Home Komiksy Młode gniewne czyli nowy cykl DC 13+ (Catwoman i Raven)

Młode gniewne czyli nowy cykl DC 13+ (Catwoman i Raven)

autor Zwierz
Młode gniewne czyli nowy cykl DC 13+ (Catwoman i Raven)

Jest takie pytanie na które wcale nie łat­wo znaleźć odpowiedź. Od czego zacząć czy­tanie komik­sów? A zwłaszcza, gdy nie mówimy o oso­bie dorosłej ale o młodym człowieku, którego chce­my wciągnąć w świat super bohaterów. I tu na pomoc wychodzi wydawnict­wo EGMONT, które przy­go­towało zupełnie nową ser­ię powieś­ci graficznych kierowanych do młod­szego czytel­ni­ka. Co nie znaczy, że starszy się w nie wciągnie.

 

W serii DC 13+ ukaza­ły się dwie powieś­ci graficzne —  „W blasku księży­ca. Cat­woman” autorstwa Lau­ren Myr­a­cle, i „Młodzi Tytani. Raven” od Kami Gar­cia.  Pomysł na cykl jest następu­ją­cy. Z jed­nej strony – to komiksy, które zaprasza­ją młodego czytel­ni­ka do świa­ta komik­sów czy bardziej powieś­ci graficznych. Z drugiej – to autorskie wer­sje opowieś­ci o znanych bohaterkach DC, które próbu­ją w swo­jej nar­racji pod­jąć nie tylko sen­sacyjne tem­aty ale też tło społeczno oby­cza­jowe. W pozy­c­jach odbi­ja­ją się rozter­ki, marzenia i uczu­cia nas­to­latków – a całość, doskonale się sprawdza i jako rozry­wka i jako mate­ri­ał który dobrze porząd­ku­je pewne emoc­je i prob­le­my młodego czytel­ni­ka. Dlat­ego też, do pro­jek­tu zapros­zono autor­ki znane z pop­u­larnych pozy­cji lit­er­atu­ry młodzieżowej.

 

 

Taki pro­jekt może albo wys­trzelić albo okazać się klapą. Oso­biś­cie wyz­nam wam – miałam trochę obaw czy przy­pad­kiem nie dostaniemy tek­stów nad­miernie uproszc­zonych, jed­nak stara­ją­cych się za bard­zo edukować czy pouczać młodego czytel­ni­ka. Jakim zaskocze­niem było dla mnie odkrycie, że obie pozy­c­je sprawdza­ją się doskonale, i są po pros­tu bard­zo dobry­mi rein­ter­pre­tac­ja­mi znanych postaci. Zwłaszcza spodobał mi się pomysł na „Cat­woman” – w tej his­torii to mło­da, wrażli­wa dziew­czy­na, która ucieka z domu pełnego prze­mo­cy. Trafia na ulicę  i szu­ka osób, które mogły­by stać się dla niej suro­gatem rodziny. Z jed­nej strony to opowieść przy­godowa, gdzie pojaw­ia się nawet młody Bruce Wayne i tajem­niczy czarny charak­ter, który gra­su­je po Gotham, ale z drugiej to opowieść o trau­mie i emoc­jach. Sele­na Kyle w tej inter­pre­tacji to nie tyle złodziej­ka, co nas­to­lat­ka, która bard­zo chci­ała­by mieć pewność, że ktoś w świecie ją pokocha. Bard­zo mi się ta opowieść podobała, zwłaszcza, że jej zakończe­nie jest niejed­noz­naczne, ale psy­cho­log­icznie bard­zo prawdzi­we. Jed­nocześnie, to niezły punkt wyjś­cia do rozmyślań nad tym jak prze­moc której doz­na­je­my w życiu wpły­wa na nasze postrze­ganie świata.

