Home Książki A może by tak kupić książkę? czyli Zwierz poleca dziesięć tytułów i oferuje zniżki

A może by tak kupić książkę? czyli Zwierz poleca dziesięć tytułów i oferuje zniżki

autor Zwierz
A może by tak kupić książkę? czyli Zwierz poleca dziesięć tytułów i oferuje zniżki

Słucha­cie mam dla was propozy­cję, która zapewne nigdy nie przyszła by wam do głowy. Co powiecie na to żeby kupić książkę? Albo kil­ka książek. Albo jeszcze więcej książek. Dlaczego? Cho­ci­aż­by dlat­ego, że mam je dla was w super­a­trak­cyjnych cenach. Dokład­nie tak – moja zna­jo­ma z wydawnict­wa WAB napisała do mnie czy nie chci­ałabym wam zapro­ponować kilku tytułów w pro­mocji, która obe­j­mu­je 40% zniżkę. No więc moi drodzy to jest jed­na z tych propozy­cji nie do odrzuce­nia. Oto dziesięć książek, które może­cie kupić sobie, swoim bliskim na Mikoła­j­ki albo kto wie – już z myślą o świę­tach. Wszys­tkie ze znakiem jakoś­ci – pole­cane przez Zwierza.

 

Taśmy Rodzinne – miałam okazję czy­tać tą książkę przed pre­mierą i nie ukry­wam, nie spodziewałam się bard­zo dużo po lit­er­ackim debi­u­cie. Wiecie, jak to jest, pier­wszą książkę trze­ba napisać żeby móc potem napisać drugą, trze­cią czy czwartą. Jakie było moje zaskocze­nie, gdy ta opowieść o życiu rodzin­nym, trans­for­ma­cji, pieniądzach i wza­jem­nym nierozu­mie­niu, okaza­ła się powieś­cią na którą czekałam. Próbą pokaza­nia jak bard­zo przemi­any okre­su trans­for­ma­cji wpłynęły na życie rodzinne. Maciej Mar­cisz napisał książkę nieprze­gadaną, ale sug­esty­wną i taką którą czy­ta się szy­bko, ale pamię­ta naprawdę dłu­go. Kawałek dobrej pol­skiej lit­er­atu­ry. I jak tu nie czekać na kole­jne wyczyny Mać­ka. Dla kogo najlep­sze? Dla kuzynów którzy roz­jechali się po dużych mias­tach i wciąż mają w głowie, że nigdy nie będą tymi ludź­mi, których wyśnili sobie rodz­ice.

 

 

 

Związek żydows­kich polic­jan­tów – moja ulu­biona książ­ka Michaela Chabona. Być może dlat­ego, że pier­wsza, zdję­ta z księ­gar­ni­anej pół­ki przez przy­padek, bez świado­moś­ci kim jest autor. Czarny krymi­nał roz­gry­wa­ją­cy się na zamieszkałej przez żydów Alasce. Ponure śledzt­wo które łączy w sobie ele­men­ty komiczne, te znane z krymi­nałów Chan­dlera, plus całe mnóst­wo żydowskiej wiary i przesą­du. Jest w tej szarej, ponurej i depresyjnej wiz­ji Alas­ki coś co wyda­je się intu­icyjnie bliskie, co spraw­ia, że im bardziej nasz bohater traci sens tego co robi tym bardziej go rozu­miemy. A jed­nocześnie poza zabawą for­mą i alter­naty­wną rzeczy­wis­toś­cią, jest to po pros­tu dobry krymi­nał w którym cały czas zas­tanaw­iamy się kto zabił. A na dodatek nowe wydanie w serii wszys­t­kich powieś­ci Chabona, jest po pros­tu prześliczne. Dla kogo? Dla wszys­t­kich wiel­bi­cieli teorii spiskowych i emo bratan­ka który widzi świat wyłącznie w szarych barwach.

 

 

Jak oni pracu­ją 2 – dru­gi tom wywiadów Agaty Napiórkowskiej z twór­ca­mi, opowiada­ją­cy­mi – zgod­nie z tytułem, o tym jak pracu­ją. Mam tom pier­wszy i po dru­gi sięgnęłam bez zas­tanowienia. To z jed­nej strony lek­tu­ra trochę plotkars­ka, bo może­my zajrzeć w takie dość pry­watne życie twór­ców (nie ma nic bardziej pry­wat­nego niż pro­ces twór­czy), z drugiej – doskon­ała odpowiedź na pytanie czy ist­nieje jeden sprawd­zony sposób na to by osiągnąć sukces. Plus cza­sem miło dowiedzieć się, że ktoś kogo podzi­wiamy ma dokład­nie taki sam sposób pra­cy jak my. Pole­cam z całego ser­ca, zwłaszcza że to lek­tu­ra którą pożera się naprawdę szy­bko i ma się od razu ochotę na więcej. Dla kogo? Dla siostry która zapisała się już na pią­ty webi­nar o efek­ty­wnej pra­cy.

