Home Ogólnie Uroda rzeczy drobnych czyli filmowe elementy garderoby które zwierz chce mieć

Uroda rzeczy drobnych czyli filmowe elementy garderoby które zwierz chce mieć

autor Zwierz
Uroda rzeczy drobnych czyli filmowe elementy garderoby które zwierz chce mieć

Hej

 

Zwierz wczo­raj spędz­ił tyle cza­su pisząc dla was his­torię kilku kari­er (zwierz znakomi­cie się przy tym baw­ił), że gdy dziś zasi­adł do pisa­nia wpisu poczuł, że musi odpocząć od liter. A nawet od pisa­nia. Aby się trochę zre­lak­sować zwierz postanow­ił kon­tynułować swo­je coroczne przeglą­danie gazet fil­mowych, które wala­ją się po mieszka­niu a które jed­nak trze­ba w końcu wyrzu­cić. Zwierz jed­nak nie wyrzu­ca żad­nej póki dokład­nie ich nie prze­jrzy. Pomi­ja­jąc fakt, że zwierz uwiel­bia czy­tać artykuły doty­czące filmów których jeszcze nie nakrę­cono (zwierz zachował sobie repor­taż z pro­dukcji Tho­ra gdzie jeszcze nikt nie wie jak sza­leć będą fani i fan­ki) zwierz wyry­wa z cza­sop­ism zdję­cia które mu się podoba­ją. Nie ma dla nich żad­nego zas­tosowa­nia ale  trzy­ma je w teczce dla czys­tej este­ty­cznej przy­jem­noś­ci.  Wśród wielu wyr­wanych zdjęć znalazło się sporo z Królewny Śnież­ki Tarse­ma – głównie za sprawą kostiumów. I tak zwierz wpadł na pomysł wpisu. Który poświę­ci nie całym garder­obom ale poszczegól­nym ele­men­tom garder­o­by fil­mowych bohaterów, które zwier­zowi z jakiegoś powodu strasznie się podoba­ją i we wszechświecie gdzie wszyscy we wszys­tkim wyglą­da­ją dobrze chci­ał­by je posi­adać.

 

Dziś zwierz pisze nie tyle o stro­jach tyle o ele­men­tach stro­jów które zwier­zowi najbardziej się podoba­ją

Płaszcz Księ­cia ze Królewny Śnież­ki (Mir­ror, Mir­ror) – zwierz nie będzie przed wami ukry­wał, że uwiel­bia więk­szość stro­jów fil­mowych które Eiko Ish­io­ka zro­biła do filmów Tarse­ma (poza wpad­ką jaką były zupełnie niezrozu­mi­ałe dla zwierza kostiumy do Immor­tals ale zwierz w ogóle całego tego fil­mu nie rozu­mie). Jed­nak kiedy zwierz oglą­dał Królewnę Śnieżkę abso­lut­nie zakochał się w płaszczu jaki nosi w tym filmie grany przez Arniego Ham­mera książę. Mając wysok­iego akto­ra spraw­ino mu płaszcz może nieco nieprak­ty­czny ale abso­lut­nie piękny – się­ga­ją­cy do zie­mi, rozsz­erzany zap­inany na całej dłu­goś­ci w sposób który każe sądz­ić że książę potrze­bował­by pół godziny by go zapiąć (jeśli zaszła­by taka potrze­ba). Zwierz był zau­roc­zony tym jak taka część garder­o­by, która wcale nie musi być mag­icz­na (co innego sukien­ki nad tymi zawsze się dłu­go pracu­je) może być taka pięk­na i jed­nocześnie bajkowa.
 
0_6d9eb_d388c08a_XL
Jaki to piękny i kosz­marnie nieprak­ty­czny płaszcz. Zwierz by taki chci­ał
 
