Home Ogólnie Czekając na zegarek czyli zwierz i sztuka dramatyczna

Czekając na zegarek czyli zwierz i sztuka dramatyczna

autor Zwierz

 ?

 

Nieza­leżne stu­dio fil­mowe “zwierz” ma zaszczyt przed­staw­ić sztukę dra­maty­czną (na film zabrakło kasy) w sześ­ciu aktach pod tytułem “Czeka­jąc na zegarek”*

 

 


 

Akt I

 W którym to akcie zegarek zosta­je zwier­zowi przy­obiecany przez orga­ni­za­torów konkur­su Blog Roku

 

Orga­ni­za­torzy konkur­su Blog Roku: Zwierzu jesteś Blo­giem Blogerów

 

Zwierz: ( omdle­wa i dra­maty­cznie osuwa się na podłogę)

 

Orga­ni­za­torzy konkur­su Blog Roku: (cucąc dra­maty­cznie omd­lałego zwierza) I jeszcze dosta­niesz zegarek Ver­sace! Brzy­d­ki ale jaki dro­gi!

 

Zwierz: (prze­bud­zony nagle mate­ri­al­nym wymi­arem nagrody) Cholera nie znam się na zegarku. Ale wielkie dzię­ki.

 

Akt II

 W którym zwierz zosta­je poin­for­mowany że z przy­czyn oczy­wistych zegar­ka nie dostanie

 

Orga­ni­za­torzy konkur­su Blog Roku: Zwierzu oto two­ja sześ­cio kilo­gramowa stat­uet­ka, oto twój dyplom wys­taw­iony na innąosobę, oto twój bon na biżu­ter­ię. Zegar­ka niet.

 

Zwierz (Ugi­na­jąc się pod dosłownym ciężarem zaszczytów):  Spoko i tak nie znam się na zegarku.

 

Akt III

 W którym to akcie zwierz dokonu­je szy­b­kich obliczeń matem­aty­cznych i dowiadu­je się nowych rzeczy z zakre­su księ­gowoś­ci

 

Zwierz (po doko­na­niu prostych obliczeń matem­aty­cznych z których wyni­ka, że od wygranej minął jak­iś miesiąc): Nie prag­nąc się narzu­cać pytam czy mój zegarek został już wysłany?

 

Orga­ni­za­tor konkur­su Blog Roku: Ależ zwierzu dopiero jeden raz księżyc obró­cił się zło­ty. Zegarek będzie jak tylko go rozliczymy

 

Zwierz (wzbo­ga­cony o wiedze z zakre­su księ­gowoś­ci): A dobra, nie ma prob­le­mu. I tak nie znam się na zegarku.

 

Akt IV

 W którym zwierz  narze­ka pub­licznie i zosta­je poin­for­mowany, że już za chwilkę już za momen­cik

 

 Zwierz (po doko­na­niu dal­szych obliczeń matem­aty­cznych): Drodzy czytel­ni­cy jak myśli­cie gdzie mój zegarek

 

Czytel­ni­cy (Zgod­nym uspoka­ja­ją­cym chórem) : Pewnie idzie pocztą

 

Orga­ni­za­tor konkur­su Blog Roku : W ciągu dwóch tygod­ni dojść powinien, a sko­ro jest 12.04 to zwierzu nie miną dwa miesiące a będziesz zadawać szyku niczym min­is­ter Nowak. A tu proszę przy­chodzi pocztą popraw­iony śliczny dyplom

 

Zwierz: Ojej dyplom. Dwa tygod­nie? Nie ma prob­le­mu. A poza  tym wiecie że.

 

Wszyscy: Tak wiemy, że zwierz nie zna się na zegarku.

 

 

Akt V

 W którym mija­ją dwa tygod­nie i nadal ni widu ni sły­chu.

 

Zwierz: Minęły dwa tygod­nie po zegarku ni widu ni sły­chu

 

Po Orga­ni­za­torze konkur­su Blog Roku też ni widu Ni sły­chu


 

                                         Akt VI

W którym zwierz nie poda­je zakończenia ponieważ wzoru­je się na roman­ty­cznych fig­u­rach nieskońc­zonoś­ci w prozie i po pros­tu ma nadzieję, że mu ten cholerny zegarek kiedyś przyślą.

 

 

 Kur­ty­na

(Trud­no powiedzieć kiedy zapa­da ponieważ zwierz nie ma zegar­ka, no poza tym na kom­put­erze ale jakoś trud­no szpanować nim na dziel­ni)

 

Ale tak na koniec. Zwierz napisał ten wpis mimo włas­nych skarg na face­booku bo doszedł do wniosku, że jak wszyscy blogerzy robią od cza­su do cza­su zamieszanie to zwierz tez nie powinien się kry­gować. Poza tym wpis ma jed­nak nieco dłuższy żywot. Ponown­ie. Zwierz ma gdzieś zegarek (to znaczy w tym momen­cie nigdzie go nie ma ale gdy­by miał). Serio, stał się to dla niego byt równie leg­en­darny co smo­ki (smo­ka nieste­ty zwierz też nie ma). Po pros­tu zwierz wie z różnych źródeł że po pier­wsze to nie tylko jego prob­lem, po drugie — jak nie chcieli dawać nagrody trze­ba było­by jej nie obiecy­wać. Zwierz by się zad­owolił swoim sześ­cio kilo­wym kawałkiem szkła (o które nie tak dawno o mało się nie potknął i nie zabił). Zwierz obiecu­je, że jeśli kiedykol­wiek ten cholerny zegarek dostanie to go sprze­da a zys­ki w całoś­ci przez­naczy na coś co poz­woli dostar­czyć mate­ri­ału na blo­ga bo w sum­ie to wyś­cie na zwierza głosowali więc i wam się coś z tego należy.

 

            Zwierz ma nadzieję, że was swo­ją postawą nie iry­tu­je ale odczekał już dwa miesiące i dziesięć dni co wyda­je mu się wystar­cza­ją­co długim okre­sem czeka­nia bez robi­enia zbyt wielkiego szu­mu. Ponown­ie jeśli uważa­cie że zwierz prze­sadza, może macie rację, ale raz na jak­iś czas nawet zwierz okazu­je się mieć wady. Chęć otrzy­ma­nia nagrody okazu­je się być jed­ną z nich.

 

*Jest to tytuł roboczy każdy kto ma pomysł na lep­szy tytuł (utwor­zony poprzez wstaw­ie­nie słowa zegarek do tytułu filmu/sztuki) może zapro­ponować swo­ja opcję w komen­tarzu

0 komentarz
0

Powiązane wpisy