Film na mniejszą skalę czyli zwierz pozytywnie o Ant Manie

19/07/2015

Kobiety z Merkurego czyli o The Astronaut Wives Club

19/07/2015

Nikt nie wyjdzie z tego żywy czyli o kupowaniu sukni ślubnych

19/07/2015

Śluby. Hollywood ma na ich punkcie obsesję. Mają być wielkie, piękne i koniecznie planowane na tyle wcześniej by wszyscy zdążyli się zakochać i od kochać i znaleźć kogoś nowego przed dniem bicia dzwonów. Jednak sama ceremonia ślubna wcale nie jest najważniejsza. Najważniejsza jak wiadomo jest sukienka panny młodej. Być może dlatego sceny związane z jej kupowaniem to jeden z najpopularniejszych filmowych tropów w komediach romantycznych.

celebrity-wedding-dresses-tv-movies-us-weekly

Jeśli przyjaciółka pomaga ci wybrać piękną suknie to wiedz że przyjaźń  nie przetrwa do dnia ślubu

Wydawać by się mogło, że kupienie sukni ślubnej to nie jest aż tak wielki problem. Znajdujemy suknie, mierzymy suknie, kupujemy suknie. Dwie pierwsze czynności powtarzamy tak długo aż trzecia nabierze sensu. Oczywiście znalezienie absolutnie idealnej sukni ślubnej może wydawać się stosunkowo trudne ale ostatecznie panny młode codziennie idą w jakiejś sukni do ołtarza. I większość z nich raczej nie darzy nienawiścią swoich sukienek. Co innego mówią nam jednak Hollywoodzkie filmy, przekonując nas do tego jak niesłychanie istotny a jednocześnie trudny jest to moment w przygotowaniach do ślubu.

Four-Weddings-and-a-Funeral

Zabieranie uroczego zakochanego w nas po uszy anglika na kupowanie sukni ślubnej może jest wygodnie ale nieco okrutne

Zacznijmy od słynnej sceny w Czterech Weselach i Pogrzebie gdzie – jako że pan młody zdecydowane nie może oglądać ukochanej w sukni ślubnej kogo bierzemy na zakupy? To chyba jasne że śmiertelnie zakochanego w nas Anglika z którym kiedyś udało nam się spędzić noc. Wybór ten jest absolutnie idealny, bo z jednej strony – mamy pewność, że kiedy pojawimy się w nawet najbrzydszej sukience to dostaniemy odpowiednią i dowcipną reakcję, z drugiej – nasz biedny anglik zakocha się jeszcze bardziej ( o ile to możliwe) i już jeden rozwód później będziemy mogli stać z nim w deszczu i obiecywać sobie, że już nigdy więcej żadnej sukni ślubnej nie kupimy. Widownia zaś zwijać się będzie ze śmiechu tak jak zwijają się ze śmiechu wszyscy którzy przeglądając w internecie zdjęcia sukien ślubnych zwracają uwagę na ich nazwy. Oczywiście tej najważniejszej – wybranej w końcu sukni ślubnej w montażu nie zobaczymy bo najważniejszy jest zachwyt naszego bohatera gdy w końcu zobaczy swoją ukochaną. Na ślubie z innym.

runaway-bride

Serio czy gdziekolwiek we wszechświecie są jeszcze ludzie którzy się nie nauczyli, że Julii Roberts i jej bohaterkom opłaca się dawać najdroższą sukienkę w sklepie

Podobny system – choć nieco mniej wyrafinowany działa w Uciekającej Pannie Młodej. Jaki jest lepszy sposób by rozkochać w sobie cynicznego reportera niż pokazać mu własne przygotowania do kolejnego ślubu (mimo, że z poprzednich panna młoda zwiewała). A kiedy jeszcze w sklepie z sukniami ślubnymi naszą klientkę potraktuje niegrzeczna sprzedająca (która jakby nie widziała Pretty Woman i nie wiedziała jak się zachować kiedy do sklepu wchodzi Julia Roberts) to już jest sygnał by do akcji wszedł a jakże Richard Gere i obronił naszą bohaterkę, dał jej odpowiednią sukienkę (wymarzoną) do przymierzania a pod sam koniec tak zaniemówił z wrażenia że nawet gazetę czytał do góry nogami. Tylko nie zapomnijcie że samo mierzenie sukienki nie zadziała trzeba je jeszcze wzbogacić o olbrzymią dozę uroczego zachowania jak np. opowieść o tym jak ślicznie będzie się kołysała spódnica kiedy będziecie iść do ołtarza (spoiler alert: nigdy do niego nie dojdzie).

