Hej
Zapewne sami nie zadajecie sobie sprawy ile wiecie. Ten prosty fakt zawsze zdumiewa kiedy człowiek stara się porównać swój zasób wiedzy na tematy ważne i nie ważne. Jak podejrzewam każdy ma jakąś dziedzinę życia o której jest się w stanie nauczyć wszystkiego zupełnym mimochodem. Dla mnie to zawsze byl film – imiona nazwiska daty miejsca skojarzenia – nigdy nie musiałam się wysilać żeby to zapamiętać – ba nawet nigdy się nie starałam jakoś szczególnie kuć nazwiska reżyserów aktorów czy scenarzystów – po prostu wchodziły mi do głowy. Podejrzewam że nie jedna gospodyni domowa ma głowę pełną tabel na temat wartości odżywczych produktów i na temat ich przyrządzania choć nigdy się tego nie uczyła. Z kolei mnie zawsze fascynowali mali chlopcy którzy znali na pamięć setki rodzajów samochodów choć nie poświęcali ani minuty na naukę ich nazw. Kiedy pomyślimy o tej wiedzy większość z nas wzruszy ramionami. Czy to naprawdę takie ważne że umiemy wymienić laureatów oscarów z ostatnich piętnastu lat, rozpoznać markę samochodu po tylnych światłach czy podać zawartość kaloryczną sałtaki z tuńczyka bez mrugnięcia okiem? Cóż mam znajomego który ma podobną do mojej szczegółową wiedzę – tylko że nie na temat filmu a na temat wojskowości w okresie drugiej wojny światowej. Jego wiedza to wiedza dobra bo można z niej napisać magisterium obronić doktorat i jeszcze mieć nadzieje na profesurę. Moja wiedza to tylko hobby. I tylko czasem zastanawiam się – kto to wymyśla?