Płaszcz Thran­duila z Pustkowia Smau­ga – zwierz nie wie czy korzys­ta z właś­ci­wiego słowa ale nie ma zielonego poję­cia jak inaczej określi tą część garder­o­by. Co ciekawe w ogóle nie pojaw­ia się ona w filmie – a przy­na­jm­niej nie moż­na w filmie w pełni docenić jej urody. Zwierz w ogóle zakochał się w garder­o­bie Thran­duri­la głównie ze wzglę­du na to, że zdaniem zwierza doskonale łączy to co w bohaterze elfie i pyszne – chy­ba żad­na inna postać nie prze­biera się w filmie tyle razy co elfi król. Poza tym ponown­ie – wyko­rzys­tano fakt, że Thran­duila gra aktor wyso­ki i dano mu do noszenia tyle warstw pięknych mate­ri­ałów że ktoś nieco niższy wyglą­dał­by w nich jak przyg­nieciony nad­mi­arem mate­ri­ału troll. Plus zwier­zowi zawsze podo­ba się kiedy bogact­wo i próżność wyraża się w garder­o­bie bohaterów właśnie przez ubra­nia które robione są z wiel­kich kawałków mate­ri­ału – bo tak było (i chy­ba nadal jest) w real­nym życiu gdzie obnosze­nie się z majątkiem częs­to oznacza­ło właśni nosze­nie rzeczy na które trze­ba było zużyć więcej (oczy­wiś­cie drogich) mate­ri­ałów.
Pełnej urody płaszcza czy pel­eryny właś­ci­wie w filmie nie widz­imy, ale ziw­er­zowi się strasznie podo­ba i chci­ał­by taką
 
Opas­ka na oczy Ban­did­ta z The Fall – zwierz jak już wspom­ni­ał ma słabość do kostiumów w fil­mach Tarse­ma. Fall to film tak piękny, że moż­na zro­bić album korzys­ta­jąc jedynie z przy­cisku pauzuj. Ale w całym filmie najwięk­sze wraże­nie zro­biła na zwierzu… opas­ka na oczy którą przez pewien czas nosi główny bohater. To jest bard­zo trudne zro­bić taką opaskę by jed­nocześnie zakry­wała część twarzy ale była na tyle ład­na czy intrygu­ją­ca, że i tak przy­cią­ga uwagę widza. Co więcej – fabuła fil­mu tak się ukła­da że jej wykrój musi­ał być możli­wy do powtórzenia – przy pomo­cy kawał­ka papieru i noży­czek. I tak pow­stała chy­ba jed­na z najlep­szych masek jaką zwierz widzi­ał od daw­na w kinie. Może­cie się śmi­ać że mas­ka to rzecz pros­ta ale tak łat­wo zro­bić ją banal­nie i nieciekaw­ie.
Coś bard­zo prostego a jed­nocześnie bard­zo przy­cią­ga­jącego uwagę
 
Sza­lik Gryffind­oru z Har­rego Pot­tera  — zwierz przyz­na szcz­erze, że nigdy jakoś szczegól­nie nie pożą­dał mundur­ka szkol­nego. A na pewno nie żył marząc o szkol­nych szat­ach. Ale jed­nym ele­mentem fil­mowej garder­o­by uczniów Hog­wartu który zwierz chci­ał­by posi­adać jest sza­lik Gryffind­oru.  Na fil­mach zawsze wyglą­dały na odpowied­nio długie by się nimi owinąć, ale nie tak długie by człowiek co chwilę mysi­ał coś popraw­iać. Do tego zwier­zowi strasznie podo­ba się to zestaw­ie­nie kolorysty­czne. I pas­ki. Co więcej jest to praw­dopodob­nie jedy­na rzecz na liś­cie w której posi­adanie zwierz mógł­by wejść bo takie sza­li­ki sprzeda­ją i w sieci i „na miejs­cu” w Lon­dynie. I musi­cie wiedzieć, że zwierz tak zakup nawet rozważa.
Zwierz przyz­na bez bicia — chci­ał­by mieć taki
 
Oku­lary Geor­ga z Samot­nego Mężczyzny – debi­ut fil­mowy Toma For­da musi­ał być sty­lowy. Co ciekawe Ford nie pro­jek­tował stro­jów swoich bohaterów – co niek­tórzy przyjęli ze zdzi­wie­niem. O ile jed­nak zwierz może przyz­nać, że podobały mu się nos­zone przez bohaterów stro­je o tyle przez cały film uwagę zwierza przy­cią­gały oku­lary głównego bohat­era. Piękne, klasy­czne i mające w filmie praw­ie włas­ną rolę. Zwierz był ciekawy czy nie jest to wkład projektanta/ reży­sera w pro­dukcję fil­mu (Tom Ford znany jest z tego, że poza ubra­ni­a­mi pro­jek­tu­je też oku­lary). Ale nie – po długich poszuki­wa­ni­ach fanom oku­larów udało się ziden­ty­fikować nos­zony przez Col­i­na Firtha mod­el jako jeden z pro­dukowanych w 1960. Nie wszys­tko jed­nak stra­cone bo w oku­larach musi­ał się zakochać nie tylko zwierz. Tom Ford ugiął się pod żąda­ni­a­mi wiel­bi­cieli fil­mu i ład­nych oku­larów i zapro­jek­tował własne inspirowane filmem. Tylko 270 fun­tów.
 
