Home Góry Nie po to płacimy za pokój żeby w nim siedzieć czyli wpis tarzańsko pandemiczny siódmy

Nie po to płacimy za pokój żeby w nim siedzieć czyli wpis tarzańsko pandemiczny siódmy

autor Zwierz
Nie po to płacimy za pokój żeby w nim siedzieć czyli wpis tarzańsko pandemiczny siódmy

Mama obudz­iła mnie o ósmej. Jej zdaniem to dowód, że poz­woliła mi odpocząć, wys­pać się i w ogóle zaz­nać rekon­wales­cencji potrzeb­nej przy kon­tuzji. Moim zdaniem świad­czy to o tym, że mieszkam z osobą o skłon­noś­ci­ach sadysty­cznych. Nie mniej sko­ro już zostałam obud­zona nie pozostało nic innego jak spróbować postaw­ić obo­lałą kostkę na podłodze i odpowiedzieć sobie na pytanie – czy ten dzień będzie składał się z chodzenia, leże­nia czy może turla­nia się do przodu.

 

 

Nie powiem, jest taki moment w cza­sie każdej wyprawy górskiej kiedy schody w hotelu Rzemieśl­nik sta­ją się wyzwaniem god­nym wejś­cia na Rysy. Tak było też dziś rano kiedy powoli staw­iałam kro­ki bok­iem na kole­jnych stop­ni­ach narzeka­jąc na to, że moje kij­ki trekkingowe zostały w poko­ju. Schodz­iłam na śni­adanie. Nie powin­no was dzi­wić, że moja mat­ka zbiegła niemalże z pier­wszego pię­tra i stała na podeś­cie schodów radośnie się śmiejąc. Nie wiem czy za to nie odbier­a­ją praw rodzi­ciel­s­kich. Za śmi­an­ie się z cier­pi­enia włas­nego dziec­ka. Jed­nocześnie muszę przyz­nać, że może nie powin­nam się dzi­wić bo ostate­cznie jest to ta sama oso­ba, która kilka­naś­cie min­ut wcześniej śmi­ała się z fak­tu, że tak spal­iłam sobie skórę głowy, że nie mogę się uczesać.

 

Trze­ba jed­nak przyz­nać, że mat­ka Zwierza zde­cy­dowała się na niesamowite poświęce­nie pole­ga­jące ni mniej, ni więcej na tym, że mimo dobre pogody, zgodz­iła się zostać ze mną w Zakopanem i obser­wować na włas­ną rękę, w ramach socjo­log­icznej obserwacji uczest­niczącej co to takiego jest ten odpoczynek, o którym jej tyle mówię od kilku dni. Moja wiz­ja tego dnia była dość pros­ta – kil­ka kroczków w lewo, kil­ka w pra­wo – spoko­jny nie wyma­ga­ją­cy spac­er uli­ca­mi Zakopanego, które nie są Krupówka­mi. Ostate­cznie, jak już wam pisałam – sporo jest w Zakopanem miejsc ład­nych i niemal pustych, tylko trze­ba nie iść tam, gdzie idą wszyscy turyś­ci. Mat­ka poki­wała głową i wyglą­dała nawet na rozu­miejącą ten koncept.

 

 

Powiem tak – udało mi się usiąść na pół godziny w cie­niu drze­wa na Równi Kur­powej wśród pustych trawników z cud­ownym widok­iem na góry. Mat­ka siedzi­ała obok i nie wyglą­dała jak oso­ba w stanie ciężkiego szoku. Jed­nocześnie jed­nak, kiedy po wszys­t­kich dzisiejszych spac­er­ach wró­ciłam do poko­ju i rzu­ciłam okiem na ilość kroków które przeszłyśmy krokomierz poin­for­mował mnie, że było ich 22 tys. Nie chcę mówić, że komuś się tu na mózg rzu­ciło, ale zasugeru­ję, że być może odpoczy­wanie z moją matką zawsze kończy się mniejszą lub więk­szość iloś­cią zdoby­tych w ten sposób punk­tów kar­dio. Być może wyni­ka to z wypowiedzianej przez moją matkę dewizy “Nie po to płacimy za pokój hotelowy by potem w nim siedzieć”.

