Już za chwilę święta i pewnie nie jedna osoba zastanawia się – co by tu umieścić pod choinką by sprawić bliskim radość. I pewnie niejednej osobie przychodzi do głowy, że dobrym pomysłem będzie książka. Ale od wymyślenia książki jako prezentu do wymyślenia jaka to ma być książka jest droga tak długa jak od wymyślenia, że chcemy dziecku kupić zabawkę, do wybrania tego jednej konkretnej rzeczy, o którą nam chodzi. Jak zwykle w grudniu przychodzę do was z listą książek, które moim zdaniem – powinny wam pomóc znaleźć idealny prezent. Wybrałam je możliwe najszerzej i mam nadzieję, że lekka podpowiedź pozwoli dopasować konkretną książkę do szczęśliwego odbiorcy. Bo dobrze trafić z książką to idealny prezent.
Post sponsorowany przez Wydawnictwo WAB
Wybrane przeze mnie książki (o których możecie przeczytać poniżej) znajdziecie na specjalnej podstronie na Empik, skąd możecie wybrać interesujący was tytuł. Wiele z tych tytułów znajdziecie tam w okazyjnych cenach. A jeśli wydacie na stronie co najmniej 59 zł i użyjecie mojego kodu ZWIERZXMAS10 to dostaniecie dodatkowe 10 zł rabatu. Co ważne kod działa do 24 grudnia więc możecie naprawdę robić zakupy na ostatnią chwilę! Choć oczywiście im wcześniej zrobicie zakupy tym większa szansa, że kurier zdąży przynieść prezent.

Bezsilna – książka, która zbiera w jednym miejscu ukochane przez wielu czytelników (a zwłaszcza czytelniczek) tropy powieści fantastycznych i młodzieżowych. Mamy jedną bohaterkę „inną niż wszystkie” mamy turniej na śmierć i życie no i mamy bardzo przystojnych, zdecydowanie niedostępnych młodzieńców, do których nasza bohaterka może zapałać niebezpiecznym uczuciem. Mamy też kilka dalszych tomów, więc jeśli ten pierwszy się spodoba to prezentowo jesteśmy ustawieni co najmniej do końca roku.
Dla kogo: Dla twojej koleżanki, która przeczytała Zmierzch kilkadziesiąt razy i nigdy nie mogła się zdecydować czy wybrać Jacoba czy Edwarda. Niech przeżyje to jeszcze raz
Dwór Cierni i Róż – tyle się mówi o romantasy, że czas się w końcu rozeznać o co chodzi. A gdzie lepiej zacząć niż w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło, czyli w powieściowym cyklu od Sarah J. Maas. Jest wariacja na temat „Pięknej i Bestii” są seksowne elfy i bohaterka, która może i nie jest najbystrzejsza, ale to nie ważne – bo i tak musimy wiedzieć co stanie się dalej, zwłaszcza, że problemów jest coraz więcej, podobnie jak seksownych elfów. Ponownie – to pierwszy tom z serii, więc jeśli się spodoba – można być pewnym, że kolejne tomy idealnie nadadzą się na kolejne prezenty (o ile czytająca zaraz nie pogna kupić sobie absolutnie wszystkich serii autorki).
Dla kogo: Dla cioci, która cię pyta co czytasz i próbujesz jej wyjaśnić, że „romantasy” ale zdajesz sobie sprawę, że to trzeba poczuć na własnych zaczerwienionych policzkach, bo inaczej się w pełni tego gatunku nie zrozumie.
Tylko durnie żyją do końca – Jedna z najlepszych książek jaką czytałam w minionym roku. Zyta Rudzka, laureatka nagrody Nike, operuje językiem tak, jak prawie nikt w polskiej prozie tego nie robi. Język się jej poddaje, oddaje, i sprawia, że czyta się tą książkę – o życiu w wolności, w trójkącie i na wsi – na jednym tchu. Ja cały czas podczas lektury miałam uśmiech na twarzy i był to uśmiech, który pojawia się na twarzy, kiedy wiesz, że czytasz doskonałą literaturę. Książkową frazę o tym, że w domu czekają na bohaterkę „Chłopy-Penelopy” przejmuję do własnego języka. No cudowna rzecz!
Dla kogo: Dla każdego kto ceni sobie naprawdę dobrą literaturę i dla tego jednego wujka malkontenta, który twierdzi, że przez ostatnie dwadzieścia lat nic dobrego się w literaturze polskiej nie przydarzyło.
Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny – Nowe tłumaczenie powieści Thomasa Manna to na pewno wydarzenie. Dzięki Jerzemu Kochowi i jego podejściu do tej wielkiej powieści o kupieckiej rodzinie z Lubeki, wszyscy Polacy znów odkrywają Manna. Pewnie się zachwycają, póki nie sprawdzą, że Mann zaczął pisać, jak miał 22 lata i skończył jak miał 25/26. To jest ten moment, kiedy książkę czytasz już nie z zachwytem nad jej konstrukcją i grą motywami oraz kolorami, ale czystą zazdrością. Można wybaczyć takie epickie dzieło, ale żeby od tego zaczynać… chyba się za to jakieś noble dostaje czy co.
Dla kogo: Dla osiemnastoletniego kuzyna w klasie humanistycznej, żeby miał co nosić pod pachą w szkole i żeby mu się jeszcze wydawało, że przed trzydziestką zdąży napisać coś podobnego.
Świątynia i śmietnik – tym razem Grzegorz Piątek zabiera nas w świat mniejszych esejów, ale niemałych obserwacji odnośnie do architektury. Spogląda na altankę śmietnikową z taką uwagą na jaką zasługuje, rozmyśla nad toaletami miejskimi a nawet – co wydaje się niebezpieczne zważywszy, że ma już całkiem spore grono fanów, zdradza, gdzie mieszka. To książka o tym, że myśl architektoniczna jest wszędzie wokół nas i kształtuje nie tylko naszą przestrzeń, ale całe nasze życie.
Dla kogo: Dla koleżanki, która z niewyjaśnionego powodu ma na swoim telefonie wyłącznie zdjęcia swojego kota i altan śmietnikowych. Wszyscy mamy takie koleżanki!
Carmilla – gdy rozmawiamy o początkach powieści gotyckiej to nie sposób nie wspomnieć o Carmilli. Dziełku niewielkim, ale znaczącym dla historii gatunku – nie dość, że mamy bohaterkę kobiecą to jeszcze jest to wampirzyca. I żeby nie było żadnych wątpliwości – tak to jest książka, która stała się między innymi inspiracją dla Brama Stokera, który napisał Draculę. Rzecz niewielka – pięknie wydana i warta do posiadania na swojej półce.
Dla kogo: Dla twojego znajomego, który twierdzi, że horrory i fantastyka to taki „męski” gatunek – tylko dla facetów. Ewentualnie dla wszystkich twoich znajomych, którzy w tym roku planują przeczytać Draculę.

Twój telefon, twoje zasady – kto rządzi korzystaniem z telefonu? My? A może to telefon rządzi nami? Jak ustalić na nowo zasady korzystania z tego małego czarnego prostokąta, który tak bardzo nas przyciąga. I jak do wartości nowych zasad przekonać młodych odbiorców, którzy zwykle mają wrażenie, że każdy kto oferuje im jakiś pomysł na ograniczenie korzystania z telefonu coś im narzuca. Wszystko znajdziecie w tej książce, która niczego nie nakazuje, ale podsuwa dane i tematy do przemyśleń.
Dla kogo: Dla twojej bratanicy jak tylko podniesie wzrok znad telefonu i dla każdego rodzica nastolatka, który twierdzi, że powoli zaczyna zapominać, jak wygląda twarz jego dziecka nie oświetlona ekranem.
Miaudle – książka, która zmusza do myślenia. Dosłownie, bo nie czytamy tu o zbrodniach i przestępstwach, ale stajemy się prawdziwymi detektywami. Tym razem wszystkie zagadki detektywistyczne mają jedną wspólną cechę… koty. I właściwie to powinno wam wystarczyć by wiedzieć, że Miaudle to fantastyczna rozrywka.
