Hej
Jestem właśnie po lekturze zapowiedzi serialowych na najbliższy sezon. I muszę przyznać że jestem nieco przerażona. Streszczenia większości seriali sprowadzają się do podania zawodu bohatera ( policjant, prawnik , lekarz – to święta trójca) i niezwykłych okoliczności w jakich mają swój zawód wykonywać. niestety wszystko skądś znamy. Ponieważ wszyscy chcą być oryginalni to te okoliczności stają się coraz bardziej wymyślne i w sumie nie zachęcające. Tymczasem z moich obserwacji wynika że najczęściej sprawdzają się pomysły proste – codzienna praca lekarzy, prawników czy policjantów wystarczy widzom aż nadto. A co z serialami takimi jak ,,Lost” czy ,, House” spytacie bo istotnie nie są one oparte na normalnym życiu. Cóż moim osobistym zdaniem ,,Lost” to serial który żyje na budowaniu nadziei której nigdy nie spełni – z resztą serial który miał być fenomenem okazała się po drugiej serii zwykłą produkcją. Co do Housa to bazuje on na świetnym aktorstwie i tym że to kolejny w telewizji serial detektywistyczny. Mam jednak wrażenie że nie będzie tworzył historii telewizji tak jak E.R którego największą zaletą przez lata było to że starał się jak najdokładniej odwzorowywać rzeczywistość. Moim zdaniem ( ok. nie tylko moim – zgadzają się z tą opinia całe rzesze socjologów) seriale zastępują nam rozmowy o znajomych w naszym co raz bardziej polaryzującym się społeczeństwie gdzie otacza nas co raz mniej ludzi. Łatwiej plotkuje się o znajmych których życie przypomina rzeczywitość nieco gorzej gdy ich życie toczy się na wyspie w alternatywnej przestrzeni