bridesmaids_03

Ważne by na zakupy zabrać grupę różnorodnych druchen, no i jasne że rozwolenienie w salonie sukien ślubnych to najzabawniejsza rzecz jaka może się zdarzyć

Oczywiście wydaje się, że zabranie ze sobą przyjaciółek czy druhen a nawet rodziny na mierzenie sukienki to doskonały pomysł. Niestety ta droga też jest najeżona przeszkodami. Jeśli nie daj boże postanowicie zmierzyć sukienkę wraz ze swoimi druhnami może się okazać, że właśnie salon sukni ślubnych będzie miejscem gdzie wszystkie na raz dostaniecie rozwolnienia po spożytym wcześniej lunchu w podejrzanej meksykańskiej knajpie. Jeśli nie wierzycie obejrzyjcie Druhny – film śmieszny bo zawiera takie niesamowicie upokarzające sceny. No i ważne by w grupie takich przyjaciółek znalazła się jedna nieokrzesana robiąca jakieś nieodpowiednie uwagi. Wtedy cała wyprawa nabiera niezapomnianego charakteru (zwłaszcza jak dodacie problemy żołądkowe). Warto zauważyć, że kiedy druhną okazuje się mężczyzna to zamiast zabierać go na zakupy sukienki, zabieramy go na zakupy bielizny (tak przynajmniej podpowiada Moja dziewczyna wychodzi za mąż).

007ILY_Lisa_Kudrow_011

Macie jakieś nieroziwązane problemy? panna młoda w czasie przymirki nie może się ruszać więc o wszystkim możecie jej opowiedzieć

Z przyjaciółkami i rodziną nie jest tak prosto jak może się wydawać. Po pierwsze – czego prawie nikt wam nie mówi – wedle filmów na pewno pokłócicie się z najlepszą przyjaciółką czy siostrą tuż przed ślubem. Na całe szczęście salon sukni ślubnych to jedno z tych miejsc w których na pewno znajdziecie czas i miejsce by się pogodzić lub nie daj boże na zawsze stracić kontakt z rodziną. W Ps I love You mierzenie sukni ślubnej (z cudowną poradą dotyczącą tego dlaczego warto mieć jednak nieco ciaśniejszy gorset) okazało się doskonałą okazją by przyjąć przeprosiny najlepszej przyjaciółki (nie mogła się cieszyć ślubem bo sama nie przeżyła jeszcze do końca swojej żałoby – co jest rzecz jasna jej winą) i jeszcze dostać od niej gratis ręcznie robione buty. Pełne zwycięstwo. W 27 sukienkach nasza Panna Młoda natomiast musiała przyjąć parę gorzkich słów od swojej siostry która jak się okazało była przywiązana do sukni ślubnej po matce która została pocięta i wprawiona (częściowo) w nową sukienkę. Jeśli chodzi o zbrodnie w filmie to chyba bardziej już nie można. Ogólnie warto stwierdzić, że jednym z najprostszych sposób unikania konieczności zakupienia sukni ślubnej jest branie ślubu w sukni po matce. Filmowe matki na całe szczęście umierają zawsze w odpowiednim momencie i prawie zawsze mają podobny gust co ich filmowe córki.

milenec-1

Wasza druhna wygląda na rozkojarzoną? Pewnie ma romans z waszym narzeczonym inaczej nie interesowałoby jej nic innego tylko wasza kiecka

Inna kwestia to mierzenie sukienki kiedy coś jest nie tak. Np. Kiedy nasza najlepsza psiapsiółka i prawdopodobnie główna druhna cały czas zamiast się nam przyglądać i kibicować rozpamiętuje moment w którym na swoje nieszczęście poznała nas z naszym narzeczonym. Rozpamiętuje bo poza zwykłą zazdrością ma jeszcze na sumieniu romans z tymże. Co więcej – może się okazać – jak w filmie Pożyczony Narzeczony, że to wszystko nasza wina, bo nie byłyśmy wystarczająco dobrze dobrane do narzeczonego. Innym powodem dziwnych zachowań w czasie przymiarki może być np fakt, że na pierwszej stronie gazety szczęśliwa panna młoda dostrzeże zdjęcie swojego ukochanego z czasów nastoletnich. I choć malowniczo straci przytomność (szok i niedowierzanie – trudno się dziwić skoro miłość z czasów młodości wygląda kropka w kropkę jak Ryan Gosling) to właściwie już przymiarki nie są potrzebne bo wiadomo, że ślubu nie będzie. Tak przynajmniej uczy nas Pamiętnik.