Dla kogo: Dla każdego posiadacza kotów, bo oni już mają zadatki na świetnych detektywów starając się rano dowiedzieć kto stłukł ich ulubiony kubek, podczas kiedy każdy kot zaprzecza.
Patopaństwo – dlaczego Polska jest jaka jest? Kto ją zepsuł, rozkradł i tak urządził? Odpowiedzi jest wiele, ale Janek Śpiewak wskazuje dość jasno, że jego zdaniem odpowiedzialne są elity. Dokładniej – te elity, które ten kraj od wieków rozkradały, o niego nie dbały i niekoniecznie miały pomysł jak ma wyglądać. Sama się niekoniecznie z Jankiem Śpiewakiem zgadzam, ale uważam że książki, które nie tylko opisują rzeczywistość ale ją analizują są zawsze ciekawe. Bo zmuszają nas do zajęcia stanowiska.
Dla kogo: Dla kuzyna, który zrobił maturę z WOS i chce głosować na Konfederację i dla wujka, który zapewnia cię, że kiedyś było zdecydowanie lepiej.
Nieoczekiwana podróż – książka napisana przez żonę Bruce’a Willisa to nie tylko jej zapis osobistego doświadczenia opieki nad chorym mężem, ale też (jeśli nie przede wszystkim) poradnik – jak poradzić sobie z opieką nad chorą osobą. I to nie chorą na dowolną chorobę, ale na wszystkie schorzenia neurodegeneracyjne, które powoli zabierają nam bliskich. Choć autorka jest młoda, zamożna i mieszka w Stanach to jej rady mają charakter uniwersalny.
Dla kogo: Moim zdaniem dla wszystkich, bo istnieje duża szansa, że wszyscy kiedyś znajdziemy się w tej samej sytuacji – koniecznej opieki nad chorymi bliskim.
Normalni ludzie – absolutny przebój Sally Rooney, czyli prosta opowieść o miłości, która jednak poruszyła głęboką strunę milionów czytelników. Co takiego jest w prozie Rooney, że ludzie są gotowi skoczyć za nią w literacki ogień? Połącznie prostoty i emocjonalnej prawdy, który czyni jej bohaterów tak prawdziwymi i realnymi, że mamy wrażenie jakbyśmy naprawdę ich znali.
Dla kogo: Dla przyjaciółki, która lubi sobie czasem popłakać nad dziełami kultury i cały czas się zastanawia czy to całe randkowanie ma jeszcze sens.
Poczuj Paryż – zobaczyć Paryż i… zwykle natknąć się na dziesiątki turystów chodzących dokładnie tymi samymi szlakami co ty. A co, gdyby zobaczyć francuską stolicę od zupełnie innej strony? Iść na jeden z ośmiu spacerów zaproponowanych przez Joannę Glogazę, która ze swoją wrażliwością i okiem fotografii prowadzi nas przez miasto, które wszyscy niby dobrze znamy, choć zwykle zupełnie nam umyka.
Dla kogo: Dla bratanicy, która obejrzała wszystkie sezony „Emily w Paryżu” po pięć razy. Żeby zobaczyła nieco inny Paryż.
Pycha absolutna – Geniusz? Polityk? Pożyteczny idiota? Kim jest Elon Musk, człowiek, który czy tego chcemy czy nie ma coraz większe znaczenie na międzynarodową politykę. Autor książki analizuje ostatnie dziesięć lat działalności Elona Muska by odpowiedzieć nam na pytanie – co się przez tą dekadę wydarzyło, że człowiek, który miał nas ocalić i zabrać na Marsa stal się kimś kto na swojej prywatnej platformie nawołuje do rozmontowania Unii Europejskiej.
Dla kogo: Dla każdego kto nadal twierdzi, że genialny Elon Musk zabierze nas na Marsa. Być może czas porzucić to marzenie.

Życie na kółkach – Wojtek Sawicki znany w sieci jako Life on Wheelz, to człowiek, który wiele osób denerwuje. Denerwuje, bo nie pasuje im do schematu tego jak mówi się i myśli o osobach z niepełnosprawnościami. Jest niezależny, bezczelny i nie wacha się opowiedzieć o tym jak wiele można pragnąć pomimo niepełnosprawności. W swojej książce ma nieco więcej miejsca niż w sieci by opowiedzieć nam o swoim życiu i doświadczeniach i wprowadzić w swój świat, który odbiera od wyobrażeń wielu osób.