 

 

Pol­s­ki Bajer – socjo­log­iczne i repor­tażowe spo­jrze­nie na dis­co polo. Bez poczu­cia wyżs­zoś­ci, bez moral­nych czy artysty­cznych ocen. Pró­ba odpowiedzi na pytanie – dlaczego ta muzy­ka osiągnęła w Polsce taki sukces. Dlaczego jej brzmie­nie jest jed­noz­nacznie związane z trud­nym okre­sem trans­for­ma­cji i dlaczego po tym jak młodzi ludzie słuchali dis­co polo iron­icznie, mamy do czynienia z prawdzi­wym rene­sansem tego gatunku. Moim zdaniem to książ­ka, która powin­na być lek­turą obow­iązkową którzy próbu­ją zrozu­mieć pol­ską kul­turę pop­u­larną i jej odbior­ców. Bo zaiste nie ma tego kra­ju bez Dis­co Polo. Plus olbrzymie brawa dla autor­ki Moni­ki Borsy za znalezie­nie odpowied­niego tonu i per­spek­ty­wy dla tej opowieś­ci. Dla kogo? Dla wuj­ka, który twierdzi że nigdy nie słyszał „Majtecz­ki w kropecz­ki”.

 

 

Ty – powieść na pod­staw­ie której zre­al­i­zowano pop­u­larny ser­i­al na Net­flix. Mło­da urocza dziew­czy­na, spo­ty­ka w antyk­waria­cie równie uroczego chłopa­ka, który kocha książ­ki i muchy by nie skrzy­wdz­ił. Z tym, że to tylko pozo­ry bo nasz bohater okazu­je się moc­no zabur­zonym stalk­erem. Książ­ka wcią­ga głown­ie dlat­ego, że próbu­je odt­worzyć sposób myśle­nia oso­by zafik­sowanej na jakiejś wiz­ji niez­na­jomej. Jed­nocześnie to ciekawa lek­tu­ra dla wszys­t­kich wiel­bi­cieli seri­alu, bo pokazu­je bohaterów od nieco innej strony i bard­zo utrud­nia jakiekol­wiek pozy­ty­wne uczu­cia pod adresem bohat­era. Jest to też całkiem niezła przy­powieść o tym jak łat­wo dziś poz­nać niemal wszys­tkie szczegóły naszego życia i to bez więk­szego trudu. Dla kogo? Dla wiel­bi­cieli seri­alu na Net­flix, oraz wszys­t­kich tych krewnych którym wyda­je się, że w stalkingu może być cokol­wiek roman­ty­cznego.

 

 

Emi­grac­ja – Mal­com XD, autor jed­nej z najpop­u­larniejszych past w pol­skim Internecie (tej o ojcu węd­karzu), napisał książkę o Emi­gracji Polaków do wielkiej Bry­tanii. Zro­bił to w swoim charak­terysty­cznym „pas­towym” sty­lu, który jed­nak pozwala prze­my­cić trochę prawdy o tych oby­wa­telach pol­s­ki którzy z brzucha naszego kra­ju trafi­a­ją na zupełnie niez­nane ziemie. To jed­na z niewielu książek przy której nie tylko widzi­ała, że ludzie dość powszech­nie czy­ta­ją ją w środ­kach trans­portu miejskiego, ale też że przy okazji się  z niej śmieją. I to na głos. To chy­ba najlep­sza rekomen­dac­ja. Komu kupić? Odpowiedź jest pros­ta – tym członkom rodziny, którzy wiedzą że pas­ta to nie tylko makaron i smarowidło na kanap­ki.

 

 

Dni  bez koń­ca – powieść którą wyda­je mi się wiele osób prze­gapiło, a nie powin­no. To his­to­ria osad­zona w Stanach Zjed­noc­zonych, w okre­sie wojny secesyjnej, z moc­nym queerowym wątkiem. Ale wbrew temu co może się wydawać, to przede wszys­tkim książ­ka o poszuki­wa­niu bliskoś­ci, prag­nie­niu odcię­cia się od głównych kon­flik­tów jakie toczą kraj, mimo świado­moś­ci, że odciąć się nie sposób. To też książ­ka która moim zdaniem wielu osobom pomoże zrozu­mieć (o ile nie rozu­mieją) czym dla Stanów Zjed­noc­zonych była woj­na secesyj­na, jak głębokim i porusza­ją­cym kon­flik­tem. Jest to jed­nak przede wszys­tkim książ­ka innych per­spek­tyw, innych ludzi i innych opowieś­ci. A całość jest napisana taki ład­nym gawędziarskim stylem że nie sposób się oder­wać. Dla kog? Dla każdego kogo nudzą wciąż te same nar­rac­je o tych samych wydarzeni­ach i łaknie his­torii pisanej z nieco innej per­spek­ty­wy.

 

 

Braku­ją­ca połowa dziejów – Anna Kowal­czyk, bloger­ka i dzi­en­nikar­ka szu­ka kobi­et w his­torii Pol­s­ki. Nie tylko ich konkret­nych imion i nazwisk, ale też po pros­tu – tego gdzie były i co robiły kiedy ludzkość zaj­mowała się spisy­waniem dziejów mężczyzn. To książ­ka erra­ta do niemal wszys­t­kich podręczników jakie czy­tal­iś­cie, przy­pom­i­na­ją­ca że jeśli gdzieś w dzie­jach byli mężczyźni to też były tam kobi­ety i to, że wiemy o nich częs­to mniej to nie znaczy że ich tam nie było. Jed­nocześnie to po pros­tu dobra książ­ka która wprowadza do nieco innych his­to­rycznych per­spek­tyw niż te do których przyzwycza­iły nas podręczni­ki. Po lek­turze ma się ochotę na więcej, ale na całe szczęś­cie dobra bib­li­ografia ułatwia własne poszuki­wa­nia. Dla kogo? Dla bratan­i­cy która jeszcze nie wie, jak mało dowie się o kobi­etach w his­torii pol­s­ki ze szkol­nych podręczników.

 

Koś­ciuszko. Książę chłopów – od chwili kiedy z Rien­na­hera zapowiedzi­ałyśmy, że naszym pro­jek­tem życia jest stworze­nie seri­alu o Koś­ciuszce wszyscy pyta­ją – co przeczy­tać by zrozu­mieć dlaczego odd­ałyśmy nasze serce naczel­nikowi. Biografia napisana przez Alexa Storozyn­skiego, ucieka od hagiografii ale nie jest w stanie ukryć jed­nego – z tego Koś­ciusz­ki to niesamowicie porząd­ny człowiek był. I tak to jest biografia postaci his­to­rycznej, przy której człowiek miejs­ca­mi chlip­ie, ale jak nie chli­pać kiedy czy­ta się o tes­ta­men­cie Koś­ciusz­ki w którym pisze do Jef­fer­sona o tym że niewol­ni­cy powin­ni zostać wyz­woleni i wyk­sz­tałceni. Człowiek wzdy­cha ciężko na myśl, że mogło­by być więcej takich ludzi jak Koś­ciuszko. Dla kogo? Dla każdego kto chce zobaczyć że w przeszłoś­ci byli ludzie z otwarty­mi umysła­mi, oraz dla każdego kto chce przys­tąpić do fan­klubu pana Tadeusza.

 

 

Moc­ne ple­cy – książ­ka którą powin­ni dodawać do każdego kom­put­era przy którym pracu­je­my. Moc­ne Ple­cy to prosty, ład­nie i prze­jrzyś­cie ilus­trowany porad­nik o tym, jak wzmac­ni­ać ple­cy tak by nie bolały nas po długich godz­i­nach pra­cy. Jak na ironię, dostałam książkę od wydawnict­wa, które jest odpowiedzialne za najwięk­szy ból pleców w moim życiu. – kiedy kończyłam Oscary ostat­nie zda­nia musi­ałam pisać sto­jąc, tak bolały mnie ple­cy. Od tamtego cza­su zmą­drza­łam, ale wciąż uważam ze im więcej wiemy o praw­idłowej postaw­ie i prostych ćwiczeni­ach tym lep­iej. Dla kogo? Dla każdego kto spędza przed kom­put­erem więcej niż dwie godziny dzi­en­nie. Czyli dla wszys­t­kich.

 

 

Ok dobra to są moje propozy­c­je a ter­az uwa­ga, uwa­ga pod­powiedź jak zdobyć je z 40% zniżką. Otóż zniż­ka dzi­ała w księ­gar­ni Grupy Wydawniczej Fok­sal. Aby dostać zniżkę musi­cie przy zamówie­niu wpisać spec­jal­ny kod raba­towy ZWIERZ. Zniż­ka obe­j­mu­je wszys­tkie zapro­ponowane przeze mnie książ­ki (zresztą iin­ki już was tam zaprowadzą). Jak dłu­go może­cie sko­rzys­tać z pro­mocji? Przez 4 dni, od dziś czyli aku­rat wypa­da wam ide­al­nie tak byś­cie zdążyli kupić książ­ki przez Mikoła­jka­mi. Nieste­ty dopiero kiedy już zapro­ponowałam wydawnictwu książ­ki które chci­ałabym wam pole­cić dowiedzi­ałam się o zniżce, i ter­az trochę łkam, bo to taka okaz­ja a ja już te wszys­tkie książ­ki mam. Och ciężkie jest życie blo­ga. Zaś wam pole­cam kupić dobrą książkę. Albo dwie, albo wszys­tkie.

 

Ps: Wpis pow­stał we współpra­cy z wydawnictwem WAB.

 

0 komentarz
0

Powiązane wpisy