 

Z kolei komiks o „Raven” ma w sobie ele­men­ty niemal wzięte wprost z typowej młodzieżowej nar­racji o szkole śred­niej. Jest pier­wsze zau­rocze­nie, jest szkol­na potańcówka na którą trze­ba mieć part­nera, jest przy­jaźń i rywal­iza­c­ja między dziew­czy­na­mi. W tym wszys­tkim Raven, która straciła pamięć, więc musi się na nowo nauczyć żyć ze swoi­mi spec­jal­ny­mi moca­mi. Pojaw­ie­nie się spec­jal­nych mocy w komik­sach częs­to jest sym­bol­em dojrze­wa­nia i wynika­ją­cych z niego trudów. W tym komik­sie wybrzmiewa to jeszcze lep­iej – podob­nie jak prag­nie­nie by być tacy jak inni kiedy sta­je się jasne, że tych różnic jest coraz więcej. W tej opowieś­ci najbardziej wzruszyły mnie wat­ki dziew­częcej przy­jaźni – takiej nat­u­ral­nej, nie prz­erysowanej i nie dopraw­ionej nad­mierną dramą. I choć oczy­wiś­cie komiks zaw­iera obow­iązkowe ele­men­ty sen­sacyjne, to błyszczy najbardziej tam gdzie kon­cen­tru­je się na codzi­en­nych dylemat­ach doras­ta­jącej dziew­czyny, która wie, że nie jest taka jak jej rówieśnicy.

 

 

Oba tomy wyszły w serii 13 Plus i pewnie właśnie te trzy­naś­cie – czter­naś­cie lat to najlep­szy wiek. Nie znaczy, że młod­szy czytel­nik nie zrozu­mie, ale np. w tomie o Cat­woman pojaw­ia się motyw prze­mo­cy domowej – jed­nak kierowany do nieco starszego czytel­ni­ka. Jed­nocześnie – jak pisałam we wstępie – moim zdaniem te nar­rac­je są bard­zo dobrym wstępem dla młodych ludzi do świa­ta komik­sów. Nie rzu­ca­ją na głęboką wodę (to zamknięte, spójne opowieś­ci) ale budzą głód by dowiedzieć się czegoś więcej. Jed­nocześnie mają tak ładne rysun­ki i dobre sce­nar­iusze że wyczu­la­ją nowego czytel­ni­ka na to czego w powieś­ci graficznej warto szukać. Nie da się też ukryć, że zachę­ca­ją­cy jest fakt, że zde­cy­dowano się pokazać przy­gody młodych dziew­czyn, które zma­ga­ją się ze swoi­mi prob­le­ma­mi. Choć dziew­czę­ta zawsze czy­tały komiksy, to fajnie że nowe pokole­nie będzie mogło wchodz­ić do świa­ta pełnego jeszcze ciekawszych bohaterek.

 

Czy­ta­jąc z dużą przy­jem­noś­cią nowe powieś­ci graficzne z tej serii rozmyślałam na tym jaki to doskon­ały przykład na atrak­cyjność nar­racji wychodzącej ze świa­ta super bohaterów. Dzię­ki temu, że są to opowieś­ci otwarte na rein­ter­pre­tac­je, zmi­any ram opowieś­ci i w końcu – his­to­rie w których najważniejsi są bohaterowie – moż­na o tych samych posta­ci­ach roz­maw­iać w bard­zo różny sposób. Co znaczy, że właś­ci­wie nigdy nie kończy się ten potenc­jał by na taką Cat­woman czy Raven spo­jrzeć inaczej i dopa­sować ich przeży­cia do oczeki­wań i wyma­gań czytel­ni­ka, pro­ponu­jąc mu coś z jed­nej strony bliskiego a z drugiej – zupełnie nowego. Zawsze mnie wzrusza ten niekończą­cy się potenc­jał takich opowieś­ci. Co niby nie powin­no mnie dzi­wić (ostate­cznie te his­to­rie dzi­ała­ją jak kiedyś baśnie) ale wciąż – rzad­ko dosta­je się tak dobry przykład.

 

 

Jeśli was zachę­ciłam (a mam nadzieję, że tak bo czy­ta­jąc baw­iłam się przed­nie) to mam dla was też kod raba­towy. Jeśli zde­cy­du­je­cie się kupić któryś z tomów w księ­gar­ni Egmon­tu to z kodem  zwierzpg13 dostaniecie 30% zniż­ki od wyjś­ciowej ceny komik­su. Pro­moc­ja trwa do 2.03. I naprawdę nie zraża­j­cie się tym, że tomy są kierowane do młod­szego czytel­ni­ka. Jeśli nie macie żad­nego dziecię­cia, kuzy­na czy zna­jomej którą moż­na obdarować, to spoko­jnie moż­na sobie te powieś­ci graficzne kupić dla siebie. Bo to jest po poros­tu kawałek dobrego, wrażli­wego na prob­le­my młodych ludzi komiksu.

 

Wpis pow­stał we współpra­cy z wydawnictwem Egmont.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy