wszy ser­i­al wprowadzi postać transpł­ciowej super bohater­ki, zagra nią Nicole Maines — transpł­ciowa aktor­ka która także dzi­ała akty­wnie na rzecz praw mniejs­zoś­ci. Aktor­ka zagra postać Nury Nal czyli Dream Girl. Mówiąc o swo­jej postaci aktor­ka zaz­naczyła, że to bohater­ka wyczu­lona na wszelką nierówność i niespraw­iedli­wość społeczną — jak pod­kreśla — ide­al­na na te cza­sy. Ta decyz­ja to kole­jny dowód na to, że ten w sum­ie niewiel­ki i częs­to pomi­jany przez fanów przygód super bohaterów ser­i­al — jakim jest Super­girl wyspec­jal­i­zował się w naprawdę fajnym przełamy­wa­niu bari­er. Oby tak dalej. A przy okazji — tuż przed Com­ic Con CW zapowiedzi­ało, że stworzy ser­i­al o Bat­woman.

 

Nieste­ty nie dostal­iśmy zwias­tu­na jed­nego z najbardziej wyczeki­wanych seri­ali zbliża­ją­cych się miesię­cy czyli Dobrego Omenu ale za to dostal­iśmy krót­ki klip z planu. Część fanów jest zaspoko­jona bo dostała cokol­wiek ale niek­tórzy — w tym Zwierz tak prze­bier­a­ją już nóżka­mi że wszys­tko wyda­je się zde­cy­dowanie zbyt ogranic­zoną iloś­cią infor­ma­cji.

Z zapowiedz­ią kole­jnego sezonu przy­jechało Riverdale. Nie wiem jak wy ale dla mnie Riverdale wykoleiło się gdzieś w połowie drugiego sezonu i trochę nie wiem dokąd miało­by ter­az zmierzać. Bez trail­era — bo roczni­cowo na Com­ic Con pojaw­ili się aktorzy z Break­ing Bad, którzy z kolei stwierdzili, że chęt­nie pojaw­ili­by się w Beter Call Saul — co ponoć jest wielkim marze­niem widzów. Emocjon­al­nie o swoim ostate­cznym pożeg­na­niu z The Walk­ing Dead mówił Andrew Lin­coln — aktor którego chy­ba najwięcej osób kojarzy z tym seri­alem.

 

A w ogóle to dowiedzieliśmy się, że trwa­ją prace nad rebootem Buffy the Vam­pire Slay­er. I tu ciekawa sytu­ac­ja — jak rzad­ko mało kto wyda­je się tą wiado­moś­cią podekscy­towany — moż­na pode­jrze­wać że bierze się to z dwóch źródeł — po pier­wsze — wśród fanów spadło uwiel­bi­e­nie dla Jos­sa Whe­do­na, który miał­by być jed­nym z pro­du­cen­tów, a po drugie Buffy jako ser­i­al nie zes­tarza­ła się tak bard­zo by fani rzeczy­wiś­cie potrze­bowali zupełnie nowego seri­alu.

 

Nato­mi­ast pisk radoś­ci wywołała infor­ma­c­ja że wraca­ją Wojny Klonów — jed­na z abso­lut­nie najlep­szych i uwiel­bianych przez wielu widzów ani­macji ze świa­ta Gwiezd­nych Wojen. To infor­ma­c­ja niespodziewana ale przyję­ta przez widzów, którzy już dawno stra­cili nadzieję, że dostaną ciąg dal­szy his­torii — z niesamow­itym entuz­jazmem.

Nato­mi­ast ni tylko rozbaw­ie­nie wywołał trail­er do nowego seri­alu super bohater­skiego Titans — z bohat­era­mi ze świa­ta DC. Ser­i­al ma być niesamowicie mroczny (czego wszyscy prze­cież ter­az oczeku­ją) i nawet sam trail­er jest w swo­jej poważnej mrocznoś­ci zabawny zwłaszcza kiedy Robin — jeden z głównych bohaterów seri­alu mówi “Fuck Bat­man” co jest tak uroc­zo “mroczne”, że ter­az pół Inter­ne­tu się śmieje. Drugie pół pod­powia­da że jak komuś braku­je Tytat­nów to jest o nich zabaw­na ani­mac­ja w kinach.

