Home OgólnieSto milionów fanów nie może się mylić czyli filmy które nie dostaną Oscara

Sto milionów fanów nie może się mylić czyli filmy które nie dostaną Oscara

autor Zwierz

Hej

Ostatnio oglądając Titanica (zwierz ma słabość do 3/4 tego filmu – kiedy statek zaczyna tonąć zwierz ziewa i wyłącza film dzięki czemu oszczędza sobie widoku tej pięknej katastrofy) przyszło zwierzowi do głowy że każda dekada ma swoje wielkie filmy tzn. z wielkim budżetem, wielką widownią i najczęściej workiem nagród. Titanic był takim filmem dla lat 90 zaś dla pierwszej dekady XXI wieku był to Władca Pierścieni. Jednak wszystkie te filmy łączy jedno – wór nagród za scenografię kostiumy charakteryzację i efekty i mała ilość nagród dla ludzi tzn. aktorów reżyserów czy scenarzystów (Titanic jest tu wyjątkiem ale powiedzmy sobie szczerze też aktorskich nagród nie dostał). Zwierzowi przyszło do głowy że to ciekawy paradoks – filmy które widzą miliony i które przynoszą miliony (jeśli nie miliardy) nie dostają tych najbardziej prestiżowych nagród – cóż z tego że Johnny Depp jako Jack Sparrow stworzył na nowo postać pirata – i tak nie było szans by dostał swojego Oscara za rolę pierwszoplanową  choć nikt chyba nie miał wątpliwości że ta rola jest popisem aktorskiego geniuszu. Heath Ledger dostał Oscara za rolę Jokera po części ze względu na swój talent ale chyba zdecydowanie bardziej ze względu na swoją niespodziewaną śmierć. Między innymi dlatego zwierz lubi MTV Movie Awards – tam docenia się wielkie hity które widziały miliony i które wywołały większe emocje niż niejeden nagrodzony Oscarami ambitny film. Ktoś zarzuci mi zapewne że chcę obniżyć poprzeczkę i wziąć wyniki z box office jako wyznacznik wartości filmu. Oczywiście zwierz zdaje sobie sprawę, że wielkie filmy zasługują na wielkie nagrody ale czasem przypominam sobie rok w którym gospodarzem Oscarów był Chris Rock – w ramach dowcipu poszedł do Multipleksu i zapytał widzów co sądzą o nominowanych filmach. Niestety nikt ich nie widział – za to chętnie rozmawiano o tych których nawet nie było na szerokiej liście nominowanych. Oczywiście nie zachęcam by dawać Oscary pierwszemu lepszemu popularnemu filmowi ale produkcje komercyjne robią się co raz lepsze – baa nawet ekranizacje komiksów zaczynają się ocierać o problemy moralne. Więc może już czas. Bądź co bądź to tylko kino

Powiązane wpisy