Dla kogo: Dla każdego kto ma bardzo jasną opinię jak powinny się zachowywać osoby z niepełnosprawnościami i za co powinny być wdzięczne.
Kosiarze – Książki Neala Shustermana to jedne z najlepszych powieści dla nastoletnich czytelników jakie mamy na rynku. Pozwalają sobie zadawać poważne pytania odnośnie natury moralności, tego jak należy się zachować w obliczu niemożliwych wyborów, ale też jaka jest wartość życia i śmierci. Nowe wydanie „Kosiarzy” to dodatkowo po prostu absolutnie przepiękna książka z barwionymi brzegami. Idealna by rozpocząć kolekcję pięknych wydań.
Dla kogo: Dla każdego nastolatka, który mówi, że może i by zaczął czytać, ale nie może znaleźć niczego ciekawego i wciągającego. Kosiarze powinni załatwić sprawę.
Drakula – jesteśmy w świecie, w którym powraca moda na gotycką powieść. A jeśli już mamy czytać gotyckie powieści (i przygotowywać się na nową ekranizację „Draculi” robioną przez rumuńskiego reżysera Radu Jude) to trzeba zacząć od tej najważniejszej. Zacząć i odkryć, że choć Dracula to jeden z najważniejszych bohaterów kultury popularnej to niekoniecznie znamy samą powieść tak dobrze jak nam się wydaje.
Dla kogo: Dla znajomej, która w zeszłym roku widziałam Nosferatu 22 razy.
Witaj smutku – bywa tak, że powrót do ważnych dzieł literatury przynosi zawód. Coś co było przełomowe kilka dekad temu dziś już tylko męczy. Ale „Witaj smutku” przeszło próbę czasu. I dzięki temu dostajemy wspaniałą historię, która uświadamia nam, że po pierwsze – pewne nastoletnie impulsy nigdy się w nas nie zmieniają, a po drugie, że wciąż francuzi mają klucz do pisania o tym co w naszej duszy i społeczeństwie tak trudne i ulotne, że sami nie umiemy tego ująć w słowa.
Dla kogo: Dla mamy, która miała tyle samo lat co bohaterka, kiedy książka wychodziła, z tą różnicą, że nie mieszkała we Francji.
Saga o ludziach ziemi – seria Anny Fryczkowskiej to fantastyczna podróż przez historię wraz z losami jednej rodziny rozpisanymi na 200 lat. Kawał fantastycznej powieści, gdzie nie jest nam trudno pokochać bohaterów, ale też – czujemy razem z nimi jak zmienia się świat wokół nich. To opowieść wciągająca bardziej niż niejeden serial a do tego napisana z tak rzadkim w polskiej literaturze tego typu poszanowaniem dla faktów.
Dla kogo: Dla babci, która po tym jak zacznie czytać tom pierwszy zniknie na parę tygodni, dopóki nie wrócić po lekturze tomu ostatniego.
Sprawa Wagera – David Grann zabiera nas do świata absolutnie ekstremalnych morskich opowieści. Jeden statek, dwie łodzie pełne rozbitków i dwie zupełnie inne historie o tym co zaszło na morzu. Ale to nie jest opowieść o morzu czy statkach, ale o ludziach i o tym jak zachowują się w sytuacji zagrożenia. Jest to też wciągająca historia dochodzenia do tego czym jest prawda i jak ja wysnuć z relacji świadków.
Dla kogo: Dla wujka, który ma łódkę, którą lubi pływać raz do roku po Mazurach i czuje się prawdziwym żeglarzem.

Znaki zodiaku – Maciej Marcisz zabiera swoich bohaterów na niemal idealne wakacje. Jest ciepło, jest basen, jest piękna willa. Ale gdy już zbierze ich w tych sielskich dekoracjach, to pozwala by pojawiło się napięcie, nieporozumienie i jakiś taki szarpiący duszę niepokój. To jest idealna książka by wziąć ją ze sobą na wakacje i przeczytać nad basenem, zdając sobie sprawę, że łączą nas z bohaterami nie tylko znaki zodiaku.