Oku­lary cud­own­ie dopeł­ni­a­ją bohat­era niemalże go tworzą. Jedyne 300 fun­tów i wy też może­cie poczuć się trag­icznie zaw­iedzeni światem
Płaszcz Malef­i­cent z Czarown­i­cy – zwierz nie jest może najwięk­szym fanem fil­mu ale musi przyz­nać, że jeśli coś się udało twór­com to kostiumy – a przy­na­jm­niej przełoże­nie kostiumów z ani­macji na film aktors­ki. Zwierz który jak może zauważyliś­cie, ma jakąś dzi­wną słabość do stro­jów się­ga­ją­cych zie­mi, był zach­wycony płaszczem jaki w filmie nosiła Angeli­na Jolie. Nie jest łat­wo uszyć strój tak by z jed­nej strony był na pier­wszy rzut oka zupełnie nie prak­ty­czny (ciąg­nię­cie za sobą po zie­mi płaszcza jak się żyje na mokradłach nie brz­mi jak dobry pomysł) z drugiej nie trud­no było uwierzyć że bohater­ka by się w takim porusza­ła. 
 
Zwierz jest zaskoc­zony że tak niewiele jest zdjęć tego płaszcza w internecie. Najlep­sze to zdję­cia z planu 
 
Czer­wone balet­ki z Red Shoes – zwierz musi powiedzieć, że to chy­ba naj­gorsza reakc­ja na film jaką moż­na sobie wyobraz­ić. Oglą­da­jąc film nie trud­no zraz­ić się do pomysłu posi­ada­nia czer­wonych baletek. Więcej – im więcej zwierz przez lata dowiedzi­ał się o bale­cie tym w ogóle bardziej scep­ty­cznie pochodz­ił do pomysłu chodzenia w baletkach. Ale te są takie śliczne, tak pięknie czer­wone i błyszczące, że zwierz już wtedy kiedy pier­wszy raz widzi­ał film, zaprag­nął wejść w ich posi­adanie. Co może świad­czyć że naprawdę dobrze pro­dukcję nakrę­cono.
Mimo  złej sławy czer­wone balet­ki zawsze się zwier­zowi strasznie podobały.
 
Maskę Zimowego Żołnierza z Kap­i­tan Amery­ka: Zimowy Żołnierz – super bohater­skie filmy przyzwycza­iły nas do tego, że bohaterowie noszą stro­je fajne, bard­zo fajne i abso­lut­nie cud­owne. Zwierz jed­nak oglą­da­jąc całe tony filmów o Super Bohat­er­ach tylko raz pomyślał, że coś jest strasznie fajne. A była to mas­ka Zimowego Żołnierza w zimowym Żołnierzu. Co praw­da zwierz nie wie jak się w tym odd­y­cha i jak negocju­je się z prze­ci­wnikiem (może ma to być dowód na to, że Zimowy Żołnierz nie negocju­je)  ale całość wyglą­da strasznie fajnie i niebez­piecznie. Zwierz nie mówi że koniecznie chci­ał­by wejść w posi­adanie takiej mas­ki ale gdy­by miał być prze­ci­wnikiem głównego bohat­era, do tego ukry­wa­ją­cym tożsamość to by bard­zo rozważył.
Och tak zde­cy­dowanie gdy­by zwierz chci­ał zostać jakimś tajem­nym ter­ro­rys­tą to tylko w takiej masce
 
 
Szlafrok Ewy z Only Lovers Left Alive – ponown­ie film w którym zwier­zowi podo­ba się więk­szość ubrań bohaterów – nien­achal­nie niecodzi­en­nych, odpowied­nio ze sobą zestaw­ionych – głównie kolorysty­cznie. Ale nic nie zro­biło na zwierzu w filmie takiego wraże­nia, jak szlafrok (prawdę powiedzi­awszy zwierz nie wie czy to jest szlafrok — po pros­tu założył, że ten strój pełni taką rolę) w którym widz­imy Evę (graną przez Tildę Swin­ton) w początkowej sek­wencji fil­mu. Jest w nim jed­nocześnie coś bard­zo bliskowschod­niego (co jasne sko­ro bohater­ka miesz­ka w Tangerze) z drugiej strony — wyda­je się, że to strój dawny, zupełnie nie z tych cza­sów — co przy­pom­i­na nam, że bohaterowie mają w swo­jej garder­o­bie stro­je które przeżyły z nimi nie jed­no i zapewne nie należą z najnowszych kolekcji. Zresztą jest w tym szlafroku coś przepięknie nieprak­ty­cznego. 
Zwierz nie ukry­wa że do zach­wytu nad stro­jem przy­czyniło się też genialne uję­cie
Buty Indii ze Stok­era - zwierz wie, że w tym filmie wszys­tko co bohaterowie noszą ma jakieś znacze­nie — co więcej dość szy­bko się o tym dowiadu­je­my, słucha­jąc nar­racji bohater­ki. Nic dzi­wnego, że wszys­tkie stro­je dobrane są w tym pięknym filmie z wyjątkowym pietyzmem (cud­owny żół­ty sweter w którym pojaw­ia się w filmie Matthew Goode). Zwier­zowi strasznie podoba­ją się buty które bohater­ka dosta­je co roku od swo­jego ojca. Od cza­su kiedy jest małym dzieck­iem aż po jej lata nas­to­let­nie. Buty niemodne (choć podob­no tzw. sad­dle shoes wraca­ją) ale przede wszys­tkim ide­al­nie dobrane do styl­isty­ki fil­mu. No i pełnią w filmie rolę sym­bol­iczną co zawsze czyni część garder­o­by ciekawszą.
Zwier­zowi nie koniecznie podoba­ją się same buty ale ich rola w his­torii. Choć nie same buty też się zwier­zowi podoba­ją
 
Liś­ciana brosz­ka z Wład­cy Pierś­cieni - jed­na z tych niewiel­kich rzeczy, które widz­imy na ekranie i od razu chci­ało­by się je mieć. Pros­ta brosz­ka w ksz­tał­cie liś­cia spina­ją­ca pel­eryny naszych bohaterów być może jest jed­nym z najłatwiejszych do sko­jarzenia ele­men­tów ubioru drużyny pierś­cienia. Zwierz musi przyz­nać, że niesły­chanie podo­ba mu się ten niewiel­ki ele­ment — który zresztą moż­na sobie bez trudu kupić w jakimś z licznych sklepów dla geeków. A jed­nak zwier­zowi wciąż imponu­je jak z takiej małej rzeczy moż­na zro­bić coś tak bard­zo elfiego i przy­wodzącego na myśl pię­kno wszys­tkiego co wychodzi spod elfich pal­ców.
 
Nie dekon­cen­tru­j­cie się Aragornem — spójrz­cie na broszkę
Rękaw­icz­ki Gamor­ry z Guardians of the Galaxy - ponown­ie zwierz nie wie do koń­ca czy to co ma na rękach Gamor­ra w Strażnikach Galak­ty­ki na pewno moż­na nazwać rękaw­iczka­mi bo właś­ci­wie nie zakry­wa­ją dłoni — tylko zakry­wa­ją prze­dramiona. Zwier­zowi strasznie się ten ele­ment stro­ju podo­ba i chęt­nie miał­by takie — co praw­da ma ręce które zupełnie się do takich rękaw­iczek (?) nie nada­ją ale wyglą­da­ją tak strasznie super. Zwłaszcza z tym pask­iem wokół kciu­ka. tylko zwierz zas­tanaw­ia się — jakie jest ich zas­tosowanie — poza tym że wyglą­da­ją super?
 
Zwierz nie wie czy to moż­na nazwać rękaw­iczka­mi ale super wyglą­da
 
Welon Ami­dali z Gwiezd­nych Wojen (Atak Klonów) — zwierz ma mieszane uczu­cia w sto­sunku do garder­o­by Ami­dali z Gwiezd­nych Wojen — niek­tóre z jej stro­jów zwier­zowi bard­zo się podobały inne zupełnie nie. Ale już oglą­da­jąc Atak Klonów zwierz zupełnie zakochał się w welonie jaki Ami­dala nosi w dniu swo­jego ślubu. Zwier­zowi welon w ogóle nie kojarzył się ze świata­mi daleki­mi — wręcz prze­ci­wnie przy­pom­i­nał nieco coś na głowie mogła­by mieć ziem­s­ka pan­na mło­da w między­wo­jniu. Zwier­zowi strasznie się ten welon podobał — zresztą jak cała sukien­ka ślub­na bohater­ki ale zwierz obiecał sobie, że nie będzie wymieni­ał sukienek bo ma już wpis poświę­cony temu tem­atowi.
Welon strasznie się zwier­zowi podo­ba choć zupełnie nie kojarzy mu się z Naboo
 
Las­ka Lucjusza Mal­foya z Har­rego Pot­tera - zwierz przyz­na wam szcz­erze — od dziec­ka uwiel­bi­ał wszelkie las­ki które nosi się deko­ra­cyjnie — zdaniem zwierza trud­no o coś bardziej klasy­cznego, ciekawego i od razu pros­tu­jącego postawę. Zresztą kogo zwierz oszuku­je — jeśli wyśle­cie zwierza z dużym para­solem na mias­to zobaczy­cie, jak chęt­nie korzys­ta z niego niekoniecznie by bronić się przed deszczem. Zwier­zowi las­ka Lucjusza Mal­foya podo­ba się niezwyk­le głównie dlat­ego, że z jed­nej strony to rzecz bard­zo pros­ta, z drugiej zakońc­zona piękną wężową głową (wszak wiado­mo, że las­ka powin­na być czymś zakońc­zona najlepiej główką w ksz­tał­cie głowy pud­la). No i nie jest tak zupełnie nieprzy­dat­na bo daje miejsce  na różdżkę)
 
 
Gdy­by zwierz był czar­o­dziejem total­nie postaw­ił­by na taką stylówę.
Korona Renlya Baratheona z Gry o Tron -  zwier­zowi strasznie podo­ba się korona jaką Ren­ly nosił w seri­alowej Grze o Tron. Choć zwierz nie wie czy moż­na to nazwać koroną. W każdym razie zwier­zowi podo­ba się z jed­nej strony jej pros­to­ta, to jeszcze naw­iązanie do her­bu rodu z którego wywodzi się wład­ca. Zwierz w ogóle uwiel­bia wszelkie fan­taz­je na tem­at korony — ta wyglą­da jak­by była zro­biona bard­zo dawno i w sum­ie bliżej jej czemuś co pochodzi z natu­ry niż zro­bione ludzką ręką. Zwierz nie częs­to myśli o posi­ada­niu korony ale taka zro­biona z rogu jest taka cud­ow­na — i w sum­ie trochę przy­wodzi na myśl, taką koronę jaką moż­na otrzy­mać od natu­ry (choć zwyk­le trze­ba być do tego jele­niem)
Jak­byś­cie kupowali zwier­zowi koronę to właśnie taką
 
Szlafrok Bil­bo Bag­gin­sa z Hob­bita - gdy­byś­cie chcieli mieć szlafrok Bibo Bag­gin­sa to powin­niś­cie wła­mać się do mieszka­nia Mar­ti­na Free­m­ana bo właśnie on jest obec­nie w jego posi­ada­niu. Szlafrok teo­re­ty­cznie w żaden sposób się nie wyróż­ni­a­ją­cy ale spraw­ia­ją­cy wraże­nie niesły­chanie wygod­nego. Do tego ten patch­work wszys­t­kich mate­ri­ałów spraw­ia wraże­nie, że szlafrok jest w jak­iś sposób wyjątkowy i unikalny — być może przekazy­wany w rodzinie od lat. Zwierz naprawdę ma wraże­nie, że jest w nim wszys­tko co powin­no być w przed­mio­cie posi­adanym przez Hob­bita.
Zwierz powie szcz­erze — mógł­by taki posi­adać, choć wiz­y­ty kras­noludów raczej by nie chci­ał (a właś­ci­wie nie wszys­t­kich)
 
Opas­ka Jor­dan z Great Gats­by - zwier­zowi niesły­chanie podobała się opas­ka nos­zona w filmie (w sce­nie przyję­cia) przez bohaterkę graną przez Eliz­a­beth Debic­ki. Zwierz zda­je sobie sprawę, że opas­ka jest his­to­rycznie niepopraw­na (z tego co zwierz wie, pasu­je raczej do lat 30 o ile w ogóle a nie do lat 20) ale nie zmienia to fak­tu, że ten ele­ment garder­o­by (musi być strasznie niewygod­na bo chy­ba niewiele przez nią widać) strasznie się zwier­zowi spodobał. Chy­ba głównie dlat­ego, że to jed­na z takich rzeczy które są tak niecodzi­enne i chy­ba niezbyt wygodne, że trze­ba być osobą, która ma bard­zo dużo cza­su i pewnoś­ci siebie by coś takiego założyć. Plus zdaniem zwierza aktor­ka wyglą­dała we wszys­t­kich stro­jach z epo­ki abso­lut­nie fan­tasty­cznie.
 
Strasznie niewygodne, his­to­rycznie niewłaś­ci­we a zwier­zowi się podo­ba
 
Sza­lik Kat­niss z Hunger Games : Catch­ing Fire - zwierz ponown­ie nie wie czy dobrze nazwał to co nosi na sobie Kat­niss w filmie — bo to ani sweter, ani kap­tur ani sza­lik, ang­iel­s­ki inter­net mówi że to cudo nazy­wa się cowl i zwierz przyj­mu­je to za dobrą mon­etę bo nieste­ty nie wie jak to przetłu­maczyć. Nie zmienia to fak­tu, że to jest abso­lut­nie genial­ny kawałek garder­o­by — takie połącze­nie szalka/komina z połową swe­tra.  Pomysł genial­ny — jest człowiekowi ciepło, jed­nocześnie wyglą­da się fan­tasty­cznie i cały sza­lik — nawet naj­grub­szy nie jest tylko pod szyją. Ogól­nie gdy­by zwierz umi­ał dzier­gać to by sobie coś takiego zro­bił na dru­tach. Zresztą zwierza to bawi, jak super fajne i modne są niekiedy ubra­nia z Huger Games — zwłaszcza z bied­nych dys­tryk­tów.
To wyglą­da jak coś abso­lut­nie ide­al­nego na zimę
 
 
Dobra zwierz zebrał wszys­tko co mu się podo­ba. Nie trud­no dostrzec, że zwierz tęskni za długi­mi płaszcza­mi i pel­ery­na­mi i wystar­czy właś­ci­wie założyć coś na wysoką i szczupłą osobę i zwier­zowi od razu się podo­ba. Może niezain­tere­sowany wielce modą zwierz ma jed­nak jakieś predys­pozy­c­je by śledz­ić pokazy mody. W każdym razie zwierz wie, że cza­sem moż­na się w kostiu­mie bohat­era zakochać — i wynieść go  głowie z fil­mu. Dlat­ego ziw­erz doskonale rozu­mie wszys­t­kich cos­play­erów którzy spędza­ją długie godziny kopi­u­jąc stro­je które im się spodobały. Oczy­wiś­cie zwierz zda­je sobie sprawę, że nawet posi­ada­jąc wszys­tkie te stro­je pewnie w więk­szoś­ci wyglą­dał­by idioytcznie. Ale cóż poradz­ić kiedy zwierz od dziecińst­wa chci­ał się ubier­ać jak wyso­ki mężczyz­na w płaszczu do zie­mi? A ludzie się pyta­ją dlaczego zwierz będąc dziew­czynką pisze w formie męskiej ;)
 
Ps: Zwierz w końcu nadro­bił sobie wczo­raj film 6 piętro — bard­zo sym­pa­ty­czną fran­cuską pro­dukcję. Choć film mu się podobał to musi powiedzieć, że ma niekiedy wraże­nie że co raz więcej spójnych pro­dukcji ma zakończenia które nijak się mają do resz­ty fil­mu. Jasne — na zakończe­nie najwięk­szy wpływ ma pro­du­cent ale z drugiej strony dla zwierza zakończe­nie jest jed­nym z kluc­zowych ele­men­tów nar­racji i zwierz zawsze zas­tanaw­ia się dlaczego to jest jeden z tych ele­men­tów który najczęś­ciej zawodzi.
 
PS2: Zwierz bard­zo bard­zo jest ciekawy waszych propozy­cji — co wy byś­cie ukradli z planów fil­mowych i włożyli do swoich szaf. Zwierz zawsze jest ciekawy co wy macie do doda­nia. Zwyk­le zauważa­cie rzeczy które zwierz pewnie by pom­inął.
62 komentarze
0

Powiązane wpisy