593
Hej
Dość dawno temu zwierz polecał czasopismo Hollywood jako miłą odmianę na polskim rynku. Choć redagowane przez tych samych autorów co Film Hollywood miało być lekkie łatwe i przyjemne. Jak sami rozumiecie zwierzowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Niestety z każdym numerem (biorąc pod uwagę że obecny jest dopiero trzeci) pismo obniżało lot. Okazuje się bowiem że aby pisać lekko łatwo i przyjemnie nie wystarczy pisać o najnowszych trendach – pięciostronicowy artykuł o aktorach ze Zmierzchu jest nudny i wygląda jakby posklejano go z rożnych zagranicznych tekstów. Zresztą całe czasopismo wygląda tak jakby wszyscy na gwałt szukali tematów niekoniecznie trafnie – dwa dość obszerne teksty o Nicole Kidman czy Renee Zellweger są zupełnie nie na miejscu biorąc pod uwagę że aktorki nie mają obecnie filmów na ekranach i już zupełnie nie rozumiem co robi wielki tekst o gwiazdach kanału Disney Channel. Wygląda to wszystko tak jakby czasopismo adresowano do kilkunastolatków – jest tylko jeden szkopuł – dodają do niego dwa filmy – Piknik pod Wiszącą Skałą i Pod osłoną nieba – czyżby ktoś wyjątkowo nie trafił z promocją a może owo rozejście się tekstu magazynu z dodatkiem jest przykładem braku jasno sprecyzowanego targetu. Zresztą zwierz się nie dziwi inne czasopismo które zyskało wielką aprobatę zwierza – Movies w tym miesiącu jakoś nie wychodzi i zwierz ma poważne podejrzenia że padnie. Problem z polskim rynkiem czasopism filmowych jest prosty – na powierzchni trzymają się finansowane przez państwo (w pewnym stopniu) Kino oraz stary jak świat Film. Wszystkie czasopisma które przez lata upadały dochodząc do kilku zaledwie numerów miały ten sam problem – nie umiały zaleźć sobie niszy. Moim zdaniem jest na polskim rynku swobodnie miejsce na jeszcze jedno czasopismo filmowe z tym jednak zastrzeżeniem że musi być ono po pierwsze: tylko o filmie (większość czasopism po pewnym czasie ma w sobie recenzje wszystkiego kącik urody i brakuje im tylko przepisów kulinarnych) po drugie musi mieć poczucie humoru i wyczucie tematu. No i chyba najważniejsze – powinno być kierowane do widza inteligentnego a nie takiego któremu wszystko trzeba tłumaczyć i jednocześnie go pouczać. Jeśli ktoś mnie zapyta jakie jest najlepsze czasopismo filmowe w Polsce odpowiem bez wahania – kilkustronicowe pisemko Hit! rozdawane za darmo w kinach. Znalazłam w nim przez lata więcej inteligentnych ciekawych i co najważniejsze innych tekstów niż w całych rocznikach szanowanego Filmu