2539.jpg Notebook ,   November 6, 2003 Photo by Melissa Moseley/newline.wireimage.com To license this image (1782199), contact FilmMagic: +1 310-458-1423 (tel) +1 310-917-1288 (fax) sales@filmmagic.com (e-mail) www.filmmagic.com (web site)

Szukacie odpowiedniego momentu by efektownie zemdleć? Polecamy salon sukien ślubnych

Oczywiście bywają przypadki w których cena nie gra roli – pragniemy najpiękniejszej sukni na świecie i po przymierzeniu setek (choć nie w salonie ślubnym a na sesji zdjęciowej) cudownych modeli możemy ostatecznie zdecydować się na ekstrawagancką suknię od Vivienne Westwood. Co prawda grosza za nią nie dałyśmy ale nadal możemy się nią cieszyć. Choć niestety potem to właśnie na nią a nie na nasze zachowanie zostanie zwalone niepowodzenie ślubne. Na całe szczęście mamy jeszcze w szafie skromny kostiumik. Tak przynajmniej układa się historia w filmowym Seksie w Wielkim Mieście. Inna sprawa, że czasem na wymarzoną sukienkę nas nie stać. Wtedy potrzebne jest odpowiednie samozaparcie. Idealną sukienkę znajdujemy w drogim sklepie a potem wraz z przyjaciółkami wybieramy się na wyprzedaż. Oczywiście żeby dostać idealną sukienkę z przeceny potrzebujemy siły woli, podstawowych umiejętności przydatnych w zapasach i koniecznie gwizdka. Przynajmniej taki zestaw polecają Przyjaciele. Oczywiście czasem wcale nie musimy szukać sukienki tylko sukienka znajduje nas. Jeśli nasza przyjaciółka ma wziąć ślub w sukni po swojej matce to dlaczego my mamy nie kupić tej ślicznej kiecki od Very Wang – nawet jeśli to bardzo ekstrawagancki wydatek. Zwłaszcza że jak uczy nas Gossip Girl, jeśli na kilka tygodni przed ślubem rozpłaczemy się w salonie w sukience (mamy powód – wychodzimy za człowieka którego nie kochamy ponieważ złożyłyśmy przysięgę by Bóg ocalił mężczyznę którego kochamy) to dostaniemy natychmiast inne do wyboru i spotkamy się z pełnym zrozumieniem,że czasem musimy zmienić sukienkę tuż przed ślubem. Z kolei jeśli naprawdę nie należy nam na ślubie i bierzemy go tylko dla amerykańskiego obywatelstwa to wcześniej czy później zostaniemy zmuszone do mierzenia pięknej sukni przechowywanej w rodzinie. Łzy przyszłych teściowych i babć w zestawie. Tak przynajmniej układają się losy sukienkowych zakupów w Ślubnych Wojnach i Narzeczonym Mimo Woli.

13

Jeśli facet zwieje sprzed ołtarza możecie powtarzać. To nie ja to ta sukienka

Warto pamiętać, że mierzenie sukien ślubnych tylko pozornie wymaga posiadania narzeczonego. Jak uczy nas Wesele Muriel wystarczy wejść do salonu ślubnego, podać datę ślubu i dopisać jeszcze jakąś smutną historię o chorej matce czy siostrze a nie tylko pozwolą nam zmierzyć sukienkę ale na dodatek jeszcze zrobią ładne zdjęcia. Ogólnie powinniście też pamiętać, że sukienki można mierzyć wszędzie nawet w szpitalu – czego z kolei uczy nas Grey’s Anatomy. Jedno natomiast jest absolutnie pewne – nie przymierzajcie sukienek jeśli macie jakiekolwiek problemy z miłością czy związkami- może się to dla was skończyć atakiem paniki jak w serialowym Seksie w Wielkim Mieście. Z kolei Przyjaciele ponownie zapewniają nas że nie ma dla kobiety przyjemniejszego popołudnia niż usiąść sobie na kanapie w sukni ślubnej i popijając piwo oglądać telewizję. Bez narzeczonego za to z przyjaciółkami.

muriel01

Naprawdę narzeczony jest najmniej potrzebnym dodatkiem do przyjemności mierzenia sukien ślubnych

