Home Ogólnie Porozmawiajmy o pieniądzach czyli zwierz na Patronite.pl

Porozmawiajmy o pieniądzach czyli zwierz na Patronite.pl

autor Zwierz
Porozmawiajmy o pieniądzach czyli zwierz na Patronite.pl

Zwierz miał dla was napisać recen­zję Lob­stera ale po wczo­ra­jszych przeży­ci­ach Oscarowych led­wo trzy­ma się na nogach a myśle­nie kry­ty­czne ma na poziomie wiewiór­ki. Dziś więc zajmiemy się sprawą która jed­nocześnie jest bliska ser­cu i niesły­chanie kłopotli­wa. Pieniędz­mi.

No właśnie, jak zapewne wiecie, ulu­bionym żartem zwierza (oraz jego bliższych i dal­szych zna­jomych) jest stwierdze­nie, że zwierz jest istotą, która nigdy nie będzie boga­ta. Jest w tym sporo prawdy, bo zwierz ogól­nie ma do pieniędzy pode­jś­cie niefra­sobli­we. A właś­ci­wie, źle – zwierz całkiem poważnie trak­tu­je pieniądze, gorzej z ich zara­bi­an­iem. A jeszcze gorzej z ich żądaniem. Wcześniej czy później okazu­je się, że zwierz jest praw­ie wszys­tko gotów zro­bić za dar­mo i jeszcze będzie z tego czer­pać przy­jem­ność. Dlaczego? Taka natu­ra niewiele moż­na z tym zro­bić, ponoć to rodzinne.

11870704_10205712272540946_4084124796462127125_n

Tak wyglą­da­ją bogact­wa. Przy­na­jm­niej w Domin­ion­ie

Jed­nak niedawno zwierz zaczął myśleć nad finan­sową stroną prowadzenia blo­ga. Lata lecą a pisanie z rzeczy dar­mowej zro­biło się nagle, może nie dro­gie – ale pochła­ni­a­jące konkretne wydat­ki. Tu parędziesiąt zło­tych na Cin­e­ma City Unlimt­ed, tam pieniądze na prasę fil­mową (głównie zagraniczną), jeszcze trze­ba część pro­dukcji kupić na DVD. Do tego jeszcze opłacić Net­flix, oraz Ama­zon Prime. A to dopiero początek drob­nej listy wydatków gdzie na samym końcu są burżu­jskie bile­ty do Opery.  Przy czym jasne, to są pieniądze które zwierz wyda­je z uśmiechem na ustach i radoś­cią w ser­cu bo pozwala­ją na udzi­ał w kul­turze. Nieste­ty udzi­ał w kul­turze nie chce tanieć, wręcz prze­ci­wnie pode­jrzane droże­je. Wydat­ki takie jak host­ing czy dom­e­na nie są za wielkie, ale ponown­ie – jeśli wrzucimy wszys­tko do jed­nego wielkiego wor­ka, to nagle się okazu­je, że wszys­tkiego jest całkiem sporo. Nie jakaś bajońs­ka suma, ale wystar­cza­ją­co by jed­nak się zawa­hać nad tym kole­jnym filmem, wyjś­ciem do kina (nie wszys­tko gra­ją w Cin­e­ma City) czy książką. A prze­cież wszys­tko razem do blo­gowa­nia niezbędne.

Stąd też zwierz postanow­ił poprosić was o pomoc. Zapisał się więc do sys­te­mu Patri­on­ite. Na czym ta zabawa pole­ga?  Zwierz przyz­na, że jego pier­wszym sko­jarze­niem było coś w sty­lu sto­warzyszenia przy­jaciół Fil­har­monii. Wiecie co roku w pro­gramie Fil­har­monii Nar­o­dowej moż­na znaleźć listę osób które złożyły donac­je na rzecz insty­tucji. Lista ta się praw­ie nie zmienia (zwierz czy­ta ją uważnie głównie dlat­ego, żeby sprawdz­ić czy ktoś nie ma śmiesznie na nazwisko. Serio w cza­sie kon­cer­tu moż­na się niekiedy bard­zo nudz­ić) – jej członkowie, nie tyle finan­su­ją Fil­har­monię co ułatwia­ją jej funkcjonowanie. Jed­nocześnie insty­tuc­ja odwdz­ięcza im się w miły sposób. I tak mniej więcej dzi­ała Patri­on­ite – jeśli zde­cy­du­je­cie się wesprzeć zwierza comiesięczną wpłatą, może­cie liczyć że zwierz się odwdz­ięczy. Wysokość wpłaty roz­cią­ga się w widełkach od 5 do 100zł. Zwierz wybrał 5 zł bo doszedł do wniosku, że już dwóch takich patronów miesięcznie jest w stanie sfi­nan­sować mu całkiem przyz­woite cza­sopis­mo fil­mowe. Co praw­da moż­na wybrać kwotę niższą ale zdaniem zwierza to było­by marnotraw­st­wo. Wy od tego nie zbied­nieje­cie, zwierz się nie wzbo­gaci i ogól­nie nie ma to wielkiego sen­su, niech lep­iej wszyscy zostaną przy tym co mają. Nie chodzi mi o to by za wszelką cenę coś od was dostać. Ostat­nia suma 100 zł. To prze­jaw roman­ty­cznej duszy zwierza, który tylko czeka aż ujawnią się zastępy mil­ion­erów którzy doty­chczas czy­tali zwierza ukrad­kiem w cza­sie swoich posiedzeń biz­ne­sowych.

