Home Ogólniezwierz i turystyka czyli jedyna rzecz jakiej nie ma w przewodniku

zwierz i turystyka czyli jedyna rzecz jakiej nie ma w przewodniku

autor Zwierz

Hej

Och Paryż! W sumie to westchnienie wystarczyłoby za całą notkę. Są miasta które są piękne, są takie które są interesujące, są takie w których jest co oglądać i takie w których można robić zakupy i jest Paryż. Wszystkie inne miasta w jakich był zwierz nie umywają się do stolicy Francji zwłaszcza wtedy gdy znajdzie się sklep z amerykańskimi komiksami (zwierz kupił Kingdom Came – komiks który w Polsce wydano za 99 zł i który zwierz przegapił – a żałować było czego bo to komiks absolutnie genialny). No ale na temat. Włócząc się po mieście zwierz doszedł do wniosku że chętnie dostałby przewodnik w którym dowiedziałby się co gdzie kręcono. Przecież widział zwierz Paryż w tylu filmach i chciałby zobaczyć do jakiego stopnia to co zwierz widział na filmach przekłada się na rzeczywistość.  Myśl ta naszła zwierza kiedy idąc  brzegiem Sekwany natrafił na miejsce które wydawało mu się znane. Zwierz nie wiedział skąd kojarzy zaułek z jedną latarnią, po chwili jednak uświadomił sobie że dokładnie tak samo wygląda tło jednej ze scen w ,,Diabeł ubiera się u Prady”  – problem polega na tym że zwierz nie wie czy nie uległ złudzeniu. Podobnie idąc jednym z paryskich mostów zwierz doszedł do wniosku że to chyba ten sam most na którym kończyły się paryskie przygody Carrie z Sexu w wielkim mieście – ale czy można mieć pewność? Podobne uczucie towarzyszyło zwierzowi dwa lata wcześniej gdy przemierzał Londyn – co chwilę miał wrażenie że miejsce w którym się znalazł jest mu znane z jakiś angielskich komedii ale niestety jedyne co można znaleźć w przewodniku to tytuły filmów które kręcono w danym mieście. Tymczasem zdaniem zwierza filmowe przewodniki po miastach byłby bardzo fajnym pomysłem. W Polsce dorobiliśmy się jak na razie filmowego spacerownika po Trójmieście – jest to książka niezwykle dla zwierza popkulturalnego miła – skoro więc można dla trójmiasta to dlaczego nie iść na całość i nie wydać serii obejmującej nieco większe plany filmowe (tylko potocznie zwane miastami). Gdyby zwierz miał taki przewodnik pewnie jeszcze wciąż błąkał by się ulicami Paryża w poszukiwaniu cieni tych którzy nigdy tam nie byli.

Powiązane wpisy