Jak same widzicie – kupowanie sukni ślubnej to nie lada wyzwanie. Fakt, że ktokolwiek dożywa do końca przymiarek należy traktować jako cud. Zwierza zresztą do tego wpisu natchnęły jego własne przeżycia. Zwierz co prawda ślubu nie bierze ale był wczoraj jako ta druhna, świadkowa czy przyjaciółka na mierzeniu sukienki. Przyszła Panna młoda weszła do przymierzalni, zmierzyła sukienkę, wyszła z przymierzalni i oświadczyła że kupuje. Całość zajęła pięć minut a potem mając sporo wolnego czasu można było się udać na kawę i przez dwadzieścia minut wybierać w sklepie z tanimi rzeczami plastikowe okulary przeciwsłoneczne. Ponoć kupienie pierwszej sukni w pierwszym sklepie to pobicie rekordu ale zwierz powie szczerze – dobry to rekord do bicia. Ostatecznie bowiem niezależnie czy sukni szuka się latami czy pięć minut na samym końcu najważniejsza jest zadowolona z siebie posiadaczka sukni, która co chwilę się uśmiecha gdy tylko o niej mówi. Co najwyraźniej wskazuje, że j nie widziała jeszcze wszystkich komedii romantycznych w których sukienka co prawda zostanie założona w dniu ślubu ale zanim dojdzie co do czego to do kościoła wpadnie ten jedyny prawdziwy ukochany na koniu i powiezie ją w siną dal. Dlatego najważniejsze są buty. Zwierz proponuje do konnej jazdy.

Ps: Zwierz obejrzał do tego wpisu bardzo bardzo wiele klipów z filmów poświęconych ślubom i jedno naprawdę jest w nich bardzo spójne. To jak bardzo na drugim tle są mężczyźni. Poza przypadkami kiedy sami bohaterowie się wahają czy na pewno wziąć ślub, w większości przypadków są tylko tłem i prawie mogłoby ich nie być.

Ps2: Film „Pan” przetłumaczono na polski jako „Piotruś. Wyprawa do Nibylandii”. Zdaniem zwierza osiągnięto tym samym absolutne mistrzostwo – udało się zrobić tytuł w którym z wielkim staraniem ominięto słowo użyte w tytule (nawet nie Piotruś Pan). Serio dystrybutorze, czy naprawdę myślisz że jakby polski tytuł był taki jak angielski to wszyscy myśleliby że to film o jakimś Panu? Plus to naprawdę brzmi jak nazwa niskobudżetowego filmu dla dzieci z lat 80. Zwierz wie dlaczego się dziwnie tłumaczy tytuły (kasa misiu kasa) ale serio, to nie jest tak, że można filmom nadawać zupełnie dowolne tytuły. Zwłaszcza, że jeśli ktoś spojrzy na film z tytułem polskiego producenta to jako żywo nigdy się nie dowie, że to produkcja z b. dobrą obsadą, w reżyserii twórcy Pokuty która ma ambicje jednak być czymś więcej niż filmem dla dzieci. Skoro ludzie nie chodzą do kina bo dystrybutor wybrał kretyński tagline to tym bardziej nie pójdą na film który kojarzy się z czymś tandetnym

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Zwierzu, ja i moje przyjaciółki zainspirowałyśmy się właśnie ‚Przyjaciółmi’ i odcinkiem, gdzie dziewczyny siedziały w kieckach ślubnych i piły piwo, że na naszą coroczną imprezę na motyw przewodni wybrałyśmy ślub i wystroiłyśmy się w suknie ślubne :p polecam! :D ale tylko z dodatkiem alkoholu ;p
    https://instagram.com/p/w0-Kmzmn1L/?taken-by=princess_olaf

  • Wazon

    Bardzo ciekawy wpis, ale ZWIERZU, zapowiedziałaś, że w niedziele nie będzie wpisów i teraz mało kto go przeczyta ! Odeślij jutro ludzi do „wczoraj”, bo temat fajny i szkoda. ! Poza tym – czemu dopiero, jak wynika z tekstu, można by włożyć sukienkę matki ? Niechby sobie żyła ! Chyba, że czeka na swój kolejny ślub i ciucha nie chce pożyczyć.
    Bardzo mi się podoba panna młoda, która umie w 5 minut kupić sukienkę. Chyba ją znam ?

