hej
Jako że mamy serialową przerwę letnią w necie aż roi się od zestawień – sprawdź czy twój serial przetrwa lato. Ja jestem totalnie w głównym nurcie więc wszystkie moje seriale dostaną następny sezon. Ale są tacy którym pewnie zbiera się na łzy czytając, że nie będzie już więcej przygód ich ulubionych bohaterów. Pół biedy kiedy autorzy serialu wiedzą o jego zdjęciu z ekranu wcześniej. Wtedy przy odpowiednich korektach scenariusza można całą historię zakończyć. Co jednak kiedy historia kończy się w połowie gdy bohaterowie pozostają tam gdzie pozostawił ich mający na dalsze serie autor. Musi to być męka niezwykła ale i niezasłużona. Bądź co bądź nic tak nie drażni jak nie wiedzieć co było dalej zwłaszcza kiedy wiem że jest jakieś dalej którego nam nie opowiedziano. Oczywiście wiem – telewizja to biznes. A w biznesie nikogo nie obchodzi co będzie dalej – każdego obchodzi jaka jest oglądalność. Nie mniej patrząc na te zestawienia przychodzi mi do glowy ostatni odcinek Moonlight – serialu w ktorym w latach osiemdziesiątych debiutował Bruce Willis – autorzy tego serialu pozwalali sobie raz na jakiś czas na grę z rzeczywistością pozwalając bohaterom przyznać że są na planie filmowym. W ostatnim odcinku piątej serii bohaterowie dowiadując się że ich serial zostaje skazowany próbują bezskutecznie coś z tym zrobić. To zakończenie mimo że orginalne i zabawne wzbudza we mnie zawsze pewne rozżalenie. Bo czy fakt że ktoś nie istnieje jest wystarczającym powodem by nie pozowolić mu opowiedzieć swojej historii do końca ?
