Home Nagrody/Imprezy Czego nauczyły nas Nagrody Akademii czyli Zwierz i Oscary 2019

Czego nauczyły nas Nagrody Akademii czyli Zwierz i Oscary 2019

autor Zwierz
Czego nauczyły nas Nagrody Akademii czyli Zwierz i Oscary 2019

Oscarowa noc przyszła, rozbłysła i przeszła do his­torii. Dla wielu osób ten wieczór mógł być pewnym zaskocze­niem, dla innych dowo­dem na to, że oglą­da­jąc roz­danie nagród Akademii nie ma wiele miejs­ca na niespodzian­ki.  Patrząc na wczo­ra­jszą noc mogę jed­nak powiedzieć, że się kilku rzeczy nauczyliśmy. Niek­tóre były miłe, niek­tóre przewidy­walne a nad niek­tóry­mi będziemy musieli się jeszcze zas­tanow­ić.

Nauczyliśmy się, że prowadzą­cy nie jest abso­lut­nie konieczny – wiel­ka dyskus­ja jaka trwała przed roz­daniem nagród toczyła się wokół braku prowadzącego. Początkowo galę miał prowadz­ić Kevin Hart ale po kon­trow­er­sji zrezyg­nował i Akademia nie znalazła zastępst­wa. Poradz­iła sobie w sposób który zwierz trochę przewidzi­ał wcześniej (i chy­ba ma to na taśmie). Na początku pojaw­iło się Queen z Adamem Lam­bertem. To jest jakieś rozwiązanie na brak prowadzącego ale dość krótkoter­mi­nowe. Chy­ba że co roku będzie się nomi­nowało filmy muzy­czne z taką iloś­cią hitów, które wszyscy zna­ją. Cóż Rock­et­man może jeszcze trafić do listy filmów nomi­nowanych przez Akademię, ale potem może być pewien prob­lem. Drugim rozwiązaniem na które zde­cy­dowała się Akademia było wyko­rzys­tanie tal­en­tów prowadzą­cych – Melis­sa McCarthy w stro­ju z kró­lika­mi okaza­ła się doskon­ałym prz­ery­wnikiem pokazu­ją­cym, że nie potrze­ba dow­cip­nego dia­logu jeśli człowiek ma kukiełkę w ksz­tał­cie słod­kiego królicz­ka. Ludzie to jed­nak proste isto­ty. Ale tak serio to Zwierz wciąż jest przeko­nany, że gdy­by w przyszłym roku Akademia zde­cy­dowała się na prowadzącego to wciąż – Trevor Noah (który zapowiadał jeden z filmów na gali) doskonale się nada­je. Nie mniej po całej gali moż­na powiedzieć – to zaskaku­jące jak bard­zo nie brakowało nam tego prowadzącego, i jak bard­zo nie przeszkadza nam fakt że Julia Roberts w przepięknej różowej sukni powie że już czas iść do domu.

 

W tym roku było dużo jas­nych i żywych kolorów. Co mi się bard­zo podo­ba. Ogól­nie obsa­da Bajecznie Bogatych Ajaztów czyni w ostat­nim sezonie Czer­wony Dywan dużo piękniejszym. Con­stance Wu arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że piosen­ki na Oscarach mają sens pod warunk­iem, że nie chodzi o piosenkę – jak co roku dyskus­ja o piosenkach na Oscarach podzieliła wiel­bi­cieli uroczys­toś­ci. Niek­tórzy rozu­mieli decyzję Akademii by nieco przy­ciąć wys­tępy muzy­czne, inni zwracali uwagę, że to nie jest grzeczne odśpiewać tylko trzy z pię­ciu nomi­nowanych piosenek. Jed­nak nieza­leżnie od tego ile piosenek zostało ostate­cznie wyko­nanych – nie ma wąt­pli­woś­ci, że najwięk­szą uwagę wid­owni przy­ciągnęło wyko­nanie Shal­low przez Bradley’a Coopera i Lady Gagę. Zwierz nie przeczy, że jest to do pewnego stop­nia abso­lutne mis­tr­zost­wo w reży­serii emocji. Zwierz oglą­da­jąc ich wys­tęp ale także patrząc na reakc­je widzów miał bard­zo duże sko­jarze­nie z… wys­tępem łyżwiarzy fig­urowych. Wid­zowie którzy oglą­da­ją łyżwiarzy fig­urowych po raz pier­wszy – zwłaszcza w parach tanecznych, są przeko­nani że widza na lodzie same prawdzi­we pary – tyle jest w tym emocji, spo­jrzeń i gestów. Trochę tak samo było z Shal­low – Zwierz wierzy, że Lady Gaga i Bradley Coop­er zostali przy­jaciół­mi na całe życie, ale to co widzieliśmy między nimi na sce­nie to bard­zo ład­nie zagrane emoc­je dwój­ki pro­fesjon­al­istów. Ostate­cznie jak zawsze – nikt na Oscarach nie śpiewał zupełnie czys­to a nagro­da poszła do Shal­low co nie dzi­wi. Są pewne rzeczy pewne  na zie­mi – to, że Shal­low musi­ało dostać Oscara za najlep­szą piosenkę i to, że Lady Gaga popłacze się ją odbier­a­jąc.

