Home Nagrody/Imprezy Jak oglądać Oscary i mieć z tego frajdę czyli porady doświadczonego oglądacza

Jak oglądać Oscary i mieć z tego frajdę czyli porady doświadczonego oglądacza

autor Zwierz
Jak oglądać Oscary i mieć z tego frajdę czyli porady doświadczonego oglądacza

Dziś roz­dawać będą Oscary. Z tej okazji Zwierz chci­ał­by się z wami podzielić kilko­ma rada­mi jak oglą­dać to roz­danie nagród tak by naprawdę dobrze się baw­ić, trochę wzruszyć i nie żałować że zarwało się noc. To rady od oso­by która Oscary oglą­da na żywo od tak daw­na, że już praw­ie nie pamię­ta jak to jest czekać na wyni­ki do poran­ka dnia następ­nego.

Nie trak­tu­jmy tego wszys­tkiego zbyt poważnie.

Zarówno oso­by bard­zo zaan­gażowane w oglą­danie Oscarów jak i oso­by które chcą za wszelką cenę chcą udowod­nić, że Oscary nie mają sen­su mają skłon­ność do pochodzenia do Oscarów niesły­chanie poważnie. Jed­ni są gotowi ich za wszelką cenę bronić, drudzy – atakować tak jak­by samo przyz­nawanie Oscarów było wymier­zone jakoś oso­biś­cie prze­ci­wko nim. Tym­cza­sem Oscary to po pros­tu najbardziej prestiżowe nagrody branżowe. W branży która intere­su­je więk­szość ludzi trochę bardziej niż najwięk­sze wyróżnie­nie w dziedzinie sprzedaży okien. Jestem pew­na że branża sprzedaw­ców okien też ma najważniejszą nagrodę i też wyczeku­je jej z niecier­pli­woś­cią. Tak więc wszys­tkim tym którzy trak­tu­ją Oscary śmiertel­nie poważnie zwierz pole­ca spoko­jne przy­pom­i­nanie sobie, że to tylko nagrody. I naprawdę nie ma nic złego w tym, że ludzi intere­su­ją. W końcu najlep­szego sprzedaw­cy okien na świecie nie znamy z twarzy zaś najlep­szego akto­ra amerykańskiego w danym sezonie – raczej tak. Ogól­nie – tak to praw­da, że nie powin­no się oce­ni­ać w ten sposób jakiejkol­wiek sztu­ki, i jasne wszyscy wiemy, że Bergman nie był fanem Oscarów i tak oczy­wiś­cie są lep­sze filmy w danym roku. Tylko – to jeszcze nie jest powód żeby się źle baw­ić.

Oscary mają zasady – to nic złego.

Jeśli chce­cie oglą­dać Oscary na więk­szym luzie – pro­ponu­je przeczy­tać jakikol­wiek tekst poświę­cony zasadom ich przyz­nawa­nia. Dzię­ki temu nagle wiele rzeczy się wyjaśni. Zasady oce­ni­a­nia filmów, to jak filmy się kwal­i­fiku­ją, i kto gło­su­je na jaką kat­e­gorię wiele wam wyjaśni. A na pewno zde­jmie z Oscarów takie poczu­cie, że tam gło­su­ją jacyś przy­pad­kowi ludzie którzy się na niczym nie zna­ją. Im więcej się wie o Oscarach tym mniej są przedzi­wne i tajem­nicze – i tym mniej się człowiek den­er­wu­je wynika­mi Akademii i mniej widzi teorii spiskowych sto­ją­cych za nom­i­nac­ja­mi. Zwyk­le nie ma żad­nych teorii tylko zasady głosowa­nia plus ewen­tu­al­nie dobrze poprowad­zona kam­pa­nia pro­mo­cyj­na. Żad­na magia, żadne wielkie popra­wopoli­ty­czneży­dowskiespis­ki.  Ogól­nie Oscary są zde­cy­dowanie lep­sze jeśli potrak­tu­je­my je po pros­tu jako zwody w których biorą udzi­ał bard­zo konkret­ni uczest­ni­cy a nie jakąś wielką między­nar­o­dową rywal­iza­cję do której potenc­jal­nie dopuszc­zono by każdego. To jest raczej Super Bowl niż Olimpia­da (choć na Olimpiadę też trze­ba się zak­wal­i­fikować).

 Kibicuj wszys­tkim, nie żałuj niko­mu

Nawet jeśli uważasz, że ktoś w danej kat­e­gorii jest nomi­nowany przez pomyłkę – kibicuj wszys­tkim. Dlaczego? Bo to cię to nic nie kosz­tu­je, a zde­cy­dowanie lep­iej czuć radość niż zniechęce­nie czy złość. Twój ulu­biony film nie stanie się gorszy od tego, że nie wygrał, ale ty możesz się zde­cy­dowanie lep­iej baw­ić kibicu­jąc wszys­tkim i ciesząc się w chwili kiedy wygra ktoś kogo się zupełnie nie spodziewałeś.  Jasne fajnie jak wygra film który przy­padł nam bardziej do gus­tu, ale jak wygra inny – nic nie stracimy ciesząc się radoś­cią wygranych. Najbardziej zaś należy kibi­cow­ać tym, którzy od lat zbier­a­ją nom­i­nac­je nie zbier­a­jąc nagród – w tym roku to oper­a­tor pracu­ją­cy przy Blade Run­nerze 2049. 14 nom­i­nacji i jak na razie żad­nego Oscara. Jak mu nie kibi­cow­ać!

 

 

 

Nie wyma­ga­jmy od niko­go za dużo.

Cza­sem po Oscarach czy­ta się komen­tarze na tem­at podz­iękowań czy wyglą­du aktorów które są nieprzy­jemne. Każdy z nas wie jak­by się lep­iej ubrać, lep­iej wysłow­ić, powiedzieć coś ważniejszego, czy wręcz prze­ci­wnie – bardziej dow­cip­nego. Nie mniej nieza­leżnie od tego jak doskon­ali jesteśmy w naszych Oscarowych prze­mowach kiedy siedz­imy w domu w piżamie i popi­jamy kawę – tak naprawdę żadne z nas nie ma poję­cia co głupiego by powiedzi­ało gdy­by wygrało. I jasne, więk­szość z nich ma przy­go­towaną prze­mowę w kieszeni. Co nie znaczy, że przy­go­towanie takiej prze­mowy zapewni ide­al­ną mowę. Zwłaszcza jak chce się wszys­tkim podz­iękować i jeszcze wzbo­gacić świat o jakąś mądrą myśl  a wszys­tko w kilka­dziesiąt sekund. W sum­ie to może być jedyny moment kiedy zobaczymy ich nieper­fek­cyjny­mi więc może lep­iej się cieszyć że się gubią i mylą, niż czekać aż zaczną recy­tować per­fek­cyjne mowy.

Najpiękniej płacze mon­tażys­ta dźwięku.

Na Oscarach zawsze najuważniej przyglą­dam się ludziom z tych „mniej prestiżowych” kat­e­gorii. To najczęś­ciej ludzie którzy naprawdę albo są fachow­ca­mi, którzy częs­to gwiazd nie widu­ją na oczy albo, jak cza­sem się zdarza w przy­pad­ku krótkome­trażowych filmów – ludzie którzy w ogóle nigdy nie spodziewali się niczego podob­ne­go do Oscara. Ich radość, przemówienia, łzy i aut­en­ty­czne niedowierzanie – to jedne z naj­fa­jniejszych momen­tów gali. Oni doskonale wiedzą, że nikt ich nie zapamię­ta więc mówią co mają w ser­cu i częs­to uśmiecha­ją się tak sze­roko, że człowiek nigdy by nie pomyślał, że się wzruszy przy nagrodzie za najlep­szy film krótkome­trażowy. Serio chce­cie prawdzi­wych emocji ludzi którzy nie potrafią grać – oglą­da­j­cie z uwagą „mniejsze” kat­e­gorie.

Prowadzą­cy jest ważny przez dziesięć min­ut

Mimo, że o prowadzą­cym i tym jak sobie poradzi mówi się zazwyczaj dość dłu­go to tak naprawdę ma znacze­nie tylko na początku cer­e­monii. Pod­czas całego roz­da­nia nagród dosta­je naprawdę bard­zo mało cza­su, żeby cokol­wiek dow­cip­nego powiedzieć – ma tylko jeszcze jed­no więk­sze wejś­cie gdzieś w połowie gali, poza tym same małe. Dlat­ego, częs­to człowiek jest rozczarowany, że prowadzą­cy w sum­ie nie ma za wiele do powiedzenia. Powin­niśmy się raczej cieszyć, bo gdy­by było więcej cza­su na suche dow­cipy prowadzącego, to gala trwała by pewnie z jakieś pięć godzin.

