Home OgólnieSmutek czyli o Tataraku

Smutek czyli o Tataraku

autor Zwierz

hej

Byłam dziś na tataraku Wajdy. To smutny film. Przejmująco smutny film. Nie polecam go nikomu oglądać w kinie gdzie nie można przełączyć wyjść i dać sobie spokój z tym słuchaniem o śmierci. Ale jeśli go zobaczycie nie będziecie mogli się opanować. Śmierć jest koszmarna, ostateczna i najgorsza dla tych którzy żyją. Krystyna Janda opowiadająca o śmierci swego męża sprawia że człowiek uświadamia to sobie jeszcze mocniej. Bo to przecież nie jakaś przypadkowa osoba nie postać literacka – to Janda aktorka z sukcesami właścicielka teatru której nagle w kilka miesięcy umarł mąż. Śmierć nie jest tu fajerwerkiem jest jakąś niedorzeczną aberracją losu czymś nieprzewidywalnym i nie do pojęcia. Można tylko zostać i dzwonić na automatyczną sekretarkę swojego męża by usłyszeć jego głos. Straszny to film. I smutny to film. Dla tych którzy żyją.

Powiązane wpisy