Home OgólnieDziewczęta zgrabnołydkie czyli o sile sugestii

Dziewczęta zgrabnołydkie czyli o sile sugestii

autor Zwierz

Hej

Taniec jest modny. Tańczą gwiazdy, łyżwiarze przypadkowi młodzi ludzie i bohaterowie seriali. W sumie wszystko w czymś ktoś tańczy sprzedaje się jak świeże bułeczki. Skutki tej tanecznej manii widzę na codzień – tuż obok mnie otworzyła się szkoła tańca. W przerwie między zajęciami na okolicznych ławkach wylegują się odziane w luźne stroje zgrabnołydkie dziewczęta w baletkach a na prowizorycznej scenie ćwiczą chłopcy dla których grawitacja jest tylko teorią. Co mi w tym przeszkadza? W sumie nic choć muszę przyznać że budzi to mój niepokój. Co by było gdyby modny nie był taniec ale np. pisanie? Czy otowrzyłby się wtedy szkołyu pisania przed kytórym siedziały by okularnice z grubymi zeszytami? Czy da nam się sprzedać wszystko? Cóż nie ma odpowiedzi na te pytamnia choć podjeżewam że przy dobrym marketingu sprzedać moża było by nawet modę na dzierganie. Biorąc pod uwagę jak łatwo ulegamy modom może należy się cieszyć że modnej jest tańczenie a nie tyle innych kretyńskich rzeczy które mogą nam zabierać czas

Powiązane wpisy