    • Założenie chyba jest takie, że jak już znajdziesz Tę Jedyną (sukienkę, rzecz jasna), to trzymasz się jej pazurami i dopiero jak zejdziesz z tego świata, dostęp do kiecy jest wolny. To trochę jak zabicie smoka, żeby móc dojść do księżniczki, no bo niby czemu nie dałoby się temu smoku przebiec pod ogonem, kiedy będzie spał…

      • Ginny

        Shekowi się udało…

  • Magda Ch

    Zwierzu, okrutny…

  • Tores-

    Ja też na swoją suknię ślubną trafiłam w pierwszym sklepie, do którego weszłam, niemniej jednak później, dla przyzwoitości oraz rozrywki, pochodziłam jeszcze trochę po innych i pomierzyłam :)

  • Uwielbiam Zwierza <3

  • Asia

    Ja mam na koncie taki rekord, Zwierzu ! Mało tego, że kupiłam suknię w pierwszym sklepie, to jeszcze była to suknia na pierwszym manekinie przy wejściu ! Ona tam na mnie po prostu czekała. Tak działa Przeznaczenie ! :)

  • nela

    Zwierzu, świetność tej noty nie umniejsza tego że okrutne to jestpisanie okrótny. Ach, wiem że masz dyscośtam, tam tylko jęczę. Ciekwa uwaga o nieważności narzeczonych, nigdy tego nie zauważyłam, a coś w tym jest

    • Ev

      Nikt nigdy nie zauważa, tacy są nieważni! ;)

    • Inochi

      A właśnie zauważyłam, że większość panien młodych tych realnych, a nie tylko tych z ekranów kin mówi „zawsze marzyłam”, „chcę” i „ja” podczas przygotowań do ślubu i wesela. :).

  • Autumn_Witch

    Zwierz zapomnial, ze nie wazne jak piekna i idealna jest mierzona suknia slubna i tak na slubnym kobiercu bohaterka stanie w innej :D.

  • No i te dramaty, kiedy okazuje się że tren miał być wyszywany perełkami w odcieniu różowym, a jest szaroróżowymi ;). Honestly, mam zawsze wrażenie, że ślub jest traktowany jako ostatnia okazja przebrania się za księżniczkę. Ale ja swój brałam w garniturze, więc nie jestem typową przedstawicielką.

    • Ev

      Nie tylko ostatnia, ale dla wielu pierwsza :) Przy czym naprawdę niewielu kobietom pasuje styl księżniczki, większość wygląda potwornie sztucznie.

      • Wydaje mi się, że każda dziewczynka choć raz została księżniczką/królewną/królową na jakimś balu przebierańców czy innej imprezie w przedszkolu :).
        Ciężko nie wyglądać sztucznie, jeśli na codzień nie nosi się sukien z takiej ilości materiału. To wymaga praktyki, której współcześnie nie mamy.

  • Scarlet Dragon

    Gdyby ktoś chciał to mieć wszystko w jednym miejscu i w natężeniu maksymalnym to jest taka seria w typie reality show bodaj na TLC co się zwie „Salon sukien ślubnych”. Gdy Zwierz to wszystko opisał w jednym miejscu to ta seria była moim pierwszym skojarzeniem LOL.

  • 100krotna

    Jestem jeszcze lepsza od twojej przyjaciółki, bo kupiłam sukienkę ślubną nie planując i nie mając jeszcze ustalonej daty ślubu, jadąc z siostrą do kina na Star Trek: Into Darkness. Do ślubu doszło, ale to pewnie dlatego, że sukienka była tylko do kolan ;-)

  • Beryl Autumnramble

    https://www.youtube.com/watch?v=fW_iMsz2tg4 – jak dla mnie to pozostaje najsłodszą sceną kupowania sukni ślubnej.

  • Anna Gąsiorowska

    https://youtu.be/sOcaQ_XFoAI lubię też tę scenę ;)

  • Najbardziej mnie przerażają koleżanki, które datę ślubu mają wyznaczoną na 2017, a już urządzają sobie „imprezki” w salonach sukien ślubnych, oczywiście, z wianuszkiem własnych koleżanek, które będą w odpowiednich momentach wzdychać. No, ale może to ja się nie znam ;D
    Wpis przypomniał mi cytat z mojej ukochanej telenoweli (One Tree Hill), gdzie właśnie jedna z bohaterek szykowała się do ślubu i zamarzyła jej się suknia „połączenie Wery Vang i Królewny Śnieżki”. I tak sobie teraz myślę, na ile popkultura wypaczyła nam obraz ślubu, bo większość z nas chce sobie księżniczkować tego dnia i ciekawe, na ile faktycznie tego chcemy, a na ile filmy i duet pinterest/tumblr pokazuje nam, że tak trzeba.