Hej
Czytaliście najnowsze ,, Wysokie Obcasy” ? Jest w nich artykuł o kobiecie która uwielbia oglądać seriale. Z tego co można było wyczytac obejżała ich w żyicu ok 100 czy więcej. Kobieta ma nawet dobry gust i nie jest jedną z tych maniaczek które muszą być konkretnego dnia o konkretnej godzinie przed telewizorem. Zaczęłam się zatstanawiac nad tym artykułem i doszłam do wniosku że to kolejny przejaw kompletnego nie zrozumienia kultury popularnej. W dzisiejszych czasach oglądanie seriali jest powszechne – stały się one główną siłą napędową telewizji. Ja sama oglądam przez internet ok. 20 tytułów choć nie wszystkie z równym natężeniem ( tzn. sa takie których odcinka nie przegapię i takie których przgapiłam całą serię). Podjeżewam że co raz więcej osób będzie oglądało seriale bo skoro jest net to po pierwsze nie trzeba czekac kiedy będą w telewizji po drugie przy znajomości angielskiego można je oglądać na bierząco. O czym tu więc pisać? Co jest takie niezwykłe? Cóż moim zdaniem cała niezywkłość w tym artykule polega na tym że redaktorzy Wysokich wyrzucili swoje telewizory bo są ponad to. Nie mniej jednak jeśli traci się kontakt z kulturą popularną traci się kontakt ze społeczeństwem i potem opisuje się jako niezwykłą ciekawostkę coś co wcale takie ciekawe nie jest