Dla kogo: Dla kuzynostwa, które właśnie wykupiło wakacje w ofercie First minute.
Dungons and drama – jestem wielką wielbicielką filmowych komedii romantycznych i lubię je też w wydaniu książkowym. A gdy dziewczyna kochająca musicale spotyka się z chłopakiem, który kocha D&D i oboje muszą przez chwilę udawać, że randkują to mam wrażenie… że to mogłaby być choć trochę historia o mnie bo ja kocham musicale, a mój mąż napisał magisterium o D&D. W każdym razie książka jest urocza i na pewno odnajdzie się w niej każdy kto lubi lekkie nastoletnie romanse.
Dla kogo: Dla każdej młodej osoby, która lubi musicale. Albo RPG. Albo jedno i drugie (sporo takich jest!)
Siostry w bólu – endometrioza to schorzenie, które jest najlepszym dowodem na to jak udaje się nam ignorować kobiecy ból. Maja Staśko, która sama doświadczyła walki z ednometriozą, prowadzi nas przez historię kobiet, które przeżywają tą samą walkę, z bólem, brakiem zrozumienia i trudnościami w dostępie do diagnozy. To książka, która jednocześnie przygnębia, złości, ale daje nadzieję, że im więcej będziemy mówili o endometriozie, tym łatwiej będzie ją diagnozować i leczyć.
Dla kogo: Dla każdej kobiety, która kiedykolwiek skarżąc się na paraliżujący życie ból usłyszała „Taka pani uroda”.
Wegetarianka – Han Kang jest jedną z tych laureatek nagrody Nobla, której zwycięstwo najbardziej mnie ucieszyło. Bo proza Kang jest niejednoznaczna, intrygująca i pozostawiająca czytelnika w poczuciu, że dotknął czegoś literacko wielkiego. Tu mamy książkę złożoną z pozornie nie związanych ze sobą opowieści, które układają się w jeden obraz obowiązku, rodziny, kobiecości i niepewności we współczesnej Korei. Naprawdę fantastyczna rzecz.
Dla kogo: Dla tego jednego członka rodziny, który w październiku próbuje obstawić kto wygrać literackiego Nobla. No i dla wszystkich kuzynek (nieco starszych) zafascynowanych Koreą.
Intermezzo – jedna z najważniejszych literackich premier roku, czyli nowa książka Sally Rooney. Tym razem mamy do czynienia z żałobą, trudnymi relacjami (jak zwykle u autorki) i pytaniem o to w jakim wieku stajemy się dorośli. A w tle jak zwykle umiejętność autorki do konstruowania postaci, które są tak niejednoznaczne i prawdziwe, że możemy je polubić lub znielubić zupełnie jak prawdziwych ludzi. Co nie zdarza się w literaturze aż tak często.
Dla kogo: Dla wszystkich ludzi, którzy zbliżają się do czterdziestki i dla tych wielbicieli Rooney, którzy już przeczytali jej poprzednie książki.
Kolory zła. Czerwień – pierwszy tom z cyklu niesamowicie wciągających kryminałów „Kolory Zła” Małgorzaty Oliwii Sobczak. Mamy zbrodnię, mamy Sopot i mamy naprawdę dobry portret lat dziewięćdziesiątych – i to właśnie ten element przyciąga mnie najbardziej, bo bardzo lubię, gdy powieści kryminalne prowadzą nas do niby niedalekiej, ale jednak bardzo innej przeszłości. Ponownie – plus jest taki, że jak raz zaczniemy czytać „Kolory Zła” to mamy przed sobą kilka tomów bardzo różnych i niekiedy bardzo mrocznych kryminalnych opowieści.
Dla kogo: Dla wszystkich tych, którzy kochają kryminały mocno osadzone w konkretnych miejscach i rozglądają się właśnie za nowym tytułem do przeczytania.

Nieodparta pokusa by pokochać wroga – to ten rodzaj historii, w której wszyscy wiemy, dokąd prowadzi, ale nie zabiera nam to radości z czytania tego jeszcze raz. Czyli ona zajmuje się uzdrawianiem, on zajmuje się zabijaniem i powinni się bardzo nie lubić, ale … no sami wiecie, nie ma bardziej przyciągającego wątku niż ten od niechęci do uczuć nieco silniejszych. A że przy okazji ten duet jakoś przypomina wam bohaterów słynnego cyklu książkowego? To nie przypadek, to dodatek.
Dla kogo: Dla twojej siostrzenicy, która potrafi otworzyć stronę z fan fiction nawet na inteligentnej lodówce swoich rodziców.
Lolita – niby wszyscy znają powieść Nobakova ale prawda jest taka, że raczej wydaje się nam, że ją znamy. Tymczasem jest to rzeczywiście wybitne dzieło literatury, które często pozostaje niezrozumiane. Autor próbuje przyjąć sposób myślenia osoby, która uwodzi nas swoją narracją i sposobem patrzenia na świat i za wszelką cenę próbuje nas przekonać, że jego działania są uzasadnione. Trzeba sporo wysiłku by pamiętać, że to nie jest opowieść o miłości i pożądaniu tylko niesłychanie sprawna i poruszająca próba rekonstrukcji jak człowiek może kłamać w narracji nie tylko nam, ale i sobie.
Dla kogo: Dla wszystkich, którym wydaje się, że wiedzą o „Lolicie” wszystko, ale dawno nie wracali do lektury.
Ghiblioteka. Nieoficjalny przewodnik po świecie filmów studia Ghibl – nie poznałabym filmów studia Ghibli gdyby nie wielka filmowa pasja mojego taty, który pokazał nam wszystkie filmy japońskiego studia. Choć widziałam w życiu wiele animacji, anime, filmów, które starają się stworzyć magiczne światy to nic nie równa się temu jak robi to studio Ghibli. Trafiają prosto w serce, do miejsc, gdzie trzymamy nasze marzenia senne, legendy i rzeczy, w które wierzyliśmy będąc dziećmi. A sama książka stanowi wspaniały i kolorowy przewodnik po tym fantastycznym świecie.
Dla kogo: Dla tych, którzy widzieli wszystkie filmy studia po dziesięć razy, ale też dla tych, którzy bardzo by chcieli coś zobaczyć, ale nie wiedzą, gdzie zacząć.
Neapol. Łakomym okiem– nigdy nie byłam w Neapolu i po lekturze książki Bartka Kieżuna zaczynam się zastanawiać czy to nie jest największy błąd mojego życia. Z jednej strony to oczywiście przewodnik kulinarny (nie wolno czytać na głodniaka, chyba że jesteście akurat w Neapolu) z drugiej – osobiste spojrzenie na miejsce, o którym wszyscy coś wiemy, ale zwykle powierzchownie. Jest to też książka pięknie wydana, ze zdjęciami, które niekoniecznie szukają najpiękniejszego kadru – ale raczej takiego, który mówi prawdę o życiu miasta.
Dla kogo: Dla znajomej, którą chcesz namówi, żeby w tym roku majówkę spędzić we dwójkę w Neapolu.
Łódź. Ziemia wymyślona– Łódź to najbardziej fascynujące miasto w Polsce. Przestrzeń, w której wszystko jest możliwe – od wielkich narracji, po małe opowieści. To miasto, które powstało trochę z niczego, przeżyło rozkwit, upadek i wszystko pomiędzy. To też przestrzeń, w której wszystko dzieje się na raz – zarówno opowieść o modernizacji, jak i o wszystkich końcach świata jakie przewinęły się przez nasz kraj. Łódź można kochać, można jej nie lubić, ale trzeba ją poznać. Bo poznać Łódź to jak poznać samego siebie.
Dla kogo: Dla wszystkich, którzy choć raz przysnęli w pociągu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej na trasie Warszawa – Łódź.