 

Dużo było w tym roku takich lśnią­cych, met­al­icznych sukienek. Emil­ia Clarke w pięknie wyglą­dała i chy­ba przy­pad­kowo ład­nie zgry­wała się kolorysty­cznie z Jasonem Mamoa. Emil­ia Clarke arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że wszys­tkie nagrody powin­ny trafi­ać do bry­tyjs­kich aktorek – Zwierz oglą­dał Oscary w całkiem pro­fesjon­al­nym towarzys­t­wie dzi­en­nikarzy, którzy przez więk­szość gali pozostawali spoko­jni i przyj­mowali decyz­je Akademii bez więk­szych emocji. Ale nie w momen­cie kiedy Oscara dostała Olivia Col­man i wszyscy zaczęli klaskać i się cieszyć. Jest wiele powodów do tego szczęś­cia. Rola Olivii była doskon­ała. Olivia jest doskon­ała. Ale wisienką na tro­cie była jej prze­mowa. Było w niej wszys­tko na co czeka­ją wid­zowie przed telewiz­o­ra­mi. Był bry­tyjs­ki dys­tans i niedowierzanie, które brzmi­ało prawdzi­wie. Było poczu­cie humoru, które spraw­iło, że wszyscy mieliśmy uczu­cie jak­byśmy znali Olivię od lat. Były przebit­ki na łzy – nie męża ale reży­sera, bo Yor­gos Lan­thi­mos aut­en­ty­cznie się popłakał. Były naprawdę miłe słowa skierowane do rodziny. No i zdanie, które jest jed­nym z tych które się potem trzy­ma w pamię­ci, kiedy Olivia powiedzi­ała, że była kiedyś sprzą­taczką, i lubiła tą pracę ale woli dostać Oscara. Bo nie ukry­wa­jmy cała ta prze­mowa miała ducha człowieka który spodziewał się w życiu wiele ale fakt że ma w ręku Oscara jest dla niej bard­zo zabawny. Ogól­nie to był ten moment który spraw­ił, że czułam najwięk­szą radość. Śledzę kari­erę aktor­ki od lat i nie mogę się nacieszyć, że Hol­ly­wood ją dostrzegło i doceniło. I tak jest mi smut­no że Glenn Close nie dostała tego niesamowicie zasłużonego Oscara, ale jeśli ktoś miał jej zabrać stat­uetkę to niech to będzie Olivia.

 