12670400_10206798204808574_7625135308512831878_n

Ter­az będą zdję­cia świnek które tylko patrzą i wcale nie zmiękcza­ją ser­ca

Czy to oznacza, że ktoś kto nie zde­cy­du­je się wspier­ać zwierza stanie się czytel­nikiem gorszego sor­tu? Broń Boże. Myśląc o nagro­dach czy właś­ci­wie o sposo­bie podz­iękowa­nia dla czytel­ników zwierz postaw­ił sobie za punkt hon­oru, nie dzielić czytel­ników na gorszych i lep­szych pod wzglę­dem dostępu do treś­ci czy otrzymy­wanych mate­ri­ałów. To nie jest opła­ta za kole­jną notkę, za czy­tanie blo­ga, za jakikol­wiek tekst który się tu pojawi. Nie jest to też żaden szan­taż w sty­lu „daj­cie mon­e­ty albo koniec z blo­giem”. Nagrody jakie zwierz przy­go­tował są wyróżnieni­a­mi dodatkowy­mi, które poz­wolą podz­iękować za pomoc. Trochę jak ten kieliszek szam­pana który dosta­ją ludzie wspier­a­ją­cy Fil­har­monię. Cała resz­ta może słuchać kon­certów bez szam­pana. Nie przes­tanę też pisać blo­ga. Przy­na­jm­niej tak dłu­go jak będę mieć czas pieniądze i zapał. A jutro będą siódme urodziny blo­ga więc sami rozu­miecie – zwier­zowi naprawdę szy­bko nie zabraknie pomysłów.  Sko­ro nie dosta­je­cie więcej to po co się dokładać? To proste, im mniej myślimy o pieniądzach tym więcej myślimy o bry­tyjs­kich aktorach. Zwierz chci­ał­by jakoś tak z więk­szą pewnoś­cią siebie kroczyć przez świat blo­gos­fery.

Na co zwierz przez­naczy pieniądze? Jak już pisał na wydat­ki około blo­gowe. Trud­no je wyliczyć co do złotów­ki i zwierz nie zarze­ka się że raz na jak­iś czas za wasze pieniądze nie kupi sobie kawy ale poza tym marzy mu się np. możli­wość pójś­cia na Lon­don Com­ic Con (bile­ty już kupi­one) bez lęku, że jeśli kupi sobie coś więcej niż bilet to w następ­nym miesiącu będzie memłać suchą bułkę. Przy czym, żeby było jasne – zwierz doskonale wie, że więk­szość z was jest w takiej sytu­acji finan­sowej, że nawet te 5 zł. to sporo. Nie ma sprawy, zwierz to abso­lut­nie rozu­mie. Niko­mu do port­fela nie zaglą­da i nie oce­nia. Ale może ktoś aku­rat czu­je, że te 5 zł miesięcznie to mógł­by zwier­zowi podrzu­cić. Wtedy – zwierz złapie.

12472550_10206798267050130_4106223469619271836_n

No zobacz­cie jak patrzą. 

Zna­jomy zwierza – autor blo­ga Misty­cyzm Pop­kul­tur­owy (który zwierz wspiera na Patron­ite i was też zachę­ca) wyrażał wąt­pli­woś­ci, czy jesteśmy na taki sys­tem gotowi. Czy przy­pad­kiem nie pomyśli­cie, że zwierz żebrze o kasę i próbu­je was wyko­rzys­tać. To jest poważny prob­lem. Myślę jed­nak, że praw­da jest taka, że każdy taką propozy­cję przeczy­ta zgod­nie z włas­nym osą­dem. Kto chce w tym zobaczyć wyko­rzysty­wanie czytel­ni­ka (nic nie jest obow­iązkowe) ten zobaczy. Być może wyśmieje. Cóż nic nie poradz­imy. Ale przez lata wielu z was deklarowało, że myśli  o tego typu sys­temie nieco inaczej. Zwier­zowi zawsze było miło i pomyślał, że może w końcu przes­tać się bać wiz­ji, że może­cie mu pomóc. Bo jeśli ode­jdziemy od kwestii kasy, to prze­cież o to chodzi – o wspar­cie. Trochę jak wtedy kiedy przesyła­cie zwier­zowi dzier­gane rękaw­icz­ki co by rącz­ki nie marzły (z których zwierz korzys­ta i jest za nie wielce wdz­ięczny bo od dwóch lat są ide­alne. I jeszcze ich zwierz nie zgu­bił!).