Na koniec kil­ka drob­nych infor­ma­cji. Tom Hardy tak wierzy w powodze­nie Ven­o­ma, że nie ma nic prze­ci­wko temu by pojaw­ić się w jakimś filmie ze Spi­der-Manem. Jaquin Phoenix zostanie Jok­erem już bard­zo niedłu­go bo w 2019 roku a w filmie towarzyszyć mu będzie — w nien­z­nanej jeszcze roli Robert DeNiro. Wiel­bi­ciele Star Tre­ka dostali nowy trail­er, twór­cy Toys that Made US zapowiedzieli, że w trzec­im sezonie pojawi się odcinek o Wojown­iczych Żółwiach Nin­ja i o Małych Kucykach.

 

 

 

Obow­iązkowo też infor­mu­ję was o tym że jak co roku roz­dano nagrody Eis­nera wśród najwięk­szych zwycięzców znalazła się seria Mon­ster­ess (wydawana w Polsce przez Non Stop Com­ic) oraz My Favorite Thing is Mon­sters — brz­mi doskonale nieste­ty nie ma jeszcze Pol­skiej edy­cji. Nie mniej — naprawdę warto śledz­ić te nagrody bo sko­ro to Com­ic Con to jed­nak fajnie wiedzieć, kto z artys­tów komik­sowych został nagrod­zony.

 

 

No i tyle w tym roku. Powiem szcz­erze — bywały bardziej ekscy­tu­jące Com­ic Cony ale być może do mojego pewnego dys­tan­su dokła­da się fakt, że Zwierz miał urlop więc nie śledz­ił wszys­tkiego ide­al­nie na bieżą­co. Na pewno przykrym jest to, że najważniejszą dla wielu infor­ma­cją pop­kul­tur­al­ną tego tygod­nia było zwol­nie­nie Jame­sa Gun­na z funkcji reży­sera Strażników Galak­ty­ki. Sprawa, bard­zo dzieli komen­ta­torów bo mamy zda­nia od takich które uważa­ją, że było to jedyne słuszne wyjś­cie Dis­neya (w świ­etle ujawnienia bard­zo nies­macznych żartów które reżyser umieś­cił na twit­terze w 2009 roku) jak i od tych którzy uważa­ją, że jest to zde­cy­dowanie zbyt surowa kara — zwłaszcza w obliczu fak­tu, że autor za swo­je tweety przepraszał a jego słabe żar­ty mają już pon­ad dekadę. Sama mam wąt­pli­woś­ci doty­czące tego jaka nau­ka płynie z decyzji Dis­neya. Widzi­cie — jeśli zakładamy, że nikt się nie zmienia (mowa tu o kwes­t­i­ach wyczu­cia smaku, empatii, świato­poglą­du — nie przestępstw, choć tu też ist­nieje poję­cie reedukacji) to właś­ci­wie jaki impuls mieli­by mieć ludzie do zmi­any. Jeśli powiem moje­mu koledze sek­siś­cie — możesz się zmienić ale two­je sek­sis­towskie uwa­gi z młodoś­ci będą się ciągnąć za tobą przez całe życie i w każdej chwili mogą ci zep­suć kari­erę — to w sum­ie czy on będzie miał motywację żeby się zmienić? Boję się, że ta decyz­ja może bardziej zniechę­cać do zmi­any niż ją pro­mować. I tak patrzę w szer­szym kon­tekś­cie niż ten jedne przykład bo żyje­my w cza­sach gdzie każdy przykład sta­je się argu­mentem w dyskusji, z którym trze­ba się liczyć. Sama nie wiem, jak ta decyz­ja wpisu­je się w moją wiz­ję natu­ry ludzkiej. Bo aku­rat to, że zmienia się reżyser Strażników wcale mnie jako widza nie boli aż tak bard­zo.

No i tyle na ten rok. Nieste­ty nie wyciekł klip z Won­der Woman — który pewnie był­by jed­nym z naj­ciekawszych newsów z tego roku. Nam zaś pozosta­je czekać do przeszłego roku i śnić, że kiedyś przyjdzie taki dzień kiedy ktoś wyśle nas do San Diego.

Ps: Nie wiem czy tu są wszys­tkie infor­ma­c­je, pier­wszy raz w kari­erze mam wraże­nie jak­by niko­mu nie chci­ało się tak dokład­nie śledz­ić Com­ic Conu — kto wie, może to jest jak­iś objaw początku przesy­tu kul­turą geekowską. A może każ­da impreza ma słab­szy rok.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy