734
Hej!
Zwierz spędził ostatnie dwa dni na oglądaniu 11 sezonu ostrego dyżuru. Tak moi drodzy wasz serialowy zwierz nigdy nie miał okazji obejrzeć tego serialu od początku do końca – najpierw stracił go z oczu koło sezonu ósmego a potem bardzo powoli nadrabiał resztę. Sezon jedenasty udało mu się niedawno wygrać więc teraz nadrabia zaległości. Zwierz zawsze uważał że ER jest jednym z najciekawszych fenomenów telewizji ostatnich lat. Zaczął się tak dawno że dziś aktorzy którzy w nim zaczynali nie koniecznie są z nim kojarzeni ( serio czy dziś na nazwisko Clooney od razu przychodzi wam do głowy dr. Ross – ok części pewnie tak ale chyba nie wszystkim). Ale nie tylko o to chodzi – przez piętnaście sezonów przewinęło się przez ten serial tylu aktorów że w sumie z początkowej obsady w ostatnim sezonie pozostały tylko… pielęgniarki – serio wszyscy pozostali lekarze zostali wymienieni – niektórzy wcześniej – pierwszy statek opuścił Clooney i to dość wcześnie bo w 5 serii ( wtedy to się wydawało dużo dla serialu ale od tamtego czasu standardy bardzo się zmieniły), ostatni grający Cartera Noah Wyle. Serial do tego stopnia zmienił ekipę że w pewnym momencie można dojść do wniosku że zmienił głównego bohatera. O ile przez pierwsze sezony bohaterem był rozwijający swoją karierę lekarza Carter o tyle w późniejszych sezonach zdecydowanie więcej kręci się wokół Abby – byłej pielęgniarki i położnej która decyduje się zostać lekarzem. Jednak jeśli się nad tym dłużej zastanowić to za fenomenem ER ( piętnaście serii serialu dramatycznego to olbrzymie osiągnięcie – zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę że ostatni sezon ER miał bardzo dużą oglądalność co oznacza , że aż do końca cieszył się zainteresowaniem publiczności – mniejszym niż na początku ale zawsze) stoją nie aktorzy czy odgrywani przez nich lekarze ale to że w sumie jest to serial bardziej o miejscu niż ludziach. Każdy późniejszy serial o szpitalu musiał w jakiś sposób odróżnić się od Ostrego Dyżuru. W Chirurgach nawet w scenach z izby przyjęć nigdy nie zobaczycie takiego realizmu jak w ER – nie jest on potrzebny bo ludzie już się napatrzyli na to jak niemalowniczo wygląda opieka nad rannymi. Z kolei w Housie można sobie pooglądać co by było gdyby chorym poświęcać więcej niż kilka minut. Wszelkie inne dramatyczne seriale o lekarzach czy to Prywatna Praktyka czy Royal Pains są zdecydowanie mniej realistyczne i bardziej nastawione na romanse pomiędzy lekarzami niż na medycynę. Niepowodzenia kilku ostatnich seriali o lekarzach ( Taruma, Mercy czy Tree Rivers) pokazują że zasadniczo rzecz biorąc ER wyczerpał formułę tego co można nazwać ,, serial o szpitalu” – w którym pokazuje się po prostu normalne funkcjonowanie służby zdrowia dzień po dniu. Trzeba z resztą przyznać że jest to jeden z niewielu seriali w którym wizja ameryki wcale nie jest jakaś szczególnie fajna – wręcz przeciwnie kiedy w większości odcinków ogląda się postrzelonych na ulicy ludzi, dzieci czekające w poczekalni kilka godzin czy lekarzy którzy poświęcają choremu pięć minut albo i mniej to trzeba przyznać człowiek inaczej patrzy na naszą służbę zdrowia. Przynajmniej nie ma tego problemu że umiera się z braku ubezpieczenia, no i ran postrzałowych jest zdecydowanie mniej. Zwierz zawsze się zastanawiał ile w ER tak naprawdę jest realizmu a ile bazowania na naszym uwielbieniu dla oglądania cudzych nieszczęść ( serio nawet jeśli zaprzeczacie to tak naprawdę kiedy widzimy dzieci którymi nie opiekują się rodzice z jednej strony się wkurzamy ale z drugiej jest to nasz ulubiony wątek odcinka). Ostry Dyżur nie jest serialem bez wad – wręcz przeciwnie – im dłużej go kręcono tym bardziej widać zmęczenie materiału – wszyscy w pewnym momencie mieli taki bagaż życiowy że człowiek zaczynał się zastanawiać kto ich puszcza w okolice pacjentów i czyt to jest w ogóle zgodne z prawem. nie mniej to był bardzo dobry serial. I zwierz nie zawaha się stwierdzić że chyba najlepszy jaki dotychczas widział.
Ps: Tytuł bloga zainspirowała historia o zabytkowym sztylecie którego ostrze wymieniano pięć razy a uchwyt tylko trzy;) No nie mówcie że to nie ta sama sytuacja;)
