Hej
na początku uwaga nieco na marginesie. Mam stosunkowo nowy telefon. Czegóż on nie potrafi – mogę na nim słuchać muzyki, przeglądać strony internetowe, pisać w ułatwionym Wordzie,robić zdjęcia katalogować pliki łączyć się z moim komputerem bezprzewodowo, liczyć, przeliczać waluty oglądać pliki video w popularnych formatach a nawet czytać dokumenty z rozszerzeniem pdf. Innymi słowy cudo. Co nie zmienia faktu, że kiedy widzę te śliczne dotykowe ekrany chciałabym go wymienić. Wiem że to czyste szaleństwo ale jest to też dobry przykład jak rynek przyśpiesza i kreuje nasze potrzeby. Kiedyś mój obecy telefon byłby jakimś abstrakcyjnym szcztem marzeń. Dziś jest przestarzały bo ma klawisze.
No ale do rzeczy. Jak może wiecie największym hitem ostatnimi czasy jest twitter. W skrócie oznacza to że ty wysyłasz wiadomości a wszyscy zainteresowani je czytają bezpośrednio na swoim telefonie. Ćwierkają wszyscy – sławni nie sławni młodzi i nieco mniej młodsi. Oczywiście wiadomości powinny być elektryzujące albo plotkarskie ( coś jak Gosspi Girl na żywo) Muszę przyznać że dotychczas starałam się być na topie – modne grono – dołączyłam, mody facebook – dołączyłam, modna nasza klasa – dołączyłam, modne myspace – przeglądałam ale to mnie pokonało. Ne mam energii na kolejną zabawę społecznościową. Nie chce mi się pisać smsów i nie chce mi się ich czytać. Wogóle mam już dość tego że po jednym fenomenie medialnym natychmiast pojawia się drugi. Niedługo pewnie trzeba będzie się jakoś dołączyć do tej społeczności żeby być na czasie. Chyba uznam że jestem stara i sobie daruje. W końcu kiedyś trzeba się zestarzeć .
