Hej
ostatnio naszła mnie myśl że kinam w ostatnich latach rządzą nie aktorzy lecz animatorzy. Nikomu chyba nie udało się tak zagarnąć rzędu dusz jak twórcom nowych filmów animowanych. Nie wiem czy pamiętacie szum jaki towarzyszył preierzetoy Story – niemal w każdej gazecie od poważnych tygodników poczynając na kaczorze Donaldzie kończąc można było przeczytać jak ważne i trudne było nakręcenie filmu całkowicie w nowej technologii. jednak kiedy w końcu poszliśmydo kina to nie technologia ale cudowna opowieść o tym jak ciężko być zabawką przyciągnęła naszą uwagę. Od tamtej pory kino animacji komputerowej wyznaczyło nowy standard – głównie za sprawą Pixara – tym co było inne niż zwykle miała być animacja jednak tym co wprawiało w największy zachyt była fabuła. zaprawdę nie wiem kim są scenarzyści produkcji ostatnich lat ale ich wyobraźnia powinna zostać uznana za ogólnoświatowy skarb – potwory bojące się dzieci, nadopiekuńczy ojcowie ryby, historia zabawek które tęsknią za dziećmi – można tak długo wymieniać co nie zmienia faktu że od dawna nie bylo tyle innowacyjności w kinie. Myślę o tym na krótko przed wprowadzeniem do kin dwóch zupełnie nowych produkcji – jedna odwołuje się do tradycyjnej bajki o księżniczce i żabie ( cóż okazało się że po latach animacji komputerowej rzesze fanow wciąż tęsknią do ślicznych animacji i pięknych księżniczek – wiem bo sama tęsknię) oraz drugiego w której jedyną nadzieją ludzkości jest to że potwory pokonają ufo ( ilość osób które uważa ze ten film trzeba koniecznie zobaczyć wśród moich dorosłych znajomych mnie przeraża). nie wiem która proukcja będzie większym hitem choć stawiam na księżniczkę. Z jednego prostego powodu – bajki o czym ostatnio wszyscy zapomnieliśmy są dla dzieci a te mają to wyczucie smaku kórego nam dorosłym czasem brak. No ale to zupełnie inna historia