Chiny 5.0 – Chiny są tak wielkie, że czasem trudno je dostrzec. Wiemy, że odgrywają coraz ważniejszą rolę na arenie międzynarodowej, ale kiedy próbujemy je zrozumieć to nie wiemy, gdzie zacząć. „Chiny 5.0” to reportaż, który próbuje nam choć trochę przybliżyć państwo środka – zarówno pod względem kulturowym i historycznym jak i wspólności, która opiera się na niesamowitym postępie technologicznym, który niesie za sobą potencjał do inwigilacji obywateli. Chiny można podziwiać, można się ich bać, ale nie można ich ignorować. Stąd warto sobie o nich poczytać.
Dla kogo: Dla wujka, który od lat kupuje wyłącznie produkty z chińskich marketów.

Dzieci Lwa – Marcin Meller po bardzo udanej „Czerwonej Ziemi” wraca z kolejną opowieścią. Tym razem nie przenosimy się do Afryki, tylko do Gruzji (którą jak wiemy, autor zna naprawdę dobrze) i znów przeżywamy prawdziwie męską przygodę, gdzie jest tyle samo miejsca na akcje, sentyment i wspomnienia. To jest ten rodzaj książki, po której wiesz czego się spodziewać, ale właśnie dzięki temu nie jesteś w stanie jej nawet na chwilę odłożyć na bok, póki nie skończysz.
Dla kogo: Dla taty, który jak zacznie czytać w Wigilię wieczorem to zastaniesz go z nieco zaczerwienionymi oczami nad ostatnim rozdziałem w poranek Bożego Narodzenia.
Pokolenie zmiany – Justyna Suchecka zrobiła coś o czym nie śniło się filozofom – zamiast narzekać na nowe pokolenie postanowiła się mu przyjrzeć. Dokładniej – odpowiedzieć sobie na pytanie jakie są Zetki czyli młodzi ludzie urodzeni 1995 a 2012 rokiem. Ludzie, od których w dużym stopniu zależy nasza przyszłość na najbliższe dekady. I to co w nich zobaczyła jest naprawdę dalekie od stereotypu, jaki może wychodzić z prasowych nagłówków.
Dla kogo: Dla każdego kto narzeka na młodych ludzi. Niech ich w końcu naprawdę zobaczy.
Edukacja XD – kolejny tom przygód Malcolma i Stomila. Tym razem panowie muszą zaliczyć praktyki studenckie i dowidzieć się czegoś o prawdziwym biznesie. Bo przecież robienie biznesów w Polsce to prawdziwa sztuka, wymagająca odpowiednich umiejętności, odporności i gotowości by sprzedać Pałac Kultury żydom. Jak zwykle w prozie Malcolma XD jest absurdalnie, zabawnie, po bandzie, ale gdzieś spod tych wszystkich sytuacji wyłania się obraz Polski, który jest niepokojąco podobny do rzeczywistości, w której żyjemy.
Dla kogo: Dla kuzyna, który właśnie sobie przypomniał, że trzeba ogarnąć praktyki studenckie.
Dane osobowe – moje pierwsze spotkanie z prozą Elfrede Jelinek było bardzo charakterystyczne. Byłam pewna, że odbije się od trudnej, noblowskiej prozy. Okazało się jednak, że kiedy ktoś pisze wybitnie to książki same wciągają, nie ważne o czym opowiadają. I taka jest proza Jelinek, wciągająca, niełatwa, ale jednocześnie – fascynująca. Czytając nie ma się wątpliwości, że to jest przejaw literackiego geniuszu. Tak wielkiego, że nawet książka opowieść o śledztwie podatkowym staje się literackim osiągnięciem.
Dla kogo: Dla każdego kto szuka naprawdę dobrej książki i chce dowodu, że nawet źle rozliczone podatki mogą być punktem wyjścia do wybitnej opowieści.
To są moje propozycje – mam wrażenie, że udało mi się zamieścić książki z każdego porządku, tak byście mogli znaleźć prezent dla jak największej grupy osób. Jeszcze raz przypominam, że wszystkie książki znajdziecie TUTAJ i jeśli skorzystacie z mojego kodu ZWIERZXMAS10 to przy zakupie za co najmniej 59 zł czeka na was zniżka. Mam nadzieję, że ten wpis naprawdę wam pomoże.
