Home Książki Ludzie to kupią czyli dziesięć myśli na dzień przedsprzedaży

Ludzie to kupią czyli dziesięć myśli na dzień przedsprzedaży

autor Zwierz
Ludzie to kupią czyli dziesięć myśli na dzień przedsprzedaży

Przyz­nam wam szcz­erze. W ogóle nie miało być wpisu z okazji przed­sprzedaży książ­ki. Ten wpis na dzień pre­miery to mam już od lat ułożony, ale dziś miałam tylko wrzu­cić info na social media. Ale pomyślałam – że mam kil­ka prze­myśleń związanych z tym, że rusza­my ze sprzedażą i wiecie co – podzielę się nimi z wami. A co! Sam for­mat trochę ściągnęłam od Rien­na­h­ery bo sama kocham jej takie wpisy.

 

 

Pisałam tą książkę najin­ten­sy­wniej przez marzec i kwiecień. Tak w cza­sie lock­downu. Kiedy pisałam miałam w głowie „Ale jak będzie w sprzedaży to mam nadzieję będzie po wszys­tkim”. Lol, Cza­j­ka, lol.

 

Kiedy książ­ka trafia do sprzedaży autor zna­j­du­je się w przedzi­wnej sytu­acji. Z jed­nej strony chce, żeby wszyscy kupili książkę i żeby było cud­own­ie (wcale nie odświeżam list TOP 100 w Empiku. Lit­er­atu­ra fak­tu. Repor­taż. Wcale a wcale) a z drugiej ma taki zim­ny dreszcz po ple­cach, bo to znaczy, że ludzie naprawdę przeczy­ta­ją książkę. A to jest stresujące.

 

Świat jest dużo zabawniejszy, kiedy jed­ną z pier­wszych osób lajku­ją­cych info o tym, że two­ja książ­ka trafiła do przed­sprzedaży jest Remigiusz Mróz. Pewnie się boi ciepłego odd­echu konkurencji na ple­cach i cieszy się, że ja jeszcze nie piszę kryminałów.

 

Bard­zo mnie bawi, że dziś nie mogę się zabrać do kole­jnych odcinków seri­alu, który właśnie oglą­dam („Lupin” fran­cus­ki ser­i­al na Net­flix) dlat­ego, że pro­mu­ję książkę o seri­alach. Czu­ję tu lekkie rozbaw­ie­nie – swo­je i losu.

 

Ja wiem, że ludzie mogą mieć różne opinie na różne sprawy, ale dziś wrzu­ca­jąc w social media okład­kę mojej książ­ki uświadomiłam sobie, że jest najpiękniejsza. Po pros­tu. Wiecie, moż­na lubić swo­ją książkę, ale to takie miłe zakochać się w jej okładce.

 

Nic tak nie moty­wu­je człowieka do pro­mocji jak Rien­na­hera która niczym Don Drap­er z Mad Men pisze ci co dokład­nie masz zro­bić w swoich social medi­ach by ludzie się dowiedzieli, że w ogóle przed­sprzedaż się zaczęła (muszę kiedyś zro­bić galer­ię screenów z jej pytań „Cza­j­ka a gdzie link?”)

 

Ponieważ sprzedaż książ­ki mojej mamy zaczęła się w zeszłym tygod­niu a przed­sprzedaż mojej w tym tygod­niu, cześć naszych wspól­nych zna­jomych jest przeko­nanych, że moja rodz­i­na pro­duku­je jed­ną książkę tygod­niowo. Co jest abso­lut­nie nie prawdzi­we – staramy się o jed­ną pub­likację miesięcznie.

 

To jest ten dzień, kiedy dopa­da cię reflek­s­ja, że Jan­i­na wymyśliła najlep­sze hasło pro­mo­cyjne w his­torii pro­mocji książek i ter­az wszyscy inni muszą się gim­nastykować bo nie wpadli na to, że po pros­tu należy ludziom powiedzieć, żeby książkę kupili.

 

Ja wiem, że wszyscy kupu­ją ter­az eboo­ki i nawet nie ukry­wam sama tak robię, ale… Ale czy wy widzieliś­cie jaką ta książ­ka ma piękną okład­kę. Z Dare­dev­ilem. Serio Dare­dev­il na okład­ce mojej książ­ki. Osiągnęłam wszystko.

 

Jest taki moment, kiedy chcesz odpowiedzieć na jedyną długą nieprzy­jem­ną reakcję na info o przed­sprzedaży, ale się pow­strzy­mu­jesz, bo jed­nak… bo jed­nak przy­pom­i­nasz sobie, że autorowi nie wypa­da. Plus i tak przyszła Janina.

 

No i ostat­nia myśl najważniejsza – nawet dzień początku przed­sprzedaży książ­ki nie zwal­nia z obow­iązku mon­tażu pod­cas­tu. Głównie dlat­ego, że jed­nanej oso­bie której moż­na pokazać uspraw­iedli­wie­nie jesteś ty sama.

 

 

 

To tyle na dziś. Jeśli chce­cie kupić książkę w przed­sprzedaży w pro­mo­cyjnej sce­nie to może­cie to zro­bić TUTAJ. A ofic­jal­na pre­miera będzie już niedłu­go bo 24.02.2021. Moim zdaniem bard­zo pięk­na data.

 

 

 

 

0 komentarz
0

Powiązane wpisy