 

Trze­ba jed­nak przyz­nać, że spacerowało się miło, choć nie ukry­wam – motyw prze­wod­ni naszego spaceru po Zakopanem był dość specy­ficzny. Otóż chodz­iłyśmy wśród położonych nieco z boku drogich hoteli, fan­tazju­jąc w którym z nich mieszkały­byśmy, gdy­by było nas stać. Matce Zwierza zależało zwłaszcza na pokaza­niu mu miejs­cowego hotelu Radis­son, pod którym stwierdz­iła „O, a tu nie mieszkamy i nie będziemy mieszkać” co stanowi specy­ficzną motywację. Ja z kolei snułam wiz­ję cud­ownego wyjaz­du, w cza­sie którego człowiek mel­du­je się w hotelu Aquar­ius i codzi­en­nie po wycieczce korzys­ta z uroków sąsiadu­jącego z nim Zakopi­ańskiego Aqua­parku. „To dało­by się pewnie zro­bić w listopadzie” rzekła mat­ka Zwierza chy­ba nie rozu­miejąc korelacji pomiędzy tem­per­aturą otoczenia a prag­nie­niem moczenia swo­jego ciała w dużej iloś­ci wody.

 

 

Przy czym jeśli swo­ją wiz­ję Zakopanego opiera­cie wyłącznie o to co dzieje się na Krupówkach to proszę was bard­zo żebyś­cie kiedyś – tak jak my w cza­sie tego jed­nak pan­demicznego, wyjaz­du – postaw­ili sobie za punkt hon­oru je omi­jać jak najsz­er­szym łukiem. Wtedy nagle mias­to nie jest wcale zatłoc­zone, moż­na sobie posiedzieć w ciszy nad potok­iem, popa­trzeć na piękne, częs­to drew­ni­ane budyn­ki, pochodz­ić po uli­cach tak cichych że bycie prze­chod­niem wyda­je się niemal zakłó­caniem ciszy domowej. Sporo jest tych ulic, spoko­jnych, pustych, wcale nie krzy­czą­cych banera­mi, i wcale nie świecą­cych tande­tą. Nie trud­no tam trafić i nie trud­no zro­bić taki fajny spac­er. I żeby nie było – ja do waka­cyjnej tande­ty nic nie mam, jest na całym świecie. Po pros­tu jestem obec­nie w nas­tro­ju w którym duża ilość ludzi budzi we mnie lekką panikę. Plus jest ta pandemia.

 

Nie da się jed­nak ukryć, że nasz spac­er choć miły i prz­ery­wany na jeszcze sym­pa­ty­czniejsze posił­ki miał w sobie coś smut­nego. Ów smutek wyni­ka z fak­tu, że patrząc na góry, które dziś wyjątkowo pięknie wznosiły się nad miastem, trze­ba sobie uświadomić, że do wyjaz­du cza­su jest coraz mniej a nie coraz więcej i już niedłu­go Tatry za okna­mi zastąpią blo­ki i trze­ba będzie znów żyć zupełnie nor­mal­nie, bez wiz­ji, że każdy dzień bez wyciecz­ki i bolą­cych nóg jest dniem stra­conym. Co praw­da im jestem starsza tym bardziej próbu­ję przekon­ać samą siebie, że życie to bycie w Zakopanem prz­ery­wane drob­ny­mi inter­wała­mi prze­by­wa­nia w Warsza­w­ie, ale cóż – inter­wały nie chcą się zmniejszyć a poby­ty w Zakopanem wydłużyć. Choć może i dobrze, bo nie wiem czy dużo więcej bym przeżyła.

 

 

Ps: Oczy­wiś­cie jak tylko wyjechałam z Warsza­wy, męża mego ugryzł kleszcz i to na dodatek taki co go zaraz­ił Bore­liozą. Jak to pięknie pod­sumowała moja zna­jo­ma – ty led­wo chodzisz, on ma Bore­li­zoę. – chy­ba nie powin­niś­cie prze­by­wać z dala od siebie.

0 komentarz
10

Powiązane wpisy

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik.

Situs slot terbaru terpercaya

slot hoki terpercaya

Situs sbobet resmi terpercaya. Daftar situs slot online gacor resmi terbaik. Agen situs judi bola resmi terpercaya. Situs idn poker online resmi. Agen situs idn poker online resmi terpercaya. Situs idn poker terpercaya.

Kunjungi Situs bandar bola online terpercaya dan terbesar se-Indonesia.

liga228 agen bola terbesar dan terpercaya yang menyediakan transaksi via deposit pulsa tanpa potongan.

situs idn poker terbesar di Indonesia.

List website idn poker terbaik. Daftar Nama Situs Judi Bola Resmi QQCuan
situs domino99 Indonesia https://probola.club/ Menyajikan live skor liga inggris
agen bola terpercaya bandar bola terbesar Slot online game slot terbaik agen slot online situs BandarQQ Online Agen judi bola terpercaya poker online