Home Ogólnieco bóg złączył czyli o parach które nie istnieją a może istnieją bardziej niż nam się wydaje

co bóg złączył czyli o parach które nie istnieją a może istnieją bardziej niż nam się wydaje

autor Zwierz

Hej

Ostatnio złapałam się na myśleniu o słynnych parach naszej kultury – tzn. o związkach które pojawiają się na kartach literatury by natychmiast zostać przeniesionymi na ekran ( okej może nie natychmiast ale w sumie film ich kocha). Więc tak zacznijmy od starożytności- tu w sumie wielkie miłosne uniesienia nie prowadziły do niczego dobrego – Orfeusz i Eurydyka – wszyscy wiemy jak skończyli, Antoniusz i Kleopatra – żałosny zmierzch dwóch wielkich postaci, ale jedźmy dalej Lancelot i Ginewra, Tristan i Isolda, Romeo i Julia – widzicie gdzie zmierzam? Nasza kultura pełna jest historii w której wniosek jest tylko jeden – miłość jest niebezpieczna. Wydawało by się że temat się kiedyś zdewaluuje – ale gdzie tam – Scarlett i Reth? Czy to nie to samo? Barbara wzydachjąca za innym i lekko gardząca swoim Bogumiłem? Kultura uczy nas że kochać znaczy zaprzepaścić swoje życie – co więcej z owej tragicznej figury chętnie korzysta popkultura – przyjrzyjcie sie kiedyś uważnie smętnym teledyskom – połowa z nich uczy młodych ludzi mniej więcej tej starej prawdy. Jeśli nad tym pomyśleć to jest w tym coś z paranoi. Z jednej strony uczą nas że miłośc jest wszystki – ,, all you need is love” jak śpiewali sławniejsi od Jezusa Beatelsi. Ale kiedy już masz miłość wtedy cóż – kultura ma dla ciebie dwie drogi – abo kochasz za bardzo, albo nie właściwą osobę. Dobra a co z dlugo i szczęśliwie ? Wskażcie mi chodź jeden film gdzie pokazano to długo i szczęśliwie a pogadamy.

Powiązane wpisy