Dlaczego nikt tego nie wymyślił wcześniej? Suk­nia Balowa połąc­zona ze smokingiem była najlep­szą kreacją wiec­zoru. Bil­ly Porter niewąt­pli­wie rozbił bank. Bil­ly Porter arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że graw­itac­ja nie oszczędza Oscarowych aktorów – Rami Malek po zdoby­ciu Oscara, jak poda­ją media trochę spadł ze sce­ny – co wyma­gało pomo­cy medy­cznej. Jed­nak zan­im Malek się potknął mógł podz­iękować za Oscara za rolę pier­ws­zo­planową. Nie będę ukry­wać – Bohemi­an Raph­sody mi się nie podobało. Jed­nak nie będę narzekać na zwycięst­wo Male­ka. Z wielu powodów. Po pier­wsze – to była wyma­ga­ją­ca rola, i przyz­nam szcz­erze – mam wąt­pli­wość, czy jakikol­wiek aktor nie został­by oskarżony o proste naślad­own­ict­wo Fred­diego Mer­curego. Ogól­nie granie Fred­diego Mer­curego brz­mi jak prz­er­aża­jące zadanie – mało było bardziej charyz­maty­cznych, i charak­terysty­cznych postaci w his­torii kul­tu­ry pop­u­larnej. Po drugie – nagro­da dla Male­ka to olbrzy­mi krok w reprezen­tacji wśród nagrod­zonych aktorów. Malek potomek egip­s­kich emi­grantów jest  jed­nym z bard­zo nielicznych aktorów, z korzeni­a­mi z bliskiego wschodu których dostrzegła Akademia. Po trze­cie – Malek naprawdę ład­nie dziękował, plus Zwierz uwiel­bia roman­ty­czne his­to­rie, a w mowie znalazło się też miejsce dla jego nowej dziew­czyny Lucy Boyn­ton, która grała jego dziew­czynę w Bohemi­an Rhap­sody a Zwierz lubi roman­ty­czne his­to­rie. Ogól­nie to kole­jny aktor którego Zwierz śledzi od jego kari­ery telewiz­yjnej i cieszy się, że udało mu się prze­jść do świa­ta wielkiego kina.

 

 

 

Melis­sa MCCarthy chy­ba z góry uznała że nie wygra, bo przyszła w spod­ni­ach. Ale najbardziej mi zaim­ponowała na imprezie Van­i­ty Fair gdzie pojaw­iła się w ele­ganckim dresiku. I to rozu­miem! Oscar® nom­i­nee Melis­sa McCarthy arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

Nauczyliśmy się jak blisko jest finał sezonu do stat­uet­ki Oscara —  Maher­sha­la Ali miał 24.02 dzień niesły­chanie ważny – wid­zowie telewiz­yjni mogli się zde­cy­dować – czy oglą­da­ją finał trze­ciego sezonu True Detec­tive z aktorem w roli głównej, czy oglą­da­ją jak, jako pier­wszy czarnoskóry aktor, odbiera drugiego Oscara za rolę dru­go­planową w Green Book. To zbliże­nie dat i przestrzeni w których pojaw­ia się aktor pokazu­je nam dobit­nie, że dziś Hol­ly­wood nie tyle stępu­je do telewiz­ji co właś­ci­wie w niej miesz­ka, zaś wid­zowie pewnie lep­iej kojarzą zwycięzców z seri­ali niż z filmów. To pro­ces który zachodzi od lat ale w tym roku ta decyz­ja – gdzie chce­my oglą­dać Alego – na cer­e­monii Oscarów, cele­bru­jącej kari­erę fil­mowa, czy w seri­alu HBO wyda­je się bard­zo symp­to­maty­cz­na. Ostate­cznie jed­nak nieza­leżnie na co się zde­cy­dowal­iśmy nie ma wąt­pli­woś­ci że Maher­sha­la Ali to jeden z tych aktorów którzy nagle pojaw­ia­ją się na liś­cie najbardziej gorą­cych nazwisk w fab­ryce snów i potem raczej nie zawodzą. Plus sko­ro mówimy o reprezen­tacji – Maher­sha­la wciąż należy do wąskiej grupy nagrod­zonych Oscarem muzuł­manów. Zresztą aku­rat telewiz­yjne wys­tępy nagrod­zonych gwiazd mogą być w tym roku trochę moty­wem prze­wod­nim bo i Rami Malek jest najbardziej znany z Mr. Robot a Olivia Col­man w tygod­niu,  w którym ogłaszano nom­i­nac­je grała dru­go­planową rolę w Nędznikach BBC.

 

Gem­ma Chan wyglą­dała by pięknie nawet w worku. A w tej różowej (kolor wiec­zoru!) sukni wyglą­dała genial­nie! Gem­ma Chan arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że dobry research popła­ca – nagrody dla Czarnej Pan­tery – za muzykę, deko­rac­je i kostiumy, to tak naprawdę nagrody za niesamowite przy­go­towanie twór­ców fil­mu. Wszyscy spędzili sporo cza­su bada­jąc kul­tu­ry afrykańskiego kon­ty­nen­tu tak by znalazły swo­je odzwier­ciedle­nie w stro­jach, przestrzeni­ach i brzmie­niu fil­mu. Dla widza europe­jskiego może się to wydać zadanie mało ciekawe, albo w ogóle mało znaczące. Jed­nak biorąc pod uwagę jak zwyk­le bez sza­cunku i po macosze­mu są trak­towane przed­staw­ienia kul­tu­ry afrykańskiej w fil­mach i seri­alach pop­u­larnych, mamy tu do czynienia ze zjawiskiem bard­zo ważnym i warty doce­nienia. To między inny­mi ta stwor­zona  z sza­cunkiem kreac­ja świa­ta spraw­iła, że film cieszył się taką pop­u­larnoś­cią i dał wid­zom punkt wyjś­cia do szuka­nia infor­ma­cji o kul­tur­ach różnych afrykańs­kich państw, plemion i grup etnicznych. Po przyz­na­niu Oscara za deko­rac­je pojaw­iły się głosy że pewnie zostały one wygen­erowane kom­put­erowo. Co oczy­wiś­cie jest bzdurą, część kreacji świa­ta w przy­pad­ku Czarnej Pan­tery pochodzi z kom­put­era ale nadal bohaterowie porusza­ją się po przestrzeni­ach zbu­dowanych w formie trady­cyjnych deko­racji.

 

 

Glenn Close chy­ba chci­ała upodob­nić się do Oscara. Nagrody nieste­ty nie dostała, ale wyglą­dała naprawdę królewsko. Glenn Close, Oscar® nom­i­nee, arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że Meksyk jest bliżej Stanów niż Pol­s­ka – Zim­na Woj­na nie wygrała w żad­nej z nomi­nowanych kat­e­gorii ale nie ukry­wa­jmy – moż­na się było tego spodziewać. Nieza­leżnie od uczuć patri­o­ty­cznych, czy oso­bis­tej sym­pa­tii do fil­mu Paw­likowskiego, Roma Cuarona to film może nie tyle lep­szy (moim zdaniem zde­cy­dowanie lep­szy) ale bardziej czytel­ny dla widzów amerykańs­kich. Cuaron dostał stat­uetkę za najlep­szy film niean­glo­języ­czny – pier­wszą w his­torii kine­matografii meksykańskiej, co jest jakimś skan­dalem kiedy zas­tanow­imy się nad tym jaką fan­tasty­czną i zróżni­cow­aną kine­matografię ma Meksyk. Do Cuarona powędrowało też wyróżnie­nie za najlep­szą reży­ser­ię (co raczej nie dzi­wi) a także za najlep­sze zdję­cia. Tu chy­ba wszys­tkim było najbardziej żal (och ta sła­ba puen­ta pisze się sama), że nie wygrał Łukasz Żal. Z drugiej strony – Cuaron nakrę­cił ten film tak jak­by to zro­bił Lubez­ki a Akademia kocha ten styl całym sercem. Ostate­cznie nagrody dla Romy mnie ani nie dzi­wią ani nie martwią. To i tak trochę cud, że czarno biały, niean­glo­języ­czny film o wspom­nieni­ach z dziecińst­wa w Meksyku zaszedł tak daleko na Oscarach.

 

Czy­tałam gdzieś piękne pod­sumowanie, że ktoś starał się zro­bić wszys­tko by Char­l­ize Theron wyglą­dała źle. I poniósł klęskę. Char­l­ize Theron arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że Akademia nie lubi Thanosa – nagro­da dla Pier­wszego Człowieka za efek­ty spec­jalne to kole­jne już wyróżnie­nie Akademii w tej kat­e­gorii które idzie do fil­mu gdzie efek­ty spec­jalne były ważne ale nie kluc­zowe dla his­torii. Mimo licznych nom­i­nacji dla kina pop­u­larnego, ponown­ie wyróżnie­nie dostał taki najm­niejszy i najm­niej spek­taku­larny film. To ciekawe zjawisko, te nagrody za efek­ty spec­jalne bo moż­na odnieść wraże­nie, że tu najbardziej widać jakie trud­noś­ci spraw­ia przyz­nawanie nagród w kat­e­go­ri­ach tech­nicznych, kiedy gło­su­ją ludzie nie związani z tech­niką. Bo np. w ostat­nich Avengers wysiłek włożony w to żeby Thanos odd­awał całą mimikę i grę aktorską Josha Broli­na był naprawdę przeło­mowy. Ale człowiek tego do koń­ca nie zobaczy pół­ki nie poczy­tać o tym jakich tech­nologii uży­to na planie. Mam wraże­nie, że to jest jed­na z tych nagród która bard­zo rzad­ko ma okazję trafić do fil­mu który z tech­nicznego punk­tu widzenia naprawdę najbardziej na nią zasłużył. Nie mniej ogól­nie pewnie ekipa Pier­wszego Człowieka cieszy się, że choć jed­na nagro­da trafiła do tego fil­mu, który w ogóle bard­zo przepadł w sezonie Oscarowym.

Chy­ba nie jestem fanką sukien­ki Emmy Stone ale ona jest taka delikat­na i urocza, że we wszys­tkim będzie wyglą­dać uroc­zo. Emma Stone, Oscar® nom­i­nee, arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że jeśli czekasz dwadzieś­cia lat na nagrodę to masz co do powiedzenia – Spike Lee doczekał się wczo­raj ( a właś­ci­wie przed wczo­raj) swo­jej pier­wszej stat­uet­ki Oscara, kiedy wyjął z kieszeni kil­ka żół­tych kartek z podz­iękowa­ni­a­mi, pewnie niejed­na oso­ba na wid­owni przy­go­towała się na ostrą poli­ty­czną mowę. Tym­cza­sem Lee mówił o sprawach poli­ty­cznych – trud­no żeby sobie darował, ale jed­nocześnie – jego mowa nie przy­pom­i­nała takich głosów które było sły­chać jeszcze dwa lata temu kiedy wiele osób czuło się w obow­iązku powiedzieć wprost że Trump jest zły. Lee mówił o pewnych mech­a­niz­mach a niekoniecznie o nazwiskach. Ogól­nie – to było dużo grzeczniejsze przemówie­nie niż się spodziewałam. A i tak do his­torii prze­jdzie pewnie zdję­cie tego niewielkiego reży­sera który po wejś­ciu na scenę po pros­tu wskoczył w ramiona Samuela L. Jack­sona co było tak abso­lut­nie przeu­rocze że nie sposób się nie uśmiech­nąć na samo wspom­nie­nie.

 

Wielu osobom suk­nia Rachel Wisz się nie podobała. A mi się jakoś spodobała. Może dlat­ego, że podo­ba mi się czer­wony kolor, a może dlat­ego, że ład­nie kore­spon­du­je z jej rolą w filmie. Rachel Weisz, Oscar® nom­i­nee, arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że Akademia może zro­bić wiele rzeczy ale nie będzie czy­tać – tak naprawdę o zwycięst­wie Green Book mówiło się już od jakiegoś cza­su. I to nie powin­no dzi­wić bo to film który np. wygrał w Toron­to jed­nym z najlep­szych prog­nos­tyków zwycięst­wa Oscarowego. Oso­biś­cie nie czu­ję się rozczarowana ale rozu­miem dlaczego jest to zwycięst­wo prob­lematy­czne. Dla mnie – jest smut­nym fakt, że w roku kiedy mieliśmy dwa bard­zo kobiece filmy w zestaw­ie­niu – opowiada­jące his­to­rie o kobi­etach z kobiecej per­spek­ty­wy, ostate­cznie znów wygrał film w którym kobi­eta jest na drugim czy nawet trzec­im planie. W Stanach film budzi oży­wioną dyskusję głównie dlat­ego,  że rozpraw­ia się ze stereo­ty­pa­mi rasowy­mi w sposób który jest bard­zo miły do oglą­da­nia dla białych ludzi ale niekoniecznie równie kom­for­towy dla czarnoskórych. Choć moż­na też odłożyć na bok pewne kon­trow­er­sje i cieszyć się, że wygrał film z dobrym przesłaniem. Jak to doskonale posumował Tadeusz Sobolews­ki, to film o tym, że wszyscy jesteśmy rasis­ta­mi ale może­my nimi nie być.