 

 

Nie ma Oscarów bez niespodzianek

Wiecie dlaczego tak trud­no jest obstaw­iać Oscary – bo rzad­ko się zdarza by wszys­tkie dwadzieś­cia cztery kat­e­gorie ułożyły się zgod­nie z przewidy­wa­ni­a­mi. Zawsze pojawi się jakaś mniejsza czy więk­sza niespodzian­ka. Rzad­ko w kat­e­gorii najlep­szy aktor (choć tak też bywało), ale spoko­jnie w kat­e­go­ri­ach które nieco mniej kojarzymy. Cza­sem niespodzian­ki są związane z wpad­ka­mi – jak sami wiecie, kto za wcześniej wyłączył trans­misję rok temu ten mógł być bard­zo, ale to bard­zo zmieszany. W każdym razie – nigdy nie siada­j­cie do Oscarów przeko­nani, że wszys­tko jest już ustaw­ione. Zawsze jest coś czego się nie spodziewal­iś­cie, nawet jeśli tylko w kat­e­gorii, najlep­sza charak­teryza­c­ja.

Meryl jest faj­na na Oscarach

Moż­na twierdz­ić, że Meryl Streep jest prz­ereklam­owana a jej dwadzieś­cia jeden nom­i­nacji do Oscara to dowód na to, że jej nazwisko jest automaty­cznie zaz­nac­zone na lis­tach do głosowa­nia. Nie zmienia to fak­tu, że po tylu lat­ach przy­chodzenia na Oscary Meryl Streep naprawdę się nie stre­su­je i wyglą­da na to, że ma zami­ar się zwyk­le dobrze baw­ić. Popa­trz­cie na klipy z lat w których Meryl Streep siedzi­ała w pier­wszym rzędzie. A to potańczy, a to będzie żywiołowo kibi­cow­ała koleżance na sce­nie. Nigdy nie prze­gap­cie okazji by sprawdz­ić co Meryl Streep robi na Oscarach. Bo to jak zobaczyć najbardziej wylu­zowaną osobę, która zro­biła olimpiadę pół roku wcześniej w pomieszcze­niu pełnym osób, które czeka­ją na wyni­ki matu­ry.

Nie prze­sadza­j­cie z kawą

To jest pora­da doty­czą­ca spraw tech­nicznych. Nie pij­cie za dużo kawy. Tak naprawdę zarwanie jed­nej nocy w roku nie jest aż tak wielkim wysiłkiem – o ile wyśpicie się wcześniej. Nato­mi­ast wyp­icie czterech kaw, albo dwóch ener­getyków – jeśli nie robi­cie tego zbyt częs­to, może zaowocow­ać tym, że w noc Oscarową będziecie się zas­tanaw­iali czy nie pojechać do lekarza z tym drże­niem rąk, albo prze­gapicie nagrodę dla najlep­szego akto­ra bo tak bard­zo musi­cie pobiec zro­bić siu­siu. Serio woda i jed­na kawa powin­ny wam wystar­czyć.

Oglą­da­j­cie na Canal +

W tym roku to jedy­na szansa by zobaczyć Zwierza choć przez chwilę w noc Oscarową. Plus kto inny wam powie, że autor najlep­szego fil­mu ani­mowanego miał bab­cię, której rodz­i­na pochodzi z Pol­s­ki? Bez tego Oscary się nie liczą!

 

 

 

A poza tym – baw­cie się dobrze, koniecznie napisz­cie sze­fowi, że nie będzie was w poniedzi­ałek na ósmą. I pamię­ta­j­cie że nie ma sen­su zary­wać nocy by być pon­ad to, by być osobą zgorzk­ni­ałą i wiedzącą lep­iej. Zary­wanie nocy ma sens tylko jeśli postaw­imy na dobre emoc­je i dobrą zabawę. Dlat­ego pole­cam może jeszcze jutro zadz­wonić do zna­jomych i zapy­tać czy może ktoś by z wami nie obe­jrzał. Bo oglą­danie w towarzys­t­wie to najwięk­sza fra­j­da. W każdym razie baw­cie się dobrze i widz­imy się w poniedzi­ałek wiec­zorem. Ewen­tu­al­nie w pier­wszych godz­i­nach poniedzi­ałku. Trzy­mam za was kciu­ki a wy trzy­ma­j­cie za mnie.

Ps: Pozosta­je chy­ba odpowiedzieć na palące pytanie – czy jutro będzie post – będzie ale sami rozu­miecie – nieco później 😊

7 komentarzy
0

Powiązane wpisy