Home OgólnieAmeryka nie istnieje czyli o sile sugestii

Ameryka nie istnieje czyli o sile sugestii

autor Zwierz

Hej

Mój brat zwykł twierdzić że USA nie istnieją. Swoje stwierdzenie argumentuje tak – prawie nikt tam nie był a wszyscy czerpią o niej wiedzę z filmów, seriali reality -show czy książek. Równie dobrze zamiast całego kontynentu możemy mieć do czynienia ze studiem filmowym. Ostatnio wpadła mi w ręce książka ,, Wyspa Klucz” poświęcona Ellis Iland na którą przybywali emigranci ( nie jest to piękna opowieść) i uświadomiłam sobie jak wiele prawdy jest w tym stwierdzeniu. O Ameryce wiemy niewiele albo prawie nic – gdyby ktoś odpytał nas z jej geografii okazało by się że w naszej wyobraźni funkcjonuje kilka stereotypów miast ( NY który jest amerykańską europą , San fancisco w którym ludzie są kopnięci, Chicago w którym jest zimno, LA w którym wszyscy są śliczni a pogoda piękna itd.) i przekonanie że tam wszystko jest większe lepsze ale i głupsze bo amerykanie są głupsi. Tymczasem oglądając film Polski wiemy że oglądamy fikcję – fikcję która często nas przeraża tak daleko odbiega od prawdy. Skoro tak jest u nas czemu nie miało by być tak u nich. Przecież nie ulega wątpliwości, że filmy podrasowują rzeczywistość. Więc jak jest z tą AMeryką – jest tam gdzie jej szukamy czy może oglądamy tylko wizję realizowana w bardzo wysterylizowanym studiu ? Nie ma odpowiedzi jest tylko jedno wyjście – oszczędzać na bilet

Powiązane wpisy