Na koniec trochę konkretów. Żeby wesprzeć zwierza musi­cie się zare­je­strować na stron­ie Patron­ite jako Patroni. Nie jest to trudne bo wystar­czy mieć kon­to na FB. Nieste­ty następ­ny punkt jest nieco trud­niejszy bo musi­cie mieć Pay­Pal. Zwierz swój założył dawno temu w kil­ka min­ut i jest zad­owolony. Oczy­wiś­cie nie musi­cie zakładać kon­ta Pay­Pal tylko po to by wspier­ać zwierza. Ale jak macie, to bra­wo! Jesteś­cie na liś­cie osób które mogą pomóc.  Potem decy­du­je­cie ile chce­cie przekazać pieniędzy (pro­gi zna­jdziecie w pro­filu auto­ra czyli zwierza). Kasa jest pobier­ana co miesiąc. W każdej chwili może­cie się wyco­fać. Np. jeśli zwierz przes­tał­by pisać albo napisał entuz­jasty­czną recen­zję ekraniza­cji drugiego tomu 50 Twarzy Greya. Jed­nak jeśli się nie wyco­fa­cie, może­cie zwierza dofi­nan­sowywać stałą kwotą przez rok i dłużej. Kto wie może kiedyś okaże się że wypła­ca­cie zwier­zowi emery­turę. Jeśli zas­tanaw­ia­cie się czy to trud­na pro­ce­du­ra to sam zwierz już ją przetestował – zosta­jąc patronem auto­ra Misty­cyzm pop­kul­tur­owy i jest to bard­zo proste. To znaczy zwierz zakła­da, że jeśli taki nie ogar jak on oga­r­nął to wy oga­r­niecie jeszcze szy­b­ciej.

patronite

Tak na razie wyglą­da strona zwierza na Patron­ite. Może­cie tam przeczy­tać o wszys­tkim co robię i jakie niesamowite rzeczy może­cie dostać jak zde­cy­du­je­cie się wspier­ać zwierza.

Zwierz ma trochę wyrzutów sum­ienia, że poświę­cił spraw­ie cały dłu­gi tekst zami­ast po pros­tu wrzu­cić link na fb ale doszedł do wniosku, że jak już zapraszać was do takiej współpra­cy to w sposób prze­myślany. Taki który poz­woli wam w pełni ocenić czy chce­cie się w to baw­ić czy nie. Przy czym na sam koniec zwierz chce was zapewnić, że jeśli pod koniec miesią­ca okaże się, że za pięć zło­tych wspiera go jego włas­na rodz­i­na, to zwierz się na was nie obrazi, nie trza­śnie drzwia­mi i nie umieś­ci not­ki w której będzie sug­erował, że jesteś­cie niegod­ną jego tal­en­tów zgra­ją. Z drugiej strony pomyśl­cie. Nikt by dziś nie słyszał o Mece­nasie gdy­by ten nie wspier­ał twór­ców. To co? Nieśmiertel­ność raz?

Ps: Jak dobrym seri­alem jest Night Man­ag­er? Tak dobrym, że zwierz nie chce oglą­dać od razu drugiego odcin­ka bo sama świado­mość, że dru­gi odcinek jest i moż­na go oglą­dać czyni zwierza wielce szczęśli­wym. Taki dzi­wny jest ten zwierz.

Ps2: Dziś ostat­ni dzień głosowa­nia na Tekst Roku w konkur­sie na Blog Roku. Wasza wiel­ka mis­ja skońc­zona czytel­ni­cy. Wszys­tko w rękach nie­ba (okej jury). Wielce wam dzięku­ję, jesteś­cie super! Nawet jak nic z tego nie wyjdzie to już zwierz widzi po statystykach, że nowe oso­by poz­nały tekst zwierza i to spraw­ia, że serce się radu­je. Pewnie wygranej nie będzie, ale jak to bywa – zawsze moż­na się chwal­ić wygraną moral­ną. Ściskam was moc­no i wielkie dzię­ki za wspar­cie.

36 komentarzy
0

Powiązane wpisy