Home OgólnieSupernowa czy czerwony karzeł czyli jak wiele gwiazdy powinno byc w gwieździe

Supernowa czy czerwony karzeł czyli jak wiele gwiazdy powinno byc w gwieździe

autor Zwierz

Hej

Zastanawiałam się dziś oglądając kolejne kretyńskie zestawienie najlepszych/ najgorszych wpadek, malżeństw, domów itp. na E! jak wiele musimy wiedzieć o aktorach.  Widzicie dziś jeśli lubicie jakiegoś aktora właściwie możecie wiedzieć o nim wszystko – czy ma rodzinę, gdzie mieszka, jak ma urządzony dom, jakim samochodem jeździ, do jakich szkół posyła dzieci i jakiej marki jest jego telefon komórkowy. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze setki zdjęć robionych z ukrycia na których możemy zobaczyć jak nasz ulubiony aktor kupuje kawę i wyprowadza dzieci na spacer. Pytanie tylko po co nam to? Czy naprawdę musimy wiedzieć wszystko? Kiedy wiemy wszystko o jakimś aktorze czy naprawdę możemy podziwiać jego grę aktorską? Czy Angelina Joile nie traci nieco na ekranie kiedy przypominimy sobie że ma pół tuzina dzieci? Czy podziw jakim darzy się w Jacka Nicholsona wynika z jego zdoloności aktorskich czy z naszego podziwu dla człowieka który robił w życiu wszystkie zakazane rzeczy i miał w nosie co ludzie sobie pomyślą? Czy ci wszyscy amanci grający wielką niamiętność na ekranie nie byli by bardziej pociągający gdybyśmy nie wiedzieli że po pracy wracają do żony i dzieci? Film jest iluzją stosunkowo kruchą – ja sama oglądając filmy łapię się na tym że zastanawiam się która z cech bohatera jest cechą postaci filmowej a która aktora. Oczywiście wiem że nic się nie da z tym zrobić – kiedyś aktorów chowano przed murami cmentarzy uważając ich za nic więcej niż lepszy rodzaj prostytutek- do tego nie wrócimy
ale czasem chciałaby nie wiedzieć nic o aktorze – bo wtedy zostaje mi tylko iluzja. A niczego więcej nie chcę niż iluzji.

Powiązane wpisy