 

Pode­jrze­wam, że nie jeden kamerzys­ta zapałał nien­aw­iś­cią do Jen­nifer Lopez i jej lśniącej sukien­ki. Jen­nifer Lopez arrives on the red car­pet of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się że szukanie nowej dro­gi to jest dobry pomysł – pier­wsze wyni­ki oglą­dal­noś­ci pokazu­ją że tegoroczną galę oglą­dało więcej osób niż rok wcześniej. Pewnie część postanow­iła obe­jrzeć z cieka­woś­ci jak będzie wyglą­dał show bez prowadzącego, część przyszła by zobaczyć czy Czarna Pan­tera nie zwycięży. Oso­biś­cie uważam że dyskus­je nad ksz­tałtem gali Oscarowej są kluc­zowe bo gala musi się zmieni­ać. Tegorocz­na miała swo­je zale­ty – była spraw­na, szy­b­ka i miała dobre tem­po. Nie było w niej aż tylu przesto­jów czy budzą­cych zażenowanie frag­men­tów co w ostat­nich lat­ach. Nie znaczy to jed­nak że za rok sprawdzi się dokład­nie ten sam przepis. Ale na pewno należy szukać jakiegoś nowego pomysłu na Oscary jeśli Akademia chce je przyz­nawać do koń­ca świa­ta i jeden film dłużej.

 

Jedy­na słusz­na królowa! Olivia Col­man pos­es back­stage with the Oscar® for per­for­mance by an actress in a lead­ing role dur­ing the live ABC Tele­cast of The 91st Oscars® at the Dol­by® The­atre in Hol­ly­wood, CA on Sun­day, Feb­ru­ary 24, 2019.

 

Nauczyliśmy się, że do Oscara prowadzi bard­zo wiele dróg - pisałam o tym na FB ale powtórzę, kiedy patrzę na zdję­cia zwycięzców to widzę jaka posz­erzyła się gru­pa ludzi którzy mogą odnieść sukces w Hol­ly­wood. Rami Malek syn emi­grantów z Egip­tu, jeszcze nie dawno znany głównie z telewiz­ji, Olivia Col­man, fenom­e­nal­na bry­tyjs­ka aktor­ka która udowad­nia że typowa hol­ly­woodz­ka uro­da nie jest potrzeb­na kiedy mamy genial­ny tal­ent kome­diowy i dra­maty­czny. Regi­na King, czarnoskóra aktor­ka która po czter­dzi­estce dosta­je nagle rolę życia który widu­je ją do gwiazd i Oscarów. Ale też pro­du­cen­t­ka wal­czą­ca o równość za kamerą. I w końcu Maher­sha­la Ali, czarnoskóry muzuł­manin który nagle przeskoczył od ról których nikt nie kojarzył do bycia pier­wszym czarnoskórym aktorem z dwiema stat­uetka­mi za role drugim planie. Patrzę na nich i myślę że chci­ałabym żeby takie było kino, żeby takie było Hol­ly­wood. Niekoniecznie takie jest. Ale cza­sem pięknie uda­je. I tak to jest ważne skąd pochodzą i jaki mają kolor skóry. Nie dlat­ego, że to stoi w sprzecznoś­ci z ich tal­en­tem ale dlat­ego, że kiedyś to było nie do pomyśle­nia, by się­gali po nagrody i zapewne musieli dużo bardziej wal­czyć o swo­je miejsce w prze­myśle rozry­wkowym. Bard­zo łat­wo nie widzieć tego kiedy jest się białym, ale kiedy patrzymy na ludzi z prze­mysłu fil­mowego to dostrzegamy, że jeśli nie mówimy i nie doce­ni­amy mniejs­zoś­ci to najczęś­ciej nic się nie zmienia. To jest ważne z jakich środowisk i grup przys­zli zwycięz­cy (i nomi­nowani do Oscarów). To ważne dla grup z których się wywodzą (dając im nowe hory­zon­ty ambicji i reprezen­tacji), to ważne dla środowiska, ostate­cznie ważne dla tego jak kino pokazu­je ludzkość. Dostrzeże­nie tego nie stoi w sprzecznoś­ci z doce­nie­niem ich za role i zdol­noś­ci aktorskie. Bo nie ma tu sprzecznoś­ci. Raczej pod­wój­na satys­fakc­ja.

 

Ps:  Dzię­ki za wszys­tkie miłe słowa jakie dostałam po wczo­ra­jszym wys­tępie w stu­dio Oscarowym. To nie jest łat­wa rob­o­ta i w sum­ie im więcej się tam prze­by­wa tym więcej zrozu­mienia ma się dla wszys­t­kich prowadzą­cych i ich gaf. Bo moment w którym pada zdanie „mamy trzy min­u­ty na roz­mowę to tak dużo” to moment w którym człowiek zda­je sobie sprawę, że jest trochę w alter­naty­wnej rzeczy­wis­toś­ci.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy