Home Góry Łydki grozy czyli wpis górski czwarty

Łydki grozy czyli wpis górski czwarty

autor Zwierz
Łydki grozy czyli wpis górski czwarty

Mat­ka obudz­iła mnie zdaniem „trze­ba wstać”. Już chci­ałam wdać się w dyskusję, że nic nie trze­ba, wszys­tko to kwes­t­ia wol­nej woli i życiowych wyborów, ale zan­im zdążyłam cokol­wiek powiedzieć poczułam, że mam łyd­ki. Widzi­cie mam teorię, że człowiek szczęśli­wy nie wie, że ma łyd­ki. Nie myśli o nich. Nie zda­je sobie sprawy z fak­tu, że w łyd­ce są jakieś mięśnie. Człowiek nieszczęśli­wy zaś zda­je sobie w pełni ze swoich łydek sprawę. Ja zaś byłam dziś o poranku świado­ma tak bard­zo każdego naj­drob­niejszego mięś­nia, że czułam się bard­zo nieszczęśliwa.

 

Przy śni­ada­niu mat­ka poin­for­mowała mnie, że jej łyd­ki nie bolą, chci­ałam jej powiedzieć, że nie powin­nam cier­pieć tylko dlat­ego, że jest mutan­tem, ale nic nie powiedzi­ałam, bo musi­ałam dopić kawę zan­im kaza­ła mi się zbier­ać. Dziś w sum­ie nie miałyśmy w planach wielkiej wyciecz­ki (chy­ba głównie dlat­ego, że zan­im zro­biłam krok w stronę schodów przez chwilę się zamachałam) ale musi­ałyśmy zlokali­zować dworzec. Widzi­cie Zakopane mias­to niespodzianek, cud­ów i wyzwań postanow­iło sobie rozkopać dworzec kole­jowy i auto­bu­sowy. Sekund­kę, powiecie, czy oni właśnie rok temu nie skończyli remon­tować dwor­ca PKP? Ano skończyli i chy­ba dopadła ich egzys­tenc­jal­na nuda i pust­ka, bo znów wszys­tko rozkopane, auto­busy rozpros­zone w kilku miejs­cach a pocią­gi sta­ją gdzieś, lecz nie wiado­mo, gdzie. W każdym razie udałyśmy się na poszuki­wanie busi­ka, który pod­wiezie nas, gdzie chce­my i już miałyśmy zrezyg­nować, kiedy busik się objaw­ił w miejs­cu dość niespodziewanym.

 

Sezon się zbliża, na łąkach obrodz­iło pier­wszy­mi zakonnicami

 

Aż wstyd przyz­nać, pod­jechałyśmy nim do Strążyskiej (czy wspom­ni­ałam już, że filo­zoficznie przyglą­dałam się krawężnikom?) skąd przeszłyśmy na szlak do Doliny Małej Łąki. Tu muszę wam powiedzieć, że naprawdę czer­w­cowe Tatry to jest miejsce dla ludzi, bo zwyk­le jest tam sporo osób, a dziś naprawdę było pus­to, podob­nie jak w drodze na Przysłop Mię­tusi. To znaczy, byli ludzie (jak­by niko­go nie było na takich szlakach oznacza­ło­by to pewnie zom­bie apokalip­sę) ale w porów­na­niu z zeszłym rok­iem czy nawet naszy­mi wrześniowy­mi wyjaz­da­mi — było naprawdę luźno.

 

 

O ile dro­ga do Doliny Małej Łąki jest przy­jem­na a Przysłop Mię­tusi to doskon­ałe miejsce, żeby sobie posiedzieć to dro­ga z Przysłopu do Koś­cieliskiej jest moim zdaniem spon­sorowana przez kra­jowe sto­warzysze­nie chirurgów ortope­dów. Jest to bowiem niewąt­pli­wie dro­ga, która pow­stała po to by przys­porzyć im więcej pra­cy. Nie jest jakaś bard­zo stro­ma, ale wciąż zde­cy­dowanie nie jest tam płasko, zaś całość jest wyłożona taki­mi maleńki­mi kamy­czka­mi, na których wystar­czy źle postaw­ić nogę i człowiek jedzie. Na górze jest czas zejś­cia wyz­nac­zony na kilka­dziesiąt min­ut, ale zapew­ni­am was, że na tych kamy­czkach moż­na zjechać dużo szy­b­ciej. Moż­na też stracić równowagę i zro­bić sobie krzy­wdę. Schodz­iłam z wielu miejsc, ale nigdzie nie idę tak sku­pi­ona jak tam.

 

Wysiłek niewiel­ki ale wido­ki ładne

 

Owego skupi­enia nie star­czyło mi chy­ba na chodze­nie po płaskim, gdyż — zaraz po tym jak ura­towałam swo­je koś­ci i god­ność w drodze do Koś­cieliskiej wywal­iłam się na przys­tanku auto­busów w Zakopanem. Tu chci­ałam powiedzieć, że wywal­iłam się na prostej drodze, ale gdy­byś­cie widzieli jak piek­le­nie nierówny jest tym­cza­sowy dworzec auto­bu­sowy w Zakopanem przyz­nal­ibyś­cie mi rację, że wina leży po stron­ie nierównoś­ci grun­tu a nie wyni­ka z mojej nieuwa­gi. W każdym razie potknęłam się wykrę­ca­jąc bard­zo boleśnie moją dobra kostkę. Musi­cie bowiem wiedzieć, że mam dobrą kostkę (która ter­az jest bard­zo bolącą kostką) i złą kostkę (którą skrę­ciłam dwa lata temu spada­jąc ze schodów pod siedz­ibą Gaze­ty Wybor­czej co uzna­je za zamach wol­nych mediów na moją osobę) która zwyk­le mnie pobole­wa (mamy więc bard­zo bolącą kostkę i pobole­wa­jącą kostkę). Mat­ka przyjrza­ła się mojej bolącej kostce i stwierdz­iła, że nie jest źle, bo nie kule­ję. Ale nie zna mojej starej sztucz­ki — kiedy kule­jesz na obie nogi praw­ie tego nie widać.

 

 

W każdym razie moja skłon­ność do robi­enia sobie kuku w kończyny dolne (na całe szczęś­cie tym razem nie na szy­cie Kasprowego) zaowocow­ała planem byśmy udały się jutro do jakichś Term. Postanow­iłyśmy się w tym celu zapoz­nać z rozkła­dem jazdy. Żeby było ważne mamy pomiędzy sobą ukońc­zone trzy kierun­ki studiów, dok­torat, habil­i­tację, tytuł pro­fe­sors­ki i trzy­naś­cie książek i… nie zrozu­mi­ałyśmy. To znaczy zrozu­mi­ałam, że auto­bus oznac­zony literą L w naw­iasie kur­su­je od poniedzi­ałku do piątku z tym, że auto­bus z literą L nie kur­su­je w wakac­je, czego nie robi też L*, który na dodatek nie jeździ przez trzy dni w maju.   Auto­bus oznac­zony Z kur­su­je jedynie w pięć dni pod koniec roku, czym różni się od auto­busu z literą Ż który kur­su­je w te same dni, ale różni się od auto­busu Z1 który kur­su­je w te same dni, ale tylko w okre­sie ferii, za to auto­bus D kur­su­je od poniedzi­ałku do piątku ale żaden nie jest oznac­zony literą D, za to trzy są oznac­zone literą G co znaczy że kur­su­je tylko w Wig­ilię. A poza tym przy niek­tórych auto­busach jest znak hash­tag i nie wiado­mo co znaczy. Kiedy mat­ka poszła pytać, który z tych auto­busów kur­su­je, okaza­ło się, że może jeden a może żaden. W związku z tym chy­ba nie pojedziemy do Term, bo ist­ni­ała możli­wość, że będziemy musi­ały zamieszkać w Białce Tatrza­ńskiej na wieczność albo przy­na­jm­niej do Wig­ilii, bo wtedy są tam trzy auto­busy, o ile dobrze zrozu­mi­ałam rozkład jazdy.

 

Kaw­iar­nia z wys­tro­jem “Złote a skromne” ale niedźwiedź na straży flag dwóch nar­o­dów budzi sympatię

 

Ponieważ wyciecz­ka zajęła tylko 25 tys. kroków to wiec­zorem mat­ka zarządz­iła wyjś­cie na kawę. I tu moi drodzy spotkałyśmy się ze specy­ficznym zadaniem. Otóż postanow­iłyśmy wyp­ić w Zakopanem kawę za mniej niż płacimy w Warsza­w­ie, lub cho­ci­aż­by w tej samej cenie. W pier­wszej kaw­iarni, gdzie było pus­to kawa kosz­towała 30 zł. Uznałyśmy, że jed­nak nas na nią nie stać. Ruszyłyśmy do drugiej kaw­iarni, którą lubimy, ale wyglą­da na to, że wszyscy w Zakopanem wiedzą, że cena kawy jest tam ludz­ka, bo nie było ani jed­nego miejs­ca. Ruszyłyśmy więc do kaw­iarni trze­ciej, gdzie przez dobre dziesięć min­ut nikt nie zauważył naszej obec­noś­ci. Nieco zniechę­cone fak­tem, że nie mamy poję­cia czy obsłu­ga nas ignoru­je, czy w ogóle jej nie ma, wybrałyśmy miejsce czwarte, gdzie tri­um­fal­nie wyp­iłyśmy kawę za kilka­naś­cie zło­tych, co jest bliskie cenom warsza­wskim. Jaki jest wniosek? Ano taki, że mat­ka z zad­owole­niem stwierdz­iła, że zro­biłyśmy dziś 29,700 tys. kroków co stanowi nasz reko­rd. Mam wraże­nie, że kawa była tylko przynętą.

 

Przez ostat­nie trzy dni była tu pięk­na pogo­da a dziś nieco się pop­suła. Co spraw­ia, że zaczy­nam poważnie wierzyć, że posi­adam siły nad­przy­rod­zone i pole­cam się do nawad­ni­a­nia plonów. Wystar­czy mnie tylko zmęczyć i prze­go­nić a potem naty­ch­mi­ast sprowadzam burze, opady i zała­ma­nia pogody na dowol­ny region. Moż­na też zatrud­nić matkę do poga­ni­a­nia mnie po prz­eróżnych przestrzeni­ach kra­ju. Mam poczu­cie, że może to być odpowiedź na suszę. Nikt bowiem nie mod­li się o deszcz tak skutecznie jak ja, kiedy naprawdę nie chcę pamię­tać że mam łydki.

0 komentarz
29

Powiązane wpisy

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik.

Situs slot terbaru terpercaya

slot hoki terpercaya

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

Kunjungi Situs bandar bola online terpercaya dan terbesar se-Indonesia.

liga228 agen bola terbesar dan terpercaya yang menyediakan transaksi via deposit pulsa tanpa potongan.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik. Daftar Nama Situs Judi Bola Resmi QQCuan
situs domino99 Indonesia https://probola.club/ Menyajikan live skor liga inggris
agen bola terpercaya bandar bola terbesar Slot online game slot terbaik agen slot online situs BandarQQ Online Agen judi bola terpercaya poker online