Home Ogólnie Są dinozaury, jest dobrze czyli zwierz recenzuje zestawy LEGO Jurassic World

Są dinozaury, jest dobrze czyli zwierz recenzuje zestawy LEGO Jurassic World

autor Zwierz
Są dinozaury, jest dobrze czyli zwierz recenzuje zestawy LEGO Jurassic World

Jak­iś czas temu pisałam wam o tym, że rozpoczęłam współpracę z LEGO. W ramach współpra­cy dostałam do złoże­nia i zre­cen­zowani dwa zestawy klock­ów — oba należące do kolekcji wypuszc­zonej na rynek w związku z pre­mierą Juras­sic World: Fall­en King­dom. Oto kil­ka moich uwag doty­czą­cych składa­nia przesłanych mi zestawów i samych klock­ów.

 

Zan­im zaczniemy to chci­ałam wam tylko napisać, że moje obserwac­je doty­czą składa­nia dwóch zestawów. Więk­szego: Uciecz­ka przed Karno­tau­rem (numer: 75929) i Poś­cig za Śmigłow­cem (numer: 75928). Zdję­cia do małego repor­tażu ze  składa­nia jed­nego z zestawów zro­bił mój brat — może­cie go śledz­ić na Insta­gramie.

 

Pier­wsza uwa­ga jest dość oczy­wista — składanie zestawów LEGO to fan­tasty­cz­na zabawa. Ale najlepiej bawi się człowiek który nie krzy­czy zroz­pac­zony — gdzie moja szara część z cztere­ma wypustka­mi — dlat­ego też — zwłaszcza przy więk­szych zestawach ważne jest by składać je w miejs­cu gdzie po pier­wsze dobrze widzi­cie wszys­tkie ele­men­ty po drugie — ist­nieje małe praw­dopodobieńst­wo, że je zgu­bi­cie. To też ważne jeśli kupu­je­cie LEGO młode­mu człowiekowi — by cho­ci­aż­by w cza­sie pier­wszego składa­nia zad­bać by może roz­pakował plas­tikowe wor­ki z częś­ci­a­mi nad jakimś jas­nym kocykiem. Bo inaczej trze­ba czoł­gać się po podłodze szuka­jąc zagu­bionych ele­men­tów i nie, wcale nie jest tak że mówię z doświad­czenia.

 

Dru­ga uwa­ga doty­czy składa­nia z instrukcją. Jak wszyscy wiedzą ist­nieją dwie firmy na świecie które umieją zro­bić dobrą instrukcję — pier­wszą jest LEGO drugą jest IKEA, z tą różnicą że instrukcję do LEGO rozu­miem a jak korzys­tam z instrukcji do mebli to zawsze wychodzi mi ten sam regał nawet jak próbowałam złożyć łóżko. W każdym razie — w przy­pad­ku więk­szych zestawów instrukc­je są podzielone na częś­ci i warto się zori­en­tować co dokład­nie w tym momen­cie składamy. W przy­pad­ku dużego zestawu — gdzie składamy i ciężarówkę i zapad­nię i mały pojazd — obec­ność dwóch instrukcji bard­zo ułatwia wspólne składanie LEGO — moż­na się nimi podzielić. Choć co ciekawe — da się złożyć zestaw bez patrzenia na instrukcję co uskutecz­nia mój mąż — patrząc na zdję­cie na kar­tonie. Oso­biś­cie nie pole­cam — bo potem zawsze się okazu­je, że jed­nak się jakiejś częś­ci nie złożyło.

 

Po trze­cie — składanie dużych zestawów LEGO trwa trochę cza­su — w przy­pad­ku dużego zestawu jego złoże­nie od początku do koń­ca zajęło nam ok. 2,5 godziny, mniejszy zestaw składal­iśmy niecałą godz­inę. Jeśli kupu­je­my zestaw LEGO młode­mu człowiekowi warto pamię­tać, że gdzieś po drodze może się nieco znużyć składaniem. W takim przy­pad­ku mam dobrą wiado­mość — nawet złożony zestaw mieś­ci się swo­bod­nie w pudełku więc jeśli ener­gia opad­nie nas w trak­cie kon­struowa­nia zestawu wystar­czy wszys­tko delikat­nie włożyć do pudeł­ka i poczekać na następ­ny dzień. Nie mniej warto sobie zarez­er­wować nieco więcej cza­su na składanie.

Kole­j­na sprawa — zestawy LEGO związane z filmem Juras­sic World — mają wśród klock­ów także — niesły­chanie łatwe do złoże­nia, fig­ur­ki Dinoza­u­rów. To chy­ba naj­fa­jniejsze dinoza­u­ry jakie LEGO kiedykol­wiek miało w swo­jej ofer­cie. Skła­da się je bez trudu z trzech częś­ci więc mogą sobie po pros­tu stać nawet jeśli już schowa­cie cały zestaw. Cho­ci­aż­by dla nich opła­ca się kupić zestaw bo potem moż­na takim dinoza­u­rem niszczyć np. ulice zbu­dowane przy pomo­cy zestawów LEGO CITY albo udawać kon­flikt pomiędzy naszy­mi statka­mi z LEGO Star Wars a T‑rexem. I nie wcale nie opisu­ję wam dokład­nie co robiłam przez kil­ka dni.

Uwa­ga pią­ta — oba zestawy mają ele­men­ty ruchome — w przy­pad­ku dużego zestawu mamy zapad­nię, kulę która bard­zo fajnie się toczy, a w mniejszym zestaw­ie oczy­wiś­cie helikopter z bard­zo fajnie sterowanym śmigłem. Ale jed­nocześnie w zestawach zna­j­du­ją się też ele­men­ty które mogą “strze­lać”- zwyk­le mały­mi i raczej niegroźny­mi ele­men­ta­mi. Jed­nak jeśli kupu­je­my taki zestaw z wyrzut­nią jakiemuś młode­mu człowiekowi to dobrze przeprowadz­ić z nim prostą roz­mowę o tym, żeby nie strze­lał siostrzyce w oko. Wszys­tkie młod­sze siostry będą zad­owolone a my będziemy mieli pewność że nikt sobie krzy­wdy nie zro­bi.

 

Co do samej zabawy to raczej nie ma tu najm­niejszych wąt­pli­woś­ci, że po złoże­niu wszys­t­kich ele­men­tów minie sporo cza­su zan­im zestaw się znudzi — głównie dlat­ego, że zaw­iera dinoza­u­ry, ale też dlat­ego, że zarówno mniejszy jak i więk­szy zestaw są bard­zo inter­ak­ty­wne — tu zapad­nia, tam wyrzut­nia, samochód, helikopter — moż­na się baw­ić dobrych parę godzin bez znudzenia. Zestawy mają w ogóle dużo pojazdów co moim zdaniem jest naj­fa­jniejszą zabawką bo jeśli człowiek chce się pobaw­ić helikopterem czy samo­cho­dem to musi na wstępie sobie wymyślić dokąd ów helikopter czy samolot zmierza a to nawet najprost­sze ćwicze­nie wyobraźni dobrze człowiekowi robi.

 

A i jeszcze jed­na uwa­ga tech­nicz­na doty­czą­ca składa­nia — sporo ele­men­tów w obu zestawach wyma­gało przyk­le­ja­nia nakle­jek — tu wyty­pu­j­cie w rodzinie osobę która ma najbardziej sprawne połącznie oko-ręka i niech wam wszys­tkie nakle­j­ki przyk­lei bo nakle­j­ki przyk­le­ja­ją się naprawdę dobrze i nieste­ty jak się coś naklei krzy­wo (zgad­ni­j­cie kto tak zro­bił!) to potem trze­ba  żyć z tym że numer seryjny helikoptera idzie jakoś tak dzi­wnie w bok.

 

Na koniec waż­na uwa­ga — zwłaszcza dla tych którzy niekoniecznie kupu­ją LEGO dla siebie by ozd­abi­ać nim mieszkanie — jeśli kupu­je­cie LEGO młode­mu człowiekowi to pamię­ta­j­cie że najlep­sza zabawa nie pole­ga na trzy­ma­niu odd­ziel­nie zestawów ale na miesza­niu klock­ów —  potem baw­ie­niu się wszys­tkim na raz. Nie wiem jak waszym zdaniem ale dla mnie nie ma nic smut­niejszego niż kloc­ki żyjące osob­no w pudłach. Mieszanie jest tu wszys­tkim — w ten sposób każdy nowy zestaw to nie tylko poje­dyncza zabawa ale także mnóst­wo nowych klock­ów z których moż­na zbu­dować zupełnie co innego — i dlat­ego każdy zestaw LEGO bawi dwa razy — pier­wszy kiedy skła­da się go zgod­nie z instrukcją i dru­gi kiedy korzys­ta się z klock­ów by zbu­dować coś z włas­nej wyobraźni.

 

Jako dziecko nie miałam zbyt wielu dużych zestawów LEGO więc ter­az nadra­bi­am to życiowe niedopa­trze­nie. Musze powiedzieć, że zestawy z Juras­sic World są sto­sunkowo przy­jazne do złoże­nia (moim zdaniem nieco łatwiejsze od Star Warsów) i bard­zo nastaw­ione na późniejszą zabawę. I dobrze – nie ważne czyś stary czyś młody, zabawa LEGO to dobry sposób spędza­nia cza­su. A kto mówi inaczej ten pewnie nigdy nie złożył włas­noręcznie helikoptera.

Ps: Wpis pow­stał we współpra­cy